Jump to content
Dogomania

Tusia&NN

Members
  • Posts

    225
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Tusia&NN

  1. Tusia&NN

    Barf

    No właśnie nie ma ani sklepu z żołądkami, ani masarni :( jak już, to gdzieś dużo dużo dalej i wtedy też musiałabym tego kupić większą ilość :(
  2. Tusia&NN

    Barf

    Tylko właśnie zamawiając z BIOSKu muszę wziąć min. 10kg :/ a nie mam gdzie tego upchać. Mięso kupuję na bieżąco, mam trochę zamrożone w razie potrzeby, ale do mojej zamrażarki jeszcze 10kg nie wejdzie.
  3. Tusia&NN

    Barf

    Mam dwa psy, oba na barfie. Dorosłego psa, który ma (a raczej miał, bo na barfie nie ma żadnych objawów) alergię pokarmową, nie przestawiałam go ja, tylko on sam kiedy trafił do nas szczeniak (nauczony już jedzenia surowego) co jakiś czas próbował surowego i tym sposobem bez biegunek itp. przeszedł na barf. Teraz ma do nas trafić dorosła sunia żywiona do tej pory suchą karmą i zastanawiam się jak ją przestawić na barfa. Wiem o nieoczyszczonych żołądkach, ale ja takich specjałów u siebie w okolicy (ani bliższej ani dalszej) nie znajdę. Myślałam o zamówieniu z PRIMEXu, ale tam trzeba min. 10kg, a ja nie mam gdzie tego upchać, ani nie mam nikogo, kto by zamówił razem ze mną. Gdzieś czytałam o jogurtach, że dzięki nim też można przestawić psa na barf. Czy ktoś miał może podobny problem do mnie lub może ktoś wie jak go rozwiązać?
  4. [quote name='Molowe']ale w flexi przy zwijaniu taśmy jest takie specialne cuś które prostuje taśme zanim wciągnie ja do środka:lol:[/QUOTE] A to zupełnie zmienia postać rzeczy :D dzięki!
  5. [quote name='Orti']ktoś widział osobiście hale w której jest wystawa? Czy jest duża no i czy ogrzewana ale, myślę ze powinna być...[/QUOTE] To jest duża, nowa hala :) [url]http://www.osirswiebodzice.hb.pl/strony/obiekty_hws.htm[/url]
  6. [quote name='Justa']Mnie się nie blokuje :p[/QUOTE] No to teraz mam dylemat :roll: Kiedyś przez chwilę miałam na smyczy automatycznej taśmowej yorka siostry i ta smycz się skręcała. Ja sama mam rasy olbrzymie i dlatego tak się obawiam tego skręcania - trzeba psa w sytuacji awaryjnej ściągnąć do siebie, a nie ma jak... :roll:
  7. Tak myślałam :( więc chyba jednak linka. Dzięki za odpowiedź :)
  8. Powiedzcie mi czy taśma się skręca przez co uniemożliwia zwijanie? Linka zawsze się zwinie, a taśma?
  9. Dziękuję, ale oczywiście wiem ;)
  10. Mamy wolne miejsca z Wrocławia i okolic do Zabrza dla dwóch osób i psa :)
  11. [quote name='Dahlia']Ciekawa propozycja. Tylko, o której wracacie.[/QUOTE] Np. jeśli osoby, które pojadą z nami będą miały iść na BISy, lub w ogóle będą chciały zostać do końca, to zostajemy do końca. Jeśli nie, to pojedziemy wcześniej. To wszystko jest do dogadania się :)
  12. Witam. Mamy wolne miejsca z Wrocławia i okolic na wystawę w Zabrzu 9.10. dla jednej/dwóch osób z psem :)
  13. Moje psy są na barfie, ale jak im gotuję od czasu do czasu, to też daję wszystkie warzywa oprócz cebuli i pora. Przecież psom nawet lepiej pachnie jak się gotuje coś więcej niż mięso, ryż i marchewkę ;) i mi w domu nie przeszkadza zapach samego gotowanego mięsa ;)
  14. Na każdą wystawę można wejść jako widz ;) a ceny są różne, od kilku do kilkunastu złotych za bilet (ulgowy bądź normalny) :) My też już dawno zgłoszeni i opłaceni :)
  15. [quote name='Jula i Dengi']Na 95% będziemy.[/QUOTE] My też na 95% będziemy ;)
  16. [quote name='anka_szklanka']ja bede w łodzi, wystawiam swoją dożyce na klubie no i bede robi.c zdjęcia, moze ktoś sie skusi na sesje? :)[/QUOTE] A na jakiś innych wystawach będziesz? ;)
  17. Ja miałam ostatnio taką sytuację - idę sobie z moimi psami ok godziny 22 na wieczorny spacer. Głowa mnie bolała jak nie wiem co, ledwo stałam na nogach. Idzie koleś z synem i małym kundelkiem bez smyczy, który oczywiście musi lecieć w naszą stronę i drzeć się jakby go ze skóry obdzierali. Małe to takie, a głos miał przeraźliwie wqrzający, piskliwy, jeszcze mnie ta głowa bolała. Ledwo go na smycz zapięli i idą obok nas. Zapytałam tego kolesia, czy mógłby spróbować uciszyć swojego psa, bo już jest dosyć późno. Koleś na to, że jego pies się będzie darł, bo mu się tak podoba. No i tak chodzili za nami w tą i tamtą, specjalnie kierunki zmieniałam, a ten mały pies ciągle się darł. Myślałam, że mi głowa odpadnie :/ Ci ludzie w ogóle są dziwni, jako jedyni z naszej wioski/osiedla puszczają psa luzem, w dodatku się ich nie słucha. Cała reszta sąsiadów ma wychowane psy, w dodatku prowadzane na smyczach. Zastanawiam się co mogę zrobić, może jakieś zdjęcie, albo filmik, jak ten pies leci w naszym kierunku bez smyczy? Może się wystraszą, że chcę to gdzieś zgłosić.
  18. [quote name='kavala']Ja się zawsze zastanawiam, po co ludziom te psy. Może mnie ktoś oświeci, bo po prostu nie mogę zrozumieć. Pięć psów na łańcuchu, pięć razy więcej gówien do sprzątania, pięć razy więcej jedzenia niż dla jednego, pięć razy więcej kasy na szczepienie przeciwko wściekliźnie (mam nadzieję, że szczepią, choć pewna nie jestem), i w końcu - pięć razy więcej psów się męczy... jeśli ten ostatni powód do ludzi nie przemawia, do dlaczego choć z oszczędności nie zdecydują się męczyć tylko jednego psa? Nie rozumiem. :shake:[/QUOTE] Ja też tego nie rozumiem. Niby pies ma pilnować - ale czego? Swojego łańcucha? Przecież w większości psy są z daleka od wejścia do domu, stodoły czy czego tam jeszcze :/ to niby jak mają np. zaatakować złodzieja? No chyba że łańcuchy mają taką opcję, że jak przychodzi złodziej, to się odpinają od obroży... :/
  19. Mam problem z wystawianiem 5miesięcznego szczeniaka. Jak ustawię mu tylne łapy, to przednie ma za bardzo z przodu (wtedy stopy są bardziej pod szyją, a łapy nie idą równo od łopatki do ziemi - mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi). z kolei jak mu ustawię przednie łapy prostopadle do podłoża i jest ok, to znów tylne nie mają dobrych kątów. Chyba ma problem z przeniesieniem ciężaru ciała na przód, stoi bardziej na tyle. A nie wiem jak to odwrócić, bo jak daję smakołyk tak, żeby się troszkę wyciągnął do przodu, to tylne łapy przenosi do przodu :/ Jest na to jakiś sposób? Proszę o rady...
  20. Tusia&NN

    KLASA BABY

    Właśnie chodziło mi o ksero ;)
  21. Tusia&NN

    KLASA BABY

    [quote name='*Ania...Niuf*']Witam rozumiem ze przy zgloszeniu w okienku nr rejestracyjny wpisuję ten nr oddzialu a przy okienku PKR wpisuje w przygotowaniu??? pozdrawiam[/QUOTE] Jak dostałaś kopię metryki, to tam jest wpisany nr rejestracyjny (na dole, po prawej stronie, o ile dobrze pamiętam), a przy rodowodzie zaznaczasz opcję "w przygotowaniu" :)
  22. I my będziemy :) To będzie nasza druga wystawa, przed nami debiut w ten weekend :)
  23. [quote name='bobroska.']Na razie mam już dorosłą dalmatynkę i umiem nad nią w sytuacji kryzysowej (kot, pies itd., głównie to koty, bo baardzo lubi za nimi gonić) zapanować, nawet, jak jest bez smyczy, na tym bardziej. Ale dalmatyńczyk jest 3 razy lżejszy od dorosłego niufka. Nie mieszkam sama - mam rodziców. Decyzja była wspólna, psem zajmuję się głównie ja, bo mam jeśli chodzi o wychowanie szczeniaka największą wiedzę, ale na pewno jak Zoś urośnie na spacery z obydwoma psami sama chodziła nie będę. Jeśli nie będę mogła nad nim zapanować, to jest wyjście ostateczne - kantarek.[/QUOTE] Bardzo się cieszę, że sobie radzisz, ale nie chodziło mi o Ciebie ;) tak ogólnie pisałam. I bardzo mi się podoba, że rodzice też się czują odpowiedzialni :) Tylko tak na marginesie - kantarek jest super, ale ze swojego doświadczenia Ci powiem, że ja sobie raz fruwałam, poza tym kiedyś jechałam kilkanaście metrów na kolanach za psem mającym kantarek - dodam, że pies nauczony chodzenia na smyczy, nie reagowania na różne bodźce itp. Widocznie miał zły dzień, albo to coś, co go sprowokowało (z tego wszystkiego nawet nie wiem co to było) było wyjątkowo interesujące... ;)
  24. [quote name='bobroska.']Nie mogę się z tym do końca zgodzić... Owszem, Fila, CAO, Mastino, Dog Kanaryjski/Argentino itp. rasy nie nadają się do wychowywania przez 14-latkę. Ja mam lat 15 i Nowofundlanda, na razie wprawdzie od niecałych dwóch tygodni, ale mimo, że to charakterny szczenior, raczej radzę sobie świetnie. Znam też (nie na żywo, przez internet wprawdzie) Niufy wychowywane przez dwunasto-trzynasto latki i są świetne, zrównoważone i tak dalej. Nie każdy molos to potwór, wychowanie nowofundlanda nie jest mega łatwe (wiadomo, ogromny pies, trzeba od małego być konsekwentnym), ale nie można go porównać do wychowywania Owczarka Środkowoazjatyckiego.[/QUOTE] Tylko pytanie, czy 14-latka poradzi sobie z utrzymaniem tak ciężkiego psa w razie potrzeby? Poza tym (od razu zaznaczam, że nie mam na myśli Ciebie czy autorki wątku, tylko tak ogólnie myślę) chyba nastolatki nie są w stanie przewidzieć wielu rzeczy, jeszcze trochę bujają w obłokach, więc ja raczej nie dałabym dziecku wyjść samemu z tak dużym psem. Wiadomo, że są bardziej odpowiedzialne osoby, inne mniej, jedne już w wieku 15 lat zachowują się bardziej odpowiedzialnie niż niejeden dorosły ;) ale to jednak jeszcze młody człowiek. Moim zdaniem za młody na taka odpowiedzialność. Żeby nie było - mam dwa psy rasy olbrzymiej, więc wiem co mówię ;) nawet wychowany i dobrze ułożony pies potrafi się różnie zachować.
  25. [quote name='sloneczkoswieci']mi też się podobają od wielu wielu lat...no i rok temu spełniło się moje marzenie życia :)[/QUOTE] Witam koleżankę z forum ;) Ja swojego dorosłego doga prowadzę na halterze/kantarze, bo kiedy by do niego podbiegł jakiś pies, to przynajmniej miałby możliwość obronienia. Słucha się na smyczy bardzo dobrze, bez smyczy biega tylko w miejscach odludnych, więc nie ma możliwości pogryzienia kogokolwiek. Mam kaganiec na wszelki wypadek, np. Gdybyśmy mieli jechać autobusem. Mój szczeniak wilczarza jest jeszcze malutki, ma dopiero 3 miesiące, więc póki co nie ma kagańca ;) Może to trochę off, ale najbardziej mnie wqrzają małe dzieci, które do nas podbiegają. Trzymam wtedy psy tak, żeby nie miały możliwości zrobienia takiemu delikwentowi krzywdy, a rodzice oczywiście wtedy się drą, że pies musi mieć kaganiec :mad: czy ludzie na prawdę nie rozumieją, że gdyby takie bydle walnęło takiego 5 latka w głowę metalowym kagańcem, to by dziecko zabiło z miejsca? i nie mówię tu o specjalnym rzuceniu się na małego człowieka, tylko np. pies by się chciał obrócić. Poza tym przecież pies może zrobić dziecku krzywdę np. merdającym ogonem, który pies ma akurat na wysokości głowy dziecka. Ale oczywiście taki rodzic stoi kilkanaście metrów i gada z koleżanką/kolegą, dziecka nie odwoła, a ja potem jestem ta najgorsza, bo krzyczę na ich biedne dziecko, żeby nie podbiegało do psa :angryy: a co gdybym nie krzyknęła i by podbiegło za blisko? a co gdybym nie była odpowiedzialna i nie trzymała krótko na smyczy psów, które by, załóżmy, że nie lubiały dzieci? no ale kaganiec musi być, a cała reszta jest nieistotna...
×
×
  • Create New...