-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Soko
-
Luksusowy LEXUS-mix do kochania-na łańcuchu i do uśpienia!!
Soko replied to Lupi's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.facebook.com/events/182922505161635/[/url] może ten DT? -
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
Soko replied to mgro's topic in Już w nowym domu
[url]https://www.facebook.com/events/182922505161635/[/url] to DT polecony przez użytkowniczkę szafrę, 250zł/msc. Może przez te kilka dni uda się uzbierać? -
A ja nie wiem, co bym zrobiła, ale podejrzewam że jakby ktoś z kijem wyleciał na mojego psa to cóż.. jeśli kopnięcie go za przeproszeniem w jaja czy szarpnięcie za włosy czy odepchniecie że by upadło i zdarło sobie kolano i wyło "bo boli" to jedyne rozwiązanie to trudno. Co nie znaczy, że byłoby to pierwsze co bym zrobiła.
-
Niewidomy Rasti któremu wykruszyły się deklaracje prosi o pomoc !
Soko replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
szafra, a mogłabyś coś więcej? [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226744-Mały-rudy-psiak-bez-szans-na-dom[/url] tutaj jest psiak który bardzo potrzebuje DT; jeśli byłaby wizja jakiegoś hoteliku, można by zacząć szukać deklaracji.. -
Niby tak, chociaż nie wiem jak znieczulonym trzeba być żeby obdzierana żywcem ze skóry krowa nie wywoływała emocji.
-
Niewidomy Rasti któremu wykruszyły się deklaracje prosi o pomoc !
Soko replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
155zł to już nie tak dużo! Sama nic nie dorzucę niestety. Ale trzymam zaciśnięte kciuki! Mogę zorganizować jakiś bazarek. -
Niewidomy Rasti któremu wykruszyły się deklaracje prosi o pomoc !
Soko replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Melduję się u malucha! -
Norek zostaje na stałe w kochającym DT :))) dziękuję za pomoc :)
Soko replied to mgro's topic in Już w nowym domu
Zapisuję. Nie jestem w stanie podsunąć żadnego DT bo niestety w ogóle się nie orientuję :( -
Ja myślę, że zawsze to już coś. Można mieć przekonanie że jedno zwierzę ma prawo bytu drugie nie. Jest to idiotyczne i nie wiem czym uwarunkowane, ale niechże i tak będzie. Zresztą co się dziwić - uratowanie psów, itd., to wszystko jest trochę bardziej nagłaśniane niż gdyby uratowano krowę. Ludzie interesują się tym co im się podtyka pod nos.
-
motyleqq, hehe jedna treserka doradziła, jeśli chce się odnowić swoje przywołanie, to odstawić jakiś mega cyrk - ledwo uszłam z tego żywa :D Happy oczywiście nie chciała mnie ugryźć ze złością tylko z radością, ale szybko przerodziłoby się w wyeliminowanie mnie ze spisu żywych. Nie ugryzła, bo w porę przystopowałam, ale to mnie już wiele nauczyło. Skakanie przerabiałam z Werą. Dosłownie zahaczyła mi pazurem o powiekę i generalnie skakała na ponad dwa metry. Po prostu nagradzałam każdą sytuację, bez klikania nawet, gdy leżała, stała, prosiła mnie o coś robiąc siad, popatrzyła się na mnie i nie kończyło się to skokiem, reagowałam jak tylko zobaczyłam drgnięcie do skoczenia. Ja w ogóle nie używam klikera, mówię "tak" ale też wtedy gdy chcę wychwycić jedno jej spojrzenie w moją stronę czy ruch. Np. jak widzę że leży spokojnie to nie mówię "tak" żeby psa nie pobudzać tylko rzucam spokojnie mu kilka nagród i mówię "dobry pies", "super" spokojnym tonem. Co do szarpania tak naprawdę - sprawdziłam to na wszystkich osiedlowych psach jakie znam - największą frajdę psom sprawia szarpanie się przez kilka sekund, komenda puść i znowu, a potem szarpanie przez chwilę, puść, natychmiastowy siad i znowu zabawa. Nigdy w życiu nie widziałam bardziej szczęśliwych z zabawy psów :D
-
Odp. na pytanie - zależy kiedy. Jak przy ćwiczeniu, to spoko, ale często przesadzałam z tym, żeby pies sam wymyślił, o co mi chodzi i obrywałam. Happy potrafiła mi bardzo dobitnie pokazać, że nie rozumie. Wera raz skoczyła zahaczając pazurem o dolną powiekę radośnie dając mi znać "mamusiu, nie wiem!". Trzeba wiedzieć kiedy ułatwić psu zadanie/sytuację/cokolwiek. Pies w sytuacji z wozami - siedmiomiesięczny szczeniak wychodzący od trzech tygodni ze mną na spacer, wcześniej siedzący na łańcuchu. Nie robiła nic, co fizycznie byłoby nie do opanowania, ale chodziło o jej komfort. Tak, komfort odczuwa gdy siedzi i wlepia się we mnie i nie musi ogarniać całej sytuacji tylko zdaje się na mnie i ogarnia jedynie prostą komendę siad. Nie mówię, ze ćwiczyłam tą sytuację, bo ćwiczenie wyglądałoby zupełnie inaczej (kto "ćwiczy" sytuację od razu waląc psu na głowę trzy wozy i całe osiedle?). Po prostu zajęłam ją czymś do momentu przerzedzenia się lasu i pojawienia się możliwości powrotu do domu. Jakbym jej dała wymyślić co sama zrobi to kiepsko byśmy na tym wyszły. A bo ja wiem, jak pozytywiści by zareagowali :) są dla mnie zbyt cukierkowi i tyle. Żadnego nie poznałam osobiście, ale teksty jakie czasami wyczytuję aż bolą - przynajmniej mnie.
-
Ale odniosłaś swój post do mojej wypowiedzi nie znając psa ani sytuacji :) ciekawe jak się wycofasz z sytuacji gdy na spacerze przyjeżdżają trzy wozy straży pożarnej, całe osiedle ciska się do lasu zobaczyć co się stało a Ty nie masz jak wrócić do domu chociaż teoretycznie masz do niego 50m :diabloti: przepraszam możecie przestać gasić ogień i iść do domu bo mój pies się denerwuje? Łatwiej jest narzucić psu jakieś zadanie do wykonania, zająć go czymś innym.
-
Lepiej stać niż gnać tak jak ja i prawie wpaść na psa ;p
-
Ja jednak mam bzika na punkcie tych farb specjalnych do szkła ;) no nic, poczytam trochę o firmach..
-
Ej no braawo! ;) Happy zawsze się tak podnieci tunelami, że muszę ją uspokajać, tylu na pewno byśmy nie dały rady :D brawo, chyba czysto było, bo nie znam toru? ;)
-
Ja odpowiedziałam :roll: niby co innego można używać?
-
a mnie fascynuje jakim cudem Dreblee ma napisanych 0 postów..