-
Posts
804 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klaudia M.
-
Moje psy są specyficzne, bardzo strachliwe. Trochę czasu poświęciłam, by mi zaufały. A jak z nimi pracuje? Staram się chwalić/głaskać gdy już do mnie przyjdą.
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Jeżeli to byłby ładne zdjęcia to czemu nie;) Może jestem inna, ale skoro nie mam nic do ukrycia to dlaczego miałabym mieć coś przeciwko? Lubisz się kłócić, chyba poznam Cię z moją siostrą.;) Edit: Poza tym powtarzam wszystko odbyło się zgodnie z prawem, nie martw się tak o mnie;p -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Gugus24']Samo wejście bez pozwolenia na posesje podczas nie obecnosci właściciela jest włamaniem[/QUOTE] Czyli się nie włamałam, kamień z serca;p -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Gugus24']Właściciel tego mógłby posądzic cie o włamanie ![/QUOTE] A kto powiedział, że się włamałam. Guguś spokojnie;p -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Przecież Wika to prawdziwy kanapowiec :loveu::loveu::loveu: i przytulak:evil_lol: Ja tu nigdzie nie widze dzikiego psa :crazyeye:[/QUOTE] Kanapowiec to na pewno:) Wielmożna Pani, ani myśli oddać swój fotel komuś innemu.;) Mam troszkę złą wiadomość, rano zauważyłam na podłodze krople krwi...Wika ma chyba cieczkę:/ mąż sprawdzi wieczorem. Jutro kupie sedalin i postaramy się zaszczepić Wikę i podać zastrzyk anty. -
Mam 8 miesięczną i 3 letnią suczkę i oba psy nie są w 100% usłuchane. O ile szczeniak, reaguje od czasu do czasu na moje wołania, to starsza suczka przybiega tylko gdy otwieram lodówkę l. Psy nie słuchają w domu jak i na polu. Ten sam problem miałam ze wcześniejszym psem, chciałabym, żeby moje psy przychodziły do mnie na każdą komendę. Ale sobie z tym nie radzę, jak wy nauczyliście psy by w 100% reagowały na wołanie?
-
W kwietniu, adoptowałam 2,5 rocznego psa rasy PON. Przez pierwsze tygodnie gdy nie czuł się jeszcze zbyt pewnie, nie odstępował nas na krok...dlatego nie było problemu ze spacerami. Natomiast od jakiegoś czasu wyprowadzam ją na smyczy, bo po wyjściu przed dom, ucieka pod drzwi lub do ogrodu ( nie mamy ogrodzonej jeszcze posesji) i nie idzie jej ruszyć. Zawsze za to jest pierwsza by wejśc do domu.W każdym razie często chodzimy w to samo miejsce na spacerach (bezpieczne pola i łąki, gdzie idzie luzem) i wtedy potrafi uciec mi do domu, nawet jeśli jesteśmy km od niego. Cały czas gdy jesteśmy na spacerze mam wrażenie, że jedyną jej myślą jest jak wrócić do domu. Moja suczka jest strachliwa, boi się ludzi i zwierząt i innych rzeczy, jest domatorką... praktycznie się nie bawi (ulubiona zabawka kula-smakula:/), jest samotnikiem żyjącym we własnym świecie. Dodam jeszcze że choć jest strasznie łakoma, na spacerach praktycznie odmawia jedzenia. Jak sprawić by polubiła spacery? Żebym nie musiała za każdym razem zakładać jej smyczy? Na spacerach i poza nimi, zawsze je głaskam i mówię ładnym głosikiem. Tak żeby kojarzył jej się miło, ona natomiast idzie przed siebie i tyle. Nie zwraca nawet uwagi na moje pozostałe dwa psy:/ do mnie podchodzi.
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
A teraz mniej przyjemne zdjęcia, tutaj Wika i jej rodzeństwo spędziło pierwsze dni, tygodnie...swojego życia. [IMG]http://i54.tinypic.com/j664v5.jpg[/IMG] W środku: [IMG]http://i56.tinypic.com/15wkkgm.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/334oft2.jpg[/IMG] -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Wróciłam, zaraz wstawię zdjęcia:) Siostrzyczki:] [IMG]http://i55.tinypic.com/197e43.jpg[/IMG] Siostrzyczki na spacerze:] [IMG]http://i56.tinypic.com/2my929.jpg[/IMG] Wika w trawie:) [IMG]http://i51.tinypic.com/2i3wv5.jpg[/IMG] Wika wygrzewa się na słoneczku:) [IMG]http://i55.tinypic.com/n35jb9.jpg[/IMG] Święta trójca:] (byleby zachować bezpieczną odległość:D ) [IMG]http://i52.tinypic.com/op1q8i.jpg[/IMG] Wika i boczek mojego męża na jednym fotelu.;) Pierwsza na fotelu była Wika i nie było mowy o dotykaniu-nawet przypadkowym;) [IMG]http://i52.tinypic.com/v3qb1i.jpg[/IMG] -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[CENTER][CENTER][I]Przesyłam taką streszczoną historię WIKI może ktoś będzie miał ochotę przeczytać i np. rozesłać dalej(?) Mamy 10,023 tys. odwiedzin, gdyby tak każdemu udało się rozesłać do jednej osoby znajomej lub nieznajomej:) To Wiki szanse na normalne życie wzrosły by nieporównywalnie. Pozdrawiam, mam krótki "urlop", dostęp do internetu będę miała dopiero w piątek;)[/I] ale wrócę z nowymi zdjęciami Wiki:) [B][U] STRESZCZENIE HISTORII WIKI[/U][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B]Szukamy domu ( lub wsparcia finansowego) dla WIKI, która rodząc się już była bezdomna....[/B][/CENTER] [/CENTER] [B]Płeć: suczka[/B] [B]rasa: mieszaniec[/B] [B]wiek: ur. grudzień 2010[/B] [B]odrobaczenie: tak[/B] [B]szczepienia: nie[/B] [B]chip: -[/B] [B]płodność: niesterylizowana[/B] [B]miejsce pobytu: okolice Krakowa[/B] [CENTER][CENTER][B][I]Wika to młodziutka sunia, jedna z pięciorga szczeniąt suczki o imieniu Luka, którą ciężarną porzucił właściciel. Pozostałe pieski zostały wydane do dobrych domów, jej mamę zabrał „właściciel” … Wika pozostała sama na świecie… [/I][/B][/CENTER] [/CENTER] [B]Wika jest bardzo nieufna, lękliwa i panicznie boi się dotyku... niestety nie wiemy dokładnie co złego musiał jej zrobić człowiek, by tak na niego reagowała. A o to co wiemy… Szczeniak i jego czwórka rodzeństwa, urodził się w grudniu, najgorsze mrozy spędzał uwięziony w nieocieplonej, zaciemnionej i głębokiej komórce przy otwartych drzwiach...Nie miał dostępu do wody, jadł tylko to co przynosiła mu jego matka, przez wiele tygodni nie mógł się stamtąd wyjść na zewnątrz. Pierwsze tygodnie życia, które są tak ważne dla szczeniaka spędziła w ciemności…[/B] [B]Gdy była już na tyle duża, by wydostać się ze swojej celi, zaczęła błąkać się po okolicy, w poszukiwaniu jedzeni[/B]a[B]. [COLOR=black]Był strasznie wychudzona, a przez brak normalnego kontaktu z człowiekiem-zdziczała.[/COLOR] Niejednokrotnie była narażona na niebezpieczeństwa (potrącenie przez samochód, zagryzienie przez inne zwierzę czy zastrzelenie z wiatrówki etc.) Ale jej wrodzona inteligencja i spryt oraz dobre serce ludzi, pozwoliły jej przetrwać zdrowo kolejne miesiące-nadal jednak jako bezdomne i dzikie zwierzę. Do czasu gdy jej „właścicielowi”, który nie zaspokajał nawet jej podstawowych potrzeb, zaczęła przeszkadzać, że mała przetrwała i żyje. Wtedy wpadł na pomysł, że wywiezie małą na autostradę i tam zakończy się jej żywot pod kołami samochodu. Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie którym jej los nie był obojętny i zdecydowali się spróbować jej pomóc jako dom tymczasowy: oswoić i znaleźć swoje miejsce na ziemi. Wika, została po krótkim czasie rozdzielona z matką, została ona zabrana przez swojego „właściciela” w nieznane nam miejsce, który nagle przypomniał sobie o jej istnieniu. Na szczęście dzięki naszej determinacji, udało się ją przed podróżą wysterylizować, tak żeby nie został już skrzywdzony żaden inny szczeniak.[/B] [B]I tak Wika, od kwietnia poznawała małymi kroczkami co to prawdziwy dom, miłość, stabilizacja, ciepły kąt i dotyk… przestała pamiętać jak to jest czuć głód, strach, ból. Na początku trzymała bardzo duży dystans, nie potrafiła znieść obecności człowieka w tym samym pomieszczeniu, panicznie uciekała i chowała się skulona w kącie. Miała wzrok dzikiego zwierzęcia, ciągle zestresowanego i przygotowanego do natychmiastowej ucieczki. Przełamuje się bardzo powoli, maleńkimi kroczkami… nadal panicznie bojąc się dotyku, nie umie wymazać z pamięci ile cierpienia sprawiał jej kiedyś. Widać, że bardzo chciała by ktoś ją pogłaskał i przytulił, ale w ostatnim momencie odskakuje. Gdy ktoś próbuje ją dotykać na siłę lub wziąć ją na ręce, warczy i pokazuje ząbki. Jedynym kontaktem na jakim pozwala jest karmienie z ręki, czasami podchodzi i gdy nikt nie patrzy, z bardzo bliska wodzi noskiem za opiekunem. By choć troszkę poczuć jego bliskość… Na spacerach nie odstępuje swoich opiekunów na krok nawet na minutę, idzie dzielnie i w skupieniu za nimi, czasami nawet zdarza się jej, nadepnąć im na piętę;) Gdy wraca do domu, kładzie się w swoim ulubionym kącie i obserwuje ich z zaciekawieniem, ale boi się podejść bliżej. Wika cieszy się na każdy powrót swoich opiekunów, merda wtedy ogonkiem, patrzy szczęśliwym wzrokiem i popiskuje. Chodzi za nim krok w krok, by nacieszyć się ich obecnością.[/B] [B]Wika mieszka w swoim domu tymczasowym z dwoma innymi pieskami- suczkami, z którymi dobrze się dogaduje. Jednak są one również bardzo lękliwe i wycofane, dlatego socjalizacja Wiki stoi w miejscu, bo nie ma od kogo czerpać pozytywnych wzorców. Wika mieszka też z kotką z która się nie lubią- zupełnie jak z jej mama;) Wika to bardzo dobry, grzeczny szczeniak: nie niszczy w domu, załatwia swoje potrzeby na dworze i wie co oznacza komenda „nie wolno”, reaguje tez na swoje imię. Ma wszelkie predyspozycje do tego by stać się przyjacielem człowieka, musi tylko przełamać swoje lęki i znaleźć odpowiedniego człowieka. [/B] [B]Gdy zaczęła się przełamywać i czuć się bezpiecznie, okazało się że we wrześniu straci swoją bezpieczną przystań, bo nie może dłużej zostać tam gdzie jest. Suczki tymczasowym opiekunów, zaczynają terroryzować małą i rodzą się tego coraz większe konflikty, które mogą zagrażać jej zdrowiu. Nie dopuszczają ją do miski , co po przejściach małej suni, musi być powracającym koszmarem jakim jest perspektywa ponownego głodu.[/B] [B]Dlatego pilnie szukamy dla niej najchętniej domu stałego lub tymczasowego, rozważamy hotel… ale musi to być miejsce, które będzie nad nią cierpliwie pracować, konieczny jest stały kontakt z człowiekiem i przede wszystkim nie można jej do niczego zmuszać, by jej do siebie nie zrazić. Brakuje nam funduszy na dom tymczasowy czy hotel (domu stałego nie widać na horyzoncie), by pomóc Wicę. [/B] [B]By nie pozwolić, by kolejne psie życie zostało zmarnowane. Dlatego prosimy o pomoc.[/B] [B]Wika ma swój wątek na dogomania.pl: [/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205324-Za-miesi%C4%85c-stan%C4%99-si%C4%99-bezdomna-pom%C3%B3%C5%BC-mi...-Wice-brakuje-ponad-150-z%C5%82.-deklaracji"][B]http://www.dogomania.pl/threads/205324-Za-miesi%C4%85c-stan%C4%99-si%C4%99-bezdomna-pom%C3%B3%C5%BC-mi...-Wice-brakuje-ponad-150-z%C5%82.-deklaracji[/B][/URL][B].[/B] [B]Osoba kontaktowa:[/B] [B]Klaudia Miodońska[/B] [B]tel.kom. 604-592-593[/B] [B]gadu-gadu 9501638[/B] -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Wikunia nie jest chuda i zabiedzona , ona ma po prostu taką delikatną budowę i taka jej uroda. O tym ,że z jej zdrowiem jest wszystko w porządku świadczy piękna i błyszcząca sierść , lśniące oczy i to ,że nie rzuca się na jedzenie jak głodny lew.Chyba nie chciałabyś aby przypominała z wyglądu piłkę jak mój Timek ?[/QUOTE] Co do wałeczków Timka, to moim skromnym zdaniem są super, lubię takie miętosić:D A co do Wiki, czasami widać jej żebra i to mnie przeraża:/ Tak z 5 kilo mogła by przytyć, Majka chętnie by jej oddała swoje zbędne kilogramy -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Gugus24']Halo !!!!! Przypominam co pisałem niedawno !![/QUOTE] Guguś, tyran z Ciebie, wiesz?:P A Wikunia, właściwie bez zmian...staram się ją podtuczyć, bo jest zdecydowanie za chuda. Co jest trudne, gdy trzeba chować miski do szafki przed zawsze głodnym pitbullem.;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Pozostaje mi tylko podpisać się pod słowami Elaja:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Dzisiaj miałam okazję odwiedzić Wikunię po raz drugi .... i potwierdzam to co pisałam wcześniej - Wika to już nie ten sam przerażony szczeniak. Owszem , nadal trzyma dystans i unika człowieka ( szczególnie jeśli ma do czynienia z obcą osobą ) ale w jej oczach nie ma już zwierzęcego strachu , przygląda się z bezpiecznej dla niej odległości z zaciekawieniem malującym się na sympatycznej mordce. Mało tego , odważyła się podejść i dokładnie obwąchać moje nogi gdy stałam odwrócona do niej tyłem- wprawdzie od razu się wycofała gdy na nią spojrzałam , ale nie była to paniczna ucieczka jak przy pierwszym spotkaniu , po prostu spokojnie odeszła. Tak że Klaudio , Twoja praca na pewno nie poszła na marne. Myślę ,że do dalszej socjalizacji zarówno Wiki jak i Saby powinnaś wykorzystać obecność szwagrowego doga ( o ile go Twój kosmaty pitbull nie zje ) - z Twojej relacji wynika ,że dog ( nieważne jakiej odmiany) jest mega przyjaźnie nastawiony do całego świata , a więc sunie zyskałyby w nim przykład do naśladowania. Mam parę zdjęć Wikuni , dzisiaj już ich nie wkleję , może jutro się uda . edit. Klaudio jeśli chcesz zobaczyć zdjęcia o których piszesz w powyższym poście to skorzystaj z opcji " otwórz link w nowej karcie " klikając za zakodowany obrazek[/QUOTE] Szwagier ku mojej uciesze, spędza i będzie spędzać u nas dużo czasu razem ze swoim psem. Więc jest to do zrealizowania:) Moja Saba lubi tego psa, bawi się biega z nim, nie czuje już względem niego lęku. Co do Wiki, jak go pierwszy raz zobaczyła to jednocześnie szczekała i sikała pod siebie:D:D Potem już tylko szczekała na jego widok, bez przerwy...a teraz obserwuje zabawę Saby i doga. Wika patrzy i chodzi wkoło, czasami podchodzi bliżej...widać że chciałaby się przyłączyć do harców ale się boi i nie wie jak. Edit: A mój pitbull dla dobra większości, będzie musiał się pogodzić ze sytuacją. Od jutra zaczynam nad nim ostro pracować:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='haliza']Zdjęcia są, tylko coś zrobiłam przy przesyłaniu linku :cool3::mad:- fajnie, że będą nowe zdjęcia sunieczki :loveu:[/QUOTE] haliza, masz MEGA zadbanego kota! a psiaki-sama słodycz:] kot zresztą też słodki, taki słodki pączuś:D -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='haliza']Ano, ten typ chyba tak ma, ja dużego zamieniłam na dwa małe :cool3::evil_lol: miał być jeden mały ale nie mogłam się zdecydować :roll: a w kolejce w schronie czekały 4 kolejne, więc wzięłam dwa co by zwolnić więcej miejsca [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/185976-M%C5%82ody-PEKI%C5%83CZYK-TOMIK-ju%C5%BC-w-kochaj%C4%85cym-domku-u-halizy%21%21%21[/IMG]http://www.dogomania.pl/threads/185976-M%C5%82ody-PEKI%C5%83CZYK-TOMIK-ju%C5%BC-w-kochaj%C4%85cym-domku-u-halizy!!! ;)[/QUOTE] Na tym wątku który wkleiłaś nie wyświetlają mi się zdjęcia, nie wiem czy tylko mi czy w ogóle nikomu:/ Masz pekińczyka:) zupełnie jak mój sąsiad, kocha tą psinke jak swoje dziecko, a jaki to oddany pies i wierny! Jak tam oczko Twojej psinki, lepiej? -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='haliza']Moje małpki są psie ;):evil_lol: ale koty też mam co by nie było :lol::diabloti:[/QUOTE] Myślałam, że z kociego świata są tylko kotki;) Tak właśnie się zastanawiałam jak Ty dajesz sobie radę bez psiaka, ja odkąd go mam nie wyobrażam sobie domu bez szczekającego czworonoga.;p -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='jostel5']Przyszłam na zaproszenie,ale-strasznie mi przykro!- mam poważny finansowy dół,bo wszystkie "moje" psiaki są problematyczne (chore,stare lub nieadopcyjne)...Ale zaglądać i podnosić będę![/QUOTE] Bardzo fajnie, że weszłaś. Mam nadzieję, że będziesz u nas częstym gościem...no i że wszystko się u Ciebie ułoży:) Pozdrawiam. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='haliza']Niestety już Go nie mam :-( to Stinuś z Psiego Anioła :-(, od niego zaczęła się moja obecność na Dogo, teraz mam dwie małpki z Kociego Świata :loveu::lol::evil_lol:[/QUOTE] To tak jak ja, weszłam na dogo po śmierci mojej suni- Saby:) ja mam jedną kocią małpkę:) -
[quote name='Trop2011']JA już śpię z moim Maluszkiem, chociaż nielegalnie. Bo pies w nocy śpi w kojcu na dole (wymysł mamy żeby nie gryzł), a rano po 4 po wyprowadzeniu na dwór zabieram go do siebie na górę i zamykam drzwi żeby przypadkiem nikt nie podpatrzył. Zostawiam psa na podłodze jak chce to go biorę do siebie (a chce zawsze) a jak nie to śpi pod moimi nogami na podłodze. Jeszcze się nie przyzwyczaiłam, bo raz go trąciłam i jak odskoczyłam to przypomniałam sobie, że to pies ze mną śpi. Powiem Wam, że mały jest straszny. Mam dwie poduszki jedną malutką, a drugą wielką i miękką. Jak tylko śpię na tej dużej to dobrze, ale jak na moment podniosę głowę to już mogę sobie tylko na Tropiku spać.[/QUOTE] Wiem, że to nie na temat ale co ty masz za psa? Przepiękny ten szczeniak:)
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Miło mi że jesteście, cieszę się że jest nas coraz więcej...będę miała z kim gadać:P Rozsyłajcie wątek do znajomych, czym nas więcej tym lepiej. Haliza co to za kudłacza masz? Śliczny:) Ja też mam jednego;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='chita']dostalam pw, jak znajde chwile chetnie poczytam, do jakiego hotelu Wika ma jechac?[/QUOTE] Między innymi zastanawiam się nad Hotelem Amok, ma bardzo dobre opinie, wiem że Pani która go prowadzi ma doświadczenie z takimi psiakami jak Wika. Co więcej pomogła im na tyle, że były gotowe do adopcji i znalazły dom. Decyzja nie jest ostateczna, bo ciągle mamy nadzieję że trafimy na coś jeszcze lepszego np. dom stały:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Bonsai']To fajnie, że są postępy. :) To młody pies, więc są duże szanse na rehabilitację jej psychiki. Może miziastym potworem nigdy nie będzie, ale wierzę, że wkrótce będzie akceptowała dotyk. Poza tym polecam, do poczytania: - relacja z seminarium z Alexą Caprą "Rehabilitacja psów agresywnych" (jest dużo o stresie, może sie przydać) [url]http://dogadajciesie.pl/o_szkole/z_zycia_szkoly/capra.htm[/url] - relacja z seminarium z Andresem Hallgrenem "Energia i motywacja" [url]http://dogadajciesie.pl/o_szkole/z_zycia_szkoly/hallgren.pdf[/url] (też dużo os tresie, b. ciekawe!)[/QUOTE] Dziękuje, na pewno przeczytam:) Wika wyjdzie na "ludzi" potrzebuje tylko więcej czasu:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Dziękuje, aż mi się łezka w oku zakręciła (poważnie, a rzadko to mi się zdarza). -
[quote name='zmierzchnica']U mnie wieczna rotacja - Hera zwykle śpi ze mną, Chibi przychodzi w nogi, Luka pod łóżkiem, ale tak, żebym ją miziała ręką... ;) Frotek potrzebuje dla siebie całego pokoju - jak mój brat wyjechał na kilka dni, to jego pokój był już Frotka! ;) Wiecznie w nim siedział, leżał, spał na jego łóżku, śmialiśmy się, że za niedługo będzie na kompie grał ;) Jak brat wrócił to Fro był niepocieszony, nie umiał sobie miejsca znaleźć... Dziś łaskawie dzieli z bratem pokój, ale sypia albo w pokoju gościnnym albo w suszarni - byle miał całą przestrzeń dla siebie ;) Mi kundle nie przeszkadzają w łóżku, mimo że budzę się tak z 3-4 butami (Hera w nocy przynosi, bo gdzie nie idzie, to musi brać w zęby "prezencik"), a rano zawsze szukam kapci po całym domu. Odkurzam często, pościel trzepię i tyle ;)[/QUOTE] Ja raz obudziłam się z kością przy twarzy, dodam że jestem wegetarianką:D Wychodzę z założenia, że w powietrzu i nie tylko, jest tyle bakterii i brudu, że to co przynosi pies to pikuś:)