Jump to content
Dogomania

Kajka_72

Members
  • Posts

    1093
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajka_72

  1. Joteska, Unixena dziękuję, że jesteście <3. Andzia Tobie również :) Nie, dr nie planuje więcej operacji. Zrobił wszystko co mozna było. Niunia w piątek będzie miala zdjęte szwy. Brylant jutro jedzie do Poznania służbowo, a z Poznania do Wrocławia po dziewczynkę :) i ....kierunek Mazury ;) Wczoraj dzwonił dr i nakazał silne rozmasowywanie łapki żeby mięsnie sie goiły, powoli też zaczniemy rehabilitację. Masz rację Jolu, to dokładnie tak jak było z Laurka. Wierzę, że efekty będą podobne :)
  2. No qrcze, a miałam tylko pieskiem się zająć :siara: chociaż Zosiu zawsze się z tego wyjazdu wytłumaczysz;) jakby co to wizyta porehabilitacyjno- kontrolna, zawsze wskazana ;) Piesofajnyjest, no jak impreza to też wpadaj :gent: zapraszam.
  3. Sunia,tak myślisz? ;-) W sumie to Zosia fajna dziewczyna i jakby co, też mogę zaadoptować. Będzie fajnie i interesująco ;) acha.....i mogę obiecać, że Zosi rehabilitować nie będę :evil_lol:
  4. DONce i Skarpecie ja również bardzo serdecznie dziękuję za wsparcie <3 :) W piątek Niunia ma zdjęcie szwów i wyrusza w długą drogę na Mazury ;) Nastąpi pożegnanie z Wrocławiem, Panem Wojtkiem i naszą Zosią :) Dziewczynka ( sunia oczywiście, nie Zosia ;)) rozpocznie nowe życie, które zaczniemy od powolnej rehabilitacji. Damy radę :)
  5. Kocurku i ja Cie przywitam:) pamietam, ze juz chyba kibicowalas moim psiakom,Laurce i babci Sabince:) chyba sie nie mylę;)?fajnie, ze jestes:)
  6. Przepraszam, ze post pod postem ale chciałam zwrócić jeszcze uwage na jeden szczegół. Na jednym ze zdjęć widać zblizenie łapki suni. Zwróćcie uwage na wystajacą kość biodra. Tam jest drugi szew. Ona nie wystaje dlatego, ze dr prawdopodobnie pobieral z talerza biodrowego materiał do nadbudowy łapki, a dlatego, ze sunia jest potwornie chuda. Widać to bardzo dokladnie. Sama skora i kosci, a od prawie dwoch tygdodni jest super karmiona. Noz mi sie w kieszeni otwiera :( ja wiem, ze .....schron, ze..... wiele psow, ze ....nie latwo o super opiekę ale na Boga, pogodzic się nie mogę, ze jak już jest osoba, ktora chce to wszystko dac na dobrym poziomie, odmawia sie adopcji:( no trzeba nie miec serca albo......chodzi o cos innego, dla nie zrozumialego.
  7. Zosiu, bardzo dziękuję za zdjecia <3. Dziewczynka, mimo, że "pokrojona", biedna i obolała, teraz wygląda pięknie :) Panie w Klinice wykąpały, Pan Wojtek wyczesał cudnie i panna jak gwiazda filmowa jakaś ;) W porównaniu z tym w jakim stanie opuściła schronisko to przepaść. Smutne to wszystko :( Koszty sa potwornie wysokie, to prawda ale tak to jest, jak do normalnego lekarza trafia pies, w ogolnie marnym stanie, wychudzony maksymalnie. Owczarek, ktory waży 20kg (to prawie połowa normalnej wagi) nie jest psem zaopiekowanym przyznacie. Do tego pokrojony bez umiejętności i wiedzy. Wstawiona żle płytka, wyjęta bo jak słyszałam... " i tak się nie goi" :( , a.... jak miało się zagoić, jak zrobiono TO żle? :( Aż serce boli jak pomyślę, że za to partactwo jeszcze zapłacono. Do tego wszystkiego faszerowano Niunię nienormalną ilościa antybiotyków i srodków przeciwzapalnych. Tak stwierdziła pani dr, która przestudiowała historię choroby ze schroniska. Zamiast leczyć to asekurowano się lekami żeby łapka nie zaczęła gangrenować :( To wszystko wygenerowało koszty teraz, normalnego leczenia. Wyraziłam zgodę na wszystkie niezbędne badania. Bez tego nie ma poprawnej diagnozy, a już na pewno bez TK opracowania odpowiedniej metody operacji. Należy również pamiętać, że Niunia ma zanik mięśni, a serce to też mięsien. Operacja była długa i bardzo skomplikowana. Nie można było jej zrobić bez anastazjologa, a już na pewno u mało doświadczonego lekarza. Kilkudniowy pobyt też kosztuje. Leki, opatrunki, opieka także. Wszystko zostało rozliczone bez naciągania. Wiem, że to naprawdę wysoka suma ale taką się płaci za poprawki po innych, które sa zwyczajowo najtrudniejsze. Wszystko wygładało by inaczej, gdyby grubo ponad miesiąc temu wydano nam sunię do adopcji, a nie trzymano" zarezerwowaną" dla kogoś, kto miał ją w głebokim poważaniu i się rozmyślił. Qrcze, jak stolik w knajpie, z którego rezygnuje sie bez konsekwencji :nonono2: Co to w ogole za praktyka? rezerwacja psa w schronisku...szok. Uważam, że albo biorę tu i teraz, albo odpadam z gry. Zosiu, te Twoje 300 pln wcale nie giną. To wymierna pomoc dla mnie i za nią raz jeszcze Ci ogromnie dziękuję <3 Każdy grosz jest ważny i bardzo doceniany przeze mnie.
  8. Niunia trochę obolała ale czuje się dobrze :) Jest spokojna, trochę oszołomiona srodkami p/b. Strasznie mi jej żal :( Wierzę,że co dzień będzie lepiej.
  9. Poprawna witaj i bardzo Ci dziękuję, że jesteś <3 Jak zwykle , nie zawodzisz :) Wyadrzenia jeszcze nie ma ale na dniach powinna już mieć. Sunia-Niunia juz jest po bardzo skomplikowanej operacji. Teraz śpi po środkach narkotycznych p/b. Dr z operacji zadowolony, tzn. zrobił wszystko to, co zaplanował. Srodoperacyjnie okazało się, że łapka jest w jeszcze gorszym stanie niż można było sie tego spodziewać. Dr musiał uciąć trochę więcej kości niż planował. Łapka jest krótsza o ok. 5cm :( ale po odpowiedniej rehabilitacji ma szansę być sprawna. Kość wygladała strasznie :( O szczegółach nie będę pisała bo nie są przyjemne, Napiszę tylko, że łapka była nadbudowywana, jest śruba i jeszcze jakieś dziwne rzeczy :( Mięśnie, a właściwie resztki były poprzyrastane do kości, kostki powbijane w mięśnie i trzeba było nacinać, Dziewczynka straciła bardzo dużo krwi po operacji i jeszcze dzisiaj po badaniach dr stwierdzi czy będzie potrzebna dla niej dodatkowa krew. Sunia musiała bardzo cierpieć :( Prawie 4 miesiące od wypadku, brak odpowiedniej opieki, operacje przez "geniusza weterynarii" raczej popsuły niż naprawiły łapkę. To wszystko składa się na to, że biedne zwierzątko przeżyło koszmar, a jeszcze długa i bolesna droga przed nami, bo mięśni dziewczynka nie ma wcale :( Wiem o czym piszę. Już tę lekcję przerabiałam:( Trzymajcie kciuki proszę by wszystko sie dobrze goiło, bo łatwo nie będzie :( Jeśli wszystko bedzie przebiegało poprawnie, na weekend będzie mogła opuścić Klinikę.
  10. Wolf <3 dziękuję . Widzę, że jesteś niezawodny i na Ciebie zawsze można liczyć :) Zapraszam wobec tego http://www.dogomania.com/forum/topic/143224-uratowana-ze-schroniska-niunia-zbiera-pieni%C4%85dze-na-solidne-leczenie/?p=15826545
  11. Grzeczna i mądra dziewczynka :iloveyou: .
  12. Marysiu, Poprawna <3 dziękuję, że wciaż zaglądacie i zapraszam Was i Wszystkich przyjaciół Laurki i Sabinki, na wątek mojej nowej podopiecznej, poki co, bezimiennej Suni. http://www.dogomania.com/forum/topic/143224-uratowana-ze-schroniska-niunia-zbiera-pieni%C4%85dze-na-solidne-leczenie/?p=15826545 Echhh, taka troche powtórka z "rozrywki" :( powtórka z Laury :( sciskam mocno :)
  13. Jestem :) Zosiu, bardzo Ci dziękuję za założenie wątku suni. Bez Ciebie nic bym nie zrobiła i nic by się nie udało <3.Jesteś Wielka! Dziękuję też Panu Wojtkowi za przetrzymanie sunieczki do operacji. To bardzo ważne także ze względu na finanse. Niunia jest śliczna i mam wielką nadzieję, że reoperacja łapki się powiedzie i dziewczynka będzie sprawna. Zosia już napisała w skrócie jej historię. Ja dodam tylko, że poprzednie operacje były przeprowadzone żle i dr musi oczywiście poprawiać, co po trzech miesiącach od wypadku łatwe nie będzie. Jest jednak szansa na sprawność, chociaż sunia będzie miała łapkę o jakieś 2 cm krótszą :( " Nie ma to jednak większego znaczenia" -cyt. dr :) Będzie dobrze :) ja to wiem ;) edit. Malagos chyba tak. To sunia z wrocławskiego schroniska. Doneczko, dobrze, że jesteś :) masz rację. Lepiej póżno niż wcale.
  14. Marysiu, witaj :loveu: jak milo, ze nas jeszcze pamiętasz . Dziekujemy, u nas wszystko ok. Stabilnie tylko Ramzio i prezes się starzeją troszkę ale poki co obaj panowie w formie :) Laura wciąż taka sama , Czort nie z tej ziemii. Dla nas kochana ale zadziora straszna. Coz, taka juz jest i sie nie zmieni :) Dzisiaj dziewczynke wyczesalam pieknie i doszlam do wniosku, ze trzeba ja na lekka diete....troszke urosl tylek, a ona nie moze miec deka nadwagi.....dieta i kropka ; Marysiu, sciskamy mocno <3
  15. Marysiu, Ilusiu dziekuje ogromnie za pamiec :) <3 Rowniez zycze Cudownego Nowego Roku Wam i Wszystkim , ktorzy od czasu do czasu zajrza do Laurki:-) Marysiu, dziekuje :loveu: U nas bez zmian.Wszystko narazie w porzadku. Laura poki co, najzywsza w stadzie, najwiecej drze jape, najmocniej oblizuje i najszybciej biega ;) czyli w normie. Fotka obledna :lol:
  16. Dziękuję Ewuniu. Jest nieżle :) Moje czworonogi też dobrze. O Laurce czytasz-widziałam, Viki radzi sobie, tylko Ramzio coraz starszy. Zdecydowanie mniej widzi, mniej słyszy ale reszta działa bez zarzutu. Jest w dobrej formie jak na wiekowego pieska. Biały Prezes tez już ma swoje lata (14)ale potrafi przyjść z podrapanym nosem bo przecież to on pilnuje posesji przed obcymi. Nikomu nie przepuści ;) Mamy u siebie tez Maksa-amstaffa. To piesek przytulanka, kochany przez wszystkie moje zwierzątka i ludzi :) Jest super! :loveu: chociaż wygląda jak "dresiarz" :eviltong: i czasami zastanawiam się czy mu złotego łańcucha nie kupić i okularów przeciwsłonecznych :cool3: Brakuje Sabinki:-( często Ja wspominamy. Juz prawie dwa miesiące jak odeszła,a dla nas jest wciaż żywa. Echhh... :( edit. Proszę zajrzyjcie na wątek suni, ktora trafi do mojego stada po pobycie w Klinice, Prawie jak historia Laurki. Bardzo zapraszam. http://www.dogomania.com/forum/topic/143224-uratowana-ze-schroniska-niunia-zbiera-pieni%C4%85dze-na-solidne-leczenie/?p=15826545
  17. [quote name='pacysia']o matko i corko co ja widze ..piekną ,mądrą,posłuszna dziewczynkę ...Kajka to dzieki tobie ta sunia tak wyglada[/QUOTE] Pacysiu witaj :) bardzo dawno Cie u nas nie było. Miło, że zajrzałaś :) Dziękuję za miłe słowa ale nie jest do końca tak :) Laurka funkcjonuje przede wszystkim dzięki dr N. To on dokonał cudu z łapkami, to Jego intuicja, wiedza i konsekwencja spowodowała, że Laura wygrała :) Mimo moich obaw, częstego "dyskutowania" z Nim- nie odpuszczał i konsekwentnie prowadził nas do sukcesu. Kośc u Laury zrastała sie miesiącami i bardzo trudno. On wiedział, że będzie dobrze :) I tak właśnie jest :multi:
  18. Kochani, bardzo Wam dziękuję za tyle ciepłych słow, To bardzo cieszy:loveu: Jeśli chodzi o Laurkę to bardzo specyficzny piesek. Dla nas od początku była bardzo kochana. Mnie ufała bezgranicznie, pozwalała mi na naprawdę bolesne zabiegi ( dbanie pooperacyjne,smarowanie, naciąganie, masaże, ugniatanie, prądy) ale tylko mnie. Te łapki naprawdę bolały i były w fatalnym stanie :( Nie wiemy do konca co sunia przeszła w schronisku i wczesniej ale były to z pewnością doświadczenia bolesne:( Nie ufała nikomu, emanowała złą energią, nie pozwalała się poznać pieskom. Reagowała od razu agresją spowodowaną strachem. Rzucała sie natychmiast do ataku nawet do dwa razy większego Ramzesa. Była zdecydowanie nadpobudliwa, niszczyła wszystko. Koegzystencja z innymi pieskami była prawie niemożliwa, mało tego ...nie ufała też obcym. Szczerzyła zęby nawet na osoby mijane na spacerze, które zupełnie na nia nie zwracały uwagi. Tylko dlla nas i dla Karoliny( widocznej na filmiku) była przekochana. Praca nad Laurką trwała prawie rok. Krok po kroczku, powolutku pokazywałam jej dobry świat. Nauczyła mnie tego, że z nią trzeba pracować tylko pozytywnymi metodami. Wtedy się skupia. Najmniejsza korekta wyciszała ją i wtedy wpadała w trans skoków, pisków, szaleństw. Z Laura pracowałam zupełnie inaczej niż z innymi moimi pieskami. Znalazłam sposób na spalenie jej nadmiernej energii. Teraz to zupełnie inny piesek. Przyjazna i odważna- odwagą zdrową. Jest bardziej zrównoważona, potrafi "sie przedstawić" innym pieskom i już nie chce ciągle dominować :) Laurka opanowała wszystkie komendy, siada, waruje, czeka, "równa" przy nodze, jest odwoływalna doskonale. To wielki sukces. Muszę dodać, ze na filmiku, na ktorym Laurka pracuje z Karoliną, tego nie widać ale tam była spora widownia. Kilkanaście piesków i jeszcze więcej ludzi :) Zauważcie jak sunia była skupiona tylko na Karolinie. To jest wielki sukces dla Laury! Ewuniu, pytasz co Karolina zrobiła, że Laurka "ciągneła" do jej ręki? ;) To mój stary patent. Ponieważ moje pieski są na zbilansowanym BARF-ie to nie daję im suchej karmy( zresztą nie jest dla nich atrakcyjna) by nie mieszać z pH w żołądku, a używam parówek cielecych jak smakołyków ;) Karolina miała w ręku parówkę, którą Lornetka po kawałeczku mogła nadgryzać ;) Ot i cała tajemnica:eviltong: Działa genialnie. Warto spróbować. Laurka kondycyjnie jest ok, co prawda odciąża przednia łapkę ale tam są poniszczone nerwy i lekko zdeformawana kość i tak już zostanie. Odciążą ją bo łapka nie jest tak silna jak pozostałe. To jej jednak zupełnie nie przeszkadza w bieganiu, życiu. Najważniejsze-nie boli. Nikt defektu nie zauważa, ja natomiast wiem ;) Udała mi się dziewczynka :loveu: Trwało to trochę ale chyba się udało:oops: Znowu się rozpisałam:oops: Sciskamy Wszystkich mocno i dziękujemy, że wciąż zagladacie :loveu:
  19. Wapiszon, dziękuję i bardzo mi przykro:placz:
  20. A tutaj troszkę posłuszeństwa...trzeba dodać , ze posłuszeństwa za paróweczkę cielęcą :cool3: Po długiej nieobecności winna jestem pokazać Wam kawałek życia Laurki. Na filmie widać jak się porusza :) czy widać, że to piesek, który miał potrzaskane łapki, pouszkadzane nerwy i ledwo kuśtykał bo nie chodził? ;) jestem z Niej taka dumna :oops: [video=youtube;_53Pvd2KF6c]http://www.youtube.com/watch?v=_53Pvd2KF6c&feature=youtu.be[/video]
  21. [quote name='Marycha35']Kajeczko co u Was słychać???:)[/QUOTE] Dziekuję Marysiu :loveu: u nas wszystko ok . Javena,ZZPON [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] dziękuję. Poprawna :loveu: z dobrych wieści to chyba to, że wszystkie pieski czują się dobrze. Ilonko [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] dziękuję . Laurka jest w bardzo dobrej formie. Zywioł jak zwykle, chociaz musze przyznać, że po szkoleniu znacznie mniej ciska sie do piesków i jest juz bardzo przyjazna do obcych również. No właśnie ...Wy nie wiecie ;) Laurka była w "szkole" pod Warszawą . Laurka pojechała z ulubioną ciotką i brylantem :) na całe cztery dni. Wymyśliłyśmy ten wyjazd nie po to by Laure uczyć PT, chociaz też, wprawdzie ona komendy zna doskonale ale za parówkę można przecież poudawać , ze sie uczy na nowo ;) Głownie jednak po to, by pokazać jej dużo piesków na raz i duzo ludzi czyli kolejny etap socjalizacji. Myślę, że już ostatni. Bałam się okropnie tego wyjazdu. Byłam pewna , że na bank kogoś pożre, że pozorant nie poradzi sobie z nia, że nie bedzie chciala pracować z nikim obcym . Jakiez było moje zdziwienie jak usłyszałam -grzeczna, pilnująca się, posłuszna, na początku warcząca, pożniej stała obok innych piesków spokojnie. Pracowała fajnie, w pierwszych momentach wycofana ale wujek pozorant zniżył się do poziomu suni i było już ok :) Pozwalał jej wygrywać z rękawem i to bardzo sie Laurce podobało :) Oczywiście , natychmiast zauważono, ze piesek po przejściach. Laura nie lubi obcych ale tam przekonala sie, ze potrafia tez byc fajni ;) Ogolnie dziewczynka byla dzielna, a ja ciesze sie, ze ten wyjazd zdecydowanie ją "wzmocnil" . Cel został osiągniety:multi: sciskamy pamietających o nas :loveu: Kilka fotek ze szkoły ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/314/f99f2d328b855c1emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/314/adfa85c1c7434720med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/314/e9497f5e124511c3med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/314/971cf6edee7b649cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/313/086f8b85e8a87e4emed.jpg[/IMG][/URL]
  22. Oj , Marysiu ....samo życie :( Pewnie ta wiekowa pani chadza codziennie do Kościoła i siedzi w pierszej ławce, co absolutnie jej nie przeszkadza podnosić rękę na kocie dzieci. Przyznam, że dwudziestu lat już nie mam ale wciąż zadziwia mnie bezduszność i wredność ludzi. Trafiający szlag dopada mnie dosyć często z podobnych powodów, więc nie przepraszaj Marysiu bo jesteśmy w tym samym klubie.
  23. Poprawna, dziękuję. To już prawie miesiąc i dwa tygodnie, a mnie ciągle się zdarza przygotować Sabince miskę z jedzeniem :( Jakoś tak duchowo z nami wciąż jest.
×
×
  • Create New...