Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. Kochana dzielna sunieczka, teraz już będzie tylko dobrze
  2. [quote name='Alla Chrzanowska']Nie czujemy potrzeby mnożenia wątków. Wystarczy, że Wy założyliście wątek opluwania. Jak będę czuła przymus oplucia kogoś, nie omieszkam Was odwiedzić. No i jasne, że skoro u Was diabeł gości na wątku i zatwierdza posty, to plujecie na człowieka, który robi dobrą robotę. Trudno od diabła oczekiwać uznania dla rzetelnej pracy wykonywanej z sercem[/QUOTE] Allu z ust mi to wyjęłaś
  3. Mój też nie wiem, może, (nawet sam kiedyś przywiózł kolejnego psa i dwa razy przprowadził do domu takie zagubione, jednemu znalazł dom, a drugiego właściciele się znaleźli i raz też w ciągu 5 sekund zdecydowaliśmy, że zabieramy psa i jego właściele też się znaleźli, a właściwie to cały czas szukali tylko nie pomyśleli, że poszedł sobie do centrum handlowego - od tamtej pory niekoniecznie myslę dobrze o schronisku na Paluchu w Warszawie), ale nawet jakby się zgodził to musiałby by sobie pogderać
  4. polskie długowłose choć nie uznane jako odmiana trafiają się, ale mają prostszą sierść, a szkockie są raczej szorstowłowse powiedziałabym że bardzo podobne do wilczarzy tylko smuklejsze, ale rodzaj sierści i umaszczenie niemal identyczne
  5. [quote name='Alla Chrzanowska']Aniu! Byłam i napisałam, co myślę. Mam tylko nadzieję, że Gosia to oleje i to długim strumieniem. Byłam u Gosi, spędziałam u niej prawie 2 dni. Lepszego miejsca nie ma w Polsce dla psów, Gosia i Kuba dają z siebie tyle, że nie wiem, jak to robią. A w zasadzie wiem - kosztem siebie, życia, czasu, rozrywek itp. Biguś jest u nich prawie rok i tylko dzięki nim jest w takiej formie, w jakiej jest. I jest to fakt. Drugi fakt - komuś to nie w smak, ktoś zazdrości, chce zaszkodzić. Ot, polactwo i tyle. Dlatego przyłączam się do prośby. Bo jak pomyślę, że Gosia się zniechęci... Kto będzie zajmował się naszymi dogami??? Kto poświęci im tyle czasu i serca, co Gosia i Kuba??? Gdzie podzieje się Biguś??????????? Danusiu! Poznałaś Gosię - proszę napisz o swoich odczuciach,[/QUOTE] Byłam natychmiast Allu jak zobaczyłam link podany przez Anię, napisałam co myślę i o całej sytuacji i Gosi, no troszkę mi się tam ulało i chyba nie tylko mnie, jak ktoś chce mieć psy na tymczasie i szkoleniu, to powinien sobie wyrobić renomę, a wtedy nie będzie musiał chwytać się niesmacznych sposobów pozyskiwania "klienta" bo nie wierzę w to, że chodzi tu o dobro psa, a będą wręcz kolejki do niego, poznałam Gosię miziałam się z Hamerem, który z powodu agresji kwalifikował się prawie do uśpienia, śledzę inne wątki, FB i widzę efekty pracy Gosi i jej męża oraz jej troskliwość, pamiętam jak martwiła się o Gandzię i pisząc na FB i jakoś nie było wtedy opiekunów, co podkreslia chyba Alicja, jeden z argumentów to robale, w takim razie i mnie powinny psy zabrać, bo choć odrobaczam regularnie to Gerald złapał robaczki i było naprogramowe odrobacznie wszystkich na cito, jak będę w Cichocinku to może znów spotkam się z Gosią i jeśli trzeba będzie będę przekonywała, żeby sobie nie zawracała głowy tymi gorzkimi żalami, bo nie warto, ale wierzę, że Gosia podejdzie do tego ze stoickim spokojem, choć pewnie w środku się zagotuje
  6. słodkie, aż mi się oczy zaszkliły ze wzruszenia :loveu:
  7. I do domku tez pewnie bez problemów wróciła
  8. Przystojny, piękny, przytulasny, całuśny, wie jak podbić kobiecie serce :) chyba się troszkę zaokrąglił czy mi się wydaje
  9. [quote name='Alla Chrzanowska']Ciągle mam nadzieję, że się "uodpornię" na takie widoki i ciągle jak coś takiego widzę, to mi się nóż w kieszeni otwiera...[/QUOTE] Mam to samo Allu, tylko równocześnie w środku we mnie wrze i łka, bo jestem wściekła na ludzi a łzy same lecą widząc biedaki [quote name='wiol']Na taki widok nie da się uodpornić:-( Ktoś kiedyś mi napisał, że dogi kochane rozkwitają w całym ich jestestwie, nie kochane giną......... Zaczynamy je kochać, zobaczycie jak rozkwitną:loveu:. Mają dzieciaczki jakieś imionka? Wielkie ukłony dla Wszystkich zaangażowanych[/QUOTE] Przyłączam się do ukłonów Razem damy radę, jeszcze będą szczęśliwe
  10. Troszkę mnie tu nie było, ale wyjeżdżałam i dogów też parę wysypało więc na ich wątkach byłam. Nugat świetnie się prezentuje w charcim towarzystwie
  11. Innym psom też pomagamy :)
  12. Bardzo dobrze zrobiłaś. My mieliśmy podhalanczyka wykupionego z łańcucha, a chcieli się go pozbyć bo nic nie wart, bo nie szczekał, stał na tym łańcuchu od 3 misiąca życia, ja go wzięłam jak miał ok. roku, po 3 miesiącach podjechał do nas właściciel i pies, który wcześn iej ani razu nie szczeknął, był takim misiem do przytualania zmieniła się w ułamku sekundy w bestię i rzuciła na byłego właściela, tylko szybki refleks uratwoał go przed poważnym pogryzieniem, zdąrzyłam go za obrożę złapać i ledwie odciągnęłiśmy go z mężem facet był zszokowany i nawet zaczął żałować, że tak ostrego psa się pozbył, bo do pilnowania byłby dobry. Ale limo pod okiem to mu się natychmiast gigantyczne zrobiło chyba go tam kłami strzelił
  13. Poczytałam sobie troszkę i jestem zniesmaczona i zdegustowana, a nawet szkoda, że straciłam tyle czasu na gorzkie żale zamiast np. zająć się psami, no cóż niektórzy tak mają, że ich misja jest opluwanie innych i przypisywanie sobie szlachetności. Powiedzmy, że mam cos wspólnego z behawiorystyką i 25 lat doświadczenia w pracy z psami. Nie będę drążyć tematu, co zaś samej Gosi to poznałam ją osobiście, widziałam efekty jej pracy poznając psa przed pobytem u niej i po pobycie lub w trakcie pobytu, wiem jakie mają warunki i ile włózone jest w nie parcy i serca i gdyby kiedykolwiek zdarzyło się, że nie mogę swoim psom zapewnić opieki to zostawiłabym je u Gosi bez zastanowienia i byłabym spokojna, że są pod dobrą opieką. Zeby nikt nie zarzucił mi stronnictwa to w Polsce są trzy takie miejsca, a może bardziej osoby z nimi związane, które mogłabym polecić każdemu, jedno u Gosi, a dwóch kolejnych nie wskażę, żeby oszczędzić stresu psiakom i niepotrzebnych emocji ludziom, bo pewnie zaraz zostałyby namierzone i wymieszane z błotem. Niestety mam takie odczucie nie pierwszy raz, że niektórym bardziej zależy na pieniądzach (bo szkolenie i pobyt psa kosztuje) niż na samych psach, dziś trudno o klienta, ale oczernianie i zadawanie ciosów poniżej pasa to gra krótka piłką i wcześniej czy później wszystko samo się ujawnia. Osobiście jestem wdzięczna Gosi za to co robi i zasługuje ona na szacunek, mimo wiedzy i doświadczenia sama się od niej wiele nauczyłam i nadal uczę.
  14. A ja ustawicznie i nieustająco zbieram fanty do podrzucania :) no żeby było co na bazarkach wystawiać :)
  15. No proszę, a ja Zgierzanką jestem tylko mnie tochę wywiało w świat, ale w niedzielę odsypiałam powrót z Krakowa, trzymam kciuki, żeby wszystko się udało i czekam na wieści z dt
  16. światowiec :)
  17. I ja zaglądam, ładniusi, ciekawa jestem co wet powie
  18. Też się cieszę z wiadomości, moje na nagłe wejście też tak reagują :) powodzenia
  19. Wsparcie duchowe tyle mogę, sama jestem zaangażowana we wspieranie innych i więcej nie dam rady, mam dwa adopcyjne dogi i nie oddałabym ich za nic w świecie, a gdyby chorowały i brakowałoby mi na leczenie to poprosiłabym o wsparcie - rodzaj pozyczki chwilowej nawet tu na dogo, żeby ratowac psa, Tosia wzięłam wiedząc, że musi byc operowany, ale nie czekałam, chiałam żeby z anmi był na dobre i na złe i sama się nim w tych trudnych dniach opiekowałam, dostałam od losu piękny prezent wspaniałego malutkiego czrnuszka dożka i koszty leczenia się nie liczyły, a straty majac psa trzeb się z nimi liczyć, ja mam w tej chwili 4 psy i 2 koty (dwa tygodnie temu będąc w lecznicy po tabletki na odrobaczenie dla psów wróciłam z podrzuconym malutkim koteckiem):)
  20. Bardzo się cieszę i wierzę, że będzie dobrze, wiem bywa różnie tak troszkę jestem w napięciu i czekam na wieści z nowego domu, jednak jestem optymistką
×
×
  • Create New...