cicia1977
Members-
Posts
512 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cicia1977
-
Z gojeniem się rany sytuację mamy opanowaną i myślę że Rudka masaże nie bolą. Bardziej się niecierpliwi przy psikaniu balsamem i propolisem niż rzy masażu. Tylko nie wiem czy dobrze to robię bo ta noga cała taka spięta jest. Nawet wczoraj jak masowałam wg zaleceń P.Teresy poduszeczki to sama stópka była bardziej spięta niż pozostałe 3stopy. Doszły kolejne wydatki: 2x faktura z apteki - jedna na 54zł(olejek herbaciany, balsam Szostakowskiego, opatrunki), druga na 25zł(AQua gel 5szt, bandaże - to raczej już zostanie dla innej biedy bo Rudek ma ranę odkrytą) Propolis i maść od Bonifratrów - 58zł Propolis od pszczelarza (żeby nie kupować propolisu od Bonifratrów wg zaleceń P. Teresy sama zrobię) - 25zł dzisiaj kupiłam Sufrin - bioprzyswajalna siarka - na wątrobę i ogólnie na poprawę dla Rudka (odstawię w tym momencie pozostałe lekarstwa na wątrobę które zapisał wet) - z kosztami wysyłki wyszło 48,50
-
Akrum, obiecuję w tym tygodniu to załatwić. Synuś wyjeżdza na wycieczkę do końca tyg więc będę miała więcej czasu.
-
Dawne mnie nie było - mam problem z internetem w domu więc pozostaje tylko dostęp w pracy. U Rudaska wszystko bez zmian. Wizyty u weta już tylko kontrolne. Masuję tą nóżkę i prostuję ale ona jest bardzo zesztywniała. Po takim masowaniu i gimnastykowaniu ta noga Rudkowi drży i jest bardzo spięta. Stąpa na nią tylko na dłuższych spacerach i widać że tak przez przypadek. Raczej go nie boli bo pozwala sobie masować. Przy innych zabiegach których nie lubi (które może sparawiają mu ból) daje wyraźnie znać że mu się nie podoba. Inga.mm co to za smutna wiadomość:-( opuszczasz nas? Gdzie ja teraz kupię romanse historyczne - na zbyt wiele się nie załapałam ale uwielbiam Twoje bazarki.
-
Na FB jest prośba o paypal - Piesia masz coś takiego?
-
U Rudaska stan jest bez zmian.Dzisiaj byłam w domu więc miałam więcej czasu na cwiczenia rudkowej nogi - niestety nadal nie stapa na tą nogę. Jak ją masuję to wygląda to tak jakby skóra w tym jednym miejscu(w zgięciu)się zrobiła za krótka. On tej nogi nie może wyprostować. Co prawda nie mam jeszcze Propolisu ale zdjęłam Rudkowi opatrunki i smarowałam obrzeża rany olejkiem herbacianym a potem popryskałam balsamem Szostakowskiego(oj nie lubi Rudek pryskania, nie lubi:-) ale przy pomocy syna udało się:-)).Tylko że po jakiejs godzinie jak zajrzałam do tej rany to wszystko takie znowu mokre się zrobiło i poprzyklejana była sierść. On jak leży to tam nie dociera powietrze ponieważ przygniata sobie całym cięzarem ciała to miejsce. Najbardziej jednak boję się że ta noga nie będzie juz taka sprawna jak kiedyś:-( Ania z Poznania - przesyłeczka dotarła(Hubowit który polecała Pani Teresa):-) dziękujemy:-)
-
Pojawiły się wydatki: Faktura od weta za kwiecień - 214zł, faktura z apteki(kompresy, essential forte, bandaże, hydrogel Aquagel - 2szt) - 43zł wcześniej podawałam laktacid - 12,50 patyczki do uszu+ olejek herbaciany - 15zł
-
dzisiaj wet był bardzo zadowolony z tego jak sie goi rana. od dołu od stopy już jest ładnie przyrośnięte. Od góry (przy jajkach)jeszcze okropnie odstaje ta reszta skóry która została.Niestety z noga jest coś nie tak. Wet twierdzi że to jakiś przykurcz. Zaczynam masowanie tej nogi bo te mięśnie są bardzo naciągniete i nie można wyprostować tej nogi.Cały czas jest podgęta:-(
-
Dzisiaj Rudka troszkę wyczesałam, na całym ciele widac stare ranki (pozasychane) strupki odchodziły razem z wyczesywana sierścią. Biedak ma jeszcze zimowe futerko pod spodem i pewnie między innymi z tego powodu jest mu dość ciepło w kuchni. Posmarowałam olejkiem herbacianym obrzeża takiej małej rany i rudek żywo reagował na te zabiegi.
-
Ania z Poznania jednak poproszę Cię o zakupy w Poznaniu. W Obornikach udało mi się kupić tylko olejek herbaciany i to tez tylko 1buteleczkę. potrzebowałabym balsam Szostakowskiego (ale w aerozolu) i propolis od ojców Bonifratów - ekstrakt w Aerozolu najlepiej 10%. Gdybyś dostała w Poznaniu jeszcze olejek herbaciany to proszę kup dwie buteleczki.. Może jak będzie tutaj Pani Teresa to przypomni czy ten propolis Bonifratów miał być jeszcze w maści bo aerozol na pewno.
-
Bardzo bardzo dziękujemy!!!
-
Wydatki które poniosłam do tej pory:Lakcid - 12.50. Reszta lekarstw będzie na fakturce z apteki podam w tygodniu. Ania z Poznania - dzisiaj zamówiłam w aptece wszystko co polecała Pani Teresa. Zobaczymy co uda im się sprowadzić. Jutro podam Ci co ewentualnie mogłabyś kupić w Poznaniu.
-
Jakoś poszło:-)opatrunek zrobiony, zmieniony. Jak tylko skończy się podawanie antybiotyku przejdę na zalecenia pani Teresy. Rudek nie będzie musiał wtedy byc wożony do weta więc lepiej będzie chroniona nieosłonięta noga. Ta rana na nodze jest oczywiście najgorsza. Oprócz niej są dwie małe ale wokoło tych ran tak jakoś podejrzanie mocno wychodzi mu sierść. Pani Tereso jeśli jeszcze tutaj pani zagląda - czym to może być spowodowane? i jak z tym walczyć - boję się że zrobią mu się jakieś duże łyse place. Wet oczyszcza tą ranę wodą utlenioną ale Rudka to bardzo boli - to właśnie w tym momencie pokazuje zęby i strasznie wierzga nogami. Ja zastosowała dzisiaj zamiast wody utlenionej okład z kapusty jak poradziła mi pani Teresa. Ale Pani Tereso proszę skorygować to co napiszę jeśli zrobiłam coś źle: Jeden liść lekko sparzyłam , usunęłam ten środek liścia(taki gruby), lekko rozbiłam ten liść tłuczkiem do mięsa i zamoczyłam na jakieś 3min w oleju słonecznikowym. Przyłożyłam do rany na ok 15min. Pani Tereso jeś.i coś było nie tak proszę mnie poprawić. Rudek zniósł ten zabieg o wiele spokojniej niż wodę utlenioną.
-
[IMG]http://i52.tinypic.com/1z1cr3s.jpg[/IMG] Zobaczcie jaki on jest śliczny(proszę nie patrzeć na bałagan w tle:-)
-
Ja też prawie mdleję ale cóż - zagryzę zęby i do roboty:-)
-
Dzisiaj rozmawiałam z Panią Teresą. Jestem pod tak wielkim wrażeniem wiedzy Pani Teresy że słów brakuje. Strasznie żałuję że mieszkam tak daleko bo już bym była z Rudkiem na konsultacji(i na pewno nie raz).Przekonała mnie że spokojnie mogę stosować to leczenie. Więc jutro zrobię polowanie w aptekach. Ania z Poznania jeśli czegoś nie dostanę tutaj to poproszę Cię o pomoc:-).I tak muszę zacząć zmieniać opatrunki sama więc poprostu zacznę oczyszczać tą ranę wg. zaleceń Pani Teresy.
-
A więc nadszedł dzień którego najbardziej się bałam - samodzielna zmiana opatrunku. Dzisiaj jeszcze zrobił to wet ale jutro go nie będzie i muszę zakasać rękawy i zrobić to sama. A więc bardzo proszę trzymajcie za mnie i za Rudka kciuki :-). Dobrze że Rudek jest taki spokojny przy tych zabiegach aczkolwiek jak się zdejmuje stary i oczyszcza się ranę to trochę się wyrywa. No nic zobaczymy jak nam pójdzie. Na pewno jutro zdam relacje.
-
Jest w Obornikach super wet(leczy pogryzionego Rudka który jest u mnie na tymczasie) ale nie wiem czy ma możliwość wykonania takich badań. Jutro będę u niego Z Rudkiem to zapytam. I jeszcze sprawa wyciągnięcia psa ze schronu tylko na badania. Nie mam pojęcia czy można przeprowadzić cos takiego. W schronisku jest wet i dlatego mogą mieć obiekcje co do konsultacji z innym wetem. Od niedawna jestem wolontariuszką w Obornikach i nie wiem czy jest tam coś takiego praktykowane. Musiały by się wypowiedzieć dziewczyny które dłużej działają w schronie.
-
Czucie Rudek ma w tej nodze i nie raz stąpnie ale bardzo leciutko i bardzo rzadko. Jak jesteśmy u weta i ma zmianę opatrunku to piszczy:-(boli go:-(
-
A Rudek?Przekochany. Gdybym nie widziała Co on ma pod tymi opatrunkami nie pomyślałabym że ten pies przechodzi takie katusze. On tak podsuwa łepek do miziania, tak patrzy na mnie jak jestem w kuchni i oczywiście nie dopuszcza do drzwi jak muszę wyjść.
-
Tak wygląda ta noga. To jest i tak tylko częściowy widok, wyżej(bliżej jajek) też nie ma skóry. Dziewczyny wiem że zalecenia Pani Teresy są bardzo cenne i na pewno bardzo pomocne ale ja na razie nie czuję się na siłach sama "grzebać" przy tej ranie. U weta(przy zmianie opatrunku) ja trzymam Rudka a wet zmienia opatrunek. Rudek już jest nieco bardziej ruchliwy niż był na początku i sama nie dała bym rady robić mu tych zabiegów. To jest wszystko takie świeże. Wczoraj zastosowaliśmy opatrunki od Mysza1 i dzisiaj się okazało że jeszcze za wcześnie na nie. One są za cieńkie i całe były przesączone ropą. Wet na razie stosuje takie coś jak gąbeczka - po nich rana jest czysta(nie ma ropy).
-
[IMG]http://i56.tinypic.com/5kqf5l.jpg[/IMG]
-
doszła dzisiaj paczka od mysza1 - Rudek bardzo dziękuję:-).wiecie co? z każdym dniem kocham ten rudy łepek coraz bardziej. Piesia była dzisiaj swiadkiem wizyty u weta. wet zmieniał mu opatrunek a on nawet zębów nie pokazał. Przecież to go musi strasznie bolec a on z takim spokojem przyjmuje wszystkie te zabiegi. On już nie jest takim markotnym i wycieńczonym psiakiem jak tydzień temu. po domu i na dworze dobrze sobie radzi i na pewno gdyby miał inny charakter miałby siłę na kłapanie zębiskami przy tych okropnych zabiegach u weta. A on jest taki kochany. I tak fajniutko merda ogonem jak rano wchodzę do kuchni powiedzieć mu dzień dobry...naprawdę trafił mi się zajefajny tymczas:-)wszystkim dogomaniaczkom życzę takich bidul:-)
-
[IMG]http://i54.tinypic.com/25iveox.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2enw229.jpg[/IMG] To sa pierwsze fakturki na Rudka. Na dniach będzie faktura od weta za kwiecień.
-
Dzisiaj opowiadałam o Kremci mojej mamie i dołoży 20zł dekalracji stałej. A mój syn dokłada do badań.