-
Posts
1093 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kajka_72
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Kochane ciocie, wroccie prosze do postu i zobaczcie filmik ;-) dziekuje ...Kocieeeee ;-)to prawda , "urosnieta", "przytyta" ale nie grubaska ;-) wagi pilnujemy :-) Jolus dziekuje, ale ja Tobie tez dozgonnie dziekowac bede :-) -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Jolus- dokladnie :-( , Ja mam 3dzien przewalony z powodu Sako :( zawalilam swoja robote bo na niczym skupic sie nie moge. Bardzo trzymam kciuki i za Kasie -Winter i za Sako. Oby im sie udalo. Wiem, ze odpowiednie leczenie i opieka potrafia zdzialac cuda. Na glupote nie ma rady...idzie ona za zwyczaj w parze z bezdusznoscia. Nie moge pojac jak maja odwage pisac jeszcze cokolwiek w swojej obronie. Na takie COS nie ma wytlumaczenia. Uwazam, ze los zwraca wszystko z nawiazka. A Laurce wlasnie nakrecilam krociutki filmik zeby pokazac Wam , ze dziewczynka jest zaopiekowana, czysciutka, piekna i wracajaca do zdrowka ...powoli ale jednak :-) i straszny z niej szkodnik ...nadgryzla dzisiaj drzwi :mad: ale zrobila taka mine jakby chciala mi powiedziec ..."jakbys dala mi kostke , to bym ich nie ruszyla;) a zabawkami to sama sie baw" :evil_lol::evil_lol: Nie potrafie sie na nia wqrzac i co ja na to poradze ? ;-) sciskamy mocno :loveu: edit: A tutaj Laurka pozujaco-strozujaca ;-) fotki zrobiona przed chwileczka :-) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1170/2c10ef7724a0f6e1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1311/9e43ffa5ee7c159bmed.jpg[/IMG][/URL] Zauwazcie prosze, ze siedzi juz prosto i ma oparta lapeczke :-) kochane, dzielne moje zwierzatko :loveu: Mysle, ze musi byc dobrze i ta lapeczka sie juz zrosla :-) Zauwazcie tez jak jej siersc blyszczy :multi: ale sie chwale :oops: A to krociutki filmik z "chodzenia" Laurki ;-) Chcialam poprawic jakosc i cos napsulam . Kontrast filmu jest jak po "pijaku" ale zawsze cos tam widac ;-) Kiedys sie naucze obslugiwac swoj aparat;-) obiecuje ;-) [video=youtube;M-480Opql1A]http://www.youtube.com/watch?v=M-480Opql1A&feature=youtu.be[/video] -
[quote name='Beatkaa']Otrzymałam oświadczenie lekarskie : Sako-leczenie,warunki utrzymania. Sako leczony był w kierunku zmian zapalnych i zwyrodnieniowych w układzie kostno-stawowym na co wskazywał wywiad i objawy kliniczne.Leki zastosowane to cocarboxylaza,Trocoxil.Po tym nastąpiła poprawa stanu ogólnego zwierzęcia zaczął wstawać i wychodzić na podwórze.Leczenie było kontynuowane:cocarboxylaza.1.02. nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia, pies przestał się podnosić.Zastosowano preparat witaminowy Combivit jako uzupełnienie leczenia.Zalecono przemywanie skóry preparatem Chitopan,na głębsza ranę w okolicy pachwinowej L zalecono stosowanie zasypki z oksytetracykliną.Przez cały okres leczenia p.Diana starannie wykonywała zalecenia.Pies leżał na miękkim posłaniu,miał na bieżąco zmieniane kocyki i ręczniki,na noc był okrywany kocami.Kilka razy dziennie był wyprowadzany lub wynoszony na podwórze.Opieka sprawowana nad Sako przez p.Dianę nie budzi zastrzeżeń. -- --------------- Pozdrawiam, Renata Adamska-Habryn Gabinet Weterynaryjny "Cztery Łapy" ul. Targowa 5 97-420 Szczerców tel. +48 509 814 971 Ja piernicze....az komentowac to trudno :shake: Beatko, prosze Cie...nie pakuj sie w ten balagan :( to tylko pogorsza sytuacje i pograza nawet wetke:shake: Czy to ta sama pani dr, ktora powiedziala, ze poczekamy tydzien i jak sie nie poprawi -uspimy? A gdzie do opinii dolaczone sa wyniki badan?....a zapomnialam ...pani dr przeprowadzila wywiad i ma rentgena w oczach, wiec po objawach klinicznych wie wszystko. Co za fenomen:crazyeye: W ogole bardzo merytoryczne to oswiadczenie! Tekst: "Kilka razy dziennie był wyprowadzany lub wynoszony na podwórze " jest bardzo "wiarygodny". Rozumiem , ze pani doktor byla przy tym !!! Zapomniala dopisac do opinii, ze rzeczywiscie ...kocyki zasikane byly zmieniane i ....wietrzone, by ponownie wrocic na swoje miejsce. Te wiedze mam z postow wczesniejszych. Cudnie!! Opieka absolutnie doskonala ...masz racje Zuzlikowa, trafil sie cholernie uparty pies, ktory mimo fantastycznego leczenia, perfekcyjnej opieki, postanowil sobie pognic na zywca :shake: Wstydzilbys sie Sako :mad: Pania dr nalezalo by zglosic do Komisji Etyki Lekarskiej (tak to sie chyba nazywa) bo po pierwsze... leczenie jest nijakie ( ale to juz do oceny innych lekarzy. Ja tylko nie wiem, ktory wet bez badan laboratoryjnych, sprawdzenia stanu nerek i watroby odwazy sie podawac trocoxil???szok), po drugie kumoterstwo az w oczy gryzie!!! Stan psa jest oczywista oczywistoscia, zaniedbanie w leczeniu i pielegnowaniu widoczne!!! Opinia lekarza zajmujacego sie Sako jest jednoznaczna. Powtarzac jej juz nie bede. Moze pani dr porozmawialaby z lekarzem opiekujacym sie teraz Sako ...bo o standardach ani medycznych, ani etycznych, ani pielegnacyjnych nie ma pojecia!!! Moze zobaczylaby Sako teraz , co udowodnilby jej jednak, ze dobra opieka, to zupelnie cos innego niz widziala w hospicjum! Moze warto uswiadomic pani dr, ze pies nie musi cuchnac, byc oblepiony odchodami i gnic na zywca przy dzisiejszej medycynie weterynaryjnej i oczywiscie dobrej opiece! ??? Jak pragne zdrowia ...rece opadaja :( ja bym sie po tym wszystkim ze wstydu spalila, a sumienie by mnie zezarlo na zywca.
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Telimenko, jutro lub pojutrze jedziemy na RTG. Termin byl na jutro ale cyfrowka sie zepsula i nie wiadomo czy do jutra bedzie zrobiona. Jesli nie , to w poniedzialek. Mysle, ze do wtorku dr podejmie decyzje czy lapka sie wystarczajaco zrosla i mozna wyjac plytke. Jesli tak, w przyszlym tygodni na pewno dr ustali termin operacji. Byc moze sroda lub czwartek trzeba bedzie wyjechac do Wroclawia. Oczywiscie damy znac kiedy dokladnie :-) Teraz tylko potrzebne zacisniete kciuki zeby lapeczka byla juz zrosnieta odpowiednio :-) pozdr., a Twoj avatarek znowu doprowadza mnie do smiechu :-) ten slodziak jest obledny :loveu: -
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Doneczko, ja juz mam punkty karne za prawde, nie zdziwie sie jak dostane bana ....za nic! Ale nie bede milczala tylko dlatego, ze boje sie bana. Nie boje sie. Dogo dla mnie to nie wszystko...jest jeszcze real , a tam moderowanie podlega juz innym zasadom :-) Sakus da rade :-) jestem pewna . Sciskamy Wszystkich i lecimy z Laurka na spacer :-) pozniej mam troche roboty przy komputerze wiec w tzw. "miedzyczasie" bede dogo podgladac ;-) -
Mysia badz dobrej mysli...miesni nie odbudowuje sie z dnia na dzien :) Byle zareagowal na leki .Sako mimo wszystko jest slny.
-
Marra doczytaj prosze co pisala Mysia. Na razie nalezy poczekac z pieniazkami na Sako. Chlopak jest diagnozowany. Jezeli nie zareaguje na leki ...Winter nie bedzie go trzymala przy zyciu na sile. Poki co, Sako ma sie dobrze i zapewniam -nie teskni za poprzednim miejscem. Ma apetyt, nawet probowal sie podniesc, o wynikach biochemii juz bylo pisane :smile: Sako poza silna anemia ma organy w porzadku. Informacje o Sako sa pisane na watku na biezaco. Nie widze powodu by Winter miala tu sie pokazywac i narazac na obelgi, ktore z pewnoscia nie beda jej oszczedzone. Zapewniam, ze ma co robic przy Sako. Czarodziejko gratuluje Ci szczerze takich przyjaciolek. Stoja za Toba murem . Godne podziwu. Nie chce mi sie nawet komentowac tych bzdurnych wypowiedzi o starosci odnosnie Sako. Opinia dr, ktory zajmuje sie teraz Sako byla jednoznaczna. Stan psa nie jest spowodowany jego wiekiem , a skrajnym zaniedbaniem i brakiem leczenia! To jest fakt! I nie probuj BERKANO nikomu wmawiac, ze ze starosci sie gnije :shake: , a tekst, ze "Sako mial piekne ostatnie dni zycia u Diany" zakrawa na kpine :( To juz jest tupet BERKANO. To piekno widac na zdjeciach!!! Weterynarzom, ktorzy ogladali Sako u czarodziejki sie nawet nie dziwie. Tez bym optowala za eutanazja gdyby mial u niej zostac. Lepsza smierc niz rozklad za zycia! Ale sytuacja sie zmienila. Teraz Sako ma czysto, cieplo,nalezyta opieke i zobaczymy jakie beda tego efekty. Czas pokaze czy uda sie go uratowac. Pies jest zadbany, pod opieka, leczony i ma wielka wole zycia. Czarodziejko, musze uczciwie przyznac. Rzeczywiscie dosyc jasno opisywalas stan psa. Nie zmienia to jednak faktu, ze zaniedbalas go karygodnie!!! Jesli nie masz warunkow dla starych i chorych psow,...nie nazywaj swojego platnego hoteliku- hospicjum, ktore jednoznacznie kojarzy sie z cieplem, opieka, godna staroscia, i nie bierz ich pod opieke, ktorej podolac nie potrafisz. Kasa to nie wszystko!!! Zreszta czas pokaze co dalej, ludzie ocenia, zycie zweryfikuje i zaplaci ! To tyle ....przepychac sie wiecej nie mam zamiaru i walczyc z absurdem tym bardziej .
-
Dudson , to chyba dobra wiadomsc.....zawsze jakies swiatelko w tunelu :-)
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Kochane jestescie :-) jak to dobrze, ze nasz watek jest spokojny ....nawet nie wiecie jak bardzo to doceniam :-) strasznie dla mnie to wazne. Przyznam, ze ostatnie dwa dni jestem myslami przy Sako :( 3majcie prosze kciuki za pieska ...bardzo tego potrzebuje. Agatko , to my pieknie dziekujemy :-)Krysiu, ja mysle, ze Laurka ciagle uczy sie zycia..., niezbyt intensywnie bo ma ograniczenia ale sie uczy. Nakrzyczenie i oszczypanie bernardynki , masz racje ....prawie samobojstwo ale sunia byla tak powolna i leniwa, ze tylko sie obejrzala na bakterie atakujaca. To byla chwilka, pozniej ogonek poszedl w ruch ale co sie natlumaczylam siedzacym w poczekalni to tylko ja wiem ;-) -
ewu, decyduje teraz Winter , a jej na watku nie ma. Pewna jestem jednak, ze zrobi wszystko zeby Sako mial najlepsza opieke, potrzebne leki :-) Slyszalam o pani Teresie Borcz i o efektach jej leczenia. Ale za Winter decyzji podejmowac chyba nikt tutaj nie moze. Na watek zaprosic zawsze mozna ;-)
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Ojojjj jaka u nas cisza dzisiaj:roll: Ale ciocia Krysia niezawodna :loveu: Laurka jest juz po wymianie zabkow, trudno jest okreslic jej dokladny wiek ale po zachowaniu , "kosteczkach", zabkach widac, ze roku na pewno nie ma :-) Krysiu to prawda, u nas dzisiaj prawie wiosna ;-) do -10 . Wszyscy wybiegani, a Laurka przedreptrala cale pol godziny :multi:dzielnie , bez bolu...oczywiscie od czsu do czasu lapeczki chore podnosila-odciazala ale wcale nie czesto :evil_lol: Mialam dzisiaj nakrecic jakis krotki filmik ale przyznam sie, ze zapomnialam:oops: Obiecuje , ze zrobie kilka fotek:-) Dziewczynka sie zmienila moim zdaniem. Nie chce zawalac watku zdjeciami bo wtedy nie widac roznicy ale piekny ten moj kangurek sie zrobil :loveu: Krysiu ...prezes, a i owszem...lubi przytulanki ale tylko wtedy, kiedy on ma na to ochote ;-) On wybiera czas i miejsce .....nie ma, ze musi, blondyn tylko moze ...on nic nie musi :evil_lol: -
Igor-CHORY ONEK ZABRANY ZE SCHRONISKA MA DOM !!!
Kajka_72 replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Igorku, co u ciebie sloneczko? ...jak uszka? Jolus wiesz cos? Jak sobie radzisz z piateczkow czterolapek ;-)? sciskam mocno :loveu::loveu: -
asikowska , nie obrzucilam nikogo blotem ...poki co? ...koncentruje sie tylko na stanie Sako...bo tylko to mnie interesuje, a bzdur nie dam sobie wciskac , bo ja juz za duza dziewczynka jestem,...wiec reaguje.
-
Roza, jestes wszechwiedzaca na Boga?...jestem raczej spokojna osoba ale nerwy mi puszczaja :angryy: Pies nie cierpi. dostaje srodki przeciwbolowe, rany sa przemywane , suszone, leczone wiec tez lek ma wlasciwosci znieczulajace.Nie marznie bo ma cieplutko. Co Ty opowiadasz???? ...nie czytasz tego co pisze....PIES JEST SPOKOJNY,ZAINTERESOWANY SWIATEM, PARADOKSALNIE... POGODNY wiec nie cierpi!!! Jesli odejdzie to nie z powodu bolu, a z powodu dyskomfortu zycia, czyli ... niemozliwosci poruszania sie. Fakt jest jednak taki...gdyby Mysia nie miala tyle odwagi ile miala i zdecydowala sie na uspienie Sako....stan w jakim jest pies, nigdy nie "wydostalby " sie na zewnatrz....czy sie myle??? Nie dziwie sie Winter, ze nie ma ochoty czytac opowiesci pt. "Jak winter zneca sie nad biednym Sako" . To jakis kosmos...:shake: fakt nie jest faktem, kazdy ma inna prawde....szok. Lilk_a, przeciez tutaj zaden konkret nie dotrze do niektorych Pan....szoka pradu :( Ja swoj juz naprawde wylaczam :(
-
roza, nie wykluczone , ze Sako trzeba bedzie pomoc odejsc...ale dlatego, ze KIEDYS trzeba bedzie go uspic , lezal gnijac na zywca? dlatego, ze KIEDYS trzeba bedzie go uspic smierdzial , byl oblepiony odchodami, ktore go zarly na zywca?????, dlatego marzl, przewrocony na grzbiet w nienaturalnej pozycji? ...to chore!!!! Zastanow sie co piszesz!!! Ktos doprowadzil psa do takiego stanu.....i to nalezy napietnowac. Wiesz, nawet jesli bedzie musial odejsc ...jego cialo nie jest bezczeszczone za zycia. Dr moze i tak powiedzial...ale zastanawiasz sie dlaczego????....bo doprowadzono psa do stanu skrajnego zaniedbania, nie leczono, nie pielegnowano itd. Czekamy na cud?....byc moze. Ale za kazdy dzien zycia Sako u Winter bede jej dozgonnie dziekowac. Jesli trzeba bedzie, podejmie odpowiednia decyzje....jej chodzi tylko o psa, nie o jakies chore ambicje! Bjuta, nie sadze zeby tesknil za czarodziejka. Jest spokojny, nie pokazuje zebow....zero w nim agresji.Nie boli go, rany nie pieka, szczypia, swedza....ma sie dobrze. Zapewniam Cie. Winter dala mu szanse...ja wierze i trzymam kciuki, ze Sako ja wykorzysta. Rozmowa z Wami to jak walka z wiatrakami...:(
-
A tak ma Sakus u Winter . W cieple przestal sie trząść . Winter , dziekuje Ci za to:loveu: Sako ma sie dobrze :-) noc minela spokojnie, Sakus ma wielka wole zycia, podczolgal sie dzisiaj nawet sam do miseczki z woda :-) Winter nie bedzie pojawiala sie na watku...nie ma to czasu i nie ukrywa,ze checi tez. Jesli ktos jest zainteresowany losem Sako , moze kontaktowac sie ze schroniskiem. Informowane jest na biezaco-to slowa Winter.
-
[quote name='Beatkaa']Jestem po rozmowie z wetkami od Czarodziejki i dr.Rybińskim.Załatwimy to formalnie. Przykra jest ta nagonka.Ale wszystko się oczywiście wyjaśni.Najlepiej krzyczcie i oskarżajcie !!! I zjedzcie mnie teraz z góry na dół...ale sama postanowiłam dojść do prawdy i niestety prawda nie jest taka jak sądzicie... Chyba nie mam wyjscia :shake: Beatko nagonka?????... To sa fakty Beatko, tak wyglada pies po "opiece" w platnym "hospicjum" , i argument , ze sikal pod siebie jest ZADEN!!!!..ja to doskonale wiem. Kazdy to moze sprawdzic!!! wiec nie dam sobie wmowic bzdur!!! Karygodne zaniedbanie, brak jakiegokolwiek leczenia i opieki ,kwalifikujace sie do prokuratora. I nie wazne gdzie pies byl...gdyby nawet winter zabrala go od samego Pana Boga ...tez wydalabym taka sama opinie. .... Beatko litosci...otworz oczy bo chodzi o zywa istote.... prawda jest jedna , a wyglada tak...widzialas ja :( co bardziej wrazliwe osoby niech na to nie patrza :( To jest ZYWA prawda Beatko i nikt mnie nie przekona, ze wet , ktory widzi psa ...uwaza, ze to jest normalne!!! Sako byl cuchnacy, oblepiony odchodami.....ech ...brak slow:( Grzejcie sie w swoim dobrym samopoczuciu i w przekonaniu, ze prawda to nie prawda. Ja oceniam to co widze ...:placz: Koncze na ten temat ...
-
Beatkaa , ja znowu czegos nie rozumiem . Dlaczego piszesz o Botti?Kto pierze brudy? ...nie wiem do kogo i o co masz pretensje? Do mnie?....do mnie mozesz miec pretensje jesli zapoznasz sie z psami pod moja opieka i uznasz, ze czegos nie dopilnowalam, i ze ich dobrostan nie jest taki, jaki byc powinien. Ja pisze o konkretnym psie, na ktorego watku jestem, o konkretnym -rzeczywiscie karygodnym zaniedbaniu i to nie dzien , dwa, tydzien ...uwierz....zdjecia porazaja :( Wiem , ze opieka nad trudnymi zdrowotnie psami wymaga czasu i poswiecenia, wiem bo takie mam ....ale na Boga ...jak wiem, ze sobie nie poradze-nie podejmuje sie tego. To chyba oczywiste. Pomagac trzeba madrze, bo same checi niestey nie wystarcza. Dobrymi checiami to pieklo wybrukowali. Jak widzisz...rozlicza sie w zyciu za efekty , a nie za checi. Nie TY sie opiekowalas na codzien Sako , tym bardziej nie rozumiem Twoich "upartych" postow, zamknietych na fakty. Domyslam sie, ze tez Ci zle ze swiadomoscia, ze stan Sako jest, jaki jest ale sprobuj przekonac sie, ze teraz dostal szanse. Czy ja wykorzysta ? nie wiem ...ale szanse ma, ktorej u Czarodziejki mu nie dano. To fakt!
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Kajka_72 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Dziekuje Cioteczki, ze jestescie :-) ja qrcze na chwile wsiaklam w watek Sako :( echhh...porazka. Doneczko postepy sa i to niezle :-) jutro postaram sie nakrecic krotki filmik. zobaczycie jak panna juz drepta pewnie :-) A na nowy nick nie zasluguje....leczy moja maszyna do pradow;-) ja tylko troszeczke pomagam ;-) Ewcia jak ksiegowa :-) dziekuje. Ewuniu, z kosztami biezacymi musze sobie radzic , a kase zbieramy na operacje. To w koncu nastapi i mam nadzieje, ze juz szybko :-) Agatko ...dziekuje slicznie :-) oczywiscie nie pogardzimy groszem :-) Krysiu, masz racje ....ja wiem, ze Laurke rozpiera energia. To mlody szczylek jeszcze i widze jak chcialaby poskakac, pobiegac ale jeszcze nie wolno :( niestety. Ide Cioteczki :-)jeszcze zajrze na moment do Laurki i do lozeczka :-) dobrej nocy Wam zyczymy :-) -
Beatkaa, mam pytanie do Ciebie? czy Ty widzialas Sako u Czarodziejki? Przed chwilka widzialam zdjecia Sako po zabraniu go od czarodziejki :placz:Nie wrzuce ich tu ...:( Gwarantuje Wam...nie chcielibyscie tego ogladac :( Sporo widzialam ale TAKIEGO zaniedbania ....przysiegam !!!jak zyje ..nigdy!!! gnijacy pies od spodu ...to najlepsze okreslenie jego stanu i to z powodu , ze sikal pod siebie :shake: Szok. Przeciez to musialo gnic miesiacami :placz:bo odlezyny to maly pikus!!! Zzeral go amoniak. O jakichkolwiek zabiegach pielegnacyjnych nie moglo byc mowy:shake:. Wiem o czym pisze Beatkaa....dokladnie wiem. Szczesliwie tez widzialam zdjecia Sako teraz :-) Suchutki, nie slimaczace sie, oczyszczone rany, na podkladach lezal nawet spokojnie, na brzuszku :-) Qrcze, nawet spojrzenie ma inne. I nie mow mi Beatkaa, ze zmienil miejsce i teraz umrze z tesknoty za Czarodziejka. Pies nareszcie nie cierpi. I nawet jesli trzeba bedzie skrocic Sakusiowi zycie "za chwile" ,warto bylo go zabrac, by nie umieral Tak cierpiac, majac otwarte, wielkie rany :( Powiem Wam, ze gdybym przy jakies interwencji zobaczyla psa w takim stanie ...na pewno wezwalabym policje i pies zostalby odebrany wlascicielowi natychmiast!!!
-
[quote name='Beatkaa']Jakbyś miała trochę pojęcie o takich chorobach neurologicznych to byś tak nie pisała. Pewnie,winter7 go uratuje i będzie jego wybawczynią! Chciałabym w to wierzyć,ale to raczej nie historia z happy endem.Zobaczymy kto będzie miał rację.Szkoda tylko psa.... Zle trafilas ....mam pojecie i to wieksze niz sobie wyobrazasz, dlatego tak wlasnie pisze! Zrozum prosze, ze pies , ktory sika pod siebie nie musi byc smierdzacy, gnijacy od spodu...moja suka sikala pod siebie przez 5miesiecy. Nie bylo mowy o odparzeniach, smrodzie i calej reszcie , ktora spotkala Sako.
-
Mysiu...wierze,ze Sako wyjdzie z tego przy odpowiedniej opiece. Twoj post nie zdziwil mnie za bardzo. Po zdjeciach, opisach widac bylo jak bardzo zaniedbany byl pies....:( Oby teraz bylo lepiej. Beatkaa...;chyba Cie nie rozumiem. Sako ma szanse, w koncu normalna opieke, jest diagnozowany, a Ty idziesz w zaparte. O co Ci chodzi ....o piesni pochwalne dla Czarodziejki, czy o dobro psa....bo nie pojmuje:( Nie oszukujmy sie ...to kolejna lekcja i mam nadzieje zainteresowani wyciagna wnioski. Beatkaa: A ja bym chciala zeby mnie na starosc przerzucono w miejsce cieple, umyto, dano srodki bym nie cierpiala i to wsrod zyczliwych mi osob . Nie chcialabym umrzec odparzona, nie leczona, w zimnie i sama :(
-
Cantadorra gdybym mogla tez bym zabrala Sako " w takim stanie" ....bo wlasciwie nie wiadomo w jakim jest stanie. Bez badan nikt tego nie wie. Wiadomo tylko, ze wyglada bardzo zle, jest odparzony wiec zaniedbany...Jego stawy potrzebuja ciepla, sikanie pod siebie tez wcale nie musi byc problemem neurologicznym....mozna spekulowac ale bez badan nic konkretnego nie wiadomo. Byc moze Sako ma szanse przy odpowiedniej opiece?...moim zdaniem przed zabawieniem sie w Boga trzeba byc pewnym, ze psu juz pomoc nie mozna. Cantadorra, pamietasz w jakim stanie byla Saba?... umierala. Nie stawala prawie na lapy, zalatwiala sie pod siebie..... i cala reszta "dodatkow" do tego. Zyje u nas juz 11miesiecy, a jak ? wiesz. Nikogo nie zamierzam rozliczac, oskarzac i obrazac....wyrazam swoje prywatne zdanie nie stojac po zadnej ze stron. Rowniez czekam niecierpliwie na info o piesku.
-
[quote name='róża35']Adoptowała?,nie ,to nie było w jej planie,Sakuś wytrzymaj jeszcze trochę! chyba jednak bylo! Winter7: