[quote name='sajlana']Nie podejmę się zadania, z którym zostanę sama...szczególnie przy tych gabarytowych zadaniach...od rodziców pomocy nie dostanę: chłopak po prostu jest za duzy...TZ tez nie za bardzo chętny, tak sie pocielismy że przez tydzień się nie odzywalismy...jego chyba tez gabaryty przerażają...i koszta utrzymania! Zamierzam jeszcze raz podjąc temat, do poniedziałku wszystko wyjasnię[/QUOTE]
Rodzina i jej zdanie jest też bardzo ważne, bo będziecie razem mieszkali, rozumię Cię doskonale, ale sama nie postawiłabym wszytskiego na ostżu noża, pracuję, czasem wyjeżdżam służbowo i wtedy moi panowie opiekują się psami. Poza tym można zachowrować i wtedy pomoc jest konieczna, ja mam ten komfort, że mam duży ogrodzony teren i mogę psy wypuścić w razie co kilka dni bez spaceru to nie tragedia, ale trzeba im kupić mięso albo coś innego i tu już pomoc potrzebna, czasem potrzebna druga osoba, żeby do weta pojechać. Możesz spróbować, ale nic na siłę bo oboje pies i Ty na tym ucierpicie. No może być tak, że serca zmiękną na widok psa i jak sie przytuli, ale pewności nie ma