-
Posts
2331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by A&L
-
ja też nie przepadam za kotami, ale tak jak mówisz - to żywe istoty. Zadzwonię jutro do schroniska... [B]cockermaister[/B] to nie ja byłam ;) w sumie nie wiem, kto z nimi był, bo ja dopiero do domu wróciłam :D A gdzie je widziałaś?
-
[quote name='Aleksandra95']O matko ! :( biedne kociaki.. oby udało się je wykarmić dobrze .[/QUOTE] wątpię w to :( aż się boję dzwonić do schroniska...
-
Szkoda gadać... takich, to powinno się izolować od świata.
-
Eh... ludzie są zwyrodnialcami... mogli poczekać aż małe nauczą się jeść, tym bardziej, że taki kociak ich nic nie kosztuje, bo nie je karmy... Maluchy są już w schronisku... nie mogłam się nimi zająć, bo pracuję i nikt w domu nie jest w stanie zapewnić im tyle czasu, ile potrzebują :( Za kilka dni zadzwonię do schroniska i się spytam co u małych... Mam nadzieję, że przeżyją... To nie pierwszy raz jak podrzucili nam kotki, lub szczeniaki... Mój dziadek ma sklep i produkcje obuwia, więc dużo osób się przewija po naszym podwórku. Ludzie wiedzą, że kochamy zwierzaki, bo zawsze było u nas dużo psów i kotów (aktualnie Lenka, Tosia i dwa podwórkowce, w tym jeden podrzucony i 3 koty - na jednym podwórku, bo mieszkamy tu ja z chłopakiem, moi dziadkowie i ciocia z rodziną). Nigdy natomiast nikt nie był takim skurw****** i nie podrzucił takich maleństw, które są praktycznie skazane na śmierć ;(
-
Misia&Ruby dziękuję za życzenia w imieniu Leny :) cockermaister pewnie, że się spotkamy ;) Pójdziemy na jakiś spacerek nad zalew :) Dziewczyny, tragedia! Idę z Leną zrobić siku na podwórko i słyszę pisk kotów. Myślałam, że to te nasze małe gdzieś wlazły i nie mogły zejść. Idę za piskiem, który kieruje mnie za bramę, wychylam się, a na bramie wisi reklamówka w której są 2 małe kocięta! One nie mają jeszcze otwartych oczu, nie potrafią same jeść! Nie wiem co mam zrobić :( Dzwonie po schroniskach, ale w niedziele, to wiadomo - nikt nie odpowiada. Nie wiem jak je nakarmić. Na razie wzięłam strzykawkę i nakarmiłam je zwykłym mlekiem. Mamy karmiącą kotkę, ale ona nie chce się nimi zajmować :( Wiecie może jak wykarmić takie maleństwa? Co byście zrobiły na moim miejscu? Ludzie są debilami! Mogli poczekać aż małe będą same jadły i dopiero je podrzucić, a tak to nie wiadomo co się z nimi stanie...
-
[url]http://img202.imageshack.us/img202/5527/dscf1268o.jpg[/url] piękności :loveu:
-
[B]cockermaister [/B]mieszkam koło mostu nad Wartą :D lat mam 21 ;) reszcie odpisze później, bo mam remont i jestem w trakcie malowania ;)
-
Matko, czego to ludzie nie wymyślą :crazyeye:
-
Ooooo tak! Trampki na obcasach - I'm lovin it :-D hehe. A może białe kozaczki, co dziewczyny? :cool3::lol:
-
Jeszcze im kup psie glany do tego :evil_lol:
-
Ładne to towarzystwo, szczególnie to na pierwszym zdjęciu :D
-
Fakt, kwestia jest ciężka... Ale pewności, że małe będą zdrowe nie masz też u rodowodowych psów. Co do krycia, to uwierz mi, że połowa hodowców (niby tych nie pseudo) kryje wszystkie suki, czy to z papierami, czy bez... A Ci co najgłośniej krzyczą, zazwyczaj mają najwięcej za uszami. Dlatego śmieszy mnie troszkę bełkot niektórych osób na forum, bo wiem, że kilka z nich kryje swoim psem suki w typie, a tutaj się ekscytują, że tak nie można itd. Wiem, bo znam dwie osoby (jedna z Łodzi, druga z Warszawy), które dopuszczały suki z psami, których właściciele wypowiadają się na forach. A to co tutaj gadają, to tylko zwykły chwyt marketingowy, niestety... Ja też nie popieram rozmnażania dla kasy, dlatego nie do końca wierzę w wielką miłość do psów wszystkich hodowców, którzy to przecież dopuszczają suki co rok, lub częściej. [B]Ewelina [/B]90% psów w schronisku, to kundelki, a 10%, to psy rasowe/w typie, których "właściciele" kupili psa, bo jest ładny, a później ich przerosły obowiązki. Mam znajomą, która dopuściła swoją westkę bez papierów (z reszta z psem rasowym), ale bardzo ostrożnie wybierała domy dla szczeniaczków. Pytała ludzi, czy są zdecydowani na tę - bądź, co bądź ciężką w wychowaniu - rasę, brała od nich numery telefonów, adresy, maile, żeby miec pewność, że maluchom nic nie grozi. Powtarzała nowym właścicielom do znudzenia, że gdyby zrezygnowali z opieki nad psem, to niech zwrócą się do niej, a ona odda pieniądze i weźmie psa z powrotem. Teraz ma kontakt ze wszystkimi swoimi byłymi psami i wszystkie mają się świetnie! To samo zrobiła Pani od której kupiłam Lenkę - jesteśmy w stałym kontakcie, jak jestem w Łodzi, to ją odwiedzamy i wiem, że kilku osobą odmówiła sprzedaży psa, bo wydawali jej się nieodpowiedni. Psy rasowe/typowe, które lądują w schronisku, to zazwyczaj zwierzęta, które wyszły od pseudohodowcy (bo ja właśnie taką osobę określam tym mianem), który kupił od kogoś cały miot, sprzedał nieszczepionego i zarobaczonego psa za grosze osobie nieodpowiedzialnej. Podsumowując nie uważam ludzi, którzy dopuszczają psy w typie za debili, czy tez ludzi nieodpowiedzialnych. Moim zdaniem tak nazwać można każdego hodowce/pseudohodowce, który dopuszcza sukę co cieczkę i sprzedaje psa byle gdzie. Tyczy się to zarówno ludzi, którzy mają psy z papierami i bez. Takie jest moje zdanie i mam wrażenie, że gadka o pseudohodowcach (czyli takich, którzy rozmnażają psy w typie) jest przesadzona. Czekam na lincz :eviltong:
-
No tak, rotweiler i kwiatki, to nie do końca udana połączenie:eviltong:
-
Ja go kupiłam w Kakadu ;-) Postaram się zrobić jakieś zdjęcia, ale nie obiecuję, bo zaczynam dzisiaj remont, więc nie wiem czy znajdę czas :-o.
-
A takiego [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/7449/ffffqx.gif[/IMG] Słabo widać, więc napiszę: nazywa się Trocken Shampoo, firma to Gimborn. Kosztował 25 zł z groszami. Nie wiem tylko jak długo efekt bieli się utrzyma ;P
-
[URL]http://img21.imageshack.us/img21/5535/sn852309h.jpg[/URL] - hahahaha, co to za mina?:evil_lol:
-
[quote name='Silky123']byłaby Westikowym plastikiem. hehe. :loveu: :evil_lol:[/QUOTE] hahaha, dokładnie :-D Tylko tapety na pyszczku by brakowało :evil_lol: Mi też się podobają wzorzyste akcesoria, ale mam teraz wizję na jakąś gładką, brązową, grubszą obroże :cool3:. Ale póki co nic nie kupuję (chyba:evil_lol:). Muszę Wam powiedzieć, że dzisiaj wyprałam Lenia w suchym szamponie i jestem zadowolona :multi:. Lenka jest śnieżnobiała i pachnąca :loveu: Co prawda ja od momentu kąpania nie mogę przestać kichać (chyba sie nawdychałam tego pudru), ale mimo to jest git :lol:
-
Lena nie ma rodowodu :placz: Ale szczerze mówiąc to nie mam zdania na temat rozmnażania psów nierasowych. Tzn. uważam, że nie każdy chce mieć psa z papierami i nigdy takiego psa nie kupi, bo uważa to za bzdurę, ale mimo wszystko traktuje psy jak własne dzieci i krzywdy im nie robi. To czemu nie dawać mu możliwości kupna psa w typie? Nie wiem, może za mało czytałam na ten temat, ale takie mam zdanie. Chyba, że ktoś mi da jakieś mądre argumenty? :razz: Oczywiście mam nadzieję, że nie zlinczujecie mnie za moją wypowiedź :roll:. I nie twierdze też, że ja będę Lenkę rozmnażać. Co do sterylizacji, to ja słyszałam, że suka, która nie będzie miała nigdy małych powinna być wysterylizowana, no i dla właściciela to też wygodniejsze, bo nie meczy się z cieczkami i gwałtami :lol:
-
Dobrze, że to nic poważnego. Skoro ma ciążę urojoną, to może ją wysterylizuj, albo dopuść?
-
Podobno każdy pies umie. Lena jak do tej pory robi tylko podchody (mam chyba jedno zdjęcia w galerii znad zalewu). Myślę, że jak ja bym weszła do wody i ją zawołała, to by popłynęła. Sprawdzimy to za tydzień, bo jedziemy nad jezioro :multi:.
-
Jej tak, ale ja nie chcę z niej robić "słit laleczki". Róż jest fajny, ale bez przesady ;)
-
Lenie też się zdarza zapatrzeć, a west mamy mojego chłopaka jest stałym widzem :D. Jak słyszy muzykę reklamy Pedigree, to biegnie do telewizora i szczeka :evil_lol:
-
Mi Leń jeszcze nie wyszła z szelek, ale to pewnie kwestia czasu :eviltong: Szczerze mówiąc, to nawet nie wiedziałam, że są jakieś różne rodzaje :oops:. W ogóle zauważyłam, że większość Leni rzeczy jest różowa... Muszę kupić jej jakieś rzeczy w innym kolorze, bo trochę za dużo tego różu. Co prawda do póki jest mała - w sumie to już nie jest (:placz:) - to jej to pasuje, z resztą jak dziecku :D. Chyba pójdę w jakieś brązy :cool3:.
-
Co do upodobań westów, to Wasze też uwielbiają oglądać telewizję? :D
-
W jakiś większych zoologach powinien być, na allegro też są, ale mi się najbardziej podobał właśnie ten w kształcie serduszka z diamencikami i zaszalałam :eviltong:. Nie pochwaliłam się wcześniej, a kupiłyśmy nowe szelki :cool3: Oto one :loveu:: [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/6971/szelkiv.jpg[/IMG] Ładne, nie? :D