-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Bogusik
-
Wczoraj nie pisałam bo nie miałam zbyt krzepiących wiadomości...Baffi niby sam się domagał głaskania,zaczepiając rękę nosem a gdy p.Agnieszka to zrobiła, to ją stukną zębami.Tak się stało w aucie, a później też w mieszkaniu.Co ciekawe,że gdy kolega go głaskał i to przyjmował zupełnie normalnie a p.Agnieszkę potraktował zębami.Wczoraj po tej wiadomości napisałam tylko p.Agnieszce aby go ignorowała i starała się nie głaskać.Spacer wieczorny zaliczył chętnie ale,że po powrocie wypił sporą ilość wody to jeszcze raz zasygnalizował drapaniem w drzwi,że chce wyjść i faktycznie jeszcze raz się załatwił.W nocy spał bardzo spokojnie i nie nabrudził.Niezbyt chętnie je samą suchą karmę,a zmieszaną z mokrą,powybiera w umiejętny sposób mięsko,a resztę zostawia w misce.Dzisiaj może już minął stres i może dzisiejsze kilka godzin ignorowania ze strony p.Agnieszki dały na tyle dobre wiadomość,że już nie pokazał zębów.Dosyć istotną otrzymałam informację,że raczej Baffi musiał zaliczyć od kogoś,ponieważ dzisiaj na spacerze jak p.Agnieszka niechcący go dotknęła ręką w okolicach głowy to skulił się z lękiem i przerażeniem w oczach.Tego samego zdania jest kolega p.Agnieszki bo taka reakcja nie może wystąpić u psa,który nie zaznał cielesnej krzywdy :( Dobrze,że p.Agnieszka nie odpuszcza i będzie z Baffim pracować i liczę na to,że wszystko dobrze się poukłada.Trzymam mocno kciuki, aby właśnie tak było. Mam do wyboru legowisko albo kanapę :) Oglądamy razem film...:)
-
Rozmawiałam z Panią i nie do końca jestem przekonana,że to będzie dobry dom dla Ayli.Dziewczyna mieszka ze swoim chłopakiem i mają 2 letniego psiaka.Mieszkanie wprawdzie własnościowe ale w samym centrum Warszawy.Ayla nie dość,że była by oderwana od Axy to jeszcze rzucona na głęboką wodę nowych warunków i ulicznego zgiełku.Pani też tak do końca nie była przekonana,że tego chce...Umówiłyśmy się jeszcze na rozmowę pod koniec tygodnia. Jeszcze nie ruszajmy chociaż przez tydzień z oddzielnymi ogłoszeniami suniek.Mimo wszystko mam nadzieję,że odezwie się ktoś odpowiedni,kto zechce dać domek obu dziewczynkom.
-
Parwowiroza-Pomocy!!!Pomóżcie uratować malutkie szczeniaczki.Jeden szczeniaczek-Melisa za [TM*];drugi-Szałwia za [TM*];Została przy życiu Mini,Kenya,Kama i Emi.W DS-Mia w Krakowie;Kenya została na stałe w DT; Kama we Wrocławiu;Emi w Zagórów k/Słupcy.
Bogusik replied to Anula's topic in Już w nowym domu
-
Otrzymałam nr tel. od Hani do Pani Agnieszki z Wrocławia,która jest bardzo zainteresowana adopcją Baffiego.Pani jest osobą młodą,pracuje zdalnie w domu.Mieszkanie własnościowe w bloku.Jest osobą aktywną,lubiącą spacery,wyjazdy i wędrówki.Pochodzi z Bieszczad i często odwiedza swoje rodzinne strony więc Baffi wszędzie by jej towarzyszył.Wie o problemach z czesaniem i że to może być długa i wymagająca cierpliwości droga aby to zmienić.Jest też gotowa aby w razie potrzeby skorzystać z porad behawiorysty. Poprosiłam naszą kochaną Poker o wizytę p/a i się zgodziła ją przeprowadzić, za co bardzo dziękujemy :)
-
Tak Martuniu,obie cudne i w sumie bardzo do siebie podobne.Przyjrzałam się zdjęciom jak obie siedzą i patrzą w obiektyw i gdyby nie jaśniejszy kolor i dłuższa sierść Ayli,to byłyby identyczne.Oczy Axa ma przepiękne, choć czasami i Ayla robi też takie wielkie, jak dwie dorodne czarne perły :) Myślę,że warto zrobić im też wspólne ogłoszenie, tak jak sugeruje Kasia.Byłabym najszczęśliwszą osobą pod słońcem gdyby się udało i sunie trafiły do jednego domku.Kiedyś tak poszczęściło się Kice i Mice a później Saruni i Majeczce, więc czasami cuda się zdarzają....:)
-
Też się nad tym zastanawiałam dlaczego nikt go nie adoptował na początku jak trafił do schroniska.Z upływem czasu i powstających dredów niestety ale pewnie swoim wyglądem nie zachęcał do adopcji.My do tej pory też mu nie mogłyśmy pomóc bo był wielkościowo za duży do Hoteliku u Hani.Teraz tak się złożyło,że miejsce znalazło się u Murki i Feruś wreszcie opuścił schronisko :)
-
No i niestety ale babsztyle swoim nieodpowiednim podejściem zrobiły wiele złego :( Baffi przy próbie czesania próbował gryźć.Był tak wkurzony,że capną Hanię w rękę przy próbie zakładania szelek :( Na szczęście będzie tylko siniak ale jednak...Nic takiego nie miało miejsca jak była z nim pierwszy raz a teraz to nie ten sam pies.Nie wiem co jeszcze pokażą kolejne dni ale nie będzie łatwo mu znaleźć dom bo przecież musi być czesany i obcinany.Tak jak napisała mi Hania: Musi mieć dorosłego,konkretnego przewodnika. Trochę się pospieszyliśmy z ogłoszeniami.Trzeba będzie je pozmieniać