-
Posts
804 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klaudia M.
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Szwagier kupił królika... na pasztet:/ i puścił go do naszego ogrodu. Wyszłam z Wiką na spacer na smyczy i stała w miejscu póki nie zobaczyła królika. Jak go dojrzała to próbowała do niego podbiec...ciągła na smyczy, myślałam że mi rękę urwie;) Ledwo ją złapałam:D także Wika pała szczerą nienawiścią do wszelkich nie-psów:D:D -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
a mówiłeś, że ładne zdjęcia!;p nie będę w nim nic grzebać, bo zepsuje....grunt że widać postacie ;) A mała ostrość to zaleta, przynajmniej kurzu tak nie widać;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='gugus24']ładne zdjecia, jaki posiadasz aparat ?[/quote] kodak easyshare z1012 is -
"Wisielec" :D [IMG]http://i51.tinypic.com/11sdqu0.jpg[/IMG] "Zdechł pies" [IMG]http://i55.tinypic.com/30kpsue.jpg[/IMG]
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Jak będziemy ogłaszać Wikę, to musimy napisać, że nie lubi królików wolno biegających:D Dziękuje EWU za odzew;) Wika-oswajanie w chodzeniu ze smyczą;) [IMG]http://i55.tinypic.com/34o8xgj.jpg[/IMG] Wika i Saba na legowisku w dzień:) [IMG]http://i52.tinypic.com/23vkphu.jpg[/IMG] Wika i Saba na legowisku w nocy:) [IMG]http://i54.tinypic.com/2cr0kug.jpg[/IMG] Wika- bo najwygodniej jest na świeżo wypranym prześcieradle;) [IMG]http://i51.tinypic.com/10hn341.jpg[/IMG] Wika-ziewanko:) [IMG]http://i56.tinypic.com/32ztmrt.jpg[/IMG] Wika [IMG]http://i53.tinypic.com/2wrg22t.jpg[/IMG] ................ -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[I]Chciałabym wydać takie mini oświadczenie, związku z pewną sprawą która wydarzyła się wczoraj.... 20 sierpnia br. o godzinie 12.12;) dostałam nieprzyjemnego sms, niestety adresat nie był na tyle odważny, by się pod nim podpisać. Jego treść w stosunku do mnie i również innych osób, była obraźliwa, zarzucono mi w nim, m.in. że chce się pozbyć Wiki-psa problematycznego, by wziąć sobie na dtp psa który nie będzie wymagał pracy i i zgarniać "kasiorę". Owszem zgłosiłam się jako pdt w pewnej fundacji (było to dokładnie 4.08.2011 r.), żeby "zdobyte/zarobione" pieniądze przekazać na profesjonalną opiękę i potrzeby Wiki. Wydawało mi się, że ja -jako osoba totalnie bez doświadczenia nie jestem wstanie jej pomóc, a oddać ją do schroniska nie umiem. Sama nie jestem wstanie wyłożyć większej deklaracji na nią, dlatego wymyśliłam sobie taki niecny plan. Piszę to na wątku, bo nie mam nic do ukrycia, a moim zdaniem niedomówienia stworzone poza tym wątkiem, mogą zaszkodzić również Wikuni. Zachęcam adresata sms, wysłanego z numeru telefonu 798-214-801 do ujawnienia się, może ktoś z dogomaniaków miał styczność z tym numerem? (Chciałam wyjaśnić sprawę u źródła, ale Pan który odbiera telefon twierdzi, że on o żadnym sms nic nie wie, dziwne po zadzwoniłam do niego 15 min. po odebraniu sms.) W razie jakichkolwiek pytań w tej lub innej sprawie, chętnie odpowiem;) [/I] -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Byłam dziś z Wikunią na spacerku (oczywiście na smyczy) w ogrodzie i przed domem. Małpka, stała w miejscu, ewentualnie leżała lub siadała...a gdy zrobiło się na prawdę gorąco szła na smyczy do najbliższego cienia. Dziś pierwszy raz załatwiła się na takim spacerku. Także jest dobrze;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Dzięki Eluś:) Był drugi telefon, odnośnie domu tymczasowego dla Wiki. Ale Pani ma kota, a Wika nienawidzi kotów! Na prawdę, boję się o mućkę gdy Wika jest w pobliżu. Dlatego odmówiłam.:( Tym bardziej że Pani powiedziała, że już raz miała tymczasowicza który nie akceptował jej 17 letniej( :o ) kotki i musiała go odesłać. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
STRESZCZENIE HISTORII WIKI Szukamy domu dla WIKI, która rodząc się już była bezdomna.... Płeć: suczka rasa: mieszaniec wiek: ur. grudzień 2010 waga: 11,5 kg wielkość: średnia odrobaczenie: tak szczepienia: tak chip: wkrótce;) płodność: niesterylizowana miejsce pobytu: okolice Krakowa stosunek do innych zwierząt: nie akceptuje kotów, przyjaźnie nastawiona do suczek i samców Wika to młodziutka sunia, jedna z pięciorga szczeniąt suczki o imieniu Luka, którą ciężarną porzucił właściciel. Pozostałe pieski zostały wydane do dobrych domów, jej mamę zabrał „właściciel”… Wika została sama na świecie… Wika jest bardzo nieufna, lękliwa i boi się dotyku... niestety nie wiemy dokładnie co złego musiał jej zrobić człowiek, by tak na niego reagowała. A o to co wiemy… Szczeniak i jego czwórka rodzeństwa, urodził się w grudniu, najgorsze mrozy spędzał uwięziony w nieocieplonej, zaciemnionej i głębokiej komórce przy otwartych drzwiach...Nie miał dostępu do wody, jadł tylko to co przynosiła mu jego matka, przez wiele tygodni nie mógł się stamtąd wydostać na zewnątrz. Pierwsze tygodnie życia, które są tak ważne dla szczeniaka spędziła w ciemności… Gdy była już na tyle duża, by wydostać się ze swojej celi, zaczęła błąkać się po okolicy, w poszukiwaniu jedzenia. Był strasznie wychudzona, a przez brak normalnego kontaktu z człowiekiem-zdziczała. Niejednokrotnie była narażona na niebezpieczeństwa (potrącenie przez samochód, zagryzienie przez inne zwierzę czy zastrzelenie z wiatrówki etc.) Ale jej wrodzona inteligencja i spryt oraz dobre serce ludzi, pozwoliły jej przetrwać zdrowo kolejne miesiące-nadal jednak jako bezdomne i dzikie zwierzę. Do czasu gdy jej „właścicielowi”, który nie zaspokajał nawet jej podstawowych potrzeb, zaczęła przeszkadzać, że mała przetrwała i żyje. Wtedy wpadł na pomysł, że wywiezie małą na autostradę i tam zakończy się jej żywot pod kołami samochodu. Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie którym jej los nie był obojętny i zdecydowali się spróbować jej pomóc jako dom tymczasowy: oswoić i znaleźć swoje miejsce na ziemi. Wika, została po krótkim czasie rozdzielona z matką, została ona zabrana przez swojego „właściciela” w nieznane nam miejsce, który nagle przypomniał sobie o jej istnieniu. Na szczęście dzięki naszej determinacji, udało się ją przed podróżą wysterylizować, tak żeby nie został już skrzywdzony żaden inny szczeniak. I tak Wika, od kwietnia poznawała małymi kroczkami co to prawdziwy dom, miłość, stabilizacja, ciepły kąt i dotyk… przestała pamiętać jak to jest czuć głód, strach, ból. Na początku trzymała bardzo duży dystans, nie mogła znieść obecności człowieka w tym samym pomieszczeniu, panicznie uciekała i chowała się skulona w kącie. Miała wzrok dzikiego zwierzęcia, ciągle zestresowanego i przygotowanego do natychmiastowej ucieczki. Przełamywała się bardzo powoli, maleńkimi kroczkami… nadal panicznie bojąc się dotyku, nie umie wymazać z pamięci ile cierpienia sprawiał jej kiedyś. Kilka dni temu Wikunia zrobiła olbrzymi krok do przodu w swoich relacjach z ludźmi. Już nie warczy, nie gryzie gdy ktoś próbuje ją wziąć na ręce. Mało tego, pozwala na głaskanie i tulenie, i na zapięcie smyczy. Strach który czuje jest paraliżujący i nie pozwala jej poczuć przyjemności z pieszczot, potrzebuje więcej czasu by przekonać się, że człowiek nie sprawi jej już nigdy więcej bólu.Staramy się żeby opanowała sztukę chodzenia na smyczy, póki co stoi biedulka w jednym miejscu i obserwuje smutnymi oczkami właściciela. Wika cały czas karmiona jest z ręki, co pozwala się jej utwierdzić się w przekonaniu że człowiek= dobre i miłe rzeczy. Wikunia czasami z własnej inicjatywy podchodzi i gdy nikt nie patrzy, z bardzo bliska wodzi noskiem za opiekunem. By choć troszkę poczuć jego bliskość… Wika w ogrodzie, nie odstępuje swoich opiekunów na krok nawet na minutę, idzie dzielnie i w skupieniu za nimi, czasami nawet zdarza się jej, nadepnąć im na piętę. Gdy wraca do domu, kładzie się w swoim ulubionym kącie i obserwuje ich z zaciekawieniem, ale boi się podejść bliżej. Wika cieszy się na każdy powrót swoich opiekunów, merda wtedy ogonkiem, patrzy szczęśliwym wzrokiem i popiskuje. Chodzi za nim krok w krok, by nacieszyć się ich obecnością. Wika mieszka w swoim domu tymczasowym z dwoma innymi pieskami- suczkami, z którymi dobrze się dogaduje. Jednak są one również bardzo lękliwe i wycofane, dlatego socjalizacja Wiki stoi w miejscu, bo nie ma od kogo czerpać pozytywnych wzorców. Wika mieszka też z kotką z która się nie lubią- zupełnie jak z jej mama. Wika to bardzo dobry, grzeczny szczeniak: nie niszczy w domu, załatwia swoje potrzeby na dworze i wie co oznacza komenda „nie wolno”, reaguje tez na swoje imię. Ma wszelkie predyspozycje do tego by stać się przyjacielem człowieka, musi tylko przełamać swoje lęki i znaleźć odpowiedniego człowieka. Gdy zaczęła się przełamywać i czuć się bezpiecznie, okazało się że we wrześniu straci swoją bezpieczną przystań, bo nie może dłużej zostać tam gdzie jest. Suczki tymczasowych opiekunów, zaczynają terroryzować małą i rodzą się tego coraz większe konflikty, które mogą zagrażać jej zdrowiu. Nie dopuszczają ją do miski , co po przejściach małej suni, musi być powracającym koszmarem jakim jest perspektywa ponownego głodu. Dlatego pilnie szukamy dla domu stałego -musi to być miejsce, które będzie nad nią cierpliwie pracować, konieczny jest stały kontakt z człowiekiem . Nie pozwólmy, by kolejne psie życie zostało zmarnowane. Warunkiem adopcji Wiki, jest podpisanie umowy adopcyjnej, oraz zgoda na wizyty przed- i po- adopcyjne. Wika ma swój wątek na dogomania.pl: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/205324-Za-miesi%C4%85c-stan%C4%99-si%C4%99-bezdomna-pom%C3%B3%C5%BC-mi...-Wice-brakuje-ponad-150-z%C5%82.-deklaracji"]http://www.dogomania.pl/threads/205324-Za-miesi%C4%85c-stan%C4%99-si%C4%99-bezdomna-pom%C3%B3%C5%BC-mi...-Wice-brakuje-ponad-150-z%C5%82.-deklaracji[/URL]. Osoba kontaktowa: Klaudia Miodońska tel.kom. 604-592-593 gadu-gadu 9501638 Jeżeli coś jeszcze wymaga poprawy, to dajcie znać;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Biorę się do roboty!:) Edit. Był pierwszy telefon w sprawie Wiki, starsza Pani bardzo miła i konkretna. Niestety mieszka w kamienicy, która ma strome schody i nie była by w stanie znosić Wikuni na dół. Ale prosiła, żeby w razie gdyby Wika oswoiła się z chodzeniem na smyczy, zadzwonić do niej:) Pani nie ma innych zwierząt, mieszka tylko z mężem. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Dziękuje za wklejenie artykułu. Uwielbiam Wiki na tym zdjęciu:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Colette']Wika na smyczy!! W którym miejscu to jest "dziki pies"? :-) Moja Abi jak tylko widzi smycz w mojej ręce -taktycznie się wycofuje na z góry upatrzoną pozycję, nie spuszczając mnie z oczu nawet na chwilkę. Jak tylko zobaczy smycz przypiętą do swojej obroży (w tej bez problemu chodzi wręcz nieprzerwanie od roku) - wpada w amok... jak na razie każdą bez wyjątku przegryza w nie więcej niż 35 sekund wijąc się przy tym jak ryba wyjęta z wody, rzucając z zębami na wszystko co znajdzie się w jej zasięgu i robiąc pod siebie... Nie próbowałam tylko ze smyczą łąńcuchowa, bo boję się o jej zęby... I nie pomaga obserwacja pozostałych psiaków spokojnie spacerujących na smyczach, ani zmuszanie "na siłę" do przejscia kilku kroków... A gdy na spacerze nieopatrznie smycz innej psicy muśnie ją po grzbiecie - natychmiast podkula ogon pod siebie i ucieka w popłochu, by z daleka przyjrzec się "co to było"... Gratuluję więc z całego serca niesamowitego w moich oczach wyczynu!! Jesteście niesamowici! Trzymam kciuki za dalsze efekty pracy!! PS. Coś mi się wydaje, że to ja będę musiała Tobie podrzucić mojego dzikusa do socjalizacji - skoro tak ci to dobrze idzie ;-)[/QUOTE] Dzięki Bogu Wika, nie reaguje aż tak negatywnie na smycz-biedna zastyga w bezruchu i obserwuje mnie cały czas. Spuszcza główkę, gdy chce ją pogłaskać. Póki co jest w szoku i większość czasu w domu, spędza pod łóżkiem lub sofą. Musimy na nowo odbudować jej zaufanie:) Ale wczoraj muszę przyznać mnie zdenerwowała, Wika jest dla nas zdecydowanie zbyt inteligentna i przebiegła, a jej spryt jest nie do opisania. Zostawiliśmy ją wczoraj w domu z pozostałymi psami, i były otwarte okna. Jedno w salonie na pierwszy piętrze, drugie w jadalni w suterenach. I uciekła! Wskoczyła na wysoki parapet, chyba z rozbiegu, bo nie miała by na co wejść i jej nie było. Także malutka, pogrywa sobie z nami bez przerwy;) Dodam tylko że na ten parapet ledwo wskakuje moja kotka, przy czym tylnymi nóżkami zawsze odbija się od ściany;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Pani Aniu zaraz prześlę na maila zarówno tekst jak i zdjęcia - może bezpośrednio do tamb bo już wcześniej wysyłałam dane Timurka ?[/QUOTE] Dziękuje Eluniu;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Jaśko do mnie dzwonił, Wika jest wyprowadzana na smyczy. I dalej stoi w miejscu, ale po "spacerze" sama już wchodzi do domu:] Wczoraj księżniczkę wnosiłam;) Pozdrawiam i do soboty;) Edit: Czy to możliwe, że Wika po zastrzyku blokującym cieczkę przyciąga jeszcze adoratorów i troszkę krwawi? Bo nie pamietam jak to było przy ostatniej suczce:/ A dalej mam psy pod domem, jutro zadzwonie do weta, ale może ktoś z Was się orientuje? -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Nie, Wika jest w moim domu, ale uciekła nam rano (pisałam o tym we wcześniejszym poście) i już wróciła. Sorki za brak precyzji w wypowiedzi;) Ale miło mi że nas czytasz;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Wika już jest w domu.;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Teraz bedzie tylko lepiej ale jest juz bardzo dobrze. Wikunia będzie miec swoje ogłoszenie w ta sobote .[/QUOTE] Dziękuje w imieniu swoim i Wiki:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja'] no wiesz :crazyeye:, to brzmi jak próba gwałtu:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] hahaha:D:D:D:D:D:D edit. w sumie gdy mogę już ją dotykać to nie może się już czuć bezpieczna;) edit. Nie zniechęcam się, jestem szczęśliwa! Wika jest na podobnym poziomie co jej rodzeństwo 4 miesiące temu:) Nie spodziewałam się, że tego dożyje;) Pamiętam jak szkoliłam w ten sposób LEDE i SABE i wspominam to miło. Wiem, że z Wiką może trwać to dłużej ale teraz jest już z górki;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Teraz będziemy starać się cierpliwie przyzwyczajać Wikę do dotyku i do smyczy. Co do smyczy, to po prostu ją wynoszę na zewnątrz i z nią stoję, lub podążam tam gdzie ona. No chyba, że prowadzi mnie w krzaki, to wtedy biorę ją na ręce i stawiam w odpowiednie miejsce. Starałam się delikatnie ciągnąć ją, ale twardo stała i nie reagowała. Jutro popróbuje ze smakołykami :) Jak ktoś ma inne pomysły, to jestem otwarta na sugestie.;) Ps. brałam ją na spacer z Sabcią, ale póki co Wika jest w takim szoku, że za nią nie szła. Ps2: Wiem, że jestem głupia...ale wyrzucam sobie, że Wika straciła przeze mnie te cztery miesiące. Mogłam ją od razu brać siłą, może miała by już dom:/ -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']super, to pierwsze zdjęcie:)[/QUOTE] Zgadzam się! Wika zrobiła nam taką niespodziankę w zachowaniu, że cały czas trudno mi w to uwierzyć. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Wika na kolanku [IMG]http://i54.tinypic.com/2l24k5.jpg[/IMG] Pierwszy spacer Wiki na smyczy, trudno to nazwać spacerem bo Wika zrobiła kilka kroków, próbując uciekać. Większość czasu stała i patrzyła się na mnie. [IMG]http://i52.tinypic.com/15mmgxs.jpg[/IMG] Wika tuż po założeniu obroży [IMG]http://i52.tinypic.com/669d7l.jpg[/IMG] -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Zawał był:/ dziewczynki nie zniszczyły totalnie nic, nawet nie narobiły na podłogę. (chociaż biedulki zostały same na naprawdę długo, o wiele za długo) Bawiły się grzecznie zabawkami. Wczoraj Wika dostała od elaja obrożę ze smyczą i identyfikatorem. Jest psinka troszkę w szoku, musi się przyzwyczaić, że coś uciska jej szyjkę. Wychodzimy z nią na smyczy przed dom, póki co siedzi albo stoi w miejscu. Tylko dziś rano udało się jej wyswobodzić, bo była za luźno zapięta. Ale gdy Jasio wróci do domu, zamkniemy ją w domu i raz na zawsze przestanie być psem wolno biegającym. Będzie wychodzić tylko na smyczy, nareszcie nie będę się bać o jej bezpieczeństwo:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Trzymajcie kciuki, żebym po powrocie do domu nie dostała zawału serca;) Pozdrawiam i do czwartku:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
..............................