Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. A może warto było nie dopatrywać się czegoś niepokojącego w zachowaniu psa, ale także dobrze przenanalizować nawet z psychologiem zachowanie dziecka. Dobrze, że właściele zachowali zdrowy rozsądek i poprosili o pomoc w znalezieniu domu, a nie oddali go w kolejne przypadkowe ręce. Vipo jeszcze jakis czas będzie u Alli, zagląda tam Aneta, Małgosia i jeszcze inne osoby, to będzie wiadomo jak reaguje na obcych, a dla bezpieczeństwa dom bez dzieci. Jest prześliczny, pewnie szybko znajdzie domek
  2. Też się wzruszyłam, i ciesze ogromnie, powtórzę w całej sytuacji to Vipo był ofiarą. Allu powodzenia, jestem z Wami myślami i sercem
  3. Cudownie, Allu nawt nie masz p[okęcia jak się cieszę razem z Wami
  4. Może do wody mu troszkę mleka dolać, i z ręki np. kawałek parówki cielęcej, wiem, to nie koniecznie najlepszy wybór, ale takie frykasy może zanęcą, woda może stać cały czas w końcu podejdzie, mieliśmy taką znajdę onkę, ona tak ok. pół roku tęskniła leżała wpatrzona w dal martwym wzrokiem, trafiła do nas w bardzo kiepski stanie skrajnie wygłodzona właściwie na pograniczu śmierci, nie mogłam czekać aż sama zechce delikatnie jest do pyska wkładałam, po dwóch dniach wypluwania trzeciego połknęła, byłam przeszczęśliwa, bo jeszcze dzień i tylko kroplówki by ją przy życiu utrzymały, po miesiącu podniosła głowę i spojrzała na mnie, a po pół roku zamerdała ogonkiem, wiem jak wygląda tęskniący załamany pies i wyobrażam sobie co Alla czuje
  5. W stado 4 dorosłych samców, nierealne :)
  6. [quote name='tu_ania_tu']Alla będzie do końca życia pamiętać moment gdy Vipo zamacha na jej widok z radości ogonem[/QUOTE] Dlatego Aniu ja jeszcze dorosłam, żeby wziąć psa na tymczas, bo po takiej chwili nie wiem czy potrafiłabym się z nim rozstać, podziwiam Allę i nie tylko, ale wszytskich innych borących psa na tymczas. Już taki miałam dla Patii charcicy i została
  7. I najlepeij mieć włącznik i wyłącznik i zdalne sterowanie. Uczymy zwierzęta róznych zachowań, a warto byłoby uczyć się też od nich i n ie mam tu na myśli naszej garstki myślących inaczej, ale ogólnie ludzi. Cieszy mnie tylko jedno, że uporem maniaka i narażaniem się na różne epietety (co mi wisi jak kilo kitu u sufitu) troszkę ludzi w okolicy zaraziłam swoją głupotą i z pomocą wetów w każdej palcówce oświatowej organizowane są spotkania na których dzieciaki ucza się jak zyć z psem, a wośrodku kultury w którym pracuję zajęcia "4 łapy psa" są co dwa tygodnie. prowadza je dziewczyny z funadcji chyba jak pies z kotem, na zajęcicach obowiązkowo są psy, niedawno zbieraliśmy dary dla schroniska, a dzieciaki brały udział w konkursie plastycznym na plakat zachęcający do adopcji nie kupowania
  8. Aniu u mnie taki terytorialny pies i do obcych nieufny, byłby skarbem, na moim odludziu
  9. [quote name='tu_ania_tu']nie, nie wiem w jakich okolicznościach do pierwszego razu doszło. Ostatni raz był podobno na zasadzie: pies leży na posłaniu (śpi, przysypia, nie wiem), mały idzie do niego, bo już miało być między nimi ok, dotyka go a pies wyskakuje. Aniu, nie pytałam o szczegóły. Jak by to nie wyglądało to jest jasne ze do małych dzieci a w szczególności chłopców Vipo isć nie może[/QUOTE] [quote name='Alla Chrzanowska']Ja znam. Było to w lipcu. Vipo miał czworonożnego przyjaciela, owczarka niemieckiego, który wówczas umierał, Vipo żył w stresie, tracił przyjaciela, z którym żył od szczenięcia. Na podwórku chłopak rzucił piłeczką, Vipo ją złapał, chłopak chciał mu ją zaprać, pies warknął.[/QUOTE] Doczytałam już po moim wpisie, nie znam rodziny całej, nie znam dziecka, nie znam Vipo, nic nie moge powiedzieć dopiero poznając wszystkich mogłabym cos konkretnego podpowiedzieć, ale to zmienia faktu, że Vipo mi najbardziej szkoda bo tak naprawde to on jest ofiarą
  10. [quote name='tu_ania_tu']tak, napisał do mnie i do dziewczyny która się ze mną skontaktowała w sprawie Vipka[/QUOTE] To miłe z jego strony, widać, że nie jest mu obojętny los Vipo, coż nie jest sam, ma rodzinę, może był posatwiony pod murem i musiał dokonać trudnego wyboru, może faktycznie wystraszył się o bezpieczeństwo syna, nie znam okoliczności zdarzenia, jednak psa mi w tym wszystkim najbardziej szkoda
  11. Mam złe wieści od Maxa, potrzebne są kciuki dziewczyny [COLOR=#000000][FONT=verdana]Witam. Niestety nie mam dobrych wieści. Max jest w kiepskim stanie- walczymy z babeszjozą [/FONT][/COLOR][IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG][COLOR=#000000][FONT=verdana] Mam nadzieje że wygramy walke. Trzymajcie kciuki za Maxa. Mam nadzieje że będzie wszystko dobrze że damy rade...nie wyobrażam sobie że mogło by być inaczej..[/FONT][/COLOR][IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/ic_placz.gif[/IMG] Kopiuję z molosów [COLOR=#000000][FONT=verdana]Witam. Niestety nie mam dobrych wieści. Max jest w kiepskim stanie- walczymy z babeszjozą [/FONT][/COLOR][IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG][COLOR=#000000][FONT=verdana] Mam nadzieje że wygramy walke. Trzymajcie kciuki za Maxa. Mam nadzieje że będzie wszystko dobrze że damy rade...nie wyobrażam sobie że mogło by być inaczej..[/FONT][/COLOR][IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/ic_placz.gif[/IMG] Max trzymam kciuki do baiłości tyle przeszedłeś, chłopie nie daj się teraz walcz
  12. [quote name='Alla Chrzanowska']On to mam nadzieję, że szybko się ogarnie, ale ja... Dźwięk, jaki Vipo wydał, kiedy usłyszał, że samochód jego pana odjeżdża, do końca życia będzie mi się śnił po nocach...[/QUOTE] Allu serce się ściska, ale trzymam mocno kciuki, jak chłopak się troszkę ogranie i Tobie będzie lżej, a jego radość udzieli się Tobie
  13. Allu powodzenia zyczę Wam wszystkim, serce mi pęka jak czytam i patrzę Dag w potocznym mniemaniu kaukazy są agersywne i niebezpieczne, wiem, ze to krzywdzące dla rasy bo w sumie to takie wielkie miski do przytulania, a to że bardzo duzo jest agersywnych to wina ludzi i niewłaściwiej selekcji i bezmyślnego wychowania, niestety opinia jest i trudno ja zmienić. Niedawno u nas amstaf czy pitbul już nie wiem pogryzł dziecko i szukali takiego psa, przez co problemy miała znajoma bo ma boksera i na nieszczęście dla niej pręgowanego i padło podejrzenie, że to jej pies, ale teraz pewnie kazdy w okolicy pregowany pies będzie mial pojechane. sami borykalismy się z problemem haskiego, po okolicy biega ich sporo bo nawiewają, słyna z tego, że polują i na naszego padło, że kury dusił, pogryzł konie, kozy, nie wiem co jeszcze. Przy podjerzeniu pogryzienia kóz zapronowałam, że pojadę z wtwem ten zbada oceni i ja pokryje koszty leczenia, to okazało się, że nie pogryzł tylko biegał po łace i pewnie mogły się wystraszyć, a przy rzekomo napadnietych koniach poprosiłam, żeby włascieleka koni złapała psa napadającego jej konie i przjechała do mnie do domu bo pies jest ze mną w domu może sobie porówna, zaczęła się wykręcac, że to może było wczoraj. Akurat byłam w domu bo miałam zapelnie płuc i psy ze mną siedziały od tygodnia, to ją zbiło z tropu, w koncu okazało się że faktycznie biega haskopodobny ale wychudzony i to nie nasz pies. Mam psy znaczne, duże i zadbane i to też ludziom przeszkadza na wsi, bo jak mozna takie cielaki trzymać, gdybym miała zwykłego łańcuchowego kundla to pewnie nawet jakby zwiał nikt nie probowałby dociekać czyj może być. Przy takie lokalnej mentalności czekam tylko jak będzie telefon, ze dogi kogos zaatakowały. Bo juz parę pytań miałam czy mi pies nie uciekł, bo w okolicy biega taki wielki, ale ten wielki to nawet koło doga nie stał, ani jego matka nie zapatrzyła się na żadnego doga jak była szczenna, zwykły wielki czarny kundel. Samo zycie i pewnych streotypów się nie zmieni. To tak jak mi tłumaczyła pewna kobieta, ze psa do domu nie wpuści, bo pies zawsze ma pchły i duże psy zawsze koty zagryzają. Pokazałm jej zdjęcie moich z kotami, to stwierdziła, że pewnie sa specjalnie szkolene, a ją nie stać na takie szkolenie dla psa. Takich stereotypów jest od groma. bernardym musi być w zamknięciu, bo na niego to się nigdzie obrozy nie kupi, bo takich dużych nie produkują, szkoda słów
  14. Serce peka jak sie czyta, kolejny biedak, popkrzywdzony bez bark myślenia i przemyslenia czy powinno się mieć psa i to tak dużego.........chciałam jeszcze cos napisać ale nie potrafię
  15. Cieszymy się bardzo z sukcesów Cirilli :)
  16. Trzymam kciuki Allu, zeby wszystko się udało, pies piękny, a charkterem przypadłby do gustu mojemu TZtowi, taki kaukazi charakter miał nasz srajdek Beberbel
  17. Jak brali albo kupowali Scoobika to był malutki, szkoda, że nie kupili pluszowego na baterie, bo taki nie rośnie. a jak się znudzi to można w kąt odstawić i nie trzeba się nim zajmować. Może złośliwa jestem ale od tygodnia nie ma dnia, żebym jakiemuś dziecku albo rodzicowi nie tłumaczyła, że żywy p[iesek to nie jest dobry pomysł na prezent od Mikołaja, ilu uda mi sie przekonać nie wiem, przecież szczeniaczki są takie fajne, malutkie i słodkie. Jednej z mam zaproponowałam, żeby w ramach przyzwyczajania do szczeniaczka w domu dziecko codziennie przed szkołą i zaraz po szkole poszło na spacer z psem, który jest w kojcu koło domu i sprzątało z qooopek kojec i dawało jeść. To się dowidziałam, że jest za małe, a pies za duży, a do domu chcą malutkiego yorka o litości
  18. [quote name='Maryna']Na górze 3 od lewej jak figurka porcelanowa wygląda:-)[/QUOTE] To Celebron mieszka w Austarlii
  19. [quote name='Alla Chrzanowska']Wieści od Maniusia:) [COLOR=#000000]Maniuś jest już po zabiegu usunięcia przepukliny czuje się bardzo dobrze ,muszę go wyprowadzać na smyczy bo tak biega i szaleje że boję się żeby nie pozrywał sobie szwów .Już w sobotę 3 godziny po zabiegu czuł się jak młody bóg. Jedyne czego się boi to zastrzyki a to go jeszcze czeka do poniedziałku , i jak zobaczy strzykawkę to wtedy chowa się gdzie tylko może . [/COLOR][/QUOTE] Fajnie, że Maniuś tak dobrze trafił :) i ma taką kochana rodzinkę :)
  20. [quote name='Alla Chrzanowska']Cirilla odnosi duże sukcesy wystawowe w Rosji:)[/QUOTE] Wiemy, wiadomości mamy na bieżaco albo z samej Rosji albo od Kasi :) FB bardzo w tym pomaga :)
  21. Chłopcy to Celebron, Conor, Caramon, Cedric i Cormac, a dziewczyny Cintra, Cirilla, Calipso, Cosmo, Calanthe, Cymeria, Cleo, Cynthia, Centruria. Narazie dzieciaki zdrowo rosna, jedynie mankamentem są oczka, ale to pewnie pokłosie budowy i fałdów skórnych, kilka ma spore sukcesy. Cały miot jest dość wyrównany, nasza drobina dogoniła resztę. Rozrzuceni są po świecie bo m.in. Meksyk, Australia, Floryda. W domu zostały dwie siostry i o nich wiem najwięcej. W całym miocie nie tylko wyglądem ale też charakterologicznie najbardziej podobni sa Cormac i Cleo i może jeszcze Cymeria, niezłe ziólka :) i dość pomysłowe, takie żywe srebra :). Właśnie tak sobie siedze i myślę czy nie ześwirowałam, ale pamiętam jak czeka się na ukończenie pierwszego roku przez własne rodzone dziecko i teraz czuję dokładnie to samo, a nawet bardziej, bo tamta radość była wspolna rodzinna, a ta jest moja osobista, nikt inny w rodzinie ani najbliższym otoczeniu domowym nie odczuwa tego tak jak ja. Rany jak je wszystkie kocham
  22. Dziękujemy za zyczenie, a tu całe rodzeństwo w komplecie, na dużym zdjęciu głównym Cormaczek jest piwerwszy od lewej a ugóry piaty od lewej jakieś pół roku później :) [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1453318_632800703429993_640201738_n.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...