-
Posts
914 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kudlataja
-
myślałam o tym, spróbuję się do nich dobić..od jutra jak już będzie wiadomy mniej więcej stan zdrowia staruszka, po wizycie u weta będę coś dalej działała. jutro też akcja kot, będziemy próbowały wyadoptować chociaż część osieroconych kotów, a tym których się nie uda adoptować trzeba będzie znaleźć jakieś dt. dzięki:)
-
Wagowo - 6kg, mieszkał cały czas w bloku, w kawalerce, stosunek do innych psów obojętny, mąż kobiety ma problem z alkoholem, piesek odebrany wraz z 15stoma kotami, wszyscy się na psa wypięli, zabrałyśmy go w ostatniej chwili, gdy miał od weta, gdzie przebywał pod kroplówką jechać prosto do schroniska. Pojechałyśmy robić zdjęcia kotom, a wróciłyśmy z dziadeczkiem.
-
Serdecznie dziękuję, jednak wstawię rozliczenie, przepatrzyłam konto.. Stan konta na 01 XII ............................360zł Wpłaty 01 XII elficzkowa....................................80zł (za XI,XII) 02 XII ranias...........................................10zł 08 I ranias................................................10zł 29 I elficzkowa.........................................40zł Wydatki 150zł karma dla Karolka (grudzień, styczeń, luty) Stan konta karolkowego na 06 II ..................................350zł Dodatkowo otrzymałam 20zł od elficzkowej dla Ząbka, które przeznaczyłam na karmę za co bardzo, bardzo dziękuję:) Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam, wszystkim wspierającym naszą działalność i nasze zwierzęta, bardzo serdecznie dziękuję!!! Teraz trzeba pilnie pomóc osieroconemu staruszkowi, potrzebny dom od zaraz!! i pomysły, błagam o pomysły - gdzie mogłabym napisać w jego sprawie?
-
Jula pozdrawia z domu adopcyjnego:) Szybko się zaklimatyzowała, dostałam dziś zdjęcia i maila: "Jula okazała się bardzo pogodnym i towarzyskim kotem (okrutny z niej pieszczoch), ponad to nie sprawia zupełnie żadnych problemów...no może tylko jak głośno i intensywnie dopomina się o jedzenie :) Bardzo szybko zaaklimatyzowała się, aż nie chce mi się wierzyć, że jest u nas dopiero od tygodnia . Męża "kupiła sobie" już pierwszego dnia i nie odstępuje go na krok:) Za jakiś czas przyślę jakieś nowe zdjęcia, postaram się być w kontakcie...może będę mogła znależć dom jeszcze jakimś zwierzakom:)" A Ząbek ma usunięte druty z pyszczka i czuje się bardzo dobrze, szukamy super domku.. Teraz trochę smutniejsza sprawa..potrzebuję rady, pomocy, pomysłu co zrobić w sprawie osieroconego staruszka, któremu zmarła właścicielka, psiak jest prawdopodobnie niewidomy. nie pozwoliłyśmy wczoraj z Krystyną zabrać go do schroniska. Przebywa awaryjnie u Krystyny, ale nie może tam długo zostać, nie ma warunków ani środków. piszę cały dzień do różnych fundacji, ale nikt jeszcze nie odpowiedział:(
-
Bardzo dziękuję pieniążki dotarły, również od innych , wkrótce zrobię oficjalne rozliczenie..z wielkim trudem odnalazłam wątek na nowej dogo. Chwilę mnie nie było a tu znów zmiany..dużo pracy w terenie ostatnio i trochę udało się zrobić..przede wszystkim mnóstwo sterylek i kilka fajnych adopcji kotów, min. domek w Lublinie - który osobiście sprawdziłam znalazła 6letnia zmaltretowana, bezzębna Jula, wyratowana ze wsi: Poza tym Ząbek ciągle ze mną, w środę mamy nadzieję na usunięcie drutowania z pyszczka, pomimo pięknych zdjęć nikt nie dzwoni z olxa w jego sprawie, a ja się coraz bardziej przywiązuję..a niestety nie mam warunków dla chłopaka:( Dziś dostałam także od patiC długo wyczekiwane zdjęcia Karolka z dzisiejszego spaceru, jak zwykle w psim towarzystwie i wygląda na szczęśliwego, miłego oglądania:)
-
Wstawiam zaległe rozliczenie..nie spodziewałam się, że aż tak zaległe i bardzo wszystkich, którzy przelewali w tym czasie pieniądze przepraszam. Jakoś wypadłam z obiegu, ale oczywiście wszystkie pieniążki są zabezpieczone dla zwierzaków i do mnie dotarły w następujących kwotach. ostatnie rozliczenie było z 23 września. Stan konta karolkowego, wynosił wtedy 310zł. Od tamtej wpory wpłynęło dla Karolka na moje konto: 30 IX elficzkowa--------------80zł 05 X ranias--------------------10zł 12 X gluchypies-------------50zł 02 XI ranias--------------------10zł 06 XI gluchypies ------------50zł oraz 01 XII elficzkowa--------------20zł na karmę dla mojego nowego podopiecznego Ząbka Wydatki 01 XII karma (grudzień)----------------------------50zł 10 XI karma ( pażdziernik, listopad)-----------100zł Stan konta karlkowego na 01 XII to 360zł Serdecznie dziekuję za te wpłaty i mam nadzieję, że bedę miała wkrótce nowe zdjęcia Karolka, na razie mam informację, że u niego wszystko dobrze i bez zmian, zadomowił się strasznie u patiC :) na koniec, bo juz muszę uciekać pozdrowienia od Ząbka - pyszczek wygląda już lepiej, psiak jest wesoły, rozrabia, ma niespożytą energię i wielki apetyt, czasami jest mi z nim trudno sobie poradzić, ale na razie jakoś dajemy radę:
-
Ach i jeszcze ostatnio spotkałam w lecznicy wtereynaryjnej swojego podopiecznego sprzed dwóch lat- synka suczki Suczi - jeśli ktoś pamięta taką dziewczynę z działki, którą się opiekowałam. To ten biszkoptowy maluch ze zdjęcia: teraz wygląda tak :) i chyba mnie poznł, tak twierdzili właściciele, bo dostałam soczystego całusa, a on podobno nie kazdego całuje :)
-
Bardzo przepraszam, za zaległosci w rozliczeniach, jutro przeanalizuję stan konta i wszystko nadrobię. Kilka osób nie zapomniało o Karolku i nadal dostaję dla niego pieniądze, które przekazuję do dt. Tymczasem: 1) Wspomniany kotek - dzikusek w nowym domu w Warszawie - zdjęcie sprzed kilku dni: 2) Ząbek - młody psiak ze złamaną rzuchwą, którego znalazłam dwa tygodnie temu w swojej miejscowości. Wczoraj odebrałam go z kliniki z Lublina, gdzie był operowany. Ma pyszczek poskładany na druty, wymaga teraz czterotygodniowej opieki, do czasu ponownego zabiegu (usunięcia drutów), postaram się temu sprostać..Pies jest bardzo wygłodzony, nie jestem w stanie go nakarmić, ciągle chciałby więcej, po prostu umierał na ulicy z głodu, boi się samochodów i ogólnie jest mocno płochliwy. Znalazłam go w takim stanie, że nie mógł schować jezyka i nie był w stanie jeść ...teraz jest znacznie lepiej, ale bardzo trzeba pilnować, bo psiak strasznie wszystko gryzie a to nie jest wskazane w jego obecnej sytuacji. Zdjęcie z wczorajszego powrotu z Lublina: pyszczek jeszcze trochę krzywy i być może tak już zostanie - złamanie było przedawnione. Kolejny pies po strasznych przejściach:( Szukam dla niego dt, lub ds w Lublinie. Jutro zrobie sesję i zabieram się za ogłoszenia, będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc. postaram sie wpadac częściej, pozdrawiam,m.
-
Zawsze sprawdzamy domy przed oddaniem zwierzaka, są długie rozmowy, wizyta przedadopcyjna, albo w trakcie zamierzanej adopcji (tzn. czasem osobiście zawozi się zwierzaka na miejsce) oraz umowy adopcyjne i czasem także wizyty poadopcyjne, bo zawsze pytam ludzi czy mogę wpaść będąc w okolicy. Zresztą nigdy nie można mieć pewności jak będzie. Były już sytuacje, że "wspaniali ludzie" po wizycie adopcyjnej i po roku trzymania zwierzaka nagle postanawiali go "zwrócić". W trosce o dobro zwierząt staram się na miarę swoich możliwości aby adopcje były przemyślane i zaplanowane. Zazwyczaj dowodem są otrzymywane później zdjęcia i kontakt z nowym domem. Kocurek - dzikusek, który pojechał do Warszawy ma się dobrze, jestem w kontakcie z ds. Jest to trudny przypadek i kotek był praktycznie bez szans na adopcję. Uświadomiłam zainteresowany dom o tym od razu, jednak ludzie podjęli się i dają mu szansę na dom. Na razie kotek się chowa i prycha na ludzi, ma nadzieję, że otworzy się w końcu na nowych właścicieli.
-
Witam po dłuższej nieobecności, w sprawie Zoi jest trochę telefonów, jednak po dłuższej rozmowie ludzie obawiają się, że sobie z nia nie poradzą. Dla niej najlepszym domem byłby taki z innym psiakiem, wtedy byłaby szansa. Na szczęście ostatnio za sprawą Zojeczki i jej ogłoszenia poszła do adopcji inna suczka..zawsze to jakiś plus:)
-
Mam też nowe wieści od Karolka i bieżące rozliczenie. Karolek został w końcu przedwczoraj zaszczepiony i ma nową obrożę na kleszcze, bo poprzednią zniszczył. Czekam na aktualne zdjęcia obiecane przez pati. Rozliczenie karolkowego konta Stan na 23,08.2015r : 415zł Wpłaty: 24.08 ranias 30zł 31.08 ranias 10zł - bardzo dziękuję, że nie zapominasz o Karolku, pomimo, że ja ostatnio zaniedbałam wątek. Dzięki :) :) Wydatki: 50zł - karma dla Karolka wzresień 95zł - szczepienie i nowa obroża przeciwkleszczowa Stan konta na 24.09.2015r: 310zł I jeszcze na koniec zdjęcie mamy Karolka - Soni, która jest w ds u mojego znajomego i którą raz na jakiś czas odwiedzam. Właśnie od Soni zaczęła się "przygoda" z moimi dzikimi ukochanymi psami - Karolkiem i Miszą. Była stodoła i traudna akcja ratowania porzuconych psiaków, a później sprawy potoczyły się już własnym nurtem i od tamtej pory moje życie już nie jest takie samo... Sonia pozdrawia z jesiennego spaceru :)
-
Smutna sunia koczuje na przystanku autobusowym, pomóżmy jej...
kudlataja replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Jestem u suni Aniu, też chętnie coś pomogę..oby tylko suczka się odnalazła.. -
Właśnie rozmawiałam z Alą i dowiedziałam się, że zachowanie Malwinki coraz lepsze, tzn. nie próbuje już złapać ząbkami jak ktoś wyciąga do niej rękę, w kojcu daje się nawet pogłaskać..trochę nieufna jest natomiast na otwartej przestrzeni i odsuwa głowę przy próbie kontaktu. Ogłoszenia potrzebne jak najbardziej! Ostatnio było kilka zapytań o Zoję, która również już od kwietnia u Murki, jednak na razie nic z tych zapytań nie wyszło. Nie wiem czy ktoś dzwonił w sprawie Malwinki..
-
Witam po przerwie, pochłonęły mnie trochę sprawy zawodowe, zmieniam ostatnio sposób zarobkowania i wiąże się to z chronicznym brakiem czasu i siły na cokolwiek innego. W między czasie intensywnie przeprowadzam też z Alą adopcje kotków, których miałyśmy strasznie dużo. W niedzielę dwa kolejne maluchy pojechały do swoich ds w Lublinie i Ćmiłowie, niestety zostały jeszcze 4, które męczą się w klatce w lecznicy weterynaryjnej: http://olx.pl/oferta/mlode-kotki-szukaja-domu-CID103-IDbi6SL.html http://olx.pl/oferta/kocurek-i-kotka-pilnie-poszukuja-domu-tymczasowego-CID103-IDbhUMj.html Tak przy okazji to poszukuję do wypożyczenia dużą klatkę kenelową, abym mogła zabrać dwa dzikusy z drugiego ogłoszenia do siebie i jakoś oswajać, bo nie bardzo wiadomo co z nimi począć, a ich pobyt w lecznicy wygenerował już ponad 1500zł długu.. Kamyczek od około tygodnia już w swoim ds w Lubartowie - tak się rozdzwoniły telefony, że nie wiedziałam kogo wybrać, jej właścicielka to samotna kobieta, szukała przyjaciela, Kami mieszka w domu, trochę się wyciszyła i na razie wszystko jest ok. Pani pilnuje jej jak oka w głowie, żeby się przypadkiem gdzieś nie zgubiła. Na razie wszystko dobrze, zapowiedziałam się z wizytą jak tylko będę w tamtej okolicy.
-
Nie wiem jak mu pomóc :( Handzia zamieścila już na fb, ale nie było zainteresowania, ja napisalam do Pomarszczonego Szczęścia, ale nie mają jak pomóc..podpowiedzieli mi tylko, że psiak nie bardzo w typie amstaffa, może bardziej ma coś z molosa, więc napisałam do Fundacji od molosów Cane Corso, którą znalazlam w necie - na razie nie mam odpowiedzi oraz do kilku znajomych..nie wiem co mogę więcej zrobić, cały czas o nim myslę.
-
Nie ma sprawy, to dobrze, że napisałaś za mnie :) Co do Leniego, to byłam na wizycie poadopcyjnej, psiak został przeze mnie jeszcze zaszczepiony od wirusówek i ma kochająca właścicielkę. Jako, że miałam auto załadowane chorymi zwierzakami nie bylo czasu na zrobienie fotek, ale wkrótce to nadrobię. Będę co jakiś czas odwiedzała ten dom.