Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. ....................
  2. (*) (*) (*)..........................
  3. Przeczytałam wcześniej na FB....................
  4. Ja też............
  5. Arlekiny zawsze mogły, to merle niedawno uznano, bo wcześniej to było niewłaściwie umaszczenie A maluszki przesłodkie, nie wychodziłabym od nich :)
  6. To bardzo dobrze, że jeszcze zaczął się podnosić
  7. Vipo jest śliczny U mnie Tosiu waży 70, a Cormac jak miał 10 miesięcy wazył 63, teraz nie wiem, jak wybierzmy się do lecznicy w odwiedziny to zważę
  8. [quote name='1izabelka1']Wydaje się że koopka już dawno powinna być zbadana , to tak jakby podstawowe badanie są , siuśki koopki i krew a potem reszta . Bałam się o chłopaka ale może to był jakiś przełom przed polepszeniem oby tak było , mocno trzymam kciuki za małego[/QUOTE] Zgadzam się, jak ja diagnozowałam swojego psa, to sama wymogłam badanie kału, ale wczesniej wykonałam dziesiatki telefonów do Ani, Kasi, Alli, Joli i jeszcze paru innych osób, bo czuałam, że stoję w martwym punkcie, a wet tez nie wiedzial co robić. Było to badanie bardziej profilkatycznie, na szczęście nic niepokojącego nie wykazało
  9. Przeczytałam zarzuty i krytykę jaka się pojawiła i jest mi bardzo przykro, choc może ja w tej grupie dla Księcia zrobiłam najmniej. Bardzo zabolało mnie, że zbierane są pieniądze a dla psa nic się nie robi. Za te pieniądze kupowana jest przecież specjalistyczna karma, na którą żadnego chroniska nawet najlepszego nie stać, koszty dokładnie opiane są na wydarzeniu na FB. A co do badań i sposobu leczenia i diagnozowania, to trzeb zaufać miejscowym wetom, bo oni widzą pa codziennie i wiedzą co dla niego jest inwazyjne a co nie, może byc tak, że nawet krwi nie da się pobrać. Pies trafil do schroniska w stanie agonalnym z zesztywnieniem mięsni jak po ataku padaczki, a jednak poowli zaczyna się ruszać, podnosi głowę, merda ogonem jest iskierka nadziei, że z tego wyjdzie, choć istnieje nadal zagrożenie życia. Dziewczyny robią co mogą, a nikt jest cudotworcą ani nie ma rentgena w oczach, żeby wiedzieć wszystko i zawsze podejmowac tylko słuszne decyzje. Zdiagnozować doga wcale nie jest łatwo o czym przekonalam się w tym roku osobiście, większość lekarzy leczący małe zwierzęta mowi wprost, że z dogiem nie ma doświadczenia, a on jest bardzo duży i jego wyniki mogą się nieco różnić od wyników innych ras (taka specyfika psów ras olbrzymich). U nas na szczęście wyglądało to groźniej niż było, a udało dzięki anielskiej cierpliwości dziewczyn właśnie Alli, Joli, Ani bo zamęczałam je telefonami co dalej. Bardzo pomogła mi też Kasia wysyłałam do niej wyniki mailem i ona konsultowała to z lekarzem, który od lat prowdzi jej dogi, sami lekarze okazali się pomocni bo konsultowali bezpłatnie, pomagał mi tez w konsultacjcach lekarz, który operował jednego z mpoich dogow adopcyjnych. Przy takim konsylium nie mogło byc pomyłki. Ale to nauczyło mnie tez pewnej pokory i cierpliwości i trwało w czasie. Teraz wiem, że nie zawsze można natychmiast postawić diagnozę, co wcześniej wydawało mi się oczywiste. Umieszczenie psa w klinice owszem, ale koszty są wtedy gigantyczne, nawet przy rozsądnej cenie bo doga trzeb liczyć zawsze w dawkach i rozmiarze xxxxl. Trzymam kciuki i wierzę, że się chlopakowi jednak uda. Krtyka konstruktywna jest potrzebna, ale pomysły, sugestie, że może jeszcze srobić takie czy inne badanie, albo porada osoby, która miła podobne problemy z psem, a nie zarzuty, że nic się nie robi, robione w tej chwili jest tyle ile można
  10. Stroiki śliczne, ale już ich nie ma
  11. Cały czas trzymam kciuki za małego
  12. Kurcze, nic nie potrafię podpowiedzieć
  13. Ja niestety też mam samcze stado i nie mam mozliwości oddzielenia, a patrzę teraz na Geralda spiącego u moich nóg i płakać mi się chce, szkoda mi Stefana
  14. Śliczna para, a ta ładniejsza połowa tej pary, też jest szczególnie bliska mojemu sercu :)
  15. Zaglądam i cieszę się, że jest iskierka nadziei
  16. O Ani wiedziałam, bo ją zawiadomiłam jak zobaczyłam ogłoszenie i wiem, że natychmiast dzwoniła, nie wiedziałam kto wziął malutką, ale już wiem, powtarzam się dziękuję i wielkie uznanie dla Ani, Piasi i taty Piasi i dla Ciebie Allu też :)
×
×
  • Create New...