To zależy czy w mieście z nim bywali czy tylko koło domu biegał. Na nas dzis wyskoczył jakiś mały szczekliwy srajdek sam był i leciał w naszą stronę, skręciłam z chłopakami, Tosiu spoko, tylko Korniszonek osiołka zrobił, bo on jest na etapie, że z każdym musi się zapoznać, a jeszcze jak to się rusza i dźwięki wydaje to może nyć fajna zabawa, dla niego oczywiście, bo dla drugiego stfforka niekoniecznie, młody jest raczej cięzki i mało delikatny, mógłby przygnieść