Jump to content
Dogomania

brokatka

Members
  • Posts

    223
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brokatka

  1. Mam taką nadzieję bo słodka jest strasznie!!! Bidulka bała się teraz na spacerku, ciemno i szumiały liście i słychać było odgłos samolotu i nie chciała wyjść z klatki-:-( pewnie boi się burzy!! Wieczorem chodzi na spacerku koło nogi- szuka oparcia w człowieku:roll: Już załapała , że na kanapie najlepiej :razz: włazi przednimi łapkami i czeka żeby podsadzić dupinkę :eviltong:
  2. No, dajemy radę- to na szczęście malizna do ogarnięcia- ja nie pozwalam na awantury- nie lubię tego- i wcześniej działam ! A Inka i tak jest najważniejsza choć totalna pacyfistka:lol:. Abisia powinna mieć szybko swojego ludzia do rozpieszczania :lol:
  3. Deszczu nie lubi!!! Razem z Inką jak na skazanie teraz na spacerze szły :shake: Tylko Brokatowi tak bardzo deszcz nie przeszkadzał.:roll: Wpycha sie bardzo żeby być najważniejsza-- :nono: Bardzo nastawiona na ludzia-- cały czas patrzy i chodzi za człowiekiem. Szybko do nowego domku bo przychlast straszny!!!!
  4. Abi jest straszną przylepą i robi się zazdrośnica!!! Wpycha się przed Inkę! Nie lubi jak Inka się bawi w ciąganie maskotki, bo przy tym warczy;)-- mała startuje do awantury z ząbkami:mad: No charakterek wychodz :-oi- znaczy już po domowemu sie czuje:cool3:
  5. Przywiozłyśmy małą późnym popołudniem do domu- koszmarne korki były po drodze. Okno w samochodzie miałyśmy otwarte- no nie dało się od smrodu!!!:shake: Zaraz po wejściu do domu kąpiel i pranie ubrań i kocyka z drogi !!!. Abi jest malutka, łapunie ma krótkie- dupinkę grubiutką- taka paróweczk;). Zapoznanie było bardzo miłe- jednak te moje sznupki to kochane- nawet Brokaś już kulturę zachowuje. Inka to cudna jest- bardzo już pozytywnie reaguje na nowe tymczaski- tylko smród im przeszkadzał:razz:. W kąpieli był strach, powoli pozbyłyśmy się smrodku. Nie było żadnych agresywnych ruchów!!!. Powycinałam te koszmarne dredy- też grzeczna była i teraz przypomina lala sznupkę . Mimo ostrzeżeń, że ona w kojcu była to czystość zachowuje. Miała jedną wpadkę ale to zaraz po przyjeździe- raczej z emocji. Grzecznie śpi do 8 rano!! :)) Widać, że nie była raczej w domu bo boi się drzwi, futryn progów w drzwiach i nie chodziła na smyczy- na początku sie kładła-- teraz fajnie maszeruje.!!! W domu bardzo grzeczna-- bardzo kocha swoje posłanko!! kanapą też nie gardzi ale sama nie potrafi wskoczyć- prosi by ja zabrać. Na rękach też nie bywała bo jeszcze sztywnieje. Zęby białe ale na kłach już widać kamień ale oczka młode- ok 2- 3 lat. Ogólnie to grubasek ale raczej lekko nie miała, bardzo lgnie do człowieka, łasi się o głaski. Abi nasza kochana :loveu:
  6. No, byłyśmy odcięte od czwartku do dzisiaj od internetu- już jesteśmy i dziękujemy, że nie same:)))
  7. Ale fajnie się to ogląda!!! Taka zadowolona żabka! Kochana!!!
  8. Fotki są mega cudne !!! Chodzi o wyciągnięcie tego dziadka szarego, ślicznego z Wojtyszek? Zablokowali? Tobie? och byłoby cudownie gdyby dało się go zabrać z tego miejsca!!! :lol: on i Monduś chodzą mi po głowie:roll:
  9. Piździa to jak ostatnio Brokś, jak za bardzo po krzakach za grzybami chodziliśmy to przyszedł i udawał biedactwo i na rączki;) Cwane bestyjki :mad: Ale co zrobić i tak się człowiek użali i na ręce weźmie:razz:
  10. No, wychował :lol: chodzimy wkoło niego jak w zegarku!!!!I na rączkach po lesie po krzakach nosimy- bo ścieżką to już sam szedł :cool3:Taki przydupasek z niego, ale cóż tak go kochamy, że mu darujemy :loveu:
  11. Dobrze, że Ania jest to na 2wie głaskałyśmy w nocy:shake:. Taki delikatny jest biedak! Ja od rana jak na szpilkach- bo nie wiedziałam czy będę jechać do weta czy nie. Na szczęście teraz cały czas śpi sobie spokojnie- więc mam nadzieję, że już mu przeszło.Dobrze,że mam dzisiaj na później do pracy, to się nie martwiłam. Z łapą całkiem dobrze- to wyglądało tak jakby sobie obtarł o coś i zainfekował- bo łapa zrobiła się bardzo gorąca i bolesna i on bardzo kulał. Teraz na dwór chodzi jeszcze w buciku i już się nawet przyzwyczaił, czasem podnosi łapkę ale już mało. Oby już się nic nie przyplątało, bo szkoda mi Brokasia mojego kochanego no!!:loveu:
  12. Z Brokatem jak to z Brokatem :placz: W nocy chodził, kręcił się,wyciągał się, drapał się- a nic tam nie miał!!! no bolał go brzuch!!!!!!!!!!!!To po spaniu:shake: Może być od tego przeciwzapalnego trzustka go pobolewała- wetka mówiła że coś tam może być ale dała najmniejszą dawkę- przezornie. Rano po spacerze i jedzonku, poszedł spać i wygląda, że jest już ok. Dzwoniłam do weta- kazał obserwować!!! Jeśli przeszło to nic nie damy żeby nie faszerować go biedaka- tylko antybiotyk będzie dostawał na łapę- ale on dla trzustki jest ok! No ręce ostatnio mi już opadają :lookarou: nad tym jego zdrowiem- biedaczysko- co chwilę coś go męczy! Mam nadzieję, że już się zrobi dobrze :roll:
  13. Przez jakąś chwilę tak , ale jego zdaniem potem będzie mógł jeść to co teraz- tylko bez zmian i " durnowatych moich pomysłów na dodatki::flaming: i powinno być dobrze.Rok temu to było jeszcze gorzej i wszystko się zregenerowało ładnie bo badania powtarzaliśmy Ogólna morfologia wyszła ok. Będziemy sprawdzać co się będzie działo! Ale wygląda na to, że on bidulek taki bardzo wrażliwy i trzeba pilnować żeby jadł stale to co mu służy!
  14. Tak nam przykro, że Vikusi gorzej:-( biedna myszka. mam nadzieję, że też się polepszy!!!! KCIUKI:kciuki::kciuki:
  15. No powoli lepiej! Spaceruje, kupki były :lol:, takie skromne ale jelita działają!!! Kroplówka była i jutro jeszcze jedna i potem od czwartku tylko leki- nie wiem jeszcze jak długo. Aaaaaaa i jeszcze mamy wilczy apetyt:multi::multi: To znaczy chcemy jeść ale dostał tylko troszkę specjalnej puszki- żeby miękkie i delikatne! dieta będzie ! No, ale smaki ma i nie wymiotuje i widać że już się interesuje co się wkoło dzieje!! Jeszcze słaby trochę i śpi sporo ale to już powoli mój normalny Brokaś :loveu::loveu::loveu:
  16. Dziękuję, dziękuję. No, tak sobie pomyślałam, że ta poprawa to na urodziny od mojego księciuna kochanego!!:multi:
  17. Byliśmy teraz na spacerku, jest lepiej :))) Brokat przeszedł spore kółko po parku całkiem fajnym tempem:lol: Dostał syropek , żeby ku....a była- no ze 2 razy się układał- raz tylko pierdziuchał a drugi raz to chyba też, bo na trawie nie wiele było widać. W domku próbuje nas zagazować( syrop działą). Brokat bardziej kontaktowy i ogonkiem pomachał troszke :lol: mamy znacznie lepszy humor i mamy nadzieję, że teraz będzie już coraz lepiej:fadein:
  18. Nie kazał nic dawać- dostał w zastrzyku. Powiedział żeby mu nic nie podawać nawet pić, żeby nie drażnić i żeby przestał wymiotować- dostał kroplówkę i to ma wystarczyć. Nie powinno go boleć bo dostał mocny przeciwbólowy, tylko on nie chce się ruszać- jak stanie to stoi i ani rusz- nie wiem czy to z osłabienia czy z czego? No i cały czas ma dreszcze- a na dworze to już okropne! Może mu być aż tak zimno? sama nie wiem:shake: No ale dalej wygląda jak kupa nieszczęścia:-(
  19. Najlepiej by było żeby kupe jakąś zrobił, ale marnie to widzę bo on tylko siku i nie chce się ruszyć! Stoi i się z zimna trzęsie. To zabieram do domku a jemu trochę ruchu może na te jelita by się przydało- już sama nie wiem:shake::shake:
  20. Teraz wróciłam. 2 godziny był pod kroplówką, bo od tych wymiotów odwodnił się.Miał USG i wet powiedział, że jelita nabrzmiałe ale trzustka nie wyraźna i powiększony worek żółciowy, zwłaszcza że już chorował na tę trzustkę. Jego zdaniem to ta trzustka go tak bolała. Dostał leki i przeciwwymiotne i silne przeciwbólowe, jutro o 10 do weta na kroplówkę i zobaczymy jak będzie. Teraz śpi biedny, nareszcie może odpocząć. Na dziś tyle !!! No mam nadzieję, że będzie już lepiej!
  21. Powiem, powiem , nawet szukałam czy mam wydruk leczenia tej odkeszczowej i wyniki , bo miał dużą anemię ale niestety nie mam:(. On jest taki biedny i słaby , że mi serce pęka!:-( Mam nadzieję, że będzie wiadomo co mu jest i szybko mu się pomoże!
  22. No pospaliśmy jakieś 3 godziny :(. Popił sporo jak się obudził to poszliśmy ok 3 na siku- było! Dobrze nie jest, widać było że jest mu niedobrze po piciu, ale nie wymiotował!!!:kciuki: Pól nocy głaskanie i uśpiłam go i znowu troche pospał. widać że dalej coś go boli, ma mdłości. Ale nie wiem czy to jelita czy żołądek czy coś:(. Teraz śpi jest taki padniety że stać już nie da rady, ale nie jest to spokojny sen, co chwilę otwiera oczy . Wkurzyłam się na moją wetkę, a właściwie na jej podejście do Brokasia- on tam jest dość częstym klientem- sporo kasy już tam zostawiłam i tak go olała! Zadzwoniłam do Wróblewskich doktor podjedzie do kliniki- trzeba mu ulżyć, bo te leki które dostał nic nie pomogły. RTG chyba trzeba zrobić! Jeszcze kciuki potrzebne!!!!!!!!
×
×
  • Create New...