lourdnes
Members-
Posts
3263 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lourdnes
-
Oj to faktycznie.A charakterki mają zawzięte.Teraz na weekend jadę na ranczo z pieskami to i zawitam do Zielonej to się z rodzeństwem wylatają.Szkoda ,że nie ma basków w białym.Ale może też jak są dwa to będzie im łatwiej się w przyszłości socjalizować z innymi psami? Chociaż pewnie nie ma reguły...a one już i miedzy sobą czasem robią taki sparing ,ze któryś piszczy z bólu i warczy.Na szczęście więcej się bawią niż tłuką.Szkoda ,że nie mieszkacie wszyscy w białym :eviltong: już mi brakuje tych waszych spacerków buuuu
-
Pozwoliłam sobie wstawić tą fotkę bo masz śliczny uśmiech a jak już rocznicowo to dla uczczenia:popcorn: i stosik kwiatów :lol: [URL="http://img40.imageshack.us/i/1006344h.jpg/"][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/3828/1006344h.jpg[/IMG][/URL] Tu troszkę mała ostrość ale nadal ten śliczny uśmiech:razz: Buziaki dla was i takie uśmiechy do końca świata i dłużej :) [URL="http://img146.imageshack.us/i/1006485.jpg/"][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/9784/1006485.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='jamnicze']Z jedzenia to polecam jeszcze kurze łapki, obgotowane aby wydobyć klajster na stawy. Ważne zwłaszcza teraz kiedy rosną. Pamiętaj tylko aby odciąć pazury. I nie wolno podawać kości z drobiu. Jak wzięłam Saidi, to miałam dużą szeflerę i donica stała na podłodze. No i Saidi ciągle wyciągała ziemię z donicy, w końcu kwiatek wyleciał na korytarz w bloku.[/QUOTE] O tak :lol:jeszcze się na baskach nie znam ale już do mnie dotarło,że te psociejstwo to ich cecha gatunkowa.Dziś jak wstałam to zastałam ciekawy widok-wczoraj przygotowałam pranie ale nie wstawiłam i prawie wszystkie rzeczy były w posłanku i budzie a nawet coś się też pod łóżkiem znalazło.Szkodniki powynosiły z pralki bo któreś z nas nie domknęło w nocy drzwi od łazienki.Trzeba przyznać ,że są pracowite, bo trochę tego prania się nazbierało;) Na łapki nie wpadłam - ale ze mnie taki kucharz jak...:eviltong: stąd kompletny brak wyobraźni- dziękuję za podpowiedz na kolejnych zakupach dokonam odpowiedniego zaopatrzenia.Ciekawe jak im to posmakuje :lol:
-
Qrcze szkoda ,że wszyscy są tak daleko:-( bo byśmy sie wprosili na baskospacer :evil_lol:
-
Tak jest :) Ale ja jeszcze mam tych wszystkich łacuchów dookoła z kapiącą ślinką:eviltong:Dobrze ,że tortu nie zgnietli ;)
-
[quote name='jamnicze']Witam, Jaka fajna galeryjka się tu rozkręca :) Na takie szkraby - rozrabiaki, to można patrzeć i patrzeć (zwłaszcza jak nie trzeba samemu potem sprzątać ;)) [URL]http://img27.imageshack.us/img27/6617/1008513l.jpg[/URL] -----Dziękuję:lol: Korzystam z wolnego (póki się Panciu nie rozmyśli i nie każe odkurzyć stołeczka w magazynie;))to mam czas na pstrykanie:evil_lol: Oj tak, pomysłów baski mają 100 na minutę :) Saidi dość długo zdarzało się zrobić siiii w domu, natomiast kooo nauczyła się w mig, że tylko na dworze i nawet na podwórku u znajomych nie chciała zrobić, tylko pokazała,że trzeba wyjść (za to im się zlała w pokoju na dywanie ;)) -----Na razie już jest ok z siusianiem(tfu tfu odpukać)czasem jeszcze Mania zrobi obok kuwety ale już nie ma niespodzianek ,że się wdepnie bosą stopą gdziekolwiek indziej;)Dziś furrore zrobił nowy piasek w kuwecie.Musiałam odkurzać 4 razy.Oba sztany chciały wykopać nore w tym piasku.Mania weszła do środka i wykopywała na zewnątrz ,Maniu się nie mieścił to musiał chociaż łapę wstawić i też uczestniczyć w zasypywaniu korytarza.Kuweta była na topie przez dobre 40 min.Odetchnęłam jak Maniu w niej nasiusiał ,bo się skończyło zapiaszczanie korytarza uff:evil_lol: Najlepiej od małego przyzwyczaić do różnorodnego pokarmu. Ja tak jak Asiaczek daję prawie wsio, przy czym Saidi jest bardzo wybredna. Owocami gardzi, no chyba, że to ananasy z puszki, ostatnio zainteresowała się też papają z syropu i surowym kumkwakiem. Warzywa korzeniowe dodaję gotowane rozdrobnione do obiadu, na surowo lubi marchewkę. Podroby też mi wet powiedział, że lepiej dawać gotowane. Tylko pamiętajcie, że one rozluźniają stolec. Żółteczko i twaróg jak najbardziej, tylko bez przesady aby psiaków nie przebiałczyć. -----Z jedzonkiem na początku się bałam nie miałam wyobraźni co mogę dać ale teraz już jest ok.Asiaczek dała bogatą listę tego wsio:lol:za co jej bardzo dziękuję bo wreszcie urozmaiciłam maluchom żywienie.Głownie dostają wołowinkę , srduszka, żołądki i cielęcine.Wcześniej tylko surowe ale teraz też gotuję.Doszedl tunczyk, żółtka jest też ryż z warzywami.Smakował im też koktajl- brzoskwinie, jabłko, banan.Fakt ,że maja dziwne upodobania smakowe :evil_lol:.Lubią surowe jabłko i marchew.Też dziekuję ,że napisałaś co dajesz.Wypróbuję ananasy i twarożek :razz: Pozdrawiay cioteczka jamnicze i półsiostra Saidi :)[/QUOTE] I całuski od nas :buzi:, i za Saidi :beerchug:
-
[quote name='Tascha']Z jazda konną+ basek to szczerze powiedziawszy nie wiem..cały czas sie boje,ze jednak jest to zbyt nieduzy a za szybki pies i oczami wyobraźni widzę rudzielca wpadającego prosto pod kopyta,gdy zobaczy w oddali zajączka albo sarenkę...bo wtedy to widzi tylko właśnie tego zajączka czy costam... moje koty juz od paru lat maja wyrobiona kondycje hi,hi - nie mieszkaja juz na tzw."zwyzce" tylko nad druga stajnią, na strychu w słomie. Na zwyżkę prowadzi schodko-drabina, po której pinczery tylko smigaja za kotami ( baski jakos nie,chyba za cięzkie), więc koty musiały znaleśc lepsze lokum / wchodzą przez stodołę,potem dach nad wiata i dopiero na strych,więc juz psy się tam nie wgramolą-tzn mam nadzieję,że żaden pinczer sie nie odważy któregoś dnia spróbować:)[/QUOTE] No to zapowiada mi się wesoła sielanka:) Pewnie koty też się wyprowadzą nad stajnie.Już widzę jakie są oburzone.A konie pewnie bedą polowały na psy.Polubiły tylko haskiego sasiadów( który zawsze się wprasza na wyjazd w teren i nie działa komenda " do domu!").Jak patrze na te moje baskoszatany jak rozrabiaja w domu to aż się boję co to będzie jak pojedziemy na wieś...Konie nie lubią psów, koty też a Baski lubią wszystko...ojejej muszę się zaopatrzyć w oczy dookoła głowy i zakup obróżek z gps :shake:
-
Właśnie zdjecia ze ślubu mam ich dla was z 300 z kościoła i obiadu .Mam też ten szałowy ufoludkowy tort hihi.Musze wam to jakoś dostarczyć:)
-
Skąd ja to znam - "czasami trafi sie "rarytas" w stylu kawałek końskiego kopytka po ostatniej wizycie kowala -schowany pieczołowicie "na potem" przez któregos z psów, ewentualnie mozna sie zadowolić końskim "bobkiem""-po takie frykasy często zapędzają się do mnie psy sąsiadów, aż się boję jak moje baski podrosną i zaczną wizytować u koni.Konie pewnie się nie wzruszą ale za to koty bedą musiały wyrobić kondycje.Tego się boję. Śliczne słoneczne rudzielce :lol: A jak jest z jazdą konną i baskami?
-
[quote name='jamnicze']Ciuszki są na prawdę fajne. A dla maluszków polecałabym z rzepami zamiast guzików, wtedy jest pewien zapas i wdzianko nie musi być takie dopasowane, rośnie razem z psem (przynajmniej w szerz ;))[/QUOTE] Dzięki, już wszystko wiem :lol: Teraz czekamy ze szkodnikami na uszycie i potem strojenie się :evil_lol:
-
[quote name='Cienka']Gosia nie szyje Gosia ma od tego ludzi:evil_lol:[/QUOTE] A nie ważne- fatałaszki są boskie i basta :eviltong:
-
[quote name='Kaszczydlo']właśnie w tej chwili Kaśka śpi z basenji. Jak ja pójdę spać, to psinę przełożę do jej legowiska, rano na 100% nam się właduje do wyrka z powrotem ;)[/QUOTE] U nas nie da rady tak cwaniakować- koncert 100% murowany a w blokach są "papierowe ściany":evil_lol:
-
To nic, zima też się niedługo skończy (miejmy nadzieję) a ciuszki zostaną dla następnych pokoleń (jeśli kiedyś takowe będą):razz:.Kombinezony zamówię obowiązkowo-są szałowe:diabloti: -właśnie jak szatany podrosną.A na teraz jak już jest cieplej dereczki wystarczą.Gosiaja jak przeglądałam teraz i już kiedyś u was fotki szyje boskie ciuszki.Sklepowe są beeeee
-
A ja bedę do was jutro dzwoniła ,bo dostałam zwrot na @ że wiadomość nie może być wysłana a myślałam,że poszło buuuu:-( Teraz się zorientowałam ,że nie dostałaś wymiarów:shake:
-
Ja zaraz też będę miała ,bo już zamówiłam u Gosiaji:eviltong:
-
Tak szybko wstawiasz fotki,że pisać nie nadążam;) Magnesy bajka.Jak do was przyjadę to wrócę z komplecikiem:evil_lol:
-
Śliczne ale Ty zawsze miałaś talent do takich rzeczy.Pamiętam jak nie miałam w co ciotce Izce zapakować mydełek na święta.Ty spojrzałaś cyk cyk i tak opakowałaś ,że Izka paczki nie otworzyła ,bo jej było żal hahahahaha Kolczyki pamiętam a Marzenka to chyba już Twoja modelka ,bo często ją widuję w Twoich dziełach :)
-
I zawinęła pisadło ,bo to zbrodnia jest nie zająć się piesem;)
-
super :)Qrcze jak ten czas szybko zleciał A Pinka dopiero co takim małym chrabąszczem była...:)
-
[quote name='Kisses']Ale mnie nakręciliście. Jeszcze wczoraj i dzisiaj miziałam baski w Jarosławiu, ale NIE, będę silna :diabloti:[/QUOTE] Nie wiesz co tracisz ;):eviltong:
-
[quote name='Asiaczek']Hahaha, raj na ziemi, co? Pzdr.[/QUOTE] O tak ,poziom happy sięga zenitu:lol:
-
Cienka żebyś nie myślała ,że jesteś odosobniona to wczoraj zamieściłam parę fotek pocieszających Cię ;)
-
Ale mi z tym dobrze :eviltong: a swoja drogą do niedawna zapierałam się rękoma i nogami ,że żadnego zwierza w domu i 1000 powodów i wszystkie przeciw a tu proszę suprise;)A na koniec czerwca jeszcze źrebaczek dojdzie i będę pląsać po padokach z końmi i baskami:multi:
-
i gdzie ta obiecana sesja :eviltong:
-
Ja dlatego jak się naoglądam to jestem oczadziała miłością.Zaraz bym wszystkie tulkała i wszystkie by spały ze mną w łóżku.Może dlatego moje są rozpieszczone jak dziadoski bicz :eviltong:no ale jak tu nie kochać :loveu:Nie da się:evil_lol: