-
Posts
268 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lenkaaaa2
-
[quote name='Roszpunka']800 to strasznie dużo... Popatrzcie ile wynosi czynsz, bo w różnych spółdzielniach i wspólnotach to bywa... A Uroczysko nie takie złe, blisko do Inci, ja też w okolicach często bywam, więc na wspólne spacerki mogłybyśmy chodzić :)[/QUOTE] Czynsz wliczony w to 800 zł. właśnie :p
-
[quote name='Roszpunka']Teściowie i tak wpadną w furię, tylko będzie już pozamiatane :diabloti: Gratuluję mężowi pomysłu - niewiele osób zdecydowałoby się na taki krok, ze względu na psa. Cudownie :multi::multi::multi:[/QUOTE] Roszpunka kochana Ty rozumiesz, wolę wydać na mieszkanie, karmę, weterynarza i mieć to szczęście małe przy sobie, niż kupować ciuchy, kosmetyki i inne pierdoły... Bo jak jest u nas Zazka automatycznie nie ma żadnych kłótni, sprzeczek itp... jest wspólny cel dać wszystko co mamy psu i uszczęśliwiać go tak jak ona uszczęśliwia nas.
-
Zazunia poznała się z dawnym kolegom owczarkiem. Na początku go ugryzła w brodę, ale miałam pewność, że on nic jej nie zrobi. Po paru sekundach bawili się, biegali, a gdy napatoczył się niedługo potem jakiś obcy psiak Zazka już nie warczała, nie gryzła, chciała się bawić. Postępy powoli, bo powoli, ale jakieś są i to dzięki mądrym radom Roszpunki! :p Zjadła też przed chwilką pół puszki, bo nic nie chciała jeść przez cały dzień :p
-
Zazka jest już bezpieczna u mnie, nie poznała nas :roll: łasi się, ale nie tak jak dawniej. Jest agresywna do wszystkich psów, rzuca się od razu z gryzieniem... masakra mówię wam. Boi się odgłosu uderzenia piłki na dworze, kuli się przed moją smyczą do kluczy... Jadła ponoć jak pytałam kaszę z chlebem! Mam nadzieję, że szybko uda mi się to wszystko zmienić. Kupiłam jej już 2 piłeczki, kostki do gryzienia, ucho wędzone, psie ciasteczka, kocyk, kaganiec, obroże przeciw kleszczową psią karmę w puszce. i teraz Zazunia śpi po spacerku, jutro wstawię foto. A z wyglądu nie zmieniła się nic, może troszeńkę jej pyszczek zjaśniał i tyle. P. Iwona oddała ją bez ani jednej łzy, z uśmiechem na twarzy... :shake: masakra.
-
[quote name='Incia']Moja Inusia też hrabianka, znam to skądś;) Madziu, strasznie się cieszę, że tak szybko udało Ci się znaleźć wyjście z tej trudnej sytuacji![/QUOTE] Muszę przyznać, że duza w tym zasługa mojego męża nie moja, to on walczył ze swoimi rodzicami. Ja to siedziałam tylko i płakałam. I kombinował żeby Zazunia nie poszła do obcego domu znowu. Ma takiego samego świra na puncie psiaków jak ja! A Zazka to jego córunia przecież ;)
-
[quote name='Incia']Madziu, a u Twojej mamy nie dałoby rady przetrzymać Zazy? Kot by się nie zgodził? Kurczę, aż się wierzyć nie chce...[/QUOTE] Incia ona bywała u mojej mamy, ale był Sajgon szczekała na kota, bo chciał się z nim pobawić, a kot podlatywał i ją bił. Trzeba było je zamykać w osobnych pokojach... A my z mamą się rozdwajałyśmy. Mama do kota, ja do psa i na odwrót, bo szkoda nam było, że są zamykane. Kot to szlachta w domu niczemu i nikomu nowemu nie popuści.Mama go tak rozpieściła :lol:
-
Jestem cioteczki i już wam wszystko piszę: Dzwoniła juz wielokrotnie do mnie p. Iwona mają jutro wyjechać około 9.00 czyli u mnie z Zazunią będą o 11.00 gdzieś, ale jak zwykle pewnie pobłądzą... Jestem milutka do P. Iwony żeby przywiozła mi Zazkę jak należy, ale jak już ją będę miała na rękach będę oschła i powiem, że są bardzo nieodpowiedzialnymi ludźmi. Roszpunka ma rację Zazunia trafia do mojej rodziny, będzie miała dobrze, nie będzie tam łańcucha itp... aaaa, bo ja wam nie mówiłam p. Iwona się wygadała, że ma dosyć uwiązywania psa na łańcuch żeby nie uciekał i dlatego też chce ją zwrócić!!! :angryy: Ręce mi opadły jak się dowiedziałam, łzy napłynęły do oczu!!!! Brak słów, w umowie wyraźnie piszę, że pies ma być w domu nie na łańcuchu!!!!!!!!!!!!!!! Jak mówiłam Zaza będzie w rodzinie, będę ją bardzo często odwiedzać itp. Nie chcę jej oddawać komuś nowemu, komuś kto ją znowu odda, będzie trzymał na łańcuchu itp. Chce mieć ją na oku już do końca, a wiem, że tam gdzie ją oddaję miejsca w domu i jedzenia jej nigdy nie zabraknie, a o łańcuchu nawet mowy nie ma. Zdjęcia jej jutro porobię i wam podeślę pewnie jesteście kochane ciekawe jak wygląda, ja teeeż ;)
-
Cioteczki zaczyna się! :-( Powiedziałam z mężem o powrocie Zazuni i teść wpadł w furię. Zabić, a nie trzymać w domu :placz: dla odmiany teściowa się ucieszyła i chce ja do siebie na wieś, do łańcucha... chyba tylko po to żeby w mieszkaniu nie była...:nerwy: MASAKRA JAKAŚ!!!!!! eh... dobrze, że mój mąż taki nie jest, on kocha zwierzęta jak ja!
-
[SIZE=4][COLOR=#ff0000][U][B]Kolejny mail od P. Iwony... Dostałam go dosłownie przed sekundą!!! Eh... Nawet nie wiem co mam jej odpisać... :( [/B][/U][/COLOR][/SIZE] > Dzień dobry! Niestety jesteśmy zmuszeni oddać Zazę bo teraz tylko czycha na okazję aby uciec do sąsiada. Nie chcę aby się męczyła i była ciągle zapinana. Mam problem z samochodem ale jak uda mi się tylko zorganizować transport to odwieziemy Zazkę.Możliwe, że uda mi się w poniedziałek. Z poważaniem Iwona Słoma
-
[quote name='lunarmermaid']Jestem w szoku. Nie tak dawno widziałam p.Iwonę... Według zdjęć chciany,kochany pies i nagle oddać? To tak jakbym chciała oddać swoją sunię,bo zaczęła chorować i tylko wydatki przez nią. Przecież po pół roku to już mó pies!!! Nie wiem co napisać...[/QUOTE] [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/73217-lunarmermaid"]lunarmermaid[/URL] [/B][B][COLOR=#000000]widziałaś cioteczko p. Iwonę? [/COLOR][/B]