Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Poker jeszcze raz z całego serca dziękuję za wizytę p/a dla suniek :) Ogromnie się cieszę,że wypadła bardzo dobrze :) Wyjątkowo zależało mi bardzo na tym aby obie trafiły do jednego domu i się udało! :) Obie z Martunią jesteśmy jak najbardziej za tym aby sunie pojechały do p. Ani i jej mamy o czym Panie poinformowałam :) Sprawy transportu i wszelkie z nim ustalenia zostawiłam Kasi.Będzie nas tu na wątku informować.
  2. Może faktycznie będzie trzeba to zastosować...? Na dzień dobry sprawdzian dla obu stron i kto przetrwa,ten wygra.Tego jeszcze nie stosowałyśmy ale też nie miałyśmy wcześniej psiaka z takim zachowaniem.
  3. Izuniu naprawdę dobry tekst i tylko jak możesz nanieś niewielkie korekty.Tam gdzie jest....wspólne aktywności....zmieniłabym na wspólną aktywność.Przy...w Nowej Soli dopisz kochana woj.lubuskie i przy nr telefonu: w godz. 10-18 Bardzo dziękujemy :)
  4. Sama przyjemność wstawiać takie filmiki :) Żelka i Kłębuszek:
  5. Oglądnęłam wszystkie filmiki, przeczytałam opisy i jestem pod wielkim wrażeniem takiej pracy trenera i jej efektów.Na pierwszych filmikach wydawało by się,że pies jest tak agresywny i wycofany,że nie da mu się pomóc i zapewne nie podjął by się takiej pracy żaden zwyczajny człowiek.Przy psach nawet nie tak mocno wycofanych taka wiedza i konsekwencja w postępowaniu, właśnie mogą bardzo pomóc i przynieść efekty.Bardzo dziękuję za ten link :)
  6. Bardzo cenię sobie Twoje doświadczenie,sugestie i rady i bardzo za nie dziękuję :) Na pewno przydadzą się przy rozważaniu kolejnej adopcji.
  7. Otrzymałam dzisiaj wiadomość od Alaskan malamutte,że napisze tekst i zrobi ogłoszenie i już jest gotowe! :) Asieńko z całego serca kochana dziękujemy :) Ogłoszenie jest na Katowice tylko trzeba je Anulko wyróżnić. https://www.olx.pl/oferta/baffi-piesek-o-nietuzinkowej-urodzie-do-adopcji-CID103-IDHoObS.html?fbclid=IwAR2mZyjAd0uK95J_88aIVhbVzBUmVd8LYovoFpdk124N8GCxldIBHhe5wOY
  8. Pani Ania wie o transporcie bo powiedziała jej o tym Kasia.Jeżeli wizyta wypadnie pozytywnie to sunie pojechałyby właśnie razem z Polą. Ogłoszenie Ferriego na Wrocław udostępniłam na fb bo tyle mogę zrobić.
  9. Tola jest chora i przeprowadziła tylko wstępną rozmowę z Panią. Nie da rady popilotować dalej sprawy,więc na jej prośbę zrobię to ja. Martuniu wracaj szybko do zdrowia,do nas i psiaków! :) Pani Ania mieszka wraz ze swoją mamą w mieszkaniu na parterze.Miały kilkunastoletniego pieska,którego pożegnały w zeszłym roku.Po przejściu żałoby postanowiły dać dom innemy psiakowi po przejściach i natrafiły na ogłoszenie Axy i Ayli.Obie są zdecydowane na sunie i obie są tego zdania aby ich nie rozdzielać.Obecnie p.Ania pracuje zdalnie w domu więc jest czas aby pomóc suniom w aklimatyzacji. Poprosiłam naszą kochaną Poker o zrobienie wizyty p/a i jutro ma zadzwonić i się na nią umówić :) Z całego serca kolejny raz dziękuję!:)
  10. Wszystko Izuniu możliwe....:( Straszne czasy nastały,w których nic właściwie nie można planować i nie wiadomo co może być za kilka godzin...:( Tak jak napisałaś: obyśmy wszyscy pozostali w zdrowiu.
  11. Wiem,że to bardzo rzetelna osoba i naprawdę nie wiem co się stało...Moje PW nie zostało odczytane.Jakiś tydzień temu dzwoniłam i zostawiłam wiadomość na poczcie głosowej,a Anula wysłała smsa
  12. Ja też po 3 tygodniach rozliczyłam w końcu bazarek bez wpłaty 72,00zł od Babcia Ania.Nie wiemy co się stało bo paczka z fantami została odebrana 04.11.20 a wpłaty nie ma. Pieniądze dla Axy przelej Anulko na konto Mureczki bo tak ustałiłam z Martunią.Proszę o potwierdzenia skarbników otrzymanie wpłaty tu na wątku i bazarku. https://www.dogomania.com/forum/topic/352603-rozliczam-coś-do-szafykuchni-i-nie-tylkozapraszam-na-bazarek-do-241020/ ROZLICZENIE: WPŁATY ZA FANTY 516,00zł + NADPŁATY 18,41,00zł = 534,41,00zł Dla Axy - 178,00zł Dla Ayli i Ferri - 356,41zł --------------------------------------- RAZEM : 534,41zł
  13. Puki co rozmawiałam tylko z jedną Panią z Warszawy,która ma roczne dziecko.Dla mnie taki dom odpada bo nie wiadomo czego można się spodziewać ze strony malca.Takie prawo małych dzieci,że krzyczą,płaczą i koniecznie chcą się bawić w różny sposób.Ferri to nie zabawka a tak małemu dziecku,nie łatwo by było to wytłumaczyć.Nawet najłagodniejszy pies może stracić cierpliwość i chapnąć,a wtedy murowany zwrot z adopcji.Na szczęście Pani nie nalegała i wysłuchała mnie ze zrozumieniem :)
  14. Możliwe,że tak właśnie jest jak piszecie.Brałam jeszcze pod uwagę to co było mówione w poprzednich domach o tych szelkach i gryzieniu.Jedno jest pewne,że Baffi wymaga nauki podstawowych komend i wtedy problemy powinny zniknąć.
  15. Sądzę,że było by podobnie bo o tym rozmawiałam z Hanią.Oboje mają duże doświadczenie,nie boją się psów i potrafią być przewodnikami powierzonego im psiaka/psiaków.W przeciwnym wypadku nie raz był by alert,że zabierać psa bo...Po powrocie Baffi do hoteliku Bafi radośnie powitał ich oboje i Hania gmerała mu przy obroży,szyi,głaskała i żadnej agresji nie było.Biegał od Piotrka,od którego też dostał porcję głasków,zmienił mu obrożę tą którą miał na swoją,jeszcze raz zdjął bo była za luźna i powtórnie założył, bez żadnych sprzeciwów.Pies agresywny nie pozwolił by nikomu przy sobie grzebać tak na dzień dobry.Na filmikach widać,że to nie była żadna nauka zakładania szelek a przemyślana prowokacja. Piotrek próbował Baffika doprowadzić do szewskiej pasji aby zobaczyć na co go stać. Bardzo dużo myślę,analizuję,wracam do opisów o charakterze Baffi.Być może problem tkwi w wieku i niedoświadczeniu.Pierwszy dom z babcią i młodą 10 letnią dziewczynką,która nie wiadomo na co sobie pozwalała,jak reagowała i w jaki sposób zajmowała się Baffm.Drugi dom z młodą kobietą bardzo miłą i też bez doświadczenia.Obie mogły nie zdać testu na byciem przewodnikiem i tak to odebrał Baffi.Oczywiście my wszyscy gdybamy bo zachowanie Baffi pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi...
  16. Dziękuję Haniu za opis z obserwacji Baffika i filmiki,dzięki którym wiemy o nim więcej.Pies zagadka,dla którego zagadką są szelki .Widać,że nie jest agresorem,w przeciwnym razie na rękach Piotrka pokazałaby się nie raz krew. Widziałam,że na wątek zagląda Sowa, służąca dobrymi i mądrymi radami :) Więc zwracam się z prośbą o pomoc w rozwiązaniu Baffi-zagadki.Dlaczego kładzie się zaraz w tak poddańczy sposób brzuchem do góry przy próbie zakładania szelek? Co może być tego powodem?
  17. Dziewczyny kochane,tak jak napisała Anula wszystkie rady sobie bardzo cenimy.Nie wiemy jaka jest przyczyna takich a nie innych zachowań u Baffi.Jutro Hania wejdzie na wątek i napisze.Ja jestem tak wykończona dzisiaj,że nie jestem w stanie nic więcej z siebie wykrzesić....:(
  18. Chciałabym już tylko przynosić dobre wiadomości ale niestety tak nie jest. :( Baffi wraca z adopcji i dzisiaj po południu zostanie przywieziony do Hani.Nikt z nas nie wiedział,że Baffi ma takie a nie inne zachowania i jest w nim sporo agresji :( Miał opinię cudownego psa,który jedynie nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych. Wstawię wiadomość jaką dzisiaj otrzymałam: Dzień dobry, Z ogromną przykrością muszę przyznać, że nie dam sobie rady z Baffim. W dniu dzisiejszym odwiozę go do hoteliku. Baffi jest psem cudownym, przekochanym ale też skrzywdzonym przez człowieka. Przejawia zachowania agresywne (gryzienie) i lękowe (turla się po podłodze, kuli się, warczy). Wczoraj Baffi miał już dość szelek samochodowych (zostały założone w piątek), szarpał, gryzł, denerwował się. Więc mu je zdjęłam. I to był błąd. Przed wieczornym spacerem chciałam założyć mu szelki spacerowe i wtedy zaczęły się problemy. Po półgodzinnej batalii, ja zapłakana i ugryziona, Baffi rozdrażniony poszedł na spacer w szelkach założonych tylko na szyję. Od wczoraj nie ma opcji żebym je zapięła na brzuszku lub zdjęła przez głowę. Klapie zębami, piszczy, kuli się. Dodatkowo zorientowałam się, że strach przed smyczą przejawia się w postaci turlania się po podłodze i kładzenia się na plecach w momencie gdy chcę mu smycz zapiąć lub odpiąć. Baffi się boi gdy spacerujemy chodnikiem przy ulicy. Kuli się na widok przejeżdżających samochodów, chowa się za człowieka, wchodzi pod nogi, zatrzymuje się i nie wie gdzie ma dalej iść a na ogromną ciężarówkę (tak zwany TIR) warczał kuląc się jednocześnie. Lepszym miejscem do życia byłby dla niego dom z ogrodem w jakiejś spokojnej okolicy niż mieszkanie w bloku. Jeśli chodzi o kupy to wczoraj wieczorem i dziś zrobił już ładne ale nie dawałam mu wczoraj ani smaczków w postaci kabanosów ani kurczaka. Jadł tylko suchą karmę zmieszaną z mokrą i smaczki w postaci karmy suchej. Jest mi straszliwie przykro ale nie mogę go zatrzymać. Boję się odpiąć lub dopiąć mu szelki. Zawiodłam go. Nie powinnam była go adoptować
  19. Kasiu widać jak bardzo przykładasz się i do zdjęć i opisu o zachowaniu i charakterze każdego Twojego podopiecznego :) Widać także, ile pracy włożyłaś w to,aby na początku nazywany przez nas Dredzik, już nim przestał być:) Z całego serducha bardzo dziękujemy za wspaniałą metamorfozę Feriego! :) :)
  20. Wszystko pomału zaczyna się układać i z czasem powinno być dobrze :) Poker pytałaś o tą kanapę więc został zachęcony przez p.Agnieszkę do wskoczenia i teraz wie,że oprócz legowiska to jest też jego miejsce :) Filmiki z Baffim :) Na dzisiejszym długim spacerku Baffi maszeruje z kuzynka p.Agnieszki.
  21. Po porannym spacerze p.Agnieszka napisała: Dzień dobry, Obserwacji ciąg dalszy. Baffi nie przepada za kałużami, wszystkie na swojej drodze przeskakiwał ku mojej wielkiej radości :) dziwne to ale nie przepada też chodzić po trawie, zwłaszcza mokrej z rana, woli po betonie czy chodniku Więc ja chodziłam po trawie :) :) a Baffi po murku
  22. Na kanapę? Nie wiem, ale jutro dopytam.Wiem,że próbował na łóżko ale p.Agnieszka mu nie pozwoliła i zaraz odpuścił.Może jeszcze próbować ale to jej azyl,do którego puki co Baffi nie ma wstępu.
×
×
  • Create New...