cicia1977
Members-
Posts
512 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cicia1977
-
Dzisiaj była wizyta u weta. Taka kontrolna bo u Rudka wszystko ok. Wszystko ślicznie się goi, włoski zarastają nóżkę. Humorek Rudkowi też dopisuje:-). Dziewczyny nawet nie wiecie jak ja Wam bardzo dziękuję za pomoc w uratowaniu tego psiaka!!!! Jak Rudek jeszcze był w tragicznym stanie (okropne wyniki, masakryczne rana) i wynosiłam go na siusiu sąsiad powiedział do mnie: " Nie męcz tego psa, z takimi wynikami i ranami trzeba go uśpić" ale popukałam mu w czoło i powiedziałam że sam ma się uśpić. Teraz śmieje mu się w twarz i pytam: i co ten radosny psiak miał nie żyć? speszony nic nie odpowiada bo co ma mówić...
-
Tak szybko Piesia go "zwinęłaś" ze schronu że nawet nie zdążyłam poznać Bronusia. On chyba trafił w tym czasie kiedy z Rudkiwem było źle i nie chodziłam do schronu.
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
cicia1977 replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zacytuję wiersz Pani Krystyny Sroczyńskiej: "Boże Ojcze, prosimy Cię: od kopnięć od ciosów łopatą od razów kijami od przekleństw i pomstowań wybaw nas Panie... od głodu i zimna od wiatru i śniegu od skwaru i pragnienia wybaw nas Panie... od drutu kolczastego od łańcucha na szyi wybaw nas Panie... od okrucieństwa dzieci wybaw nas Panie... za nasze wykłute oczy za wybite zęby, połamane żebra i nogi rozpłatane brzuchy wybacz im Panie... Matko Boża, Opiekunko każdego bezdomnego stworzenia wstaw się za nami... za podpalone za uduszone za powieszone za zagłodzone za skatowane spływające krwią strzępy, co były zwierzęciem za zamęczone dla nauki, za wszystkie ofiary ludzkiego bestialstwa módl się o Pani... za skomlące z trwogi za jęczące z bólu za pragnące miłości za umierające w męce módl się o Pani... Opiekunów, co dom dzielić beda z nami i chleb i posłanie i dzień swój każdy, po nasze skonanie racz dać nam Panie... ugaś pragnienie, ucisz cierpienie i miej nas w Swojej opiece W godzinie śmierci człowieka.... wybacz mu Panie" Śledziłam losy Nelsonka i nie mogłam się doczekać zdjęć szczęśliwego, czystego i wyczesanego psiaka. Niestety nie zobaczę Go już :-( Biegaj Nelsonu po zielonych łączkach i bądź szczęśliwy.... -
Już wpłacam Inguś. dopiero dzisiaj mam możliwość:-)
-
Kremci dupka w sobotę wyglądała tak: [IMG]http://i51.tinypic.com/2eed07l.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i56.tinypic.com/5kqf5l.jpg[/IMG] Tutaj dla przypomnienia jak to ochydnie wyglądało.
-
To brązowe na obrzeżach to propolis. W tej chwili rana już jest czysta nie ma ani krwi ani ropy. Jedynie utzrymuje się podkurcz ale teraz jak to wszystko jest poluzowane to na spacerach jakaś taka swobodniejsza jest ta noga. Niestety przez te nacięcia musiałam zrezygnować z masowania ale jak tylko bedzie to możliwe to zaraz zaczynam masowanko tej nózki.
-
A tutaj stara rana - to już jest 1/4 starej rany:-) [IMG]http://i52.tinypic.com/iqlrtc.jpg[/IMG]
-
U Rudka naprawdę wszystko świetnie się goi. Nowe rany jeszcze nie wyglądają zachwycająco ale już nie bolą i ładnie się goją. Rudek jest zarąbiście wesołym psiakiem, na spacerach przeszczęśliwy. Tak jak Piesia pisała spotkanie z Heniem nie takie złe ale jak jeszcze są te rany to ja bardzo nerwowa jestem i im się chyba to udziela. Poczekam z tą "przyjaźnią" do wygojenia się ran bo chyba bym umarła jakby Henio krzywdę Rudkowi zrobił. [IMG]http://i53.tinypic.com/34s45y8.jpg[/IMG] To jest ta pocięta przez weta zdrowa strona
-
Przepraszam wszystkie cioteczki że nie pisałam na bieżąco ale mam masę spraw do załatwiania w temacie Dni Obornik. A wiec Rudasek pociachany:-(. Wet twierdzi że nie było innego wyjścia. Noga od tej zdrowej strony jest ponacinana w trzech miejscach. Na szczęście nic się nie babrze tylko trochę Rudka boli jak mu przy tym grzebię .Opatruję więc tą nogę teraz z jednej i z drugiej strony. Oczywiście żadnych opatrunków nie ma więc wszystko ładnie zasycha i nie ropieje. Postaram się na dniach porobic Rudaskowi zdjęcia i zobaczycie jak ta stara rana już "ładnie" wygląda. Doszły nowe wydatki: 30zł - spirulina 16zł - olej z wiesiołka 20zł - olejek herbaciany 2x
-
Zobaczcie jaki on jest śliczny.
-
To na osłodę smutków dzisiejszego dnia [IMG]http://i52.tinypic.com/r85ies.jpg[/IMG]
-
Jestesmy po kontrolnej wizycie u weta. Niestety na jutro jestem umówiona na nacinanie skóry na nodze Rudka:-(. Noga zrobiła się jak bania, boli na pewno bo przy masażach Rudek strasznie się kręci. Chyba za późno zaczęłam to smarowanie Hubowitem a wet już dłużej nie chce czekać. Kurcze na wcześniejsze rany nie miałam wpływu ale jak sobie pomyślę że teraz zadam mu ból swiadomie to serce mnie boli. Biedny Rudasek - ile to złotko musi wycierpieć. Jedyne pocieszenie to to że wczoraj Rudek był na spacerze z Heniem i się chłopaki zgadzali. Co prawda nie obwachiwali się i nie pędzili do siebie z miłością ale do gardeł też sobie nie skakali. Jeśli oni się zgodzą to zobaczymy....
-
Niedzielne pomysły nabierają realnych kształtów. Koleżanka która była w niedzielę na drzwiach otwartych ma masę super pomysłów tylko musimy jej pomóc to realizować. Na tą chwilę mamy pozwolenie miasta na wyjście i pokazanie naszych psiaków w Dni Obornik. Mamy pozwolenie na 4dni. Kierowniczka dostosuje pracowników godzinowo tak aby miał kto nam wydać i kto odebrać psiaki. Nasza rola jest taka aby ok 4-5 psów wykapać, wyczesać i wyszykować na miasto. Koleżanka zrobi chustki z napisem "szukam dobrego domu". Jeśli macie jakieś pomysły aby uświetnic wyjście naszych psiaków na miasto to wszelkie propozychje mile widziane:-)
-
Rudek wszystkim kochanym cioteczkom mówi dzień dobry:-) i macha kiteczką. I bardzo dziekuje za pomoc i wsparcie. Ja oczywiscie też wszystkim dziękuję:-)
-
Dziękujemy Pani Tereso za kolejne cenne rady:-). Któraś cioteczka wspominała że wszyskie info od Pani sobie notuje. Ja też muszę założyć sobie zeszyt i zacząć spisywać wszystko co Pani tutaj pisze:-)
-
Dzisiaj byliśmy na kontroli u weta. Dziewczyny On był w szoku jak pięknie goi się rana!!! PANI TERESO JEST PANI WIELKA. Niestety zbyt piekne byłoby to wszystko. Wczoraj pisałam że Rudek zaczął reagować na moje masowanie poduszeczek pod stopami - okazało się że on reaguje z bólu. Na tej stópce zrobił się obrzęk. Rudek dostał zastrzyk i teraz jest lepiej. Tylko że teraz kiedy tak pięknie się goi naciaga się skóra i zaczyna się zacieśniaći dlatego przepływ krwi jest taki słaby. Wet w poniedziałek na tej zdrowej stronie chce ponacinać w dwóch lub trzech miejscach skórę żeby sie rozluźniła ale ja jestem już po konsultacjach z Pania Teresą i poproszę weta jeszcze o kilka dni na zastosowanie Hubowitu. Dopiero jeśli to nie pomoże zastanowimy się nad tym nacinaniem. Nie wyobrażam sobie kolejnych(nawet świadomych i pod kontrolą )ran.
-
Jesteśmy po wieczornych masażach. Dzisiaj zauważyłam zmianę. Jeszcze przedwczoraj i wczoraj jak masowałam Rudkowi poduszeczki pod stopą to było zero reakcji a dzisiaj Rudek ruszał i wyrywał tą nogę jakby miał gilgotki. Oczywiscie ja zielona i nie mam pojecia co to znaczy. Czy to dobry znak? Jutro wraca mój syn i nareszcze będę miała aparat więc porobię zdjęcia i zobaczycie jak ranka pięknie się goi.
-
Smutne to wszystko. Psiak 5lat w schronie - pojawia się szansa ma dom, jest transport wszystko dograne a biedak nadal musi zostać tam gdzie jest. Jestem na dogo od niedawna ale do tej pory na wszystkich wątkach które przeglądałam wszystkim zależało żeby psiaki jak najszybciej wychodziły zza krat. A tutaj jakoś tak inaczej. Dużo juz było pseudoagrsorów na dogo, tylko że poza kratami to były psie Anioły. A w sobotę nie można psa zaszczepić?
-
Pani Tereso jutro juz będę miała Sufrin , olej z wiesiołka i to coś Hawajskiego:-) - jak mam to podawac Rudkowi? On waży ok.10kg.
-
U Rudzielca coraz lepiej . rana leczona wg zaleceń Pani Teresy goi się świetnie. Była tez mała rana z drugiej strony - goi się w oczach jak zaczęłam leczyc środkami poleconym przez Panią Teresę. Tylko ten przykórcz:-(. Masuje poduszeczki na stopie - one sa jak kamienie. Całą nogę tez juz ze spokojem mogę masować ale jutro zapytam weta czy dobrze to robię bo nic się z nogą Rudkową nie zmienia. Kurcze byłam na naszym obornickim wątku i jestem załamana:-( to szok ile nowych psiaków przybyło w tak krótkim czasie. duzo rasowych psów - mam nadzieję że właściciele odbiorą chociaż część z nich.
-
Dziewczyny (tak jakoś mi sie przypomniało) czy wysłane zostało to konto paypal?