-
Posts
340 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ma_ga
-
[QUOTE]Ma_ga taka maluśka uwaga techniczna, jak coś napiszesz i chcesz dopisać to można kliknąc "edytuj post" i wtedy do tego samego postu dopisać.[/QUOTE]Dzięki, będę pamietać :lol:. W czasie mojej nieobecności w pokoju Ben próbuje "zasiadać" na kanapie; gdy wchodzę, to szybko czmycha:evil_lol:. Krótko mówiąc - aklimatyzuje się ;):eviltong:.
-
Na razie wszystko w porządku - chciałam napisać, lecz właśnie gdy rozmawiałam przez telefon Ben przeczytał fragment notesu z telefonami, po czym ułożył sie na moim kocu, który trafił w tajemniczy sposób na podłogę - było mu wygodnie - i zainteresował sie poduszką. Pobawiliśmy się innymi zabawkami i teraz śpi koło mnie na piętrze - a ja relacjonuję na gorąco:evil_lol:
-
Ginn mam nadzieję, że pozostali Twoi podopieczni mają się dobrze i że znajdą domki stałe, bo w pełni na to zasługują! Dzięki za wspaniałą opiekę nad Benem! A nas czeka jeszcze ciężka "próba wody", której Ben nie lubi pod żadną postacią poza miską wody do picia! No cóż, kąpiel zdrowotna potrzebna, lecz może damy sobie jeszcze jeden dzień luzu :evil_lol:.
-
A my już po spacerku! Przeszliśmy kawal miasta - 45 min. szybkim marszem w jedną stronę (z przystankami na poznawanie nowych zapachów oczywiście :evil_lol:). Ben bez problemów wszedł na drugie piętro (odwiedziny u teściowej - mojej oczywiście :eviltong:), gdzie załapaliśmy się na miskę wody, uskuteczniliśmy krótką drzemkę na dywanie :lol:, no i w drogę powrotną już na skróty ok. 20 min. w domku woda, micha i spanko :lol:. I tym sposobem mam czas na zdanie niniejszej relacji ;). Jeszcze raz dzięki Wam wszystkim za BENA. Aha, oswajamy powoli ruch uliczny - okazuje się, że nie taki on znowu straszny jak to się wydawało Benowi pierwszego dnia :lol:.
-
Powiedziała, że może być różnie, miał bardzo mocno zaciśnięte szwy, więc mialo prawo go wszystko swędzieć. Szwy zdjęte, posmarowane oxycortem. Ma miejscami zaczerwienioną skórę, drapie się i wygryza. Dostałam szampon do kąpieli ale jak to zrobić - nie mam pojęcia. O prysznicu nie myślę nawet a przed wodą z węża ogrodowego ucieka błyskawicznie - nie to co Czaruś - na razie!!!;-)
-
Witam, Ben jest kochany i bardzo przyjacielski:loveu: . Wczoraj ganiał początkowo zestresowany po ogródku i po domu (schody góra-dół zaliczył wielokrotnie). Po czym się zmęczył, wytarzał w trawie i zasnął przy mnie w ogródku. Bał się przypinania smyczy przed wieczornym spacerem a na spacerze był mocno zdezorientowany i przestraszony. Noc minęła spokojnie. Przespał ją całą na dywanie - legowisko jeszcze nie oswojone :evil_lol:. Już po porannym śniadanku - zjadł połowę michy - może mu dałam za dużo. Wszystkie domowe dźwięki są dla niego nowe, przychodzi się co chwila przytulać. Zdjęcia zrobilam komórką i spróbuję później wrzucić. Jednym słowem - mój przyjaciel JEST KOCHANY!!!