-
Posts
434 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by amanda-1a
-
Pasiutka barfowała z chęcią w wieku szczenięcym, ale w pewnym momencie jej przeszło i teraz surowizny do mordy nie chce wziąć :roll: Hmmm, a co to??? [URL=http://img191.imageshack.us/i/pasiutka038.jpg/][img]http://img191.imageshack.us/img191/4897/pasiutka038.jpg[/img][/URL] Co jest w środku??? [URL=http://img140.imageshack.us/i/pasiutka032.jpg/][img]http://img140.imageshack.us/img140/271/pasiutka032.jpg[/img][/URL] Mniam, doooobra kosteczka :) [URL=http://img146.imageshack.us/i/pasiutka037.jpg/][img]http://img146.imageshack.us/img146/5396/pasiutka037.jpg[/img][/URL]
-
Moja historia z psami zaczęła się w II klasie podstawówki. Mam kupiła wtedy dwie pinczerki miniaturowe. Pojeździłyśmy trochę z nimi po wystawach, bez sukcesów, ale "połknęłam bakcyla" i na jednej z wystaw zobaczyłam mojego wymarzonego psa :loveu: Pamiętam to jak dziś, międzynarodowa w Warszawie, na torach wyścigów konnych. Moje psy i mama produkowały się na ringu (oceniał P.Król, też pamiętam), a ja z rozdziawioną buzią gapiłam się na płynące na ringu niedaleko charty afgańskie. Mało tego - wtedy również były biegi chartów - i afgany pędziły po torze z takim rozwianym futrem... Miałam wtedy 15 lat i postanowiłam: kiedyś będę miała takiego psa! Mijały lata. Wybraliśmy się z małżem na wystawę psów w Białymstoku. I tam znów odżyła moja miłość... On powiedział żartem: jak już miałby być pies, to taki, ale koniecznie złoty z czarną maską... Mieliśmy wtedy trzy kotki, więc wydawało się nierealne :razz: Niestety moja ukochana kotka Kawusia poważnie zachorowała, po trzech latach nierównej walki, pobiegła za TM. Wtedy postanowiłam: albo teraz, albo nigdy. Zaczęłam poszukiwania "na serio" - wcześniej tylko orientowałam się, jakie są hodowle, czy bywają szczenięta... Napisałam maile do hodowców w Polsce i czekałam. I NIC!!! Nie było w żadnej hodowli szczeniąt, w planowanych miotach nie przewidywano "mojego" koloru... Pisałam dalej: Skandynawia, Litwa, Łotwa, Estonia, Czechy, Słowacja, Niemcy, Rosja... Nic. Została mi już chyba tylko Australia i Ameryka... Zrezygnowana, siedzę sobie "na fejsiku" i dostaję informację od polskiej hodowczyni, że jest chyba wolna złota suczka z maską, w Rosji (akurat do tej hodowli nie pisałam jeszcze). I dostałam namiary. Napisałam... i okazało się, że jest faktycznie wolna sunia. Ruda z czarną maską. Poczytałam o hodowli, o rodzicach psiny... OK, ale jak ją przywieźć? Dobra, nieważne, potem pomyślę, bierzemy ją!!! I znów kolejna wiadomość od hodowczyni: ona będzie jechała do Polski na krycie i może mi ją przywieźć!!! Ustaliłyśmy termin na środę, szczęśliwa czekam. W poniedziałek poszłam normalnie do pracy, klientki poumawiane na styk - tydzień przed Bożym Narodzeniem, a tu dzwoni nagle małż i mówi: wracaj natychmiast do domu, Elena z psem stoi pod klatką! :crazyeye: Nie pytajcie, w jakim tempie przekładałam klientki i wracałam do domu... I tak oto Mikołaj (a raczej "Dziadek Mróz") w zeszłym roku przyszedł nie 24, a 21 grudnia :lol: i przyniósł mi moją Vivat Sanraiz Story Of Passion (Pasję) :multi:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
amanda-1a replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Beata+Barbie']przechodząca kobieta spojrzała najpierw na psa, potem na mnie i wycedziła: "Zabrakło kasy na fryzjera?" :crazyeye:[/QUOTE] :lol: dobre! U mnie dla odmiany ludzie chwalą, że "tak pięknie ostrzyżony, bardzo stylowo" :crazyeye: Tłumaczę, że tak samo rośnie - ale i tak nie wierzą :shake: : "Aaaa, a ten pas startowy na grzbiecie - to też tak samo urosło?" [sunia ma tzw.siodło przez cały grzbiet, z krótkim przylegającym włosem] Wczoraj na spacerku. Chłopiec: przepraszam, jaka to rasa? Ja: afgan Chłopiec (wielkie oczy, ze zdziwieniem): aha, bo ja myślałem, że to taki [B]ogromny mega pudel[/B]... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
amanda-1a replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='a_niusia']mnie tam to smieszy dosyc, ale [B]czasem[/B] to ciludzie sa baaardzo pewni swoich pogladow w tym temacie:)[/QUOTE] Powiedziałabym wręcz, że [B]zawsze[/B] są pewni swoich poglądów ;) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
amanda-1a replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='a_niusia']obie-jedna kulawa, druga bolesnie zabkujaca.[/QUOTE] Oj, współczuję :roll: [quote name='a_niusia']u nas starsza tez na poczatku byla spanielem, ale odkad weszla w wiek mlodziezowy jest gonczym polskim.[/QUOTE] :lol: Hmmm... No to w takim razie, mi się wydaje, że to nie jakieś-tam gordony, tylko po prostu masz przerośnięte spaniele (pewno jeszcze coś z owczarkiem, te grube łapy...) albo "gończy polski, odmiana długowłosa" ;) Gdyby moja Pasja była czarna podpalana, a że chodzi z kucykiem na głowie, to byłaby nazywana na 100% "przerośniętym yorkiem" ;) Przy rzadko spotykanych rasach różne rzeczy można usłyszeć... -
[quote name='drzalka'][URL]http://www.galgoblanco.home.pl/[/URL] Bardzo fajny asortyment mają, [B]moim zdaniem nie tylko dla chartów[/B] :)[/QUOTE] Tak, na pewno te obroże nadają się dla innych pasiaków, nie-charcich! (tylko tak się utarło, że tego typu martingale są dla chartów...) Jeśli wytrzymują nagłe zrywy charta do pościgu (a wytrzymują), to na pewno są mocne. Problem może być jedynie w obwodzie (te charcie chude szyjki...:roll:), są dostępne do 50cm chyba max. Marchewkowy, można kontaktować się mailem: [EMAIL="galgoblanco@galgoblanco.com"]galgoblanco@galgoblanco.com[/EMAIL]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
amanda-1a replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Przypomniało mi się, że miałam podobną sytuację, jak Pasja była szczeniakiem. Mała miała jakieś 4 m-ce, krótkie futerko, rude z takim jeszcze czarnym nalotem. Spotkałyśmy panią z suczką, ciut większą, o niemal identycznym kolorze sierści. I pani w te słowa: "O, jaki fajny piesek! Przygarnęliście szczeniaka? To dobrze! Podobna do mojej, ale ma domieszkę chyba z setera, bo ma takie długie uszy, ale i coś z owczarkiem na pewno, będzie duża, bo ma takie grube łapy!... Tak, będzie taki sam mieszaniec jak moja!" Ja tylko dodałam: "Tak, i na pewno będzie bardzo zła, bo ma całe czarne podniebienie!" :evil_lol: Nie mam nic przeciwko kundelkom oczywiście (sunia tej pani fajna, i sama pani też miła), ale ta sytuacja bardzo mnie rozbawiła :lol: [B]a_niusia[/B], masz gordony? Obie Twoje sunie to gordonki? (wiedziałam, że masz setery, ale myślałam, że angielskie, skąd mi się to wzięło, nie wiem...) Gordony są piękne! -
Śliczne te taśmy :loveu: Zobaczcie, jaka charcia obróżka właśnie z tej pierwszej taśmy, którą pokazała Marchewkowy: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/502/obroa.jpg/"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4605/obroa.jpg[/IMG][/URL] (zdjęcie pochodzi ze sklepu "dla chartów i zachartowanych")
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
amanda-1a replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='sleepingbyday']spaniele zawsze miały łatkę głupich psów. miały i mają. a one po prostu nie są łatwe, za to są uparte. [B]przekleństwo efektownych w wyglądzie ras, nie nadających się dla każdego[/B] [/QUOTE] [quote name='Szura']Spaniele przede wszystkim są psami myśliwskimi, które na polowaniu są dość samodzielne - łapią trop i płoszą, a i aportują chyba bez komendy. [B]Od rasy, która była hodowana do samodzielnego podejmowania decyzji trudno wymagać, żeby z byle głupotą lazły do właściciela[/B]... ;) [/QUOTE] Skąd ja to znam :roll: - moja jest określana jako "piękna, ale strasznie głupia - bo goni wszystko co ucieka". Ludzie są zdziwieni, że ona nie jest skupiona na właścicielu jak owczarek i że futro samo się nie pielęgnuje :evil_lol:. W temacie - ostatnio na temat Pasji: "oooo, patrz, pies z wodotryskiem!" Miała na głowie związany kucyk... -
[quote name='Aysel']bo ja karmię primexem[/QUOTE] Przepraszam za off - [B]Aysel[/B], kupujesz Primex'a w Białymstoku? Jeśli tak, proszę daj mi jakieś namiary :)
-
Przepraszam za off... [quote name='MakeBelieve']amanda- to Was widuję czasami w mieście z afganem! a tak rozkminiałam co to za chart u nas w Białymstoku... Sliczna <3[/QUOTE] To pewnie my - jak mocno szalone, młode rude z kucykiem, w "taksówce" i na 10-m lince, to to na pewno my :)
-
Popatrzyłam na Marchewkową Abiśkę i zauważyłam, że w wieku szczenięcym moja Pasja była do niej całkiem podobna :) A tutaj moja sucz (tu ma jakieś 5 mies.) w jednej ze swoich "taksówek" [URL="http://img24.imageshack.us/i/pasja024.jpg/"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/2342/pasja024.jpg[/IMG][/URL] Milena9, głównie na bazarkach, ale możesz napisać do Taks na PW z prośbą o uszycie obroży/smyczy.
-
Myśmy zaczęli - jak pisze ladySwallow - zostawiać na kilka minut ze słowami: "sunia zostaje" i szybko wracać, zanim zaczęła piszczeć. Nauczyła się błyskawicznie, ale Pasja w ogóle nie piszczała nawet w pierwszą noc u nas... (myślę, że ona chyba nie miała zbytnio kontaktu z człowiekiem w hodowli, więc po prostu nie wiedziała, że "trzeba" tęsknić). Zawsze zostawiamy jej coś do gryzienia, żeby nie bawiła się w dekoratorkę wnętrz, ale ona idzie zwyczajnie spać. Kong to świetne rozwiązanie - co prawda nie sprawdzałam osobiście, ale beagle znajomych (który musiał zostawać sam od początku na 8 godzin, jak wychodzili do pracy), zajmował się nim do upadłego, a potem zmęczony spał :) Oj, biegunka, niefajnie :/ Ale dobrze, że już po wszystkim :) Daj jakieś foto małej!
-
[quote name='Sybel']Amanda, też tak robiłam, ale bywały nocne awarie żoładkowe, a jak przeszłam na samo suche, problem zniknął.[/QUOTE] U mnie właśnie było dokładnie odwrotnie :( I to nie nocne, a wręcz dwutygodniowe awarie... U hodowcy jadła tylko suche (Acana) - jak przyjechała, miała paskudne kupki (jeśli "to" można było w ogóle nazwać kupką). W końcu wylądowaliśmy u weta (miesiąc mała była u mnie i dalej to samo), zalecił gotowane. Potem powolutku do gotowanego dołączałam suche, jednak gdy suche zaczynało przeważać ilościowo nad gotowanym, problem wracał jak bumerang (a różne suche karmy próbowałam...). Stąd właśnie, metodą prób i błędów, te pół na pół - teraz jest super. Próby przestawienia psa na tylko suche nadal spełzają na niczym (a raczej na rzadkim...), nic w tym temacie się nie zmienia... Będę próbowała przejść na barf, bo gotowanie jest trochę kłopotliwe jednak :/
-
Hej, opowiadaj, co tam u Doti? Pewnie rośnie jak na drożdżach :) Wiesz, co do karmy - nie podpowiem, tej akurat nie używałam, ale przecież wiele psów je tylko suche i dobrze się mają. Ja raczej nie jestem zwolenniczką tylko i wyłączniego suchego, moja je mniej więcej pół na pół (czyli w tej chwili jeden posiłek to suche, a drugi to mięcho, warzywka, serek biały, itp...).
-
Piekna kolekcja! Abi - jak na dziewczynę przystało - musi mieć pełną szafę "ciuchów" :)
-
Ja jeżdżę po kości wołowe do Makro albo do Selgrosa - w "moich" sklepach, czy osiedlowych, czy też sieciówkach (np.Auchan) także nie ma żadnych kości wołowych i również sprzedawczynie mówią, że w ogóle takie rzeczy "nie bywają".
-
Jeśli chodzi o studia, to trochę może do złego tematu się "podpięłam", bo... już jestem daaaaawno po studiach, stara ze mnie baba ;) Cóż, przyznam się, że zdarzyło mi się pomyśleć, że "póżniej, nie teraz, może kiedyś" to już mogę nie zdążyć mieć drugiego psa :roll: Przerobiłam pracę po 12 godzin, w niedziele, święta (uroki własnej działalności)... teraz już nie dam się w takie coś wpędzić, nauczyłam się asertywności - zmieniły się moje priorytety życiowe. Koszty - oj, tak, pies generuje koszty, a już afgan to bardzo znaczne, zwłaszcza gdy chodzi o pielęgnację futra (ojjjj, moje kosmetyki wszystkie razem wzięte chyba nie kosztują tyle co szampon i odżywka psicy, a jeszcze dochodzą olejki, maseczki, spraye, itp...). Żywienie, wet jak przypałęta się jakieś choróbsko... Ale to oczywiste. Samochodów na szczęście nie muszę zmieniać :) Pomieścimy się jakby co :)
-
[B]a_niusia[/B], właśnie to o czym piszesz, od kilku tygodni sobie wyobrażam. Twoje posty pomagają mi spojrzeć na tę sprawę "chłodnym okiem" :) Analizuję wszystkie za i przeciw, nie ma miejsca na myślenie "eee, jakoś to będzie", bo to zbyt poważna decyzja... moje zwierzaki mają u mnie dożywocie, więc to nie chwila, a kilkanaście lat. Już raz miałam dwa psy (co prawda dużo mniejsze i bardzo chętnie współpracujące z właścicielem) i... było wspaniale. Różnica wieku pomiędzy suniami była mała - tylko 4 miesiące. I szczęśliwie przeżyłyśmy 15 lat razem... I między innymi też to - ze wszech miar pozytywne - doświadczenie skłoniło mnie do myślenia o drugiej charcicy.
-
Tak czytam i czytam... chyba swoją zacznę przestawiać na BARF. U hodowcy jadła tylko suchą karmę, u mnie natomiast je suchą, gotowane (mięso plus warzywa plus ryż/makaron), serek biały, jogurt, itp... ale surowego mięcha nie tknie :/ Jak myślicie, jak ją "przekonać" do surowego? Może jej dawać taką "mieszankę" na początku - to co zwykle je plus troszkę jakiejś surowizny, a potem stopniowo zmieniać proporcje? Muszę powiedzieć, że mam jednak obawy - gwiazda ma wrażliwy żołądek i trochę się boję, czy nie będzie sensacji żołądkowych...
-
Wybiera się ktoś z Białegostoku?
-
Tak, to miałby być drugi chart. [quote name='a_niusia'] psy beda tak zajete soba, ze przestana robic to, do czego sa stworzone.[/quote] Nie nie, o to mi nie chodzi - ja nie chcę, by przestały robić to, do czego są stworzone! Powiem więcej, marzy mi się dobrze pracująca 'smycz' :) [quote name='a_niusia'] wyobraz sobie, ze na linkach masz dwa charty i zobaczyly kota. dasz sobie rade? bedziesz potrafila towarzystwo utrzymac? moje psy jak wychodzimy na spacer i na trawnigu widza gawrony, to obie stoja w stojce i wiem, ze sa gotowe do poscigu i to zrobilyby najchetniej. male jest jeszcze nieszkodliwe, bo wazy gdzies z 11 kg:) ale duze juz ma wage doroslego psa. [U]starczy ostre "gdzie?!!" z mojej strony, zeby wrocily do rzeczywistosci.[/U] [/quote] To u mnie zawsze działa (no przynajmniej jak dotąd, tfu tfu), chyba że JA się zagapię i nie dam komendy (jak we wspomnianym wcześniej przypadku). [quote name='a_niusia']warto tez sprawe drugiego psa przemyslec pod katem bezpieczenstwa swojego i psow. ja sobie szczerze nie wyobrazam, gdybym z dwiema seterzycamia miala chodzic na spacery na linkach.[/QUOTE] Cóż, nie ma innej możliwości - na osiedlu, zwykłe spacery - tylko i wyłącznie na lince (dłuższej lub krótszej, ale nigdy luzem). Na bieganie - oczywiście luzem, bo co to za bieganie na lince...
-
[quote name='a_niusia'] i powiem ci, ze gdyby moja starsza suka nie byla pieskiem, do ktorego mam w 100% zaufanie, ktory jest posluszny, to byloby to dla mnie w tej chwili niewyobrazalne. na spacery chodzimy razem i osobno. dziewczyny sa tej samej rasy, w przyszlosci beda miec identyczne potrzeby, wiec zalezy mi, zeby ta mala tez byla ogarnieta. wspolne spacery wygladaja tak, ze starsza suka sie nie przejmuje-ona nie jest podbiegaczem, nie zaczepia psow ani ludzi. na spacerach ma inne celejest psem mysliwskim z wybujala pasja i instynktem. [/QUOTE] No właśnie z tą pasją i instynktem mojej Pasji... Jestem w stanie w 100% zapobiec pościgowi lub odwołać ją, ale jak już zacznie pogoń, nie ma szans na zatrzymanie czy odwołanie. Rozmawiałam z hodowcą (właśnie u niego zapatruję się na sunię) i... jak już afgan jest "w transie" to nie ma zmiłuj się... Boziu, jakie to specyficzne psy :angryy: Wróci, ale jak skończy pościg (złapie lub odpuści)... Dlatego w moim przypadku na otwartym terenie nie ma mowy o spuszczeniu z linki - na osiedlu są małe pieski, koty... Np. wczoraj szłyśmy sobie jak zawsze - na kompletnie luźnej lince, ona ładnie podążała zna mną, dopóki nie zobaczyła uciekającego kota - ja zobaczyłam go zbyt późno - już po jej starcie. Gdyby nie linka, miałabym kota na kolację :placz: I obawiam się, że nigdy z tym nie wygram. Ale znowuż to afgan, bardzo samodzielna rasa, owszem, polująca "[U]dla[/U] człowieka", ale nie "[U]z[/U] człowiekiem", jak inne psy myśliwskie. To by oznaczało, że nigdy nie powinnam mieć drugiego psa... :shake: Nie mogę jej zabraniać pościgu... zamierzamy spróbować sił w coursingu, więc co będzie jak ona będzie bała się/nie będzie chciała wystartować lub wróci w połowie, bo uzna, że jednak ze mną jest ciekawiej?... No normalnie jestem w kropce.
-
Wyciągam stary temat, bo właśnie zastanawiam się nad drugim psem. Hmmm. Mam dwa koty, mieszkam w 40-metrowym mieszkaniu, no i jest oczywiście jeden pies. Psica ma skończony rok (dokładnie 13 miesięcy). Jest już fajna - co oznacza, że dogadujemy się, nie sprawa mi kłopotów na spacerach, nie niszczy mieszkania, spokojnie zostaje jak wychodzę do pracy... Na pewno nie będzie nigdy wyszkolona i wpatrzona we mnie tak jak np. owczarek, ale to "typ inny niż wszystkie" ;) I od jakiegoś czasu zaczęłam się zastanawiać, czy sprawić sobie (i jej) dodatkową towarzyszkę. Widzę, jak tęskni do kontaktu z innymi psami, a nie mamy psich znajomych, którzy mogliby poświęcać tyle czasu na spacery - jeżdżę z nią specjalnie, żeby się wybiegała, na drugi koniec miasta... I właśnie: dla niej biegać to naprawdę biegać, nie truchtem czy kłusem, ale galopem - i inne psy nie biegają tak, wolą węszyć, bawić się w podgryzanie (a ona tego unika)... po prostu konflikt interesów. I teraz już rozumiem, dlaczego jak ktoś ma charta, to zwykle po niedługim czasie dołącza drugi... Nie wiem jednak, czy to nie za wcześnie... Małż mówi, żeby poczekać, może za parę lat... Choć teraz akurat mam na oku fajną sunię i taki miot drugi raz się nie powtórzy :shake:
-
[B]omry[/B], dziękuję, miło mi :) Jest równie piękna, co wredna ;) napisałam PW A żeby zostać w temacie wątku, powiem jedno: jak ktoś chce kupić afgana, niech się najpierw milion razy zastanowi ;) I broń Boże nie sugerujcie się tylko tym, że to piękne psy... Oj tak, płynący po wystawowym ringu afgan z rozwianym jedwabistym włosem jest nazywany "King of Dogs" lub "Supermodel of the Dog World" ;), ale pod tym pięknym futrem kryje się samodzielny (nie potrzebuje przewodnika, raczej opiekuna - sam podejmuje decyzje), błyskawiczny (startuje w sekundę, jakby ktoś petardę w d... wsadził) i zabójczy myśliwy (pysk długi jak u krokodyla, a zęby aż po sam żołądek chyba...). Charakterek toto ma bardzo specjalny - znacie ranking Corena o tzw.inteligencji użytkowej psów?:evil_lol: A samo futro - bajka :loveu:, chyba że po czterogodzinnym, cotygodniowym seansie kąpielowo-pielęgnacyjnym, nasza psinka wlezie w rzepy lub inne kolczaste roślinki, wykąpie się w mulistym stawie a potem ruszy na piasek, ewentualnie wytarza w świeżo skoszonej trawie :diabloti: Bajka, tylko palce bolą od wyciągania tego wszystkiego... Ale... ja chyba jakaś dziwna jestem, bo mi to bardzo odpowiada :loveu:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: