Śliczna mała, młodziutka to mam nadzieję szybko znajdzie domek, a jak na dt nie tęskni.
Kolejna kretynka, która nie jest w stanie ;pojąć, że to nie pluszowa zabawka na baterie, która da się wyłączyć i do tego rośnie osiągając dość pokaźne rozmiary, a podrostek każdej rasy jest mało obliczalny nawet jak w miarę ułożony i im wiekszy tym trudniej. Mam właśnie ogormnego siniaka przez pół reki zafundowanego przez moje "małeństwo", skutki zabawy. Ale doceniam, że pani zdecydowała się suńkę oddać zanim nie zadziało sie cos złego i suńka jest jeszcze do opanowania, choć trochę zdrowego rozsądku zachowałam szoda, że dopiero teraz a nie jakieś 5 miesięcy temu zanim się zdecydowała na doga