Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Opiekunki po schodach Różyczkę wnoszą i znoszą .............tak się u nich traktuje chore pieski. Z największą troską.
  2. Miały tez przygotowane narzędzia......w razie gdyby trzeba było taras rozbierać w celu wydobycia Różyczki. Pewnie Stefcia leżąc z Różą na jednym posłanku naopowiadała jej do ucha jaką to zna świetną kryjówkę i Różyczka chciała sama sprawdzić . No i wygodnie tam było to sobie posiedziała, bo Stefcia latami pracowała nad tym legowiskiem, wymościła jak trzeba, ha....ha......
  3. A Rózia dzisiaj była niegrzeczna. Po raz pierwszy.
  4. Piękna, biedna malusińska suczynka. Boże jaki żal takich stworzeń, co sie dzieje teraz w główce tej malutkiej, jakiż strach okropny. Poker ma ciężko ale wie co z czego wynika, co powinna a czego nie powinna robić.....ta mała nie wie nic oprócz tego, że jej bezpieczny azyl (buda w schronie ) prysnął jak bańka mydlana. Chyba tylko czas przyniesie zmianę na lepsze.
  5. O jejku.....to jest dopiero zadanie, taką Gryzeldą zaopiekować się. Biedna malizna i biedna Poker.
  6. CZy zna ktos jakas skarpetę sterylkową lub organizacje sponsorująca sterylki?. W październiku planujemy już Ritę wysterylizować a pieniążków brak. Aktualnie Ricie potrzebna tez obroża od kleszczy, zarządziłam pokrycie kosztów zakupu obroży z pieniędzy po siedemnastu szczeniakach, które przypadły Ricie i które były przeznaczone na opłacenie hotelu, oraz z zebranych pieniazków juz specjalnie dla Rity. Ale wiadomo, że jeśli weźmiemy pieniądze na jeden cel to zabraknie na drugi, a w przypadku Rity jeden wydatek goni drugi. Trzeba pomyśleć też nad szczepionką dla Rity bo ma tylko wściekliznę.
  7. Bardzo, bardzo dziękujemy, kochanej cioteczce.
  8. Wygląda na to, że Jessi przejeła rolę przywódcy w stadzie....i to chyba tylko na swoim terenie czyli w mieszkaniu. Broni tego co uznała za swoje od pierwszego dnia, czyli opiekunki. Szkoda , ze Pana Tomka nie było w mieszkaniu, kiedy Jessi weszła tam pierwszy raz, bo prawdopodobnie zaakceptowałaby stan taki jaki zastała i ustawiła sie odpowiednio w szeregu. To nie jest agresywny pies, to pies terytorialny i oddany właścicielowi. Z takiego jej zachowania wynika też ogromna inteligiencja, Jessi uznawszy sie najsilniejszą w stadzie psio-ludzkim ( wyczuła pani uległy charakter ) natychmiast stanęła na jego czele bo tak nakazywał jej instynkt. W stadzie zawsze musi byc przywódca i jest.........to Jessi. Moim zdaniem w tej chwili tylko Pani może ją zdetronizować i pokazać miejsce w szeregu, nie Pan Tomek. No i krzyk nic tu nie da a już napewno nie powinien krzyczeć na Jessi Pan Tomek. Ona tego sie boi dlatego sika, ale z pewnościa nie buduje w ten sposób autorytetu. Przywódcą musi stać się Pani, wcale nie siłą ani krzykiem tylko zdecydowaną postawą i konsekwencją.
  9. Królewna Stefania i najpiękniejsza z pięknych - Róża..........obie koleżanki bielszczanki, hii....hiii. Co do rehabilitacji Rózyczki to lekarz zalecił, oczywiście w czasie kiedy będzie juz pełny, dobry zrost kosteczek w barku, ćwiczenia manualne polegające na zginaniu i prostowaniu łapki, nawet na siłę jeśli Róża nie będzie chętna do współpracy. Kolejnym ćwiczeniem, koniecznym bardzo jest bieżnia wodna. Bieżnia wodna jest tylko w jednej lecznicy w Białymstoku( no chyba, ze czegoś nie sprawdziłam jeszcze ), koszt półgodzinnej rehabilitacji pod okiem terapeuty to 45zł, w pakiecie moze być taniej. Nie wiemy na tę chwilę, ile zabiegów na bieżni będzie musiała przyjać Rózyczka, oraz czy nie dojda inne zabiegi, które trzeba bedzie wykonac w gabinecie rehabilitacyjnym pod okiem specjalisty. Dlatego nie zaprzestajemy zbierania środków finansowych, robimy bazarki itp.
  10. Dobrze, ze sie udało "opanować"...sytuacje.
  11. Dziewczyny jesteście po prostu niesamowite. Zawsze czujne i skoncenrtowane na zwierzetach. Czasami mi sie wydaje, że macie siódmy zmysł.....zupełnie jak ci, którym z taką troską sie poświęcacie. Jak dobrze, że wszystko w porę zostało zauwazone.
  12. Dzień dobry Różyczko, moja kochana.
  13. Otrzymałam paczkę od Cassi_ z rzeczami na bazarek dla kocimbrów ( ubrania i buty ). Wczoraj udało mi się troche sprzedać koleżankom w pracy, po zaokrągleniu wyszło 50zł. Przekazałam te pieniążki Moli@ na potrzeby kociego klanu. Z reszty rzeczy zrobię bazarek, jak tylko znajde wolna chwilkę. Cassi_ dziekuje bardzo za fanty bazarkowe.
  14. Kochana Różyczka, tyle cierpienia na raz sie na nią zwaliło. Ale nie było innego wyjścia, musi teraz boleć bardzo aby później było dobrze. Tylko jak to wytłumaczyć Różyczce?
  15. Zdjęcia słabe bo robione telefonem ale cos tam widać. Rózyczka sie wybudzałą własnie.
  16. Co za cudowne relacje. Witamy serdecznie wśród grona zakręconych na punkcie psów. Cudownie ze jest i bedzie Pani z nami, bo nie ma to jak relacje z pierwszej reki.
  17. No to tak to w skrócie wyglada. Za dziesieć dni kolejna operacja pod narkozą. Doktor wyjmie Róży metalowy pręt i zastąpi go innym bardziej plastycznym. Uprzedzono nas, ze to bardzo bolesna operacja i Rózyczka bedzie odczuwała okropny ból pooperacyjny , dlatego tramal w czopkach. Rehabilitacja bedzie potrzebna po wygojeniu i to zaróno manualna w domu jak tez w gabinecie rehabilitacyjnym. Bieżnia wodna wskazana, jest chyba w Białymstoku miejsce gdzie rehabilituja na biezni wodnej. Poszukam, popytam. Róza podbiła serce dr Adamiaka, który ja operował ( to chirurg z Olsztyna ) do tego stopnia, że poprosił nas abysmy jej znalazły kiedys dom najlepszy z najlepszych, bo to sunia wyjatkowa...........tak powiedział. I tak jest rzeczywiście, jej nie można nie kochać, jest tak urocza i dobra że wzbudza same pozytywne emocje. Wazy niecałe 11kg, taka z niej chudzinka, jak dojdzie do siebie powinna przytyc , bo jest za chuda. To kosteczki pod pięknym futerkiem. A tramal w innej dawce niz na recepcie ( w wyżej bo innej nie było w całym mieście ) wypłakałm dosłownie, bo to było jedyne opakowanie w Białymstoku ( w tabletkach był ale w czopkach nie ). Ale sa jeszcze na świecie miłe i wyrozumiałe aptekarki, powiedziałam, ze ratujemy psa, który za chwilę zacznie wyć z bólu , dla siebie bym nie prosiła, ale prosze dla Rózy., bo jak jej wytłumaczę, ze nie ma takiej dawki jaką lekarz zapisał..........i że nie damy rady jechać do innego miasta i szukać. No i panie się zgodziły po namyśle.
  18. Wspaniałe dziewczyny....dziękujemy.
  19. Jestem potwornie zdenerwowana, nie moge się skupić nad niczym. Dziewczyny trzymajcie się dzielnie. Biedna Różyczka, tyle się musi nacierpieć.
  20. Zobaczcie ....dzisiejsza Rita. Juz odważna, ogon w górze i wiatr w sierści. jak Greta wołą to przychodzi a nie przypełza......normalniej dziewczyna. Tak pisze o niej Greta. "Z psami coraz śmielej sobie poczyna Emotikon smile, z Dudkiem są najlepszymi kumplami, kociambr uwielbia siedzieć z nią w kenelówce Emotikon wink Puszczam ją jeszcze ze smyczą, na zawołanie przybiega Emotikon smile Jest naprawdę coraz lepiej!" Radosna..... uwielbia biegać....cieszy ja swoboda. Po latach spedzonych na łańcuchu w końcu żyje... Jest jak wiatr.....
  21. Tak...np. możesz pomóc ją ogłaszać. Aby szybciej znalazła dom.
  22. Dla nie wtajemniczonych wyjaśniam, ze Moli@ w poście 73 potwierdza wpłaty z fb, bo tam podane jest jej konto. Buniaaga w poście nr 2 potwierdza wpłaty dokonywane przez dogomaniaków na jej konto ( Buniaaga nie jest zarejestrowana na fb stąd koniecznośc podania dwóch kont ). Później wpłaty zostaną zsumowane, bo to wszystko jest zebrane dla Różyczki, naszej kochanej.
  23. Super wiadomość . Bardzo się ciesze.
  24. Róża zaufała ludziom i zwierzakom.......a Mela odkrywa nowe możliwości....tym razem psiego terapeuty. Brawo Mela, brawo Różyczka ...............
×
×
  • Create New...