Jump to content
Dogomania

Hanako

Members
  • Posts

    179
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hanako

  1. czy ktoś mi może łopatologicznie wyłożyć, czy istnieje jakakolwiek istotna różnica pomiędzy zaciskiem zwykłym a zaciskiem martingale? bo jeśli nie, to o co tu chodzi?
  2. [quote name='Dardamell']Zostałaś zaatakowana przez zwyjłego kundla a wyżywasz się na astach. To baardzo cie fair z Twojej strony. Nie możesz oceniać danej rasy na podstawie primo: psów rasopodobnych a secundo: przez pryzmat poczynań właścicieli.[/QUOTE] badmasi nigdzie nie ocenia danej rasy na podstawie niczego. badmasi stwierdza, że przy wadze, sile szczęk, pewnych instynktach doprawionych brakiem prawidłowej selekcji hodowlanej i nieodpowiednim wychowaniem, przeciętny amstaff stwarza większe zagrożenie niż przeciętny jamnik, york, czy inne małe dziadostwo. mam rozumieć, że zupełnie się z tym nie zgadzasz?
  3. [quote name='evel']Biję się z myślami, czy kupować maszynkę i strzyc Zu całorocznie czy nie :niewiem:[/QUOTE] nie, ona jest taka urocza, kiedy jest puchata! uwielbiam ją w tej wersji - kula futra na cieniuteńkich nóżkach :loveu: no, chyba że jej niewygodnie.
  4. [quote name='karolina_karolowska'] Jest jednak różnica gdy się biega z psem, koleżanka przez pewien czas zajmowała się petsittingiem i brała co niektóre zwierzaki za zgoda ich włascicieli na krótkie dystanse. Nagle przestała być zaczepiana, przy czym zauważyła, że gdy towarzyszy jej pies o czarnym (czy ogólnie ciemnym) umaszczeniu ludzie wręcz schodzą jej z drogi ;) [/QUOTE] myślę, że bulterier mógłby robić odpowiednie wrażenie :diabloti: w naszej kulturze jest traktowan jako pies-morderca i najczęściej ludzie schodzą mu z drogi. tylko wydaje mi się, że w przypadku takiej rasy trzeba odpowiednio psa prowadzić, żeby naprawdę nie stworzyć psiego zabijaki, a więc tu widzę spore ryzyko.
  5. [quote name='Tree']Hanako: Specjalnie wymieniłam tak różne psy, byście pomogli mi wybrać takiego, który najbardziej do mnie pasuje. Odpowiada mi styl pracy retrieverów, a w owczarkach przyciąga to wpatrzenie we właściciela, co myślę, że ułatwia szkolenie. Charty podałam tak na wszelki wypadek, gdyby jednak okazało się, że powinnam się nad nimi zastanowić głębiej. Chciałabym, żeby mój pies znajdował radość we współpracy ze mną. Chęć do pływania też jest wskazana, ale nie konieczna. Chcę uprawiać z psem dwa psie sporty, które się dość różnią: dogscootering i frisbee, więc dobrze, żeby pies był dość wszechstronny. [/QUOTE] myślę, że w tych sportach radość mogłyby znaleźć zarówno retrievery, jak i owczarki. owczarki pracują trochę inaczej - choć niestety, oczwarkologiem nie jestem i na żywo znam tylko jednego (; - faktycznie, charakterystyczne jest dla nich wpatrzenie w przewodnika, ogromny zapał w pracy i inteligencja - szybkość uczenia się. dzięki temu często zdobywają pierwsze miejsca na zawodach sportowych i większość osób z ambicjami sportowymi celuje w owczarki. równocześnie ta psia inteligencja ma swoje minusy - pies może się szybko znudzić, jeśli uzna, że praca z tobą jest zbyt monotonna, do tego owczarki bacznie obserwują zachowanie przewodnika i jeśli wychwycą niezdecydowanie, niekonsekwencję, szybko przekują to we własną korzyść, bo uznają, że teraz akurat słuchać nie trzeba (; z moich doświadczeń retrievery są na tym polu o wiele łatwiejsze, mówi się o nich "wybaczające", bo bardzo chętnie pracują z przewodnikiem i chcą go usatysfakcjonować swoją pracą. niestety, mówię to w oparciu o znajomość z labradorami i goldenami, bo flaty i nowe szkocje widuję tylko na wystawach. więc tutaj ważne jest, jakie masz doświadczenie w pracy z psami, czy poradzisz sobie z wymaganiami owczarka? ja na przykład osobiście na owczarka bym się nie zdecydowała (bo by mnie do wariatkowa wywieźli :evil_lol:). ale to jest posta bardzo teoretyczny, ponieważ ja nigdy nie pracowałam z owczarkami i powtarzam to, co o nich słyszałam, także tutaj radziłabym skonsultować się z ludźmi, którzy w tym siedzą, z hodowcami, z miłośnikami rasy i zapytać, czy się z psem dogadacie.
  6. [quote name='Tree']Myślałam o takich rasach: owczarek australijski, toller, spaniel bretoński, springer spaniel, flat-coated retriever, collie krótkowłosy, biały owczarek szwajcarski, ale nie wiem czy one jednak nie są za bardzo aktywne. Nie wiem jak zapracowani ludzie znajdują codziennie kilka godzin na spacery dla psa i z tym jest największy problem. Oprócz tego chciałabym spytać, co w sytuacji, gdy się zachoruje i jest się jedyną osobą, która może psu zapewnić długi spacer? Zniesie to czy zrobi przemeblowanie w domu?[/QUOTE] przede wszystkim wymieniłaś psy z różnych grup, o zupełnie różnym stylu pracy, różnych charakterach. owczarki będą zachowywać się inaczej niż spaniele, spaniele inaczej niż retrievery, a greyhound to już w ogóle jest nie z tego świata (; greyhound z założenia będzie uwielbiał biegać, życiem retrievera - stereotypowo, bo stereotypowo, ale najczęściej się sprawdza - będzie aport i woda, życiem spaniela podobnie, aczkolwiek wydaje mi się, że tutaj może się pojawić więcej instynktu łowieckiego, owczarki z kolei pewnie będą ubóstwiać pracę umysłową. równocześnie każda z tych ras będzie nieco inaczej zachowywać się przy szkoleniu, ponieważ mają inne progi pobudliwości, inaczej reagują na różne bodźce (collie raczej nie pogoni bażanta, springer spaniel będzie próbował), także inne wymagania psychiczne. z tego co widzę, wybrałaś jednak psy o dosyć zgodnym profilu psychiki, raczej łagodne, wrażliwe, otwarte na kontakt. ponieważ nie jestem specjalistą i jak widać, wypowiadam się bardzo ogólnie, polecam zastanowić się, jaki rodzaj pracy z psem najbardziej by cię interesował, czy wolisz mieć sprintera, czy miłośnika taplania się w kałużach, czy małego myśliwego, czy mózg na czterech nogach (przepraszam, ja tak widzę owczarki :evil_lol:). w razie wątpliwości najlepiej skieruj się na strony i fora poświęcone rasom, zapoznaj się z charakterystykami ras, typowymi problemami wychowawczymi, jakie sprawiają, przemyśl po prostu dokładnie, co sobie chcesz ściągnąć na głowę (; ja osobiście gorąco polecam kontaktowanie się z hodowcami, wypytywanie o rasę. jeśli masz możliwość i ochotę, wybierz się na jakąś wystawę, poznaj przedstawicieli ras, o których myślisz, poznaj ich stosunek do ludzi i innych psów, porozmawiaj na żywo z hodowcami, dowiedz się więcej. co do spacerów - jeśli odjąć dziewięć godzin na pracę, zostaje ci jeszcze piętnaście godzin życia! przy ośmiu godzinach snu, siedem godzin życia! połowę z tego możesz spokojnie zarezerwować dla psa :evil_lol: szczerze mówiąc, najfajniej jest, jeśli twój pies jest twoją pasją. wtedy spacery z nim traktujesz jako relaks po pracy, sprawiają ci po prostu przyjemność, to twoje hobby i w związku z tym masz na to czas, bo jeżeli twoim relaksem po pracy jest dwugodzinne oglądanie telewizji to naturalne jest, że na spacery czasu zostaje mniej. nie znam innego sposobu na rozwiązanie problemów z niedoborem czasu, niestety, ale może inni są bardziej zorganizowani i dają radę i z telewizorem, i z psem? co do choroby - myślę, że to zależy od konkretnego osobnika, ale jednak większość psów przez okres choroby właściciela powinna nie najgorzej znieść brak spacerów. psy wyczuwają często samopoczucie przewodnika i przez te dni nie napraszają się z zabawą i aktywnością, po prostu później, ze zdrowym już przewodnikiem, szaleją za wszystkie czasy (;
  7. [quote name='Unbelievable']ej, ja też chcę :([/QUOTE] musisz się wypowiadać w każdym temacie bardzo autorytatywnym tonem.
  8. [quote name='Aleks89']hanako-przyjazna atmosfera to tu była ,ale 8lat temu :)[/QUOTE] nie chciałbyś przypadkiem wyrocznią zostać? jest wakat.
  9. wiecie co, jak zaczynałam czytać to forum, to spotykali się tu ludzie, którzy byli miłośnikami psów i wymieniali się wiedzą, doświadczeniem, pomagali sobie nawzajem sprzed ekranów. jasne, że zdarzali się użytkownicy z pewnymi bzikami, ale ogólna atmosfera była przyjazna. a teraz doszło do przerzucania się tym, kto ma bardziej zajebiste psy a kto mniej, kto ma ile procent wypracowanego przywołania, kto klatkuje a kto nie klatkuje, kto klika a kto nie klika... i wytykanie komuś, że szkoli źle bez jakiejkolwiek chęci pomocy w tym materiale wydaje mi się zupełnie bezsensowne i poniżej wcześniejszego poziomu forum. nagle zaczęła się jakaś napinka, jakieś zarzuty, jakby nie można się było dzielić swoimi problemami, tylko kreować swojego psa na superherosa wypchanego trocinami. mam dziwne wrażenie, że niektóre osoby po drodze zgubiły sens rozmów, jakie wcześniej tu toczono.
  10. [quote name='evel']Ogólnie to proszę mi znaleźć rasę, która nie jest obecnie specyficzna, dla koneserów i w ogóle :diabloti: Ja wiem, wiem, każda rasa ma to do siebie, że jest taka, a nie inna, że ma określony eksterier, psychikę, etc., jednak chyba zaczyna się popadać w lekką paranoję :evil_lol:[/QUOTE] wszystkie rasy śliczne :diabloti: to są rasy, którym nie wolno się brudzić, nie wolno biegać (bo się spocą) i kalać swoich czcigodnych łapek dotykiem trawy. ale tutaj wchodzi koneserstwo innego rzędu - czy potrafisz wystarczająco mocno kochać fryzurę swojego pupila? :evil_lol:
  11. [quote name='Grey']Patik nie martw się o fryzurę , tylko o sfilcowania , grzebienie trzeba mieć odpowiednie .Pilnuj głowy , z małą falbanką jest ładnie, bo tak na balerona chcesz strzyc .(ładne zdjęcie) Cockermanka napisałaś prawdę. Manta znam tą rasę i jestem ciekawy Twojej pracy. Agucha wszystko gra.[/QUOTE] wiecie co, obserwuję galerię od jakiegoś czasu - tu witam radośnie wszystkich! - i Grey pozostaje dla mnie fenomenem. człowiek, któremu nigdy się nie nudzi, nawet, kiedy wszyscy na wątku go ignorują. i człowiek, który nadal wypowiada się, jakby był autorytetem, choć nie zaprezentował ani jednego dowodu swojej pracy... fascynujący jesteś, Grey.
  12. [QUOTE=makot'a;19584447]Lepiej się nie dokształcaj, bo ja w tym roku zawaliłam studia - tak żem usilnie mioty sprawdzała :diabloti:[/QUOTE] to jest faktycznie niebezpieczne, bo mają mnie za ostro nienormalną, jak nad rodowodami ślęczę :evil_lol: a w tym roku matura, to trzeba się pilnować... dzięki za ostrzeżenie. jeśli można wiedzieć, po jaką rasę w takiej kolejce stałaś?
  13. na wszystkich wystawach, na których byłam, najbardziej absorbującym zadaniem hodowców było czesanie fryzury na łapach :evil_lol: połowa hodowców nie miała czasu ani chęci zamienić ze mną kilku zdań. a jak doszło do rozmowy o życiu z psem, to większość nie potrafiła określić, czy pies chętniej pracuje na smaki, czy na zabawki, wszyscy tylko w kółko powtarzali, że jak pije, to chlapie brodą :roll: ja tak sobie tylko marudzę, bo mi chyba nieco cycki opadły na mojej sznaucerowej drodze. problemem jest dla mnie fakt, że jak się robi krycia międzynarodowe albo importuje psy, to tylko ze względu na eksterier - i znowu nie mam czego tam szukać... być może powinnam wyjść poza krąg hodowców, którzy funkcjonują też w internecie, ale nie do końca mam pomysł, jak dotrzeć do tej grupy. och, i czy ja naprawdę jestem jedyną osoba na świecie, której przeszkadza inbred?
  14. [quote name='Doginka']Dobermany, boksery itp...tylko kopiowane są piękne, dobek niekopiowany wygląda jak zwykły kundel podwórkowy:-)[/QUOTE] to ty tak twierdzisz, chyba można to zaznaczyć. dla mnie doberman kopiowany wygląda, jakby mu ktoś uszy drzwiami przytrzasnął :evil_lol: a kopiowane ogony osobiście nie podobają mi się wcale, i tyle. ja zupełnie rozumiem, że były rasy, gdzie ze względu na specyfikę pracy wymagane było kopiowanie - zresztą to dlatego chyba pojawiła się taka idea, nieprawdaż? ale teraz jest to kwestia próżności i zachcianki, i większość osób popierających kopiowanie też się z tym zgadza. to kwestia prywatnej estetyki i, jak wspomniała a_niusia, przyzwyczajenia. dla mnie, poza argumentami moralno-etycznymi, kopiowanie jest nieakceptowalne z tego względu, że w hodowli nie pozwala na odpowiednie kształtowanie ucha i ogona, i wtedy pojawiają się ciekawe kwiatki, np. w postaci radarowych uszu u sznaucerów, dobremanów, czy innych naturalnych kłapouchów. moim zdaniem hodowla powinna być prowadzona tak, żeby pies wyglądał dobrze i kopiowany, i niekopiowany i żeby z każdej strony był zgodny z wzorcem.
  15. [quote name='Unbelievable']jeżeli nie interesują cię specyficzne cechy charakteru, to po prostu przeanalizuj rodowody pod kątem chorób, i zobacz jak ci się będzie z hodowcą dogadywać ;)[/QUOTE] właściwie to teoretycznie nie interesują mnie specyficzne cechy charakteru, po prostu chętnie przywitam się z cechami charakterystycznymi dla rasy. z drugiej strony - no właśnie na tym mi bardzo zależy, na stabilnej psychice, na zrównoważeniu, a o to... ciężko, mam wrażenie. wszyscy są skrajnie nastawieni na eksterier, a mi eksterier powiewa na wietrze, bo interesuje mnie tylko i wyłącznie psychiczny aspekt psa. i w sumie żałuję, że sznaucery nie są traktowane jako rasa "specyficzna", "wymagająca" i do czegoś, że nie są rasą myśliwską, ani owczarkiem, ani jakąkolwiek inną "trudną" rasą. bo być może wtedy oczekiwałoby się od hodowców innej postawy i być może na scenie pojawiłoby się więcej sensownych ludzi. a tak, to przepraszam bardzo, ale na forum tematycznym najbardziej hot tematem są wystawy i dysputy na temat noszenia uszu. z hodowcami dogaduje mi się ciężko, niestety. oni swoje, ja swoje. poza tym, być może ja się mylę, ale mam pewne wątpliwości co do odpowiedniego podejścia w hodowli, gdzie jest kilkanaście psów i trzeba zatrudniać ludzi, żeby z nimi wychodzili...
  16. i kurczę, siedzę i się zastanawiam. czy to ja jestem taki niedorozwój i nieogar, że nie mam takiej kompleksowej wizji zależności pomiędzy hodowlą a szczenięciem i nie wiem, jak na moją rasę wpływa prowadzenie suki i odchów miotu, ani jaki jest profil psychiki psów w każdej hodowli, co oznaczałoby, że plany zakupowe trzeba przesunąć o jakieś dziesięć lat, bo jestem ciągle strasznie tępa; czy po prostu moja rasa nie jest rasą do tego stopnia złożoną i wymagającą, żeby takie złożone zależności występowały; czy też po prostu polskie hodowle to jest lipa stulecia i dlatego tego się nie da obserwować :diabloti: no bo ogólnie na tle wszystkich wypowiadających się w temacie hodowli to się czuję, jakbym zwiała z przedszkola. ja w sumie wiem, że należałoby się jeszcze nieco podokształcać, ale ta dyskusja dowaliła mi jakieś 800 tematów do obcykania, co mnie jednak nieco przeraża. z drugiej strony, na podstawie własnych doświadczeń umacniam się w przekonaniu, że ja to się z hodowcami w życiu nie dogadam :roll: chyba powinnam zmienić rasę na jakiegoś brzydkiego użytka, bo inaczej to ja tego nie widzę kolorowo.
  17. [quote name='sacred PIRANHA']u mnie nie ma tajemnicy:-P ja chce czarnego pudla królewskiego![/QUOTE] i to rozumiem! co więcej - popieram wniosek!
  18. tu wszyscy planują psy, tylko nikt nie chce powiedzieć jakie i kiedy. wątek Zu jest owiaaany tajemiiicą, a bu.
  19. wolałabyś, żeby ciężko odchorowały twój wyjazd? bez żartów. być może są po prostu elastycznymi psami, które bardzo szybko przystosowują się do nowej sytuacji. do tego wszystkiego obydwa psy na pewno otrzymały mnóstwo uwagi, zabawy i rozpieszczania, co było dla nich przyjemną niespodzianką i pozwoliło jeszcze szybciej przejść nad pewnymi zmianami do porządku dziennego. bez paniki.
  20. cóż, w kwestii wyglądu mam pewne określone wymagania, które mało mają wspólnego z kanonami piękna - pies ma być wielki, groźny i najlepiej czarny, żeby wszyscy psiarze na jego widok magicznie odnajdowali smycze, a mamy zgarniały dzieciarnię[FONT=arial][/FONT] pod spódnicę :diabloti: ale i tak najważniejszy jest charakter. jeśli to się nie zgadza, reszta traci znaczenie, niezależnie od tego, czy rodowodowy, czy kundel zwyczajny.
  21. [quote name='lika1771']Chyba w tym cos jest na moim osiedlu mieszka kobieta,ma domek dol wynajmuje i pytala czy nie moge zalatwic jej karmy dla psa mamy,bo ma mala emeryture...[/QUOTE] ale jesteś przekonana, że ma wysoki status majątkowy, czy o jej zamożności świadczy li i jedynie posiadany dom? bo wiesz, w takim ujęciu to ja też jestem bogata...
  22. ale ogólnie rzecz biorąc polonistyka nie zawsze wymagana? bo niestety, ale te studia mnie przerażają. i jeśli mogę zapytać - w jakiej konkretnie branży/tematyce pracujesz? oczywiście, rozumiem, jeśli wolałabyś nie odpowiadać.
  23. LadyS, ty pracujesz jako redaktor, prawda? czy w jakim charakterze? jakie są wymagania na taką posadę? ostatnio poczułam pociąg do tego typu pracy.
  24. evel, chciałabyś się może podzielić ważnymi punktami zawartymi w mailu? w sensie - trzy strony w wordzie? zaintrygowało mnie to. ja bym pewnie z moim słowotokiem dała radę, ale interesuje mnie, jak powinno się pisać mądre maile do hodowcy. domyślam się, że punkt pierwszy to być mądrym. a dalej? (odezwał się podglądacz niekomentujący.) P.S. co do sierści - zakład poleca psy niegubiące, ewentualnie rasy szorstkowłose. et voilà!
  25. [quote name='a_niusia']taaa...jednak sa takie, ktore zamierzaja to uczynic nie zaglebiajac sie za bardzo w wiedzie biologiczna:)))[/QUOTE] jeśli tak, to jeszcze się nie ujawniły.
×
×
  • Create New...