-
Posts
340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ma_ga
-
Dzięki serdeczne linssi za wstawienie zdjęć - kiedyś się poprawię... słowo...:) [QUOTE]Ktos tu mowil, ze Ben nie moze wchodzic na kanape? :eviltong::evil_lol:[/QUOTE]Bo nie może!!!:evil_lol:, lecz u niego chyba zasady obowiązują, gdy ja jestem w pobliżu - mnie nie ma -zasad nie ma. Nawiasem mówiąc, gdy weszłam do pokoju, Benuś całym sobą na kanapie mówił - ale mnie tu nie ma!!!:eviltong: No i co robi moje sprytne Zwierzątko? Sporadycznie w prawdzie ale np. śpi w nocy na kanapie gdy ja już jestem u siebie - nie widzę, więc ŻADNE ZASADY NIE ZOSTAŁY ZŁAMANE :evil_lol:. Wszystko ok. Gdy schodzę na dół, to słyszę tylko cichutkie "hop" i Benuś zadowolony wita mnie w drzwiach, a że kanapa jeszcze cieplutka? Widocznie się zagrzała...:eviltong:
-
Nie dziwię się savahna. Przy takim ogromie nieszczęścia wokół.... Podziwiam Was wszystkie dziewczyny za to co robicie dla "braci mniejszych". JESTEŚCIE WIELKIE, DOBRE I NIEZASTĄPIONE - chylę czoło i podziwiam, że mając doczynienia z takimi tragediami na każdym kroku, i brakiem zrozumienia u tak wielu ludzi dla tego, co robicie, jesteście w stanie funkcjonować. Ja po przeczytaniu niektórych wątków ryczę jak bóbr. Nie mieści mi się w głowie, że ludzie potrafią się tak zachowywać :mad:.... i być tak bezduszni wobec istot od nich zależnych.. to niepojęte...:shake:
-
Biedne psiska... Nuka - prześliczna a Niko mimo chudych boczków bije od niego jakaś dostojność. Może uda się Wam go złapać. Spróbuję w październiku coś podesłać choćby jednorazowo - we wrześniu nie dam rady niestety.
-
To nie do wiary! Mój Boże, widziałam, biedaczki. Takie ładne psy:bigcry: . Szkoda Nika :(, może jeszcze uda się Wam go złapać. Dobrze, że chociaż Nuka jest bezpieczna. Na razie nie mogę pomóc finansowo, wrzesień jest u mnie okropny, lecz gdy tylko będę mogła, to choćby jednorazowo, coś.... Na pociechę powiem tylko, że Benuś dzisiaj zważony na kontrolnej wizycie u weta - 34,7 kg (chyba trzeba będzie zacząć wydzielać Zwierzątku racje żywnościowe :evil_lol::evil_lol::evil_lol:). Całe szczęście, że karma hypoalergiczna mu smakuje, bo podobno bywa z tym różnie. Co do zdjęć Bena, to obiecuję zaniedbanie w najbliższym czasie nadrobić :modla:
-
[QUOTE]Ben to teraz jedna wielka radość, a onków cos coraz więcej u nas.:roll:[/QUOTE]Czyżby jakiś nowy poza Boną znowu się gdzieś znalazł? [QUOTE]chcemy zdjęcia i więcej relacji!! :razz:[/QUOTE]. No właśnie ewelinko_m z tymi zdjęciami jest problem - gdy chcę Benowi zrobić jakieś zdjęcia, gdy to widzi - czmyha :mad:. Poluję na niego od dłuższego czasu - efekt bez mała zerowy :evil_lol:. Lecz usilnie się staram i gdy coś będę miała - wrzucę niezwłocznie :)
-
To świetnie, że u Bąbelka sprawa się tak zakończyła :). Ben ma atopowe zapalenie skóry, jest na specjalnej karmie i na sterydach, lecz na szczęście na niewielkiej dawce :). Je chętnie, przybiera na wadze (już prawie 34 kg a ważył 30 w tym najgorszym okresie u mnie), no i w zasadzie przestał się drapać. Zadomowił się już na dobre. Uczy się chętnie, jest bystry. Sama radość i szczęście :loveu: . No i zaczyna już czasami ustawiać niektóre pieski na spacerze :mad:.
-
Ginn, do ONków (głupolków) jak widzę masz chyba najszczęśliwszą rękę...:multi: na świecie? Chyba tak, a na dogo z pewnością. Wielkie gratulacje!!!! :buzi:Chylę czoło! Jesteś Wielka! [URL="http://smajliki.ru/smilie-676889991.html"][IMG]http://s8.rimg.info/df49f8e8a99f638feac29c877e764de9.gif[/IMG][/URL] I trzymam kciuki za Bonę, niech jej się wiedzie!!!:loveu:
-
Tak Savahna, trafiłam na tę stronkę chyba nawet poprzez Ciebie ;). Smajliki są rozkoszne :). Wiesz Ginn, Dinusia to prawie charciczka z odrobinką dobermana, jest brunatnoczekoladowa, zwiewna i subtelna; kobietka w każdym calu :evil_lol:. Podobno Ben jest jedynym facetem, z jakim lubi się bawić :). No i jest to rzeczywiście ta jedyna, ulubiona, choć Ben ciągnie do wszystkich psiaków - pracujemy nad tym, choć przyznam, że idzie nam niezwykle opornie :shake:. Ale cóż, podobno ćwiczenie czyni mistrza... zobaczymy.
-
Ależ było wczoraj hasanie z Dinusią! Aż miło było popatrzeć :). Dinusia ganiała tak [URL="http://smajliki.ru/smilie-743484519.html"][IMG]http://s10.rimg.info/fbe87ee42c0629999a3b7cdd5c495cd5.gif[/IMG][/URL] a Benuś tak [URL="http://smajliki.ru/smilie-624015015.html"][IMG]http://s7.rimg.info/a8fde0f247a4e5fb837ecf3e2efc689c.gif[/IMG][/URL] :evil_lol:. Psiątka bardzo przypadły sobie do gustu [URL="http://smajliki.ru/smilie-110773671.html"][IMG]http://s.rimg.info/922fe41ea8a93b96e54fe975585e7aa5.gif[/IMG][/URL] A Ben na koniec merdusiał tak:[URL="http://smajliki.ru/smilie-1135083111.html"][IMG]http://s18.rimg.info/64237b911cc802df120d46a4bcc6f2a8.gif[/IMG][/URL] :). I tyle relacji z wczorajszego wieczora :eviltong: :evil_lol:
-
o nieeeeeeeeeee, niemożliwe, taki młody, silny organizm przecież :-( . Barry, piesku, juz za TM [*]
-
[QUOTE]A ja się skłaniam ku opinii, że wszystko co najlepsze to amstafy. Jestem zakochana w Tarze. W porównaniu do niej wszystkie onki, które u mnie były do głupolki (sorry dziewczyny).[/QUOTE]A fe, Ginn! Tak o swoich podopiecznych:eviltong:? Tara to dama, a nasze chlopaki, to rozrabiająca młodzież i tyle :evil_lol:!!! Ściskam Cię i pozdrawiam serdecznie, DOBRZE ŻE JESTEŚ GINN :buzi: :lol:
-
Witam na Waszym wątku. Max to przecież dawny "Wojak". Już wszystko wiem, śledziłam jego wątek. Cudowności! Obejrzałam zdjęcia Maxa i Rity - ślicznie razem wyglądają :loveu:. Życzę dużo szczęścia całej Waszej dwu- i czteronożnej rodzince!. Ben też "podprowadzał" skarpetki, ciuchy, komórkę itp. Ale już mu przeszło :). Dadziu, na skórę możesz spróbować też olej z wiesiołka w kapsułkach. Bardzo dobra jest też biotyna. Uściski! ONki górą!;):evil_lol: - choć oczywiście wszystkie "ogonki" są cudowne :)
-
Witaj Dadziu, czyżbym dobrze pamiętała, że Twój Max też był u Ginn :???:? Napisz proszę o nim coś więcej - w jakim jest wieku, jak z jego psychiką? Jest u Ciebie chyba od paru dni o ile dobrze kojarzę? Czy bardzo rozrabia? I jak się macie oboje? Ściskam Was :calus: i gratuluję takiego szczęścia jakie jest i moim udziałem :Cool!:! Śliczny ten Twój Maxiu :loveu:
-
Dokładnie tak Linssi, mówimy o hodowcach a nie o rozmnażaczach, bo tam to dopiero się dzieje. Mój poprzedni ON-ek był z hodowli, po "arystokratach" od sąsiadów z południa i zachodu i też miał problemy z wchłanianiem, bardzo wrażliwą trzustkę a później posypało się kolejno. Ale był kochany, słodki i jedyny [*]. Jak mówiliśmy "Lord w każdym calu", bo zawsze był dystyngowany i dostojny, bardzo zrównoważony i spokojny :). Z kolei Benuś to żywe srebro :evil_lol:. W domu spokojny ale na spacerach ciągnie do psiaczków, że hoho! Gdy się wygania ze swoją psiapsiółką Dinusią, to nie ma szczęśliwszego psa :lol:. Okazało się jednak dzisiaj, że "psiapsiółka mojej psiapsiółki nie musi być moją psiapsiółką". Nie przypadli sobie niestety z młodziutką labradorką Tosią do gustu. Mam jednak nadzieję, że to się jeszcze z czasem zmieni :).Trzeba wszak być optymistą.
-
Dzięki :). Cóż, myślę, że one takie są już od dłuższego czasu. Mój poprzedni ON-ek też, niestety, był chorowity. Szczerze mówiąc, myślę, że hodowcy, czy też znaczna ich część nie są zbyt odpowiedzialni. A gros z nich nastawia się na hodowle eksteriorowe, nie przykładając odpowiedniej wagi do zdrowia psiaków.
-
No i wygląda na to, że będziemy leczyć, czy też raczej zmagać się z alergią bądź atopowym zapaleniem skóry, ze wskazaniem na to drugie raczej :(. No cóż - będziemy walczyć:mad::mad:z tym choróbskiem. A Benuś nabiera ciałka.... ciągle głodny!!! Chyba to jest spowodowane sterydami, nie sądzę bowiem, żeby już robił zapasy na zimę :evil_lol: