doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
[quote name='zachary']Doris66, pamiętam historię Elzy. Kobieta wychodząca z tego obiektu kultu, powiedziała do mnie, jak podjechałam pierwszy raz, dzień przed zabraniem Nero do wetów, :" pani zabierze ode mnie to szkaradztwo, bo ja się go boję i brzydzę..."[/QUOTE] Zachary sama widzisz jak to jest. A co do tej kobiety, to napiszę tylko tyle, oby nigdy i nikt się jej nie brzydził i nie bał podejść. I oby nikt jej kiedys nie zadał ostatniego pytania " jaki byłeś dla zwierząt?". Pytania decydującego o wieczności ( sorry ostatnie zdanie to tekst dla wierzących, niewierzących mocno przepraszam ).
-
Katolik czy nie katolik - to nie o to chodzi. Chodzi o wrażliwość i element człowieczeństwa w nas samych. W zeszłym roku latem w innym miejscu kultu religijnego na oczach całej pielgrzymki ( 500-700 osób ) rozgrywał sie dramat suni onkowatej -Elzy. Wyrzuconej biednej. I co? I nic, nikt oprócz mnie nie zwrócił na Elzę uwagi .Nawet księża. Była odganiana, kopana, tylko dzieci ją głaskały. Ale coż dzieci mogły, skoro ich rodzice (rozmodleni bardzo pielgrzymi ) nie zwracali uwagi na sytuację. Wtedy skończyło sie tak, że Elza została uratowana ( choć nie ja po nią tam pojechałam). Bardzo zaangażowały sie w akcję inne osoby, Buniaaga, Pipi, Pędzelopka i wiele innych osób. Udało się. Dziś Elza ma dom jak z bajki.
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Wiem że jest przeurocza, ale ona tak patrzy ( nawet na fotkach ) że nie jestem pewna, czy kocha czy nienawidzi. Stefka burczymucha i juz. -
Kurcze nic na to nie poradzę, ze jest cisza.Pani do mnie pisała, ja jej odpisałam, ale nie wszyscy sa tacy kulturalni , że nawet jak rezygnuja to uprzejmie informuja. Tym razem tak nie było, albo pani jeszcze mojej opowiedzi nie przeczytała.Ale ogłoszenia sa od kilku dni, to jeszcze wszystko przed Nerusiem.
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
To może i ja mam szansę ( kiedyś tam ) na buziaka od Stefci, choć nie wiem czy sie odważę nawet jakby ona chciała. Ostatnio mam stracha do psów, bo miałam ostre starcie z wielkim psiskiem który zaatakował mojego Boryska, a ja broniłam swojego niunia. Skończyło sie dobrze bo przejezdzajacy ludzie pomogli ale mogłoby być źle i z Borysem i ze mna. -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Ale jak to wycałowana? Myslałam, że Stefcia kocha tylko Halinkę, i buziaczki ma dla niej zarezerwowane a do innych robi te swoje "oczka". Czyzbym sie myliła? -
Masz fajne, przyjacielskie psy.
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
No to teraz bedzie "atak" na Stefcię z dwóch województw naraz. Trzymam kciuki. -
Kurcze, psiak mógłby juz pójść do swojego domu. Im wcześniej tym lepiej. No, ale z tymi ludzmi to nigdy nic nie wiadomo. Czasami dzwonia po " na oko" mało ciekawego psa, a pięknego psiura nie chca. Na miłosć niestety nie ma rady, a ludzie musza się w psie zakochać od razu. A co do lania w domu to bardzo ci współczuję, bo wiem jak to jest. Mam sunię po przejściach i ona sika w nocy w domu. Na szczęście robi to w jednym miejscu, więc łatwiej mi utrzymac porzadek. Jest u mnie trzy lata i wyzbyła się już największej traumy, ale niestety takie małe grzeszki ( jak sikanie i lęk przed wszystkim co nowe, lęk przed wszelkim hałasem ) juz chyba zawsze bedą. Nie wiem jakie były jej losy zanim trafiła do mnie ale zapewne straszne.
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
doris66 replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Wspaniały Koń. -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
ups, zdublowało sie. -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Ciociu Baniaaga Stefcia ma w tej chwili ogłoszenia na woj. podlaskie ( są jeszcze aktualne ) . To może zrób jej teraz ponownie na woj. mazowieckie. Może tym razem ktos tam ją wypatrzy. Dzięki Aga . -
Nie przesadzaj Joi i nie chwal mnie, w końcu jak nie umiem złapać dzikiej i przebiegłej suki to później mam szczeniaczki do wyadoptowania. Proste jak drut. A Macherek to i tak by znalazł domek bo jest po prostu superaśny. Żałuj, że Macherka nie pomiziałaś bo on słodki jest i mizialski bardzo. Już mu ładnie włoski odrastaja ( po tym wygoleniu dredów ) i zrobił się taki mięciutki. Przytył 1,6 kg. Ale nie jest gruby, on po prostu był zabiedzony i teraz odzyskuje wagę. Pozdrawiam.
-
Macher ma sie bardzo ok. Juz sie na 100% przyzwyczaił do swoich nowych ludzi. Lubia sie bardzo. Macher to pies bardzo fajny, nie sprawia opiekunom żadnych kłopotów.Sam w domku czeka nawet po 8 godzin aż wróca z pracy ale niczego nie niszczy i nie brudzi. Jak wracają to odprawia taniec radości. Ma tylko tendencje do szwędania sie, więc pewnie ktos go kiedys luzem wypuszczał, az w koncu piesek sie zgubił na dobre. Teraz jego nowa rodzina pilnuje go bardzo. Macherek na razie biega na flexi albo lince, bardzo lubi tez biegać na krótkiej smyczy obok roweru. Fundują mu takie weekendowe przyjemności. Ustalił sobie juz pozycję w rodzinie. Najpierw jest pan - Macherek bardzo pana lubi wręcz uwielbia, później pani, która jest od pielęgnacji , spacerków i karmienia, później jest córeczka, która psa rozpieszcza łakociami i u której w łózku może polegiwac a nawet spać i która bawi sie z nim w szalone zabawy. A na końcu jest Macher, i tak powinno być. Streszczając, Macher tafił bardzo dobrze. Bedą zdjęcia wkrótce.
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
doris66 replied to kerad's topic in Już w nowym domu
No musi pilnować haremu i obejścia. Stefka z Sabą same nie poradzą, hi...hi... choć to suńki rezolutne i odważne. -
Sunia Bielska Podlaskiego. Liza znalazła dom w Wawce
doris66 replied to joi's topic in Już w nowym domu
Tak fajna z niej sunia. Odwazna, zabawna , bardzo ładna. Dzięki wam ma dom jak marzenie. A miałąabyć bezdomnym kundlem , pewnie zdziczałym. Dzięki ludziom dobrego serca tak sie nie stało. Pozdrawiam opiekunów Kawy i ja samą. -
Nie było mnie ponad tydzień w pracy więc jest przerwa w dostarczaniu informacji o Macherku. Ale w poniedziałek spotkam sie z jego pania i opowiesciom nie bedzie konca. Napiszę co i jak. A może uda mi sie ja namówić aby sama sie zrejestrowałą na dogomanii i nam pokazywała co u Ptysia. Zobaczymy. Na razie sama czekam z niecierpliwoscia choć wiem, ze tam wszystko ok. Bo umówilam sie z nimi że jakby coś się działo to dzwonia od razu . A nie dzwonili i dobrze, to znaczy, ze Macher ma sie bardzo dobrze.