Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. Witam zaglądam na zaproszenie i postaram sie czasem zaglądać, ale więcej nic nie moge obiecać zaangażowałam się w pomoc innym psiakom i nie dam rady więcej, ale jakby ktoś szukał psa albo coś to będę go kontaktowała. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Donkę
  2. Zaglądam, trzeba mieć nadzieję
  3. Zaglądam do Samiego co słychać?
  4. Witam słonecznie maluszka
  5. Listonosza to chyba żaden pies nie lubi nasz tez nie wejdzie
  6. Cieszę się, ze wszytsko jest ok. od początku śledzę losy tego słodziaka
  7. Bardzo się cieszę, że jest poprawa
  8. Szkoda, ale za jakiś czas zdejmują?
  9. Na FB tak ale dogomanii to nie wiem gdzie, może dasz namiar link na pw
  10. Rozumię to doskonale, sama też liczę się z opinia domowników, gdyby nie ich powściągliwość to pewnie jeszcze kolejnego doga a może więcej bym miała, bo warunki mam. W naszym domu to ja kieruje się sercem a panowie sprowadzaja mnie na ziemię chłodnym ale rozumowaniem. Mimo to przygotowuje ich małymi kroczkami i za jakis czas..............Vini bardzo zapada w serce, ale dobrze, że tak rozsądnie do tego podchodzisz. Fajnie byłoby, zeby się udało, ale nic na siłę. To może być początek do przygotowania się i przekonania rodziny dla innego za jakiś czas. Powodzenia
  11. [quote name='sajlana']Nie podejmę się zadania, z którym zostanę sama...szczególnie przy tych gabarytowych zadaniach...od rodziców pomocy nie dostanę: chłopak po prostu jest za duzy...TZ tez nie za bardzo chętny, tak sie pocielismy że przez tydzień się nie odzywalismy...jego chyba tez gabaryty przerażają...i koszta utrzymania! Zamierzam jeszcze raz podjąc temat, do poniedziałku wszystko wyjasnię[/QUOTE] Rodzina i jej zdanie jest też bardzo ważne, bo będziecie razem mieszkali, rozumię Cię doskonale, ale sama nie postawiłabym wszytskiego na ostżu noża, pracuję, czasem wyjeżdżam służbowo i wtedy moi panowie opiekują się psami. Poza tym można zachowrować i wtedy pomoc jest konieczna, ja mam ten komfort, że mam duży ogrodzony teren i mogę psy wypuścić w razie co kilka dni bez spaceru to nie tragedia, ale trzeba im kupić mięso albo coś innego i tu już pomoc potrzebna, czasem potrzebna druga osoba, żeby do weta pojechać. Możesz spróbować, ale nic na siłę bo oboje pies i Ty na tym ucierpicie. No może być tak, że serca zmiękną na widok psa i jak sie przytuli, ale pewności nie ma
  12. Kochana śliczna moredczka, słodko wygląda śpiący z kotem, a jak troszkę rozrabia tzn że dobrzeje
  13. To super :)
  14. I ja zaglądam..............
  15. Nie zawsze można zrobic wszystko co by się chciało? A co nowego u Viniego?
  16. Byłam fajne rzeczy gorzej z kasą, ale coś wypatrzyliśmy :)
  17. A może by się zaakceptowały :) Ja mam gorzej bo stado 4 i też nie ma pewności jak przyjmą, Vini w tej chwili jest zasłaby jeszcze, zeby go do wiekszego stada wprowadzić, ale bardzo młody to dobrze, powinien się szybko zaaklimatyzować w nowym domu. Mnie też zapadł w serce.
×
×
  • Create New...