-
Posts
914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kudlataja
-
dziękuję, zaraz sprawdzę skrzynke, chociaz do innych wysylałam pw, tylko do Maszy nie mogłam, ale już się z nią Ala skontaktowala i wysłałam zdjecia suczki do niej na maila, jednak pozostały bez odpowiedzi. Byłoby super z tym domem. Suczka jest bardzo łagodna, w stosunku do dzieci przyjazna, nie interesuje się kotami tylko trochę skacze, jak tylko usiądę to wskakuje na koplana. Wydaje mi się, że po prostu jest niewybiegana, a poza tym to jeszcze prawie dziecko i nie doswiadczyla do tej pory od czlowieka zbyt wiele czulości..teraz po sterylce przechodzi rekonwalescencję w tym ganku u mojej ciotki, wyprowadzam ja kiedy mogę...dzisiaj zdjęcie szwów, zrobilam też ogloszenie na razie z roboczymi zdjęciami: http://olx.pl/oferta/wesola-suczka-kami-szuka-domu-CID103-IDbyjWD.html Dziekuję, że o nas pomyślałaś ;)
-
P.S Ala mówiła, że ma wiadomość od Maszy44, ze jest jakiś dom dla szczeniaka w Krakowie..w związku z tym, że szczeniaczek już prawie adoptowany, to może zechcieliby Kamyczka? nie mogę skontaktować sie z Maszą, nie mam jej maila, a po kliknięciu w wiadomości wyskakuje mi error504 :( Kamyczka jeszcze nie ogłaszałam, walczę o lepsze fotki ale i jak najszybciej będzie trzeba to zrobić. Przez chwilę były telefony o szczeniaka, ale ogólnie na "rynku" ogłoszeń straszny zastój, kocia rodzina siedzi u wetów, kocie dzikuski również.. :(
-
Znam to wszystko z autopsji, już nie mamy gdzie umieszczać kociaków, a w piątek po południu pojawił się jeszcze w mojej okolicy taki oto psiak, staruszek, który w dramatycznych okolicznościach trafił niestety w końcu do zamojskiego schroniska..nie mam miejsca dla takiego psa..ganek mojej ciotki zajęty przez Kamyczka, a nawet jakby nie był to za mało tam miejsca. Będę szukała pomocy gdzie sie da, aby wyciągnąć go ze schronu, pies jest starszy i nie najzdrowszy..musiał zostać odłowiony, był straszny upał, a on biegał chaotycznie między samochodami na trasie krajowej, ja tylko zamykałam oczy, okropna sytuacja :(
-
Fajnie, że napisałaś za mnie, miałam ostatnio młyn w domu i znów zalegam z wpisami. Szczeniaczek na próbę w ds, po wtorkowej wizycie, która będzie bardzo szczegółowa, dam znać czy wszystko ok. Przy okazji niedaleko dsu szczeniaczka odkryłyśmy z Alą kocięta i dwie wolnożyjące kotki, na razie nie pomożemy, bo w lecznicach już pełno od naszych kociaków,ale sprawa jest do załatwienia. Suczka - Kami, którą pieszczotliwie nazywam Kamyczkiem, ma się bardzo dobrze, już chciałaby biegać swobodnie, ale utrudnia to ubranko pooperacyjne i zostało jeszcze 5 dni do zdjęcia szwów. Suczka jest przeurocza, nieduża chudziutka - waży zaledwie 6kg, bardzo żywiołowa i kochana, to też właściwie jeszcze szczeniak. Próbowałam zrobić jakieś sensowne zdjęcia, ale samej było mi bardzo trudno, muszę zatrudnić kogoś do pomocy, bo Kamyczek nie ustoi w miejscu..
-
Niestety dzikie kociaki nadal siedzą w lecznicy, a wczoraj dowiozłyśmy jeszcze z Alą kolejną kocią rodzinę - mamę z 4 czterotygodniowymi kociętami ( jeden chłopak i same dziewczyny). To jest chwilami nie do ogarnięcia.. Na koniec jeszcze aktualne rozliczenie konta i małe pytanie.. do 29. 07.2015r na koncie Karolka było 465zł Ostatnie wpłaty: 05.08 ranias 10zł 11.08 elficzkowa 40zł Serdecznie dziękuję ranias i elficzkowej za regularną pomoc :) :) :) Wydatki: 100zł - lipcowa i sierpniowa karma dla Karolka Stan konta na 23.08.2015r. to 415zł Mam też prośbę/pytanie do wszystkich deklarowiczów i zainteresowanych wątkiem moich zwierzaków..czy w związku ze zmniejszeniem się kosztów utrzymania Karolka mogłabym 100zł, z powyższych pieniędzy przeznaczyć na chociaż częściowe spłacenie długu kociaków w lecznicy?. Nie wiem jak długo maluchy tam jeszcze posiedzą i chciałabym wpłacać w miarę na bieżąco, żeby moje zadłużenie jakoś monstrualnie nie urosło.
-
Ostatnio adopcje ustały..Malwinka jest piękna, w hoteliku od niedawna, na razie nikt nie pyta, tak samo jak o Zojeczkę, któa się już trochę u Murki zasiedziała.. ..natomiast Jeżynka już prawdopodobnie w połowie października pojedzie z nowymi właścicielami do swojego domku w...Londynie. Nie chcę zapeszać, ale paszport w przygotowaniu i dziewczyna przeganiana z podwórek w podzamojskiej wsi wyląduje w UK w bardzo dobrych rękach :) Niestety mam już kolejne nieszczęścia, od wtorku pod moją opieką (w ganku użyczonym przez moją ciotkę) po sterylce będzie przebywała taka oto dziewczynka: Suczka młodziutka, około 1,5, roczna, nieduża ze wsi, oczywiście już ze smutną hstorią, podobno w marcu miała szczeniaki, które znikły w niewyjaśnionych okolicznościach (prawdopodobnie zostały zamordowane), ocalał tylko jeden chłopaczek - również do adopcji, jednak na razie nie mam pomysłu gdzie go umieścić.
-
Podnoszę i pozdrawiam :)
-
A tutaj można pooglądać moją Jeżynkę oraz wyratowaną przez Alę Malwinkę w hoteliu u Murki oraz dzisiejsze ogłoszenia kociaków: http://www.dogomania.com/forum/topic/104386-hotelik-u-murki-w%C4%85tek-informacyjny/page-95 posty# 1882/3/4 http://olx.pl/oferta/mlody-sympatyczny-kocurek-potrzebuje-domu-CID103-IDbi6SL.html http://olx.pl/oferta/roczna-trikolorowa-koteczka-szuka-domu-CID103-IDbi6fR.html http://olx.pl/oferta/kocie-maluchy-poszukuja-domu-tymczasowego-CID103-IDbhUMj.html
-
Trochę nadrabiam zaległości i jak już pisałam, ostatnio dużo kociaków na mojej drodze..może spróbuję odświeżyć swoją obecność na miau.pl - tylko jak na to wszystko znaleźć czas.. Kociaków przybywa, a chętnych domków nie widać :( W tej chwili najpilniej poszukiwany jest dt dla dzikusków z osiedla z Zamościa, w piątek złapałyśmy z Alą kolejnego malucha. Mamy już dwie koteczki i jednego chłopaka z sześcioosobowej rodziny. Do złapania jeszcze kocia mama, która znów jest w ciąży i jeszcze jej dwa maluchy..tymczasem złapane kociaki są zdrowe i nie mogą już przebywać w lecznicy, bo to generuje straszne koszty. Koteczki są już takie do połowy oswojone - można je wziąć na ręce, kocurek jest najbardziej dziki z całej trójki, ale myślę, że to też kwestia czasu i dobrego dt. Od prawej, koteczka, koteczka i dzikusek kocurek: Mam też wieści od naszego Karolka: "U Karolka ok, upały masakryczne, ale na podwórku dwa baseniki z wodą i chodzimy nad rzeczke. Jeszcze nie szczepiony, ale wet stwierdził, żeby przeczekać te upały,bo szczepionka to obciążenie organizmu, no i stres do tego..Mamy na dt suczkę 3-miesięczną i Karol został "przyszywanym tatusiem" :)" Poprosiłam pati o zdjęcia w kąpieli i zaraz robię zaległy przelew na karmę dla Karolka oraz ogłoszenia wszystkich moich kociaków, pozdrawiam,m.
-
Jestem, ostatnio znów zaniedbałam dogo. Rzeczywiście trochę było roboty w terenie, szczególnie z kociakami. Razem z Alą123 łapałyśmy malutkie kocie dzikuski z zamojskiego osiedla. Jak do tej pory udało się złapać jedynie 2 z 5, pozostałe oraz ich matka wystraszyły się łapaka i jest problem co dalej..ogólnie było kilka kocich akcji i załadowałyśmy kociakami całą lecznicę weterynaryjną Royal Vet. Teraz szukamy dt dla dwóch dzikusków, bo u weta sie raczej nie oswoją, a do adopcji na razie się nie nadają..Zdjęcie niestety na razie kiepskie W między czasie zaangażowałam się także w sprawę psa wyrzuconego z auta w okolicach Krasnegostawu, którem starałam sie bezskutecznie pomóc. Niestety psiak był mocno wystraszony i pomimo zaangażowania gminy, policji, prasy i wielu osób na fejsbuku oraz mojego nie zdołałam go złapać i po około tygodniu zniknął. Trudna, somplikowana historia, planuję teraz napisać pismo do policji o wyjaśnienie co zrobiono w tej sprawie..gdyż byli świadkowie wyrzucenia i znane były początkowe numery rejestracyjne auta oraz rysopis człowieka, który się tego dopuścił. Niestety psiak zniknął i sprawa przycichła.. Od dzisiaj zaczynam stopniowo nadrabiać zaległości po wypadku syna, gdyż ostatnie kilka dni spędziliśmy w szpitalu i nie miałam do niczego głowy. Wybaczcie milczenie i chwilową absencję. Popracuję nad zmianą strony tytułowej wątku, jestem otwarta na wszekie propozycje. Zastanawiam się jak to umiejętnie zrobić by nie namieszać zbytnio.
-
Tak, trzeba będzie pomyśeć nad zmianami. Wątek powoli przekształcił się z Karolkowego, na psi ogólnie. Trochę narobiłam tu bałaganu przez wstawianie wszystkiego co na mojej drodze. W hoteliku u Murki bez deklaracji pozostaje Zojeczka, także trudny psiak. Już raz wróciła z adopcji. Do tego trafiła tam też ostatnio i również bez deklaracji Malwinka, która także ma problemy z zachowaniem. Teraz muszę już uciekać do pracy, ale wkrótce się pojawię, dzięki:)
-
Dzięki Aneczko, za bazarek i przelanie 100zł na moje konto- za transport zwierzaków do Lublina, póżniej ptwierdzę na bazarku. Reszta tak jak się umawiałyśmy pójdzie na konto hoteliku, w którym mamy już kolejnych podopiecznych - Jeżynkę, Malwinkę oraz Zojeczkę, która nie moze jak na razie znaleźć domku. HOTELIK U MURKI 66 2490 0005 0000 4500 9421 4126 koniecznie dopisz, że to dla naszych psiaczków :)
-
Ja także uważam, że swoboda i pozostawianie inicjatywy Karolkowi ma nienajlepszy wpływ na jego socjalizację. Będę rozmawiała o tym z pati. Na razie Karol zostanie w hoteliku, trudno odrzucić taką propozycję..jeśli jednak nie znajdzie w końcu domu to może ja kiedyś będę miała odpowiednie warunki by zabrać go do siebie. Dzięki za ogłoszenia, mogę podesłać ne zdjęcia, tylko nie pamiętam czy przesyłałaś mi swojego maila. Co do Papilonka postaram się o jakieś fotki wkrótce :)
-
Ja też mam taką nadzieję, trochę rzeczywiście mało tej pracy było do tej pory, ale z drugiej strony Karol bardzo dobrze czuje się w tym hoteliku. Z jednej strony liczyłam na zmianę, z drugiej obawiałam się, czy przy przeprowadzce Karol nie ucieknie, albo zamknie się w sobie jeszcze bardziej. Postaram się mobilizować bardziej dt do pracy nad Karolkiem. Decyzja o przeniesieniu Karolka miała różne podloża, m.in. ekonomiczne, teraz na pewno będzie łatwiej go utrzymać do czasu znalezienia wymarzonego ds. Poza tym w razie potrzeby mój znajomy jest gotowy przyjąć Karolka. A Papilonek to taki typowy mały piesek, wybredny, wymagający dużo uwagi, na szczęście kobieta ma dużo czasu, który może mu poświęcić. Dzięki za pomysły :)