-
Posts
268 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lenkaaaa2
-
Napisałam do p. Iwony (właścicielki zazy) z zapytaniem kiedy przywiezie Zazkę. [SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#b22222][U][B]A to dokładna treść maila jaką dostałam dziś od p. Iwony: [/B][/U][/COLOR][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][LEFT][COLOR=#444444][FONT=Verdana]>Dzień dobry![/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Miałam właśnie dzisiaj napisac , że jest dobrze po za drobnymi sprawami.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Niestety dzisiaj i to chwilę temu Zaza wywineła numer po którym jestem[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]zmuszona oddac ją. Nie wiem czy Państwo nadal ją chcą a jak nie to[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]będziemy szukali jej nowego domu.Zaza uciekła po siatce do sąsiadów i[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]pozagryzała kury.U nas przeszła po siatce i usiąsiada też.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Z poważaniem[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Iwona Słoma.[/FONT][/COLOR][/LEFT][SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE]
-
[LEFT][COLOR=#000000]Proszę wejdźcie cioteczki na wątek[/COLOR] [B]Zazy [/B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/210279-Zaza-ma-dom-dzieki-wam!!!-ALE-SA-INNE-KTORE-POTRZEBUJA-POMOCY!-str-9/page10"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...1-str-9/page10[/URL] [COLOR=#000000]Zaza [/COLOR][B][COLOR=#FF0000]traci[/COLOR] właśnie dom! :-([/B] [B][U][COLOR=#0000CD][I]Post 231 [/I][/COLOR][/U][/B][COLOR=#800000][U][I]O nic nie proszę, tylko z pomoc w znalezieniu nowego domku dla niej. [/I][/U][/COLOR][/LEFT]
-
Kiniu o 21 umówiłam się z Pasja po umowę Zazki. Tak to oni mają mi ją przywieść. Zadzwonię i powiem, żeby przywieźli. Tylko ku*wa ja mieszkam z męża siostrą ona ma małe dziecko 3 letnie i teraz będzie za 2 miesiące rodzić drugie, a pieron wie jaka jest Zazka teraz. Skora chcą ją z byle powodu oddać to znaczy moim zdaniem jej nie kochają... może ją źle traktowali, szczuli... może być agresywna itp. nie no w szoku jestem, co za ludzie!! :angryy: :-(
-
[COLOR=#ff0000][B][U][SIZE=7]SŁUCHAJCIE![/SIZE] [/U][/B][/COLOR][B]Mega problem Zazkę chcą po pół roku [COLOR=#800000]oddać[/COLOR]!!! Bo pogryzła kury sąsiadom, przeszła ponoć przez siatkę! Przed paroma sekundami dostałam taką wiadomość. A miał to być kochający dom!!!! Po pół roku z tak błachego powodu? Szoook. Przecież to już inny pies, dorosły, może mnie nie poznać, może gryźć... :( A ja nadal nie mam warunków do jej trzymania. Co dalej. Oczywiście, odpisałam, że ją wezme i że mają jej nie szukać domu na własną rękę, bo tak chcieli zrobić, ale nie wiem co dalej!! :( Pewnie nie pierwszy raz się zdarza, że pies wraca z adopcji, ale dla mnie to pierwszy pies na tym czas, pierwsza taka sytuacja i przyznam szczerze, że jestem tak spanikowana jak nigdy, przed maturą i ślubem miałam mniej stresu niż dzisiaj. W głowie się nie mieści, że można tak traktować psa... niczym rzecz. [/B]
-
lenkaaaa - wrzuć sobie w google umowa adopcyjna psa i znajdziesz ile chcesz, pozmieniaj pod siebie i tyle... tu też są wzory: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/25135-ABC-ADOPCJI-PRZEZ-DOGO-w-zarysie!VADEMECUM-ADOPCYJNE-jak-ustrzec-sie-przed-bledami"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/25135-ABC-ADOPCJI-PRZEZ-DOGO-w-zarysie!VADEMECUM-ADOPCYJNE-jak-ustrzec-sie-przed-bledami Dziękuje :* [/URL][COLOR=#ff0000] [/COLOR][COLOR=#ff0000]Dziękuję!!! :*[/COLOR]
-
Mam prośbę, potrzebuję umowy adopcyjnej. Przez przypadek sobie skasowałam. Jeśli ktoś mógł by mi przesłać na maila [email]lena214@poczta.onet.pl[/email] była bym wdzięczna. Nie oddam przecież żadnego psa bez umowy, a zwierzak nie da mi umowy, bo psy nie schroniskowe wracają ponoć z adopcji do schronu. Nie bardzo rozumiem, bo podpisując umowę swoim nazwiskiem, zobowiązuję się do tego, że psiak wróci kiedyś do mnie, a nie do schronu. Dlatego proszę niech mi ktoś kochani prześle umowę.
-
[quote name='ewab']Lenkaaaa2 czy wiadomo, gdzie mieszkają właściciele. Może trzeba im uświadomić, że powinni psa wykastrować. Jeśli chodzi Aresa. Przyszły dom zostawiając chłopaka w domu, powinien mieć dla niego kennel. Musi być porządny, bo jeden u wetki rozwalił, bezpośrednio po kastracji, kiedy jeszcze wydawało się, że powinien spać.[/QUOTE] Niestety ja nie wim dokładnie gdzie psisko ma właścicieli... :/
-
[quote name='wilczka']moze psiak sie zatrzymal pod dana klatka bo jakas suka ma cieczke? obawiam sie ze schron go nie wezmie-brak miejsc,jeszcze psiak zdrowy,i jeszcze z c h u j o w y m i ale zawsze to z wlascicielami:([/QUOTE] Tak schron go nie weźmie, kazali mi go tylko obfocić i pokazywać... :shake:
-
Witam. U mnie na Stoku od jakiegoś czasu błąka się ten olbrzymek: [IMG]http://i41.tinypic.com/2dgl569.jpg[/IMG] Podobno ma gdzieś na Dąbrowie swój dom, ale co to za dom który pozwala psu na kilku, kilkunastu dniowe pobyty pod gołym niebem, na mrozie w nocy, bez jedzenia, picia... Dokarmiam go, ale to za mało pies jest strasznym łakomczuchem... Wiem tyle: Do ludzi jest niesamowicie łagodny, uwielbia się przytulać, uwielbia jeść każdą ilość byle by to nie była sucha karma, chociaż z braku laku i suchą zjadł ostatnio :p Podobno nie przepada za innymi psami, ktoś kto w domu ma psa wziąć by go już nie mógł, ale wiem to od dziewczyny ze Stoku, pisałam mi na stronie schronu w Dyminach na Facebooku. Ja osobiście agresji z jego strony do psiaków innych nie zauważyłam. Psa widywałam na osiedlu już rok temu, ale zawsze w ruchu, tym razem jest obok mnie pod jedną z klatek już od około 4, 5 dni... [IMG]http://i44.tinypic.com/3589z47.jpg[/IMG] Nie wiem co dalej, ale nie mogę go wam nie pokazać. Dom jaki ma dotychczas podobno na Dąbrowie, moim zdaniem to nie dom, a właściciele na tak wspaniałego psa nie zasługują! Niestety ja go wziąć nie mogę nawet na tym czas nad czym bardzo ubolewam, bo pies jest prze niesamowity, duży, a zachowuje się jak smutny mały kundelek do przytulania. Ja jedyne co mogę to latać do niego z jedzeniem, ale to zdecydowanie za mała pomoc i nie wiem jak długa, bo pies może zmienić miejsce... Fotek mam więcej, ale w ruchu, troszkę rozmazanych, bo psiak był strasznie zaciekawiony aparatem i faktem, że nie daję mu tego aparatu zjeść ;) Pomóżcie proszę...
-
[quote name='Lolalola']az musze zapytac,to teraz psom pomagamy tylko czesciowo???wielkie larmo na poczatku i cisza??????Skoro ludzie sie angazuja to wypadaloby chociaz napisac cokolwiek na temat psa bo np mnie brak wiadomosci bardzo marwi!!Watek umarl,pies jest w tak samo beznadziejnej sytuacji jakiej byl tylko ciezko sie do tego przyznac!!!!!![/QUOTE] Tak pies żyje, chodzi, a właściwie zawsze za czymś biegnie. Dziś spotykam się z założycielką wątku pogadać... nie dziwę się jej, że znika ma masę psów na głowie, a Jokerkowi oddała by wszystko gdy by mogła - tylko jak?! Nie ma pomocy z ni kąt, nie ma siatki, te w sklepach są za drogie... a na piękne oczy pasji to on się na pewno nie złapie. Więc pytam jak mu pomóc? Piszę do ludzi pytam w Kielcach i poza, nawet o tą głupią siatkę, nikt nie reaguje, nawet słowa nie odpiszą...
-
[quote name='erka']Wydaje mi się, że najlepiej by było zrobić rozpoznanie w tej Dąbrowie, od tego chyba trzeba było zacząć. Ktos pisał wczesniej,ze rozmawiał z ludźmi w Dąbrowie, którzy cos wiedzieli na temat Jokera .[/QUOTE] Ja rozmawiałam, a dokładnie moja mamuśka i nie z ludźmi z Dąbrowy, a z osiedlowymi żulami którzy znając życie mają tam znajomości także w postaci żuli, chodzą tam i widzieli, że jest z tego i z tego domu. Joker coraz częściej znika, ja u siebie nie widuje go już w ogóle nawet przelotem. Cieczka u suni sąsiada się skończyła to i Joker ma mnie gdzieś. Za to kolejna wielka biało brązowa psia bida się pojawiła u mnie pod blokiem. Strach do niego podchodzić, ale nie da się przejść obok i nie wynieść jedzenia. Joker niedługo całkiem zniknie nam z oczu jak większość tych wszystkich bid :(
-
Stare firanki? Jak ktoś będzie wiedział jak to pokarze i zrobimy! Damy radę. Ja mam jakieś starocie w domu. Albo kupić te siatki rybackie co na allegro są i te zrobić jakoś. [B]Incia czytałaś o białym psie co pisałam? [/B] Zimno dziś strasznie, zapowiadają coraz zimniej, a psy pod gołym niebem. Nawet nie chce myśleć co bidy czują :bigcry: Kto umiał by zrobić siatkę, obciążyć po bokach? Bo siedzimy klepiemy w klawiaturę zamiast być na miejscu i łapać Jokerka! Ja wam powiem, że marzy mi się zabrać wszystkie psy z Dąbrowy, a resztę co zostanie bez psów spalić! Te psy wszystkie z Dąbrowy w większości przylatują na osiedle! Tam ludzie nic o nie nie dbają :(
-
Pytam, szukam DT, ale kiepsko wychodzi. Ja pisałam mieszkam u męża rodziców w mieszkaniu z jego siostrą i jej mężem. Oni mają malutkie dziecko i nie życzą sobie żadnych przybłęd. Do tego teście to popierają. Nie mam prawa głosu, nie jestem u siebie i chodz bym wyła całą noc z rozpaczy nic mi to nie da. Nie dostanę zgody. Mimo, że marzeniem moim jest teraz wziąść tego psa na tymczas. Mąż też by chciał mu pomóc. Ale rodzina męża nie należy do miłośników psów :(
-
Dziewczyny nie wyrabiam psychicznie Incia, Pasja o tym białym psie co pisałyście! Brudny codziennie go widuję pod moim blokiem, podchodzi, łasi się! Dziś dopadł go Pit bull, ale puścił jakoś! Dałam mu kolację i poszłam do klatki za chwilkę usłyszałam z okna przeraźliwe wycie! Wybiegłam z 6 piętra w trepkach i samym swetrze, a ta bida po prostu siedziała pod klatką i tak jak by wołał, "gdzie poszłaś głodny jestem jeszcze" Wyniosłam mu jeszcze. Zjadł tyle, że 3 dorosłych chłopów by się najadło. Efekt jest taki ja mam pustą lodówkę, psisko łazi gdzieś po osiedlu narażone na niebezpieczeństwa! Przygryzione delikatnie przez pit bulla na karku. Mąż poleciał jeszcze i kupił mu parę puszek Chappi, szukał go pół godziny, ale jak na złość jak zawsze jest to tym razem go nie spotkał. Noszę pokarm po torebkach, karmię go codziennie, bo jest przemiły, muszę go obfocić. Pasja, Incia pomóżcie, łzy w oczach, serce mi się kraje. Na szczęście Jokerek i ten biały psiak nic sobie nie robią, tylko wspólnie czekają, aż suczka sąsiada wyjdzie na spacerek. Joker jest obojętny wobec innych psiaków, a i ten go nie zaczepia jak są razem tylko ustępuje.
-
[quote name='Incia']Nie mogę zamówić siatki nie wiedząc jaką mam zamówić... Wysłałam zapytanie o ceny takich siatek do firmy, która je produkuje. Czekam na odpowiedź.[/QUOTE] Pamiętajcie, że jestem chętna do składania się na siatkę się! Jokerek o 7.00 rano był u mnie za blokiem ewidentnie czuje cieczkę sąsiada suczki. Nos przy ziemi i bieg. Zjadł śniadanko które mu z okna zaserwowałam :p
-
[quote name='Incia']Dziś był tak zaangażowany w jedzenie, że gdyby była ze mną siatka i ze 2 osoby, to nie miałoby prawa się nie udać. Ale nie było, więc kolejna noc na dworze. Ja szczerze mówiąc nie mam już pomysłów. Do jokera mam blisko, mimo pracy jestem w miarę dyspozycyjna, ale sama nic nie zdziałam. Musimy podjąć decyzję, i to na już. Kupujemy siatkę, załatwiamy jakiegoś chłopa (bo pies spory i zapewne silny), i transport. Trochę kasy jest, więc to nie problem. Może Panowie ze schronu mogliby jeszcze raz spróbować pomóc?[/QUOTE] Wątpię Pasja mówiła, że panowie ze schronu odpadają.
-
[quote name='Incia']Chyba na pewno ten. Dziś Go szukałam, ale nie znalazłam. Za to biegał inny psiak, niewielki, czarny, podpalany, na pewno nie bezdomny, po prostu na spacerek sie wyprowadził...Ja nie rozumiem tego, mnie pies na 2 minuty z pola widzenia zniknie, a ja już lecę szukać, bo się boję, że coś złego może się stać... A terierek fajny, wystraszony, dobrze że Ty jesteś w pobliżu, to chociaż brzusio ma pełne...[/QUOTE] Piesek biały już po podwieczorku, obiadku dziś nie miałam możliwości mu dać, trzeba było do klientki lecieć. Za to Jokerka dziś nie spotkałam pod swoim blokiem.
-
[quote name='PaSja Hera']On absolutnie do tej klatki nie wejdzie!!!!Do budy nie wchodzi....Przestrzen za duza...Nie damy rady go zlapac,tak poprostu,sunia z cieczka moze jeszcze by zadzialala,w tej chwili nie mam takiej suni...nie mam pomyslu....:( Jokera rano nie widuje,przechodze codziennie,ale Lenka go widuje u siebie pod blokiem,bo jakiegos sasiada sunia ma ciecze.[/QUOTE] Tak Jokerek jest teraz częstym gościem u mnie pod blokiem. Wczoraj był strasznie głodny, jadł aż się uszka trzęsły. Szkoda, że nie ma suni z cieczką do dyspozycji, to było by chyba najlepsze. Wiesz jakiego sąsiada sunia ma cieczkę, tego co miał zoologa w pawilonach na Świętokrzyskim kojarzysz? Myślałam... ale gdzie tam on w życiu nie da, nie pożyczy swojej córuni z cieczką na przynętę na Jokerka.
-
[quote name='Incia']Ja też Go dziś nie widziałam, byłam 2 razy, ale bałam się sama po ciemku łazić po krzakach. Za to kilka bloków dalej psiak w typie foksteriera, brudny i głodny...Chociaż kolację dziś zjadł... To może jednak działajmy z siatką???Ja już chyba innego wyjścia nie widzę, jeśli szybko czegoś nie zrobimy, to pies nam się wykończy, a wtedy mamy z głowy dobry sen do końca życia...[/QUOTE] Kilka bloków dalej? Brudny? Biały i kilka łatek na sobie? No to jeśli tak to kolejna bida, koczuje u mnie pod blokiem od ładnych kilku dni, lata po ulicy nie patrzy na samochody w ogóle. Podchodzi ładnie do ludzi, nie boi się wcale, ale za to je codziennie obiadki ode mnie :)