Jump to content
Dogomania

ma_ga

Members
  • Posts

    340
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ma_ga

  1. Turlał się, szalał a gdy go zawołałam wracał natychmiast lub prawie natychmiast :multi::lol:
  2. [QUOTE]Zależnie od powyższych relacji weci będą działać. [/QUOTE] Czy to znaczy Ginn, że na razie nic robic nie będą? Tylko obserwacja? I nic nie mówili? Trzymajcie się mocno oboje! Dzisiaj wieczorem byliśmy na spacerze w parku. Nieco z duszą na ramieniu, spuściłam Bena ze smyczy, by mógł sobie pohasać z nowo poznaną koleżanką Dinusią (wziętą ze schronu):Dog_run:. Boki można było zrywać ze śmiechu a Ben wracał do domu z jęzorkiem niemal ciągnącym sie po chodniku:lol:. Na dworze już sam dopominał się o wodę Z BUTELKI!:multi: Po powrocie zażyczył sobie dodatkowej porcji jedzonka... Jak Wasze pieski proszą o jedzenie? Ben po prostu przewraca wielki kubeł z karmą i pani [U]musi[/U] przyjść, otworzyć pudło i nakarmić głodnego! Troszkę odpoczął i zaczął męczyć zabawki, butelkę. Radość go rozpierała. Jeszcze nie widziałam Bena tak szczęśliwego!!!:bigcool:. Spróbuję wrzucić zdjęcie (komórką więc byle jakie, ale jest!) [IMG]http://http://imageshack.us/g/845/dsc00257vr.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/g/845/dsc00257vr.jpg/[/IMG][IMG]http://http://imageshack.us/g/845/dsc00257vr.jpg/[/IMG][IMG]http://http://img62.imageshack.us/img62/5516/dsc00257o.jpg%20http://img191.imageshack.us/img191/1152/dsc00258ks.jpg[/IMG]http://img62.imageshack.us/img62/5516/dsc00257o.jpg [url]http://img191.imageshack.us/img191/1152/dsc00258ks.jpg[/url] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/5516/dsc00257o.jpg%20http://img191.imageshack.us/img191/1152/dsc00258ks.jpg[/IMG]
  3. Wiesz Linssi, zakochaną kobietę stać na bardzo wiele ;). A tak na poważnie - sama radość patrzeć jak Benuś się zmienia. Już nie jest taki płochliwy i wycofany, tylko jeszcze to ciągnięcie do innych psów - tak bardzo chciałby, żeby wszystkie sie z nim bawiły, zaczepia, podskakuje, waruje na przednich łapkach -a ja ćwiczę muskuły!!!! :evil_lol:
  4. No dzisiejszy poranny dwugodzinny spacerek nad jezioro - bardzo przyjemny a popołudniowy, 1,5 godzinny w upale dał nam popalić ale..... W związku z nim Ben się PRZEŁAMAŁ -przypiliło go i zaczął pić wodę z butelki :lol:!!! A wcześniej tak ogromnie się jej bał!!!To jego duży sukces - pokonał swój wielki strach. Jestem z niego dumna :loveu:.
  5. biedniusi Opieniek [*]. Ogromnie mi przykro Jaaga
  6. [QUOTE]Mam chyba zły okres. Właśnie wykryłam na udzie mojego osobistego psa - Babla bardzo brzydką narośl żywego mięsa. W poniedziałek znów Starachowice ale noce mam już z głowy. Bąbelek miesiąc temu przeszedł brzydkie zapalenie węzłów i ślinianek. Żle to wygląda i mam złe przeczucia.[/QUOTE]Trzymaj się Ginn! Mam nadzieję, że wszystko się ułoży i że Bąbelek się pozbiera. Tak jak pisała Linssi - grunt to mieć nadzieję - bądź dobrej myśli Ginn! Trzymamy kciuki za Bąbelka :thumbs:.
  7. [QUOTE]....ja tam nie chce nic sugerować;-) Ma_ga dzieki ze zajrzałas na wątek Opieńka.Kasa bardzo ważna, ale wsparcie psychiczne TEŻ.:loveu: Jak się fajnie czyta takie relacje. Jak przeczytałam,że Ben ma karę to pomyślałam: "Kurcze, zeżarł ten fotel chyba.....:cool3: " [/QUOTE]Udam, że nie rozumiem sugestii :evil_lol:.Nie mogę, no normalnie nie mogę!!!! Ben jest jednak bardzo absorbujący. Fotel na razie cały - żebym nie powiedziała w złą godzinę, lecz więcej szkód nie ma, poza tym, co pisałam powyżej. Trudno mi powiedzieć, czy komórka byłaby rozłożona na czynniki pierwsze, lecz nawet śladu ząbków na niej nie było. Taaaaak... Ben jest bardzo zdolny - potrafi wyciągnąć pasek ze spodni, które chwilkę wisiały na fotelu (oczywiście "dostały nóżek" i zeszły na podłogę) a piesek obok i....:angel:. Tak mamy :lol:! Poza tym Ben zrozumiał, że chodzi się po chodnikach, nie po jezdniach, reaguje na komendy stój, wróć, idziemy, choć oczywiście nie zawsze je wykonuje.Widać jednak, że czerpie radość gdy jest chwalony. Największy problem stanowi dla niego rozstanie ze mną, choćby krótkie. Ale powoli sobie z tym poradzimy ;).
  8. Oczywiście już się na Bena nie gniewam. Nawet gdy wyszłam na moment do lazienki a po powrocie znalazłam na podłodze moją komórkę.... To normalny rabuś....:evil_lol:. No chyba, że chciał z kimś pogadać :evil_lol:
  9. No.... dzisiejszy spacerek 1 godzina 40 minut. Ben wypił pół jeziora i zamoczył już brzuszek. Wyhasał się też troszeczkę ;). Po drodze zaczepia wszystkie psy i chce się z nimi bawić a gdy zobaczył (za płotem wprawdzie) pieska bardzo podobnego do Filipa, to tak skuczał, że nikt mi nie powie, że psy zapominają. Tęskni za swoimi przyjaciółmi.
  10. [QUOTE] Ma_ga usciskaj od nas Benusia![/QUOTE] Dzięki, teraz muszę być twarda jak głaz. Uściskam za chwilkę, bo teraz Ben ma "karę". Dlaczego? Ja do łazienki a Benuś na moje łóżko. ALE GDY WESZŁAM - spojrzałam na niego bardzo groźnie (mam taka nadzieję :evil_lol:) - ZSZEDŁ!!! SAM!!! Przyszedł sie zaraz łasić - a ja - twarda jak głaz - myk do komputera. No - napisałam co mialam napisać, więc już sie biorę do wygłaskiwania mojego szczęścia :loveu:. Ale ja to jestem twarda :crazyeye: (tak sie sobie dziwię)!!! No i szybko kawusia i....na spacerek - ładna pogoda, to chyba nad jeziorko :lol:.
  11. Biedactwo, wierzyć się nie chce :shake:. Ale się poryczałam:placz:. Oddać członka rodziny? Bo się "popsuł"? Nie pomóc mu i patrzeć w biedne, proszące oczka cierpiącego przyjaciela??? Ludzie bez serca...:mad::mad::mad: Sytuacje bywają różne, może rzeczywiście nie mają pieniędzy. Lecz jeśli tak się zdarzyło, to powinni gdzieś szukać pomocy!!! Niestety mogę wspomóc tylko jednorazowo i to niewielką kwotą - jaki nr konta?
  12. Biedny; tyle nieszczęścia wszędzie spotyka biedne zwierzęta, wprost nie do uwierzenia...:-( A kierowca, no cóż, jak wielu innych - nieodpowiedzialny i niefrasobliwy :mad:.
  13. Chechłania, chechłania - a co to :evil_lol:? Wygryza trochę ten ogon, trochę się drapie i gryzie po ciałku; gdzie niegdzie pojedyncze krosteczki jakieś ma, lecz częściowo to mogą być faktycznie nerwy. Czy pchełki - zobaczymy. Ja ich nie widzę. Na początku przyszłego tygodnia idziemy do wetka to się zobaczy co i jak. Poleżeliśmy jakiś czas razem w budzie, a później Ben poszedł tam sobie na chwilkę sam poleżeć! Zaczyna reagować (choć nie zawsze) na komendy i zaczął się bawić zabaweczkami. Podprowadza, żartowniś, szmatki, kapcie i co się da. Jest sł:lol:dki! Ale do psiaków ciągnie niemożliwie. Ze wszystkimi chciałby sie zaprzyjaźnić, lecz małe głównie go obszczekują. Widać, że brak mu towarzystwa czelodki Ginn.
  14. Dzisiejszy poranny spacerek zdążyliśmy uskutecznić przed deszczem. Dobrze jest później obserwować strugi wody z suchego domku! A to najprzyjemniejsza pozycja Bena z cyklu - co ja tam mam na ogonie? [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/829/dsc00256xv.jpg/[/URL] [IMG]http://http://imageshack.us/photo/my-images/829/dsc00256xv.jpg/[/IMG]No bo oczywiście szczotkowanie jest ogromną przyjemnością - pod warunkiem, że się nie rusza ogona :eviltong:! Za chwilę chyba trzeba będzie mówić OGON i jego pies! Koniec świata....:evil_lol:
  15. Dzięki, skontaktuję się z nią w najbliższym czasie :lol:
  16. Czy możesz mi napisać Linssi gdzie jest ta osoba (miasto) ewentualnie jakieś bliższe dane -ew. na mojego maila? Myślę, że jeszcze chwilę musiałabym odczekać, aby Ben troszkę jeszcze okrzepł w nowym otoczeniu i może jeszcze lepiej je pozna - w sumie szukał mnie w miejscach, gdzie razem chodziliśmy, w pobliżu domu - najpierw pobiegł do furtki od frontu. Tak myślę, lecz może sie mylę?
  17. Chodzi oczywiście cały czas w obroży. Szczęśliwie nie trwało to długo ale tak bardzo sie o niego balam!!!! Podjechałam i w przeciągu 5 minut go znalazłam. Tak na prawdę, to Ben wybral się na poszukiwania mnie ;). Teraz już mogę pisać to z uśmiechem, ale wcześniej... Na dodatek moja teściowa ma chore serce - dobrze, że wzięła ze sobą tabletki!!! Musiałam wrócić na to spotkanie; oczywiście balkon był już zamknięty a Benuś był już znacznie spokojniejszy tylko na zmianę wył żałośnie albo przychodził sie przytulić do teściowej. O rany, jak ja go kocham!!!! Jest :loveu: (mimo niewielkich szkód, jakie ten młodzian postanowił od czasu do czasu porobić :evil_lol:). A teraz chyba śnią mu się przeżycia całego dnia - wygląda komicznie - wiecie o czym mówię, łapki, pycholek itp żyją chwilowo swoim własnym życiem a jakie przy tym wydobywają się z mojego psiurka dźwięki :lol:.
  18. Ben znosi upały nieźle a gdy ma dosyć spacerów kładzie sie na chodniku w cieniu, chwilę odpocznie i idziemy dalej. Zabieram mu oczywiście wodę w butelce lecz on czuje ogromny strach przed strumieniem a nawet strumyczkiem wody - z weża, butelki itp. Czyżby ktoś "tresował" go strumieniem wody? Już sama nie wiem! Rano ponad godzinny spacerek poświęcony był szukaniu znajomości z napotkanymi pieskami. Efekt bez mała zerowy ale ogólnie pozytywnie. A teraz ...no cóż, muszę to napisać. Ben dzisiaj uciekł. Został u mnie w domu z teściową (niestety musiałam iść na spotkanie służbowe). Gdy wyszłam z domu, zaczął mnie szukać we wszystkich zakamarkach, piszczał, drzwi balkonowe były otwarte, wybiegł do ogródka i po którymś kursie po ogródku wyskoczył przez tylne ogrodzenie - wyższe od bocznych. Gdy teściowa zadzwoniła, myślałam, że się przewrócę!!! Zostawiłam wszystkich, pobiegłam do samochodu, za pieć minut byłam w domu i w te pędy zaczęłam go wołać. Szczęśliwie zaraz go zobaczyłam w pobliżu sklepu szedł ze znanym z widzenia panem i amstafem. Gdy go zawołałam podbiegł błyskawicznie i myślałam, że mnie zaliże. Wróciliśmy szczęśliwie do domu, gdzie skoczył mi na ramiona, merdał i tulił się jak dziecko! Przeżyłyśmy obie chwile grozy, bo Ben nie jest jeszcze zaczipowany. [U]Kompletnie się czegoś takiego nie spodziewałam[/U]!!! Benuś chodzi za mną po domu jak ten przysłowiowy pies - trop w trop. Zostawiłam go jednak w naszym domu pod opieką teściowej, którą poznał wcześniej. Gdy Dziewczyny go u mnie zostawiły, biegał i szukał ich po domu i w ogródku, lecz nie chciał nigdzie wyskakiwać!!! Dość szybko się wówczas uspokoił! Koszmar przeżyliśmy wszyscy troje - Ben, ja i teściowa - no i sąsiadka, którą bardzo polubił i która też go szukała. Już więcej tak nie zrobimy ale ja niestety pracować muszę. Póki co inne spotkania z ludźmi (bez Bena) mi nie grożą. Po południu byliśmy na drugim spacerze Bena dziwiło rechotanie i kumkanie żab, a gdy zobaczył te skaczące malutkie zwierzątka - nie mógł im się nadziwić. I coraz więcej rozrabia i rozbójnikuje :evil_lol:. No a teraz ja siedzę przy komputerze a Ben oczywiście 10 cm od mojego fotela smacznie śpi. Jak najszybciej musimy się wybrać na szkolenie!
  19. No i po kąpieli :multi:! Ben był bardzo spokojny; spięty ale nie szarpał się. Wszystko umyte poza - ogonem. Ben nie pozwolił sobie dotknąć ogona i zaraz bardzo piszczał. Trudno, do następnej kąpieli. Nadal się gryzie ale jakby mniej. Po kąpieli wytarzał się w trawie i z przyjemnością pozwolił się wytrzeć. Jesteśmy na piętrze i właśnie wszedł do łazienki, gdzie ma jedną z misek z wodą. Pierwszy krok do obłaskawienia łazienki zrobiony. No i kolejna dzisiaj (chyba już czwarta) próba aneksji mojego łóżka - zszedł po czwartej uwadze. Poleżeliśmy też dzisiaj chwilkę razem w "budzie":evil_lol: - i razem z niej wyszliśmy. To tyle relacji na dzisiaj.:lol:
  20. [IMG]http://%3Ca%20href=http://imageshack.us/photo/my-images/745/dsc00245xn.jpg/%20target=_blank%3E[img=http://imageshack.us/thumbnmail.png]%3C/a%3E[/IMG][quote name='Linssi']I bardzo dobrze! Tak trzeba! :D[/QUOTE] Dzisiaj spacerek 1,5 godzinny - eksplorowaliśmy okolice jeziora. Ben już wie jak smakuje woda z jeziora! Może to pierwszy krok do polubienia prysznica ;). Po drodze obszczekał nas za płotu labrador - nie byliśmy mu dłużni (szczerze mówiąc to ja siedziałam cicho :evil_lol:). A nad jeziorem Ben zaczął już brykać, hasać i hopsasać (na smyczy oczywiście) ale i tak było fajnie! Ben po misce śpi teraz koło mnie :lol:. Potrzeby fizjologiczne są już załatwiane na spacerkach :lol:. [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/745/dsc00245xn.jpg/[/IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/745/dsc00245xn.jpg/ [URL]http://img14.imageshack.us/img14/9420/dsc00245tm.jpg[/URL] [URL]http://imageshack.us/g/14/dsc00245tm.jpg/[/URL] [URL]http://img14.imageshack.us/img14/9420/dsc00245tm.jpg[/URL] [URL]http://img33.imageshack.us/img33/8186/dsc00254pm.jpg[/URL] [URL]http://img824.imageshack.us/img824/8664/dsc00253bu.jpg[/URL] [URL]http://img220.imageshack.us/img220/7555/dsc00252br.jpg[/URL] [URL]http://img835.imageshack.us/img835/5408/dsc00251qd.jpg[/URL] [URL]http://img9.imageshack.us/img9/9832/dsc00250oz.jpg[/URL] [URL]http://img705.imageshack.us/img705/7479/dsc00249ol.jpg[/URL] [URL]http://img98.imageshack.us/img98/2830/dsc00248eu.jpg[/URL] [URL]http://img694.imageshack.us/img694/9176/dsc00247dzr.jpg[/URL] [URL]http://img819.imageshack.us/img819/9072/dsc00246mg.jpg[/URL] No nie wiem - na razie jeśli chodzi o wstawienie zdjęć to wszystko, na co mnie stać! Sekund pięć przed porannym spacerkiem i Ben zna już smak jednego z foteli. Liczę na jego inteligencję - może już nie będzie sprawdzał czy drugi fotel i kanapa smakują tak samo :evil_lol:? A teraz zabieram się do pracy :)! Aha nad jeziorem było tak :painting: :megagrin:. Jednym słowem extra! [QUOTE]ma_ga samuch szczęśliwych chwil dla Ciebie i Bena..[/QUOTE] Dzięki, dzięki w imieniu swoim i Bena oczywiście! :lol:;-) [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/745/dsc00245xn.jpg/[/IMG]
  21. [QUOTE]W tej chwili to najcudowniejszy świętokrzyski wątek. Ja sobie wchodzę na doładowanie....:evil_lol:[/QUOTE] Dzięki za takie miłe słowa - to wszystko jest możliwe DZIĘKI WAM i WASZYM WIELKIM SERCOM!!! A najwięcej zyskałam - ja! Od niedzieli codziennie budzi mnie wilgotny nosek, różowy jęzorek i powiew świeżego powietrza od merdającego ogonka - czy może być coś wspanialszego na dobry początek dnia? Pozdrawiam wszystkich serdecznie - miłego "merdającego" dnia :lol: ;).
  22. Oj tak, lecz chyba powinnam początkowo zmniejszyć dawkę, gdyż kupkę miał nieco luźniejszą. Ale zrobił ją na spacerku!!!:lol: Aktualnie obiektem zainteresowania Bena stały się moje "ogródkowe" klapki. Odebrałam. Ciekawe, co sobie teraz wynajdzie? :evil_lol:
  23. [QUOTE]Ma_ga, zawsze siebie uważałam za twardą ale mnie Benuś trzymał pod swoją łapką dokłądnie i w nosie miał moje "Ben zejdź z łóżka". [/QUOTE]. No cóż Ginn - na pocieszenie powiem Ci, że z kanapy zszedł dopiero po czwartym i to stanowczym "zejdź":evil_lol:. Ben jest przecudowny. Usiadłam na podłodze, żeby sie z nim pobawić zabaweczką ale piesek był niechętny. Przytulił się do mnie bliziutko, łepek położył na moich kolanach i zasnął jak dziecko. No i co?... No i łzy mi popłynęły ciurkiem..... Jest taki kochany i ufny, nie sądziłam, że tak szybko to się stanie :lol:. No i jak tu nie wierzyć w przeznaczenie :multi:. A omegan wypija z kieliszka (za Twoją radą Linssi) :evil_lol:. Gdy polałam mu nim karmę nie był zachwycony i niechętnie ją jadł. Chyba nie rozpijam młodzieńca?:roll:;) Minęły dopiero 3 doby odkąd ten przystojniak się u mnie pojawił :loveu:!!! Sama w to nie wierzę :iloveyou:!!!
  24. Pierwszą noc spałam dzisiaj w swoim pokoju na piętrze a Ben wzdłuż mojego łóżka na dywanie:lol:. Jest kochany, przylepny i już nie posikuje. Gdy wychodziliśmy na dzisiejszy spacerek (70 minut) merdał ogonkiem gdy wyjmowałam smycz z szuflady. Ben [U]pierwszy raz[/U] zrobił siusiu na spacerze :lol:. Zaczęły go interesować inne psy (za jedną sunią podobną do Ambry wręcz skomlał - ale tylko przez chwilkę) a w drodze powrotnej ciągnął do domu i [U]po raz pierwszy[/U] zatrzymał się przed furtką :multi:. Micha częściowo spałaszowana. Pierwsza "pacyfikacja" mojego łóżka na piętrze - nieudana :evil_lol:. Na hasło "zejdź" i pokazanie podłogi grzecznie położył się na dywanie. No i leży grzeczniutko kolo mnie. Sama radość! Zajrzeliśmy dzisiaj razem do "budy" pod schodami - fajnie, ale lepsze są otwarte przestrzenie - łazienki też jeszcze nie obłaskawione ;), a czas kąpieli nieuchronnie się zbliża... Chyba mnie to bardziej stresuje niż Bena - wszak on tkwi w nieświadomości co mu szykuję.... :evil_lol:. Oj będzie się działo - godzina zero zaplanowana na jutro :mad::lol: hauuuu!
×
×
  • Create New...