Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Wniosek taki że bardzo dobrze ich karmisz Pati-c. Rosną, rosną psiaczki-dzieciaczki. A ta rodzina z Raszyna, którego psiaka chce do domku?
  2. Tak, tak, Patmol już doczytałam na wątku Gumisia. Zagapiłam się i myślałam , ze jego watek czytam, stąd takie pytanie. Super , poszczęściło sie Gumisiowi. Ciesze się.
  3. Boziu jak fajnie, że taki dom czekał na Gumisia. Ale warto było czekać.
  4. A gdzie Gumiś pojechał ? Życze mu najlepszego domku na świecie bo i sam Gumiś to najlepszy, najkochańszy psiak.
  5. O kurcze, wygląda na to, ze chłopaki mają mniej szczęścia. Ten gość co ma już dwa psy samce mógł chcieć małego psiaka na przynętę dla dużych. Tak robią ci co trenują psy do walk. Kupuja małe psiaki, żeby pitbule miały na czym trenować zabijanie. Tak sie dzieje niestety. Może krzywdzę tego pana takim stwierdzeniem ale chodzi mi jedynie o zwrócenie uwagi na problem. Wierzę Pati, ze masz dobrego nosa do adopcji i wybierzesz tylko najlepsze domki maluszkom. A ta dziewczyna tez moim zdanie mało wiarygodna. Co to znaczy, ze chce psa na nudę? jak już się nudzić nie bedzie to co, psa wyrzuci? ale ludzie to są .....
  6. No właśnie co z nią dzisiaj? Wierzę że coraz lepiej .
  7. Cudo. cudo, cudo.. I kot oczywiście tez. Jak ja widze teraz to aż uwierzyć trudno, gdzie się urodziła i jaki los ją czekał. Basiu dziekuję to a mało.
  8. Urocze zdjęcie. Wilczak podlasko- karkonoski i w dodatku wegetarianin.
  9. Mówiłam , ze zacznie jeść, jak tylko poczuje sie lepiej. To wspaniale, będzie teraz silniejsza do walki z chorobą.
  10. [quote name='Pipi']doris66, nie moge Ci odpisac, bo skrzynke masz pełną. [SIZE="1"](tzn. odpisalam, ale nie idzie)[/SIZE][/QUOTE] Przepraszam już wyczyściłam.
  11. No to bedzie średniego wzrostu tak jak Ruda. Bo Aron to olbrzymi jest.
  12. Świetnie, poszczęściło się psiakowi.
  13. A Cailou chyba urosła.? Pycholek jej sie wydłużył jak u dorosłego psa. Czy ona sięga juz do kolana? No i bardzo piękna jest. Najpiękniejsza.
  14. Skoro wstaje, a nawet do łóżka pcha się to juz z pewnością jest lepiej. A swoją drogą skąd ona wie co to znaczy łózko.? Jak antybiotyk działa , znieczulacze tez a sunia wstaje, sika, pije to dobry znak. A jak nóżka nie puchnie? Pamietam, ze jak Maja jeszcze nie chciałą jeśc a ja juz w panice ją karmic chciałam to smażyłam jej wątróbke z kurczaka, jej przysmak ( tak lekko podsmażałam, zeby pachniała smażonym tylko ) . I na to zawsze sie nabierała, przynajmniej kawałeczek. A później to już jadła normalnie. A gdzie Bono znalazł swój domek? Fajnie że już swoich ludzi bedzie miał.
  15. To nic ,że nie je. Moja Maja w stanie takim jak Kaja nie jadła chyba 4 dni ( jesli dobrze pamiętam, ale jakoś długo to było. ) Ja juz na głowie stawałąm, wszystkich wetów obdzwoniłam i każdy mi mówił to samo , ze jak nie chce to nie musi i żadnych kroplówek nie potrzeba jesli pije. Najważniejsze, zeby piła a jak poczuje sie lepiej to zacznie jeśc. I Maja aczęła jeśc, bardzo duzo nawet, jakby głodowała co najmniej miesiąc. Przeciez to bardzo ciężka operacj byłą, ludzie tez po operacjach leżą, wymiotuja i nie mają apetytu. To tak musi być. Wiem Pipi, że cięzko na to patrzeć, ale dla Kai najważniejsze teraz żeby nie cierpiała, duzo spała a na jedzenie przyjdzie jeszcze czas.
  16. To znaczy, że Aron znowu zaczaja sie na fajne rude "laski" hi..hi...
  17. Może i nie powinny ( zreszta niektórzy ludzie też nie ) ale to takie przyjemne patrzeć jak pies się cieszy że ciastko dostał. Mały grzeszek od czasu do czasu nikomu nie zaszkodził. Miziaki dla ślicznej.
  18. czy młody dał jej ciastko?
  19. Bardzo dzielna sunia. Będzie dobrze. Moja Maja nie wstawała przez całe 2 dni po operacji. Siusiu było jak wynosiliśmy ją na ręcznikach i przytrzymywaliśmy żeby mogła stać, bo leżąc ( pod siebie ) tez nie chciała robić. Taka była czysta, że jak nie dała rady wstać to trzymała aż wstanie. Czy Kai nie puchnie tylnia łapka po stronie cięcia.? Bo to się może zdarzyć jeśli węzły chłonne też są usunięte. Ale ta opuchlizna mija później po kilku dniach. Czy Kaja została tez wysterylizowana?
  20. Operacja była tańsza niż w Białymstoku ale napewno bedzie potrzebne dalsze leczenie i rehabilitacja suni. Moja propozycja pomocy finansowej jest oczywiście aktualna.
  21. To ja przede wszystkim dziękuje. Bardzo.
  22. A moje zuchy uwielbiają świeże pieczywo z masłem. Zdecydowanie.
  23. Pipi nie pytałam o cene operacji. Sugeruje się sie tym co napisałąś czyli 600zł może troche więcej. Powiedzieli, ze dzwoniłaś już do nich i że wszystko wiesz na temat operacji. I do tej kwoty moge dołożyć. Przepraszam jesli to za mało ale może ktoś jeszcze dorzuci bo ja sama tego nie udźwignę. Tyle osób dotąd pomaga Kai to moze teraz tez uciułamy na te operacje. Buniaaga dzięki za te kwote 153,75 od Elzy. To bardzo oszczędzi moją kieszeń.
  24. Skoro jej stan tak gwałtownie sie pogarsza no to jednak trzeba operować, żeby nie cierpiała. Moja Maja była długo bardzo stabilna, mimo, ze z guza tez się sączyło. Ale przed operacją normalnie jadła, bawiła się, biegała, szczekała, itp. Z Kają jest inaczej, skoro juz teraz cierpi to nie ma innego wyjscia jak operacja. Dzwoniłam do lecznicy na Białymstoczku 11a - robią narkoze wziewną i mogą operowac. To może tam? nasz wet jest bardzo dobrym chirurgiem ale niestety narkozy wziewnej nie robi, i nie ma odpowiedniego zaplecza gdyby w czasie operacji cos się działo. Jeśli nie wystarczy pieniędzy tych które mamy juz nazbierane to ja dołożę do operacji .
  25. Dla mojej Majki dr Rudobielska powiedziałą, że bez operacji będzie żyła tak do roku czasu i jej stan stopniowo bedzie sie pogarszał, a po operacji albo będzie dobrze (będzie zdrowa ) albo będą przerzuty i wtedy bardzo szybko nastąpi koniec. To zawsze jest ryzyko tak pół na pół mniej więcej. No i Maja po operacji odeszła po 4 miesiącach i nigdy nie doszła do sprawności i nie odzyskała radości życia. Dlatego ja tak bardzo się boję, że operując sunię skażemy ją na strach i ból, który nic nie da. Jeśli wogóle przezyje operację. Moja Maja tez miała ryzyko podania narkozy ale przezyłą sam zabieg a narkozę miałą taką zwykła nie wziewną. Ale może moim zdaniem sie nie kierujcie, bo ja jestem akurat źle doświadczona w tym temacie i moje zdanie nie jest może obiektywne. Ja bym jej jednak nie operowała. Jeśli jednak dojdzie do operacji i będa potrzebne dodatkowe pieniądze dołożę do mojej stałe deklracji 50zł.
×
×
  • Create New...