Jump to content
Dogomania

Tusia&NN

Members
  • Posts

    225
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Tusia&NN

  1. Znamy też wilczarze irlandzkie i dogi niemieckie i chętnie by się o nich obejrzało... ;)
  2. [quote name='Lady_Kala']Oczywiście, że tak byłoby najłatwiej i o ile z podrzuceniem środka na odrobacznie nie będzie problemu to gorzej ze szczepieniem-ogólnie nie jesteśmy z babcią w najlepszych stosunkach głównie ze względu na światopogląd właśnie, na zabranie do weterynarza się nie zgodzi, bo powie, że ona nie będzie zdziwiać z psem, że od chodzenia do lekarza to są ludzie a nie psy, bo pies jak ma zdechnąć to i tak zdechnie. Przerabialiśmy to już od kiedy trafił do niej jej pies i uparła się, że nie trzeba go szczepić ani nic. Nic na to nie poradzę-rodziny się nie wybiera:shake: Chyba, że uda się dogadać z weterynarzem i kupić od niego szczepionkę i samemu mu ją podać-myślicie, że uda się coś takiego? Mój tata raz nawet szczepił naszego poprzedniego psa na wściekliznę sam, bo nie chciał stresować psa wizytą (tamten piesek strasznie nerwowo reagował) więc mógłby to zrobić. Sama już nie wiem-chciałabym aby piesio był bezpieczny i szczęśliwy... W sumie to i jeden i drugi.[/QUOTE] Myślę, że weterynarz się zgodzi skoro nie ma innej możliwości. Wiadomo, że lepiej przyjść z psem, ale lepiej już żebyś go sama zaszczepiła niż w ogóle. [quote name='murakami']najpierw psa odrobaczamy, potem, po kilku dniach szczepimy, nie odwrotnie[/QUOTE] To był skrót myślowy, nie chciałam wypisać całego kalendarza szczepień wraz z odrobaczaniem.
  3. Mój szczeniak ma aktualnie 2,5 miesiąca, jest po 2 szczepieniu, ostatnie będzie miał pod koniec czerwca. I od tego ostatniego szczepienia + 2 tygodnie po w ramach kwarantanny będę mogła spokojnie już wszędzie z nim chodzić. Póki co wychodzimy na pobliskie pola, mijamy przechodniów, ale do psów ma absolutny zakaz podchodzenia, biorę go wtedy na ręce. Ogólnie chodzi o to, żeby szczeniak w okresie kwarantanny nie spotkał się z obcymi psami (nie mówię o psach znajomych, co do których mamy 100 % pewności, że ich psy są zdrowe i zaszczepione) ani z ich odchodami. I to wydaje mi się rozsądne, bo nie izoluję szczeniaka od świata zewnętrznego, ale z drugiej strony jestem spokojna, że się nie zarazi. Co do psa babci, to chyba bym go dla swojego świętego spokoju zaszczepiła i odrobaczyła - w przypadku psów dorosłych to tylko jeden zastrzyk, potem tabletka na robaki, a Ty będziesz miała czyste sumienie. I wtedy niech się bawią ile chcą :)
  4. Ok, spróbuję :) Dziękuję za rady :) Tylko z tym dotykaniem nie przejdzie, bo on jest takim pieszczochem, że cokolwiek by nie robił lub jadł zostawi to, bo woli być głaskany ;)
  5. I wtedy mam mówić do niego "stój", albo coś w tym stylu?
  6. Jak mam zabawkę lub smakołyk w ręce, to do nich wyrywa i nie ustoi wszystkimi łapkami nawet przez pół sekundy, wtedy wyciąga przednie łapy, kładzie mi na ręce, tylnymi drepcze w miejscu, a w końcu podskakuje. A jak nie mam nic, to się na mnie kładzie bokiem. Jak podtrzymuję mu tylne łapy, to mnie podgryza, jak przednie, to tylnymi wywija :roll:
  7. Witam :) Czy spacery w okolicach Wałbrzycha nadal się odbywają?
  8. [quote name='Cezar :D']dziś w parku pewna pani zapytała czy wiem, że mój pies będzie duży jak będzie dorosły i czy jestem na to gotowa. i mam go potem nie wyrzucać jak sie okaże za duży. :D[/QUOTE] Postawa Pani godna podziwu :)
  9. Witam ;) Mam 10 tygodniowego szczeniaka. Radzono mi, żeby od pierwszych dni uczyć go pozycji wystawowej. Tylko kiedy próbuję go ustawić, on na mnie wchodzi, a jak już uda mi się go postawić bokiem, to się na mnie kładzie. Poza tym strasznie drepcze w miejscu, nie ustoi nawet pół sekundy w miejscu, więc nie mam kiedy mu wydać komendy, ani nie ma jak pochwalić go za stanie, bo nie stoi :roll: Nie kręci się jak by miał ADHD, tylko po prostu sobie przestawia łapki. Ogólnie jest strasznie do mnie przywiązany, komend nie wykonuje na zabawkę ani na smakołyk, tylko na pochwały. Nie wiem, czy mu odpuścić na jakiś czas, bo jest za mały?
×
×
  • Create New...