Jump to content
Dogomania

Klaudia M.

Members
  • Posts

    804
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Klaudia M.

  1. .....................................
  2. Ach te hormony...pamiętam, gdy ja byłam młoda, walczyłam jak lwica o wszystko i przeciw wszystkiemu:D
  3. [quote name='Gugus24']Uwierz że jakby mój szczeniak nie miał 3 miesięcy i był malutki to by go zaatakował..pzdr i nie piszcie na ten temat bo mnie szlak trafi[/QUOTE] Nie uważam, że okazywanie strachu przez stworzenie było czymś złym. Tym bardziej, że wtedy Twój psiak był dzieckiem. Bardziej razi mnie agresja...ale masz rację, lepiej zakończmy temat;)
  4. Jeżeli szczeniak podwinął ogon i uciekł z piskiem to skleroza uzasadniona;)
  5. [quote name='elaja']Wika zrozumiała ,że jej zęby nie robią już na Was wrażenia i odpuściła sobie:lol:[/QUOTE] Dokładnie, po łapaniu Wiki w kwietniu mieliśmy również uraz psychiczny i właściwie sedalin pomógł także nam;) [quote name='elaja'] Jeśli chodzi o STRESS OUT to oczywiście ,że możesz podawać , o ile były jakieś efekty po wcześniejszej dawce , którą Ci przekazałam - w przeciwnym wypadku będą to pieniądze wyrzucone w przysłowiowe błoto;)[/QUOTE] Poprzednim razem stress-out, nie podziałał. Kilka dni temu dzwoniłam do tego niemiłego weterynarza z Krzeszowic. I stwierdził, że pies w tak silnym stresie jak Wika powinien dostawać zdecydowanie wyższą dawkę niż normalna. Ale może rzeczywiście sobie darujemy:) [quote name='elaja'] Spróbuj wcześniej z obrożą , ona i tak nigdzie nie ucieknie , co najwyżej z powrotem do Twojego domu.[/QUOTE] Tak też zrobię;)
  6. No właśnie i tu mam dylemat bo obroża czy lepiej szelki? I jak dobiera się szelki do psa, gdzie się go mierzy? Bo obwód szyi Wiki wynosi 35-36 cm, więc obroża to nie problem. Ps: może głupie pytania zadaje, ale w życiu nie miałam szelek dla psa w ręku:)
  7. Ale tutaj cicho;)...miałam wiele wątpliwości co do podania Wice sedalinu, a teraz wiem, że nic lepszego nie mogłam zrobić. Wika już nie gryzie, czasami powarkuje...ale można ją głaskać i brać na ręce, tylko uprzednio trzeba ją złapać. Wczoraj zasnęła mi na kolanach:D Troszkę cofnęła się w zachowaniu, jeżeli chodzi o stopień zaufania. Boi się wchodzić do domu, a gdy drzwi do sypialni są otwarte ucieka pod łóżko etc. Ale myślę, że za kilka dni będzie lepiej. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się takiego rozwoju sytuacji, takiego postępu. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć:] Wika została dziś z pozostałą moją zgrają w domu, trzymajcie kciuki żeby fotel uszedł z życiem;) Zastanawiam się nad podawaniem jej stress-out, co myślicie? I myślę, że warto zakupić jej obroże, może już w ciągu miesiąca zacznę z nią wychodzić na krótkie spacery? Bardzo żałowałam, że przy szczepieniach nie wszczepiłam jej chipu, ale teraz właściwie nie będzie z tym problemu:):) Wika waży 11,4 kg.;)
  8. Jestem ekspertem w tych sprawach i wiem na 100 % że wyrośnie z niego śliczny psiak;) edit. a komentarzami się nie przejmuj, mojego psa ludzie określali jako brązowego owczarka, a tak naprawdę jest/a właściwie był mocno skundlonym labradorem, kolor:rudy, biszkoptowy jak kto woli;) (jego zdjęcie jest w avatarze)
  9. Jak idę ze swoim kundelkiem, to ludzie od czasu do czasu się na niego patrzą a najczęściej starsze Panie chwalą jaki ładny. Natomiast gdy idę z PONem i kundelkiem. To kundelek przestaje istnieć. I wtedy wszyscy komentują wygląd rasowego psiaka. Ale szczerze mówiąc mi to "zwisa", bo i tak wiem że kundelek jest piękny.
  10. Moje psy "żebrzą" ale wystarczy, że wskaże im palcem na legowisko i od razu do niego idą. Po posiłku, po prostu je nagradzam czy to głaskaniem czy smakołykiem. I bardzo ważna jest konsekwencja, jak we wszystkim. Bobroska. czytając Twój post, nie załapałam, że pisząc "obsrany robol" masz na myśli po prostu normalnego pracownika budowy który spożywa posiłek. Dopiero czytając komentarze doznałam olśnienia. Mój mąż też pracował jako robotnik budowlany, ponadto znałam dziesiątki robotników którzy pracowali przy budowie mojego domu ( z zachowania byli różni i czasami byłam bardzo niezadowolona z wykonanej pracy), ba nawet mój szwagier którego nie znoszę pracuje w tym charakterze...ale w życiu by mi nie przyszło żeby tak o nich powiedzieć. Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak ciężka to praca. Mam nadzieję, że teraz wszystko sobie przemyślałaś co powiedziałaś i jest Ci bardzo wstyd.
  11. [quote name='Foksia i Dżekuś']Klaudio M czytam i oglądam zdjęcia i powiem szczerze ,że mimo iż wasze psy nie są wzorem do naśladowania jeżeli chodzi o kontakt z człowiekiem , uważam ,ze Wiki powinna zostać u was. Włożyliście w nią sporo pracy , czuje się u was w miarę bezpiecznie ,a zmiana otoczenia będzie dla niej szokiem , a zamknięcie jej w kojcu to będzie koniec resocjalizacji . Jeżeli ją jednak nie możecie zatrzymać ,to moim zdaniem powinna u was zostać aż do znalezienia stałego domu ,który poświeci Wice tyle czasu co wy i będzie ja kochał taka jaka jest tak jak wy. .Bo nawet hotel domowy ,jest to zawsze hotel ,a każda zmiana będzie dla niej stresem. (jak mamy ciężkie przypadki w schronisku to hotel jest wybawieniem ale w wypadku Wiki?) Klaudia to jest tylko moje zdanie , wy znacie Wike ,wy wiecie co możecie jeszcze dla niej zrobić ,a co nie i wiem ,ze jak podejmiecie decyzje co do dalszych losów Wiki to będzie ona mądra i wyważona.[/QUOTE] Chciałabym mieć trzeciego psa i może nawet czwartego;) ale najzwyczajniej w świecie mnie na to nie stać. Nie tylko finansowo, ale też zabrakło by mi dla niego czasu. Moje psy (Saba i Majka) też wykazują problemy w zachowaniu i muszę się tym zająć, bo chciałabym, żeby były normalnymi psami. Co do Wiki, po wczorajszym, jest w małym szoku, ma opory by wejść do domu. Ale nie kłapie już zębami, postaramy się ją "złamać", wiem że brzydko to brzmi,(czyli głaskać i dotykać, może brać na ręce...przede wszystkim nie okazywać strachu) ale myślę że to jest sposób:) Relacje zdam we wtorek i wtedy pomyślimy co dalej. Póki co Wika, będzie wypuszczana z domu, najrzadziej jak to możliwe czyli tylko na czas naszej dłuższej nieobecności, załatwiac będzie się w domu-trudno;) Edit. Dziękuje Guguś:) [COLOR=blue][I][B]Edit2. Chciałabym raz jeszcze podziękować elaja za opłacenie szczepień podstawowych, przeciw wściekliźnie i za obroże insektobójczą oraz Collette za opłacenie zastrzyku blokującego cieczkę:)[/B][/I][/COLOR]
  12. [B]KSIĄŻECZKA ZDROWIA WIKI[/B] [IMG]http://i55.tinypic.com/2ir29nc.jpg[/IMG] Szczepienie przeciw wściekliźnie [IMG]http://i51.tinypic.com/nv37ec.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/21j2fec.jpg[/IMG] Podstawowe szczepienia [IMG]http://i55.tinypic.com/105v3nr.jpg[/IMG] Zastrzyk anty.:) [IMG]http://i53.tinypic.com/zk6d85.jpg[/IMG] Dodatkowo obroża Insektobójcza (skan zużytego opakowania);) [IMG]http://i55.tinypic.com/2r6h4cl.jpg[/IMG]
  13. [quote name='elaja']Ja też , tym bardziej ,że nie ma żadnej możliwości dopilnować Wiki , już sobie wyobrażam te watahy "wolnych " psów oblegających dom Klaudii . Na szczęście Klaudii wraz z mężem udało się tym razem zapakować półprzytomną Wikunię do samochodu i zawieźć do lecznicy , wracając wstąpili do mnie bo to była jedyna okazja abym ją mogła zobaczyć z bliska i dotknąć :loveu:[/QUOTE] Miałam pielgrzymki psów, pod domem:D Ale już jest sytuacja opanowana, bałam się niesamowicie, że z jednego psa zrobi mi się np. 6 sztuk:) Wikunia walczyła niesamowicie nawet po dwóch tabletkach(podałam jej o 9.30, zadziałały dopiero o 12.15), gdyby nie szwagier który się nie bał jej ząbków, to znowu pewnie by się nie udało. Po powrocie do domu, mąż wniósł ją na rękach do środka i zasnęła mi na kolanach. A potem, sen zmógł zarówno mnie jak i Wikę i tak sobie spałyśmy:D Gdy się obudziłam około 17.00 Wika siedziała sobie w kącie, była jeszcze otumaniona więc nie było problemów z głaskaniem. Potem położyła się na balkonie i gdy doszła do siebie zaczęła znowu kłapać ząbkami, wtedy mąż podstawił jej rękę pod pyszczek, żeby wiedziała że to już na nas nie działa.:D I dzisiaj rano, schowała się pod łóżko ale znowu ją głaskałam, tylko powarkiwała. Więc może już będzie lepiej, może przekonała się że nic złego się jej przy nas nie stanie??;)
  14. [quote name='aagataa8']W poniedziałek mogę porobić trochę ogłoszeń. A co do sterylizacji, to zgłaszał ją może ktoś na wątek sterylkowy? Dla stałych deklarowiczów refundują 100% kosztów sterylizacji, dla pozostałych- 50%. Myślę, że warto by było ją tam zgłosić... Oto link do wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29[/URL][/QUOTE] Jeżeli chodzi o Wikę, to największym problemem w tym wypadku jest jej dzikość, pieniążki to problem drugorzędny. Wika po zabiegu powinna na siebie uważać, by nie rozerwać szwów. Najlepiej by nie wychodziła z domu, przeżyłabym nawet załatwianie się w domu przez 10 dni, ale związku ze zniszczeniem fotela jaki dokonała kilka tygodni temu, to nie może zostawać bez nadzoru...a urlop tez odpada w moim przypadku. Jak się oswoi, a mocno wierze że stanie się to niebawem to sterylizacja będzie dla mnie priorytetem. Dziękuje za link, przyda się na pewno. Póki co zastrzyk działa przez 4-5 miesięcy.
  15. [quote name='Falkaa'] ja jeżeli chodzi o zdrobnienia to: Saba , Sabinka, Sabisia, Sabcia, Aba, Schabik :loveu: A jak jestem zła to Sabol-Babol :D[/QUOTE] Jak ja jestem zła to mówię do swoje psy, bardzo brzydkimi wyrazami....ale miłym głosikiem...tak że im się dupki ruszają ze szczęścia;) I złość przechodzi:D Moja pierwsza sunia reagowała na słowo Ci** bardziej niż na swoje imię:D:D (wstyd mi) Majka to wielki pieszczoch, po przejściach. Ale taką ją kochamy;) żyje nadzieją że moje dziewczynki zmądrzeją:) Czyli nie da się nauczyć 3-letniego psa, bawić się?
  16. Starsza sunia, Majka całe dnie spędza leżąc na podłodze lub w ogródku-nie ruszając się przy tym praktycznie. Siłą ją wyciągam z domu, zakupiłam mnóstwo zabawek. Staram się zachęcać ją do zabawy, mamy taką dużą piłkę i raz zaczęła się nią nawet bawić, póki mąż przypadkiem ją uderzył (piłką):/ Jej ulubioną zabawką jest kula smakula lub kong z jedzeniem, ewentualnie kość wędzona. Ale posmyra ją cztery razy i dość:/ jak kula smakula wpadnie pod komodę, to nawet nie stara się ją wyciągnąc:D Leniwa małpa:D Ps: Majke mam od kwietnia i dostałam ją w takim stanie, tzn i tak już teraz jest lepiej:)
  17. Ja klaskam i mówię EJ! a czasami po prostu klaskam i to sprawia, że patrzą na mnie i wtedy patrze na nie takim przeszywającym wzrokiem:D Czyli właściwie robię to, żeby zwrócić ich uwagę:/ ale tylko w tych negatywnych sprawach. Co do bawienia się, moje sunie dopiero się uczą jak się bawić. Ze starszą suczką jest mi trudniej, bo ona chyba nie lubi się bawić albo po prostu ruszać. Tak sobie myślę, moje sunie zapraszam do zabawy;) poprzez uderzenie rękoma w kolana;) Ja uwielbiam zdrabniać SABA: sabunia, sabusia, sabulinka, sabcia, sabinka, sabuśka, sabuńcia:D etc
  18. No to trzymajcie kciuki, jutro zaczynamy szkolenie;) ( a właściwie dziś) Co do klaskania to używam go gdy nabroją, ale będę używać uderzania w udo;) Ps: FALKAA uwielbiam imię Saba dla psa, tak będą nazywać wszystkie moje kolejne suczki;)
  19. Czyli jak rozumiem, jutro mam zawołać "wróć" i jeśli pies odwróci się i spojrzy na mnie dać smakołyk, tak?? czy mogę zawołać "saba wróć"?:D bo skąd ona będzie wiedzieć że to do niej?:D Z góry przepraszam za głupie pytania;)
  20. [quote name='Falkaa']poćwicz z linką ;) To bardzo dobry trening.. Tak nauczyłam swoje psy ;) Uzbroj się w linkę, smakołyki, zabawki i do roboty! :) Jest o tym dużo w internecie.. na dogomanii tez zapewne coś jest.. Jeszcze była taka książka Jacka Gałuszki.. nie pamiętam jak się nazywala, ale były tam cenne wskazówki na ten temat ;) Życzę wytrwałości i postępów, Pozdrawiam :)[/QUOTE] Ta książka Gałuszki to właśnie "Aria do mnie", namierzyłam ją w empiku;)
  21. Nie miewam smakołyków na spacerach:/ ( jestem wegetarianką, i po każdej styczności z mięsem muszę natychmiast umyć ręce:/):D:D ale się przemogę! Komenda "do mnie" jest ok? Ps: wiem że smakołykami może być tez np ser żółty, ale lepiej działa na moje małpy paróweczka:D
  22. Wołam je po imieniu, więc trudno zmienić sposób przywoływania.;) Mój starszy pies lepiej reaguje na imię szczeniaka, wiem że to nie normalne. Robi to bo jest o niego zazdrosny.;) Póki co zamierzam wołać je z bliskiej odległości w domu i nagradzać smakołykiem za każde spojrzenie w moją stronę czy za to że podejdą do mnie. Tak samo na spacerach, czy waszym zdaniem to wystarczy? Czy nie powinnam wołać na spacerach, bo nie raz słuchają ale zdarza się im olewać moją osobę. Na swoją "obronę" dodam, że oba psy mam stosunkowo od niedawna marzec/kwiecień br.;) Kiedyś chciałabym mieć rasę uznawaną za agresywną, więc musze nauczyć się tej sztuki;) Co do książki to na pewno zakupię:) Dziękuje za radę....no i o skupianiu uwagi psa tez poczytam:)
  23. [quote name='aagataa8']Witam! Jestem na zaproszenie, niestety nie jestem w stanie pomóc finansowo, ale mogę porobić ogłoszenia. Poprosiłabym tylko jakiś tekst do ogłoszeń...[/QUOTE] O dziękuje Ci Agatko!:] Właśnie myślałam dzisiaj o ogłaszaniu Wikuni, może ktoś jej szuka;) Może być taki tekst?:) Jeżeli będzie trzeba to poprawię:) Szukamy domu dla WIKI, która rodząc się już była bezdomna.... Płeć: suczka rasa: mieszaniec wiek: ur. grudzień 2010 odrobaczenie: tak szczepienia: nie chip: - płodność: niesterylizowana miejsce pobytu: okolice Krakowa Wika to młodziutka sunia, jedna z pięciorga szczeniąt suczki o imieniu Luka, którą ciężarną porzucił właściciel. Wika jest bardzo nieufna, lękliwa i panicznie boi się dotyku... niestety nie wiemy dokładnie co złego musiał jej zrobić człowiek, by tak na niego reagowała. A o to co wiemy… Szczeniak urodził się w grudniu, najgorsze mrozy spędzał uwięziony w nieocieplonej, zaciemnionej komórce przy otwartych drzwiach...Nie miał dostępu do wody, jadł tylko to co przynosiła mu jego matka. Był strasznie wychudzony, a przez brak normalnego kontaktu z człowiekiem-zdziczał. Została zabrana od swojego „właściciela” gdy ten miał zamiar porzucić ją w lesie lub przy drodze… a to oznaczało by dla niej pewną śmierć. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, jednak od września straci swoją bezpieczną przystań… Nie pozwólmy by znów stała się bezdomna, by zaznała co to głód, strach i ból. Sunia próbuje zaufać znowu człowiekowi ale przychodzi jej to z niezwykłym trudem, potrzebuje czasu i profesjonalnej opieki. Dlatego szukamy dla niej najchętniej domu stałego lub tymczasowego, rozważamy hotel… ale brakuje nam na niego funduszy. Dlatego prosimy o pomoc. Osoba kontaktowa: Klaudia Miodońska tel.kom. 604-592-593 gadu-gadu 9501638 Edit: Dzisiaj przyjechała LUKA (matka Wiki) ze swoim właścicielem. Podobno przytyła i wygląda całkiem w porządku:) Wiec dba o siebie dziewczyna;)
  24. [quote name='pola53']Jestem na zaproszenie. Niestety, na razie nie jestem w stanie pomóc, ale będę śledzić wątek i jeśli tylko sytuacja pozwoli, postaram się coś zrobić.[/QUOTE] Jeszcze raz dziękuje i podziwiam Cię, za to ile pieskom już pomogłaś i pomagasz. Pozdrawiam
  25. Więc: mój szczeniak potrafi już komendy siad, leżeć i daj łapę, starszy pies robi to tylko wtedy gdy widzi smakołyk..jest strasznie leniwy. Poza tym bawię się ze swoimi psami, mała lubi bawić się wszelkimi piłkami a duża lubi zabierać je małej:D Ze szczeniakiem przeciągamy też szmatki etc. i bawimy się tez w łapanego, rzadko w chowanego. Co robimy razem? Chodzimy na spacery, śpimy...psy są cały czas przy mnie, nie zamykam przed nimi drzwi;) Poza tym staram się na nie, nie krzyczeć ale wiadomo zdarza mi się.
×
×
  • Create New...