-
Posts
2331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by A&L
-
Mniej więcej to miałam na myśli :D
-
Słodki piesior :) Ale taki by się chyba do łóżka nie zmieścił :/ Lipa... :D
-
[quote name='Asia&Luna']Z pewnością poczekałabym, aż Jetsan dorośnie. No i oczywiście, biorąc suczkę, trzeba byłoby podjąć decyzję o kastracji lub sterylizacji.[/QUOTE] lub hodowli :P [B]Naklejka[/B] ja zawsze miałam psy (podwórkowce) i nigdy więcej. Nie lubię i już :D
-
[quote name='papillonek']Nie karze Ci nic kupować mówię ze ja kupuję Ty nie musisz mnie małpować kolejny raz ;-)[/QUOTE] Cóż za ostre słowa :-o Czyli agilitowo - fajnie. Ja jeszcze muszę poczekać jakieś pół roku. Teraz kupuję 101 psich sztuczek i się uczymy :)
-
Ja też tylko suczki. Nie lubię psów (w sensie płci).
-
Swoją drogą - jakby nas (mnie i Ciebie) posłychała, o zbierałaby na kolejnego westa, nie bordera :evil_lol:
-
[B]Dominika[/B] masz rację, ale Justyna wyraziła chęć zasięgnięcia naszych opinii, więc liczę na to, że chociaż przemyśla to, co do niej mówimy (piszemy :-D) [B]Paula[/B] dobrze wiedzieć, będę pamiętać (bardzo ważna informacja :evil_lol:). Co tam słychać u Soni? :) [B]deer[/B] ja też tak mam. Rano zaglądam jak jestem w pracy (póki nie ma szefowej :evil_lol:), później dopiero w domu (czyli po 17), a tam tyyyyleee postów :) Ale cieszy mnie to ;)
-
Ostatnio faktycznie dużo burzliwych rozmów odbywa się w tej galerii :)
-
[quote name='deer_1987']Witam sie :)[/QUOTE] przepraszam, nie zauważyłam :) Witam :D
-
Ja też chcę dwuosobowe psie stado :placz:
-
[B]Dominika [/B]A ja uwielbiam sery :D Mogłabym jeść tylko nabiał, niestety, bo to niezbyt dietetyczne ;/ [B]Justyna[/B] wałkujemy ten temat i wałkujemy, a i tak zrobisz co zechcesz. My możemy Ci tylko doradzić :)
-
Myślę, że głównie to zależy od władczego charakteru psa, ale wiadomo, że wielkość też ma wpływ. Nawet w zabawie border może być za silny dla Doti i zaczną się problemy. A jakie masz jeszcze rasy na oku, jak można wiedzieć? :)
-
Jakbyś jadła, to byś lubiła :D Jesteś wegetarianką?
-
[B]Justyna[/B]To czy pies będzie chciał się uczyć, to też zależy od psa - ja z Leną nie mam jakiś dużych problemów. Poza tym przy odpowiedniej motywacji nawet najgłupszego psa nauczysz sztuczek i komend. Nigdzie nie napisałam, że pies jesty tylko po to, zeby spał, ale jak dla mnie sporty nie powinny być priorytetem, bo z tym psem spędzisz wiele czasu, nie tylko trenując, więc trzeba sie zastanowić czy w zyciu codziennym będzie ok. [B]Dominika [/B]Też tego nie mogę znieść, ale w sumie - lubię kiełbasę :D
-
Justyś, ja bym Cie w życiu nie podrównała do takich, co oddają psy :) Właśnie odwrotnie - powiedziałam, że taka nie jesteś, a wiele osób w Twoim wieku by tak postąpiło. Jesteś w wieku mojej kuzynki, tej od Tosi. Widzisz, Tosia przyjechała, była wspaniała, nie odstępowała jej na krok, kupiła nawet kliker, żeby ją uczyć. Teraz? Teraz ma Tosię w doopie... Cała opieka nad nią spadła na moja ciocie, która ma na głowie jeszcze 2,5 letnią córeczkę i 3 koty. I myślę, że w Twoim wieku jednak wiele osób ma taki chwilowy zachwyt nad czymś, a później zachwyt znika i pojawia sie kolejna super rzecz. Niestety tyczy się to też zwierząt. Fajnie, że koncentrujesz się teraz na charakterze psa, ale tak jak mówi Paula - to, że pies jest fajny, to nie wszystko. Trzeba pamiętać, że jak kupisz psa, to nie ma już odwrotu (przynajmniej nie powinno być). I to pojawiają się właśnie te problemy, o których mówi Paula - czy Doti zaakceptuje bordera, który (jak mówisz) jest wariatem i będzie psem większym od niej, więc ciężko jej będzie go "ustawić" i po 2 - najważniejsze - pies żyje długo, pomyśl co będzie jak pójdziesz na studia, później do pracy. Może wyjedziesz do innego miasta. Przy zakupie psa nie można myśleć tylko o tym co jest teraz, trzeba brac pod uwagę najbliższe 10 lat...
-
[SIZE=5][COLOR=red]PROSZĘ MI SIĘ WYRAŻAĆ O WESTACH, BO WAS :mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad: [/COLOR][/SIZE] [CENTER][SIZE=5][COLOR=red]!!!! [/COLOR][/SIZE] [LEFT]Dominika, musimy z nimi zrobić porządek! Ja osobiście nie lubię psów, które skaczą, rzucają się i tarzają, bo to głupie. Może inaczej - zachowują się jakby nie były zbyt mądre. Może to się przydaje w agility, ale sorry, pies nie jest tylko po to, żeby skakać przez przeszkody i wykonywać sztuczki. Co do pielęgnacji, to 100000 razy wolę chodzić do fryzjera co 2 miesiące czy trymować w domu, niż psa liniejącego (koszmar). Także kwestia uporczywości pielęgnacji podlega dyskusji :D Papillony... mnie urzekają w nich uszy (:loveu:), są genialne! Ale podobnie jak Justyna, nie lubię takich ogonów, taki rodzaj pyszczka też mnie nie przyciąga i nie przekonują mnie psy w łatki, ale mimo wszystko uszy są tak zaj....., że papillony mi się podobają. Tak jak mogę zrozumieć osoby, których westy nie urzekły, bo nie miały z nimi do czynienia, tak Justyny nigdy nie zrozumiem. Nigdy nie zrozumiem osób, które miały do czynienia z westami i się w nich nie zakochały :evil_lol:. No ale cóż... Poza tym myślę, że dyskusja na temat ras jest całkowicie bez sensu, bo to tak jakby rozmawiać o tym, kto co lubi jeść i namawiać kogoś, kto nie lubi rosołu, żeby go polubił. O gustach się nie dyskutuje :) [/LEFT] [/CENTER] [SIZE=5][COLOR=red] [/COLOR][/SIZE]
-
Ja też się boję o Doti. No ale, skoro mówi, że to za dwa lata, to jeszcze bardziej wydorośleje i miejmy nadzieję, że będzie ok ;-) A jak nie, to się do niej przejedziemy i :mad: :eviltong:. Tak jeszcze nawiązując do powiększenia liczby psów. Ja już się boję o Lenkę. Ona jest we mnie zapatrzona jak obrazek, nie odstępuje mnie na krok i nie wiem jak to będzie, kiedy do domu przyjedzie nowy pies, a na pewno kiedyś to nastąpi. Na prawdę nie spotkałam jeszcze psa, który jest tak przywiązany do człowieka... Lena nawet kiedy się kąpię stoi przy wannie i czeka aż wyjdę. Kiedy idę z kuchni do pokoju, Lena jest za mną. Mój chłopak się śmieje, że jest moim cieniem :evil_lol:. Nie wiem z czego to wynika, bo socjalizowana była prawidłowo. Jeszcze do niedawna kiedy mnie nie było w domu potrafiła cały ten czas przespać (a to w końcu 8 godzin, kiedy jestem w pracy), teraz jest już ok - bawi się i nie jest smutna. Nie wiem czy to przywiązanie czy jakiś błąd wychowawczy... Tak Kasiu, szukaj forum, będziemy Cię odwiedzać :evil_lol: .Żartuję oczywiście, jeszcze musisz kupić westkę i może będziemy się razem dopingować na wystawach (jak ja kupie drugiego psa) :D
-
Nie lubię mówić o kimś za plecami, ale nie wiem jak można potraktować wypowiedzi na forum :eviltong:. Justyna to przeczyta i pewnie się wypowie, więc i ja powiem, co myślę. Nie rozumiem i nawet nie staram się zrozumieć ludzi, którzy kupują psa, decydują się na daną rasę nie wiedząc nic o niej. Dla mnie informacją podstawową na temat westów, jest fakt, że trzeba je trymować. Ja nigdy bym się nie zdecydowała na psa, gdy nie wiedziałabym o nim wszystkiego. U mnie nie było problemu, bo mama mojego chłopaka ma westa i przeczytałam książkę na temat rasy.Drugą rzeczą której nie rozumiem jest kupowanie psa dla wyglądu (i później takie piękne trafiają do schronisk, bo trudny do ułożenia :angryy:). I myślę, że (niestety) taką kategorią kierowała się Justyna przy kupnie Doti. Chwała jej za to, że mimo, że jej nie odpowiada charakter, wygląd Doti i mimo jej wieku, nie oddała Doti i nie przestała się nią zajmować, bo myślę, że 3/4 dziewczyn w jej wieku właśnie tak by zrobiło. Boję się tylko co będzie, kiedy pojawi się border. Ale to odległa historia i do tego czasu pewnie jej się jeszcze 10 razy odmieni. Troszkę tu ją usprawiedliwię - jest młoda kupiła psa, bo był ładny, teraz dowiedziała się dużo na temat ras (chodzi głównie o charakter) i ogólnie psów, no i zakochała się w borderach. Dobrze, że chociaż idzie w dobrym kierunku - bierze pod uwagę zarówno wygląd jak i charakter. Ale mimo wszystko - Justynko lanie się należy za odstawienie westów w kąt! I to porządne lanie! :diabloti: A Ty Kasiu rzeczywiście jesteś taka stara, że powinnaś przenieść się na forum dla emerytów :D
-
I tak też zrobię ;)
-
Może poczekam aż Leń podrośnie :D
-
Tak, porównanie do kiełbasy było super haha :lol:. No cóż, każdy ma inny gust, choć nie mogę zrozumieć jak można nie kochać westów :shake:. Myślę i myślę nad tą naszą Justyna i nie mogę się nadziwić :evil_lol:
-
Chodzimy do Pani Szymczyńskiej Joanny (chyba) do Częstochowy. Nie wiem na ile ona jest znana w świecie hodowców, ale podobno psami zajmuje się od lat. Pierwszy raz byłam u babki w Łodzi, która ma hodowlę westów, ale nie pamiętam jak się nazywa (mogę się dowiedzieć) i byłam baaardzo niezadowolona.
-
Widzę, że mamy podobny problem - studia... Kurde też bym chciała sama sie nauczyć trymować, ale boję się, że coś spieprzę i Lena będzie miała łyse placki czy coś :P
-
hahaha :-D Dzięki, od razu lepiej :eviltong:
-
Czasem bywam w Warszawie - wpadnę w odwiedziny :eviltong:. A tak serio, to myślę, że trafiłam teraz na dobrą fryzjerkę. Babka od dawna pracuje z psami, ma szkota, jamnika i goldena, poza tym chyba z 5 osób mi ją polecało. Także będziemy zabiegać o okrągłą główkę :)