cicia1977
Members-
Posts
512 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cicia1977
-
no właśnie chyba stawy to nie są bo powinny działać już leki i powinno być lepiej .Tylko wiecie jak to jest ze schroniskowym wetem - jego wysiłki już się skończyły. Z kierowniczką jestem umówiona tak że oni spróbują zrobić to prześwietlenie rano a jak nie da rady to ja mam zamówioną wizytę na 16.00. Niestety na prześwietlenie trzeba jechać do Murowanej Gośliny bo w Obornikach nikt takiego sprzętu nie ma :-(
-
nawet nie wiem czy to pisać bo to są słowa weta schroniskowego ale dzisiaj powiedział mi jeszcze że Ali ma jakies 2tyg. życia. Leki które dostaje na stawy powinny już pomóc a niestety z dnia na dzień jest coraz gorzej. Jak jutro będą wyniki prześwietlenia to postaram się zabrać Aliego do innego weta.
-
Właśnie wróciłam od Aliego. Miałam go dzisiaj zabrać do siebie bo nie mogłam wypatrzeć jak biedny marznie i się trzęsie. Niestety nie zabrałam go ponieważ Ali nie wstaje a nie jestem wstanie wynosić go na siusiu pomimo że mieszkam na parterze. Rozmawiałam z wet. i stwierdził że pies nie nadaje się do dalekiego transportu. Dostaje dwa rodzaje lekarstw(zapomniałam zapisać nazwy:-(). Badania jakie miał robione w schronie to była krew i USG. Jutro jedzie na prześwietlenie Zdobiłyśmy mu posłanko na gąbkach, okryłyśmy kołderką, zostawiłyśmy włączone lampy które dają ciepło i to niestety na tą chwilę wszystko co mogłyśmy dla niego zrobić:-(. Donia pamiętaj jutro o fotkach bo ja dzisiaj nie zdążyłam.
-
Niestety DT nie wypaliło. Rozważałam zabranie Aliego do siebie ale niestety z pracą zaszły u mnie zmiany i za dużo czasu nie będzie mnie w domu a mój 12letni syn nie poradzi sobie z 4psami. Ali dostaje lekarstwa lecz nie pamiętam nazwy. Jutro będę w schronie to porobię inne zdjęcia i wypytam o wszystko weta. Ja mogłabym zabrać Aliego ale tylko na kilka dni. Też serce mi się kroi jak myślę o nim ale nie mogę pozwolić sobie na kolejnego psa na stałe:-(
-
Agaga ja się boję że do zimy Aliego z nami może nie być:-( Z Alim jest bardzo, bardzo źle. Jutro idzie na badania - zobaczymy co wykażą ale dzisiaj jak do niego poszłam to cały się trząsł i miał problem żeby wyjść z budy. Siusiak juz prawie cały wypada, Ali ledwo stoi nie mówiąc o chodzeniu. TRAGEDIA!!!! Po bardzo krótkim spacerku pełnym lęku z mojej strony(Ali położył się na trawie i myslałam że już nie wstanie) w budzie gdzie sobie leży przykryłam go kocykiem. Jedyna pocieszająca myśl to to że Ali je... W nocy nie spałam z lęku o tego psa:-(
-
APEL o zgłaszanie psów w drastycznym stanie do mediów
cicia1977 replied to Soko's topic in Okrucieństwo
Nie mam wątku do takich strasznych tragedii ale pamietam już jakieś pół roku temu był wątek o Onk-ach zagłodzonych straszliwie. Na posesji był już jeden martwy a drugi w strasznym stanie. Po sekcji zwłok tego martwego w żołądku znajdował się piasek. Ten pies umierał w strasznych cierpieniach, bez jedzenia i picia. To były moje początki na dogo i dlatego tak bardzo zapamiętałam ten wątek. Niestety nie mogę go odnaleźć - może Wy dziewczyny będziecie kojarzyły tą sprawę? -
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
cicia1977 replied to santino's topic in Już w nowym domu
Dopiero zauważyłam że Rudi ma domek. Super!!! wiedziałam że i do Waszego słodziaka uśmiechnie się szczeście:-) Rudzielcu którego los skrzyżował drogi z "moim" Rudkiem WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA!!!!- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Decyzja o odebraniu Lunki z DT zapadła po postawionym przez tymczasową opiekunkę ultimatum że mamy tydzień na wyadoptowanie psa. Ultimatum zostało postawione dnia 8.09.2011. Niestety Lunce nie udało się znaleźć domku i dlatego pieska odbieramy - z rozmów jakie zostały przeprowadzone wynika jasno że Piesek nie jest już mile widziany u swojej tymczasowej opiekunki. Zapewniam że Lunka pozostanie w nowym DT do czasu adopcji i na 100% nie trafi do schroniska.
-
Kontakt z Panią Ewą mam właściwie cały czas-nie ma mowy o powrocie a wizyty nie poadocyjnej nie chcę robić bo wolałabym żeby Rudek już mnie nie wiedział. Problemów Pani Ewa nie zglasza(trochę Rudzielec na spacerach zaczepia inne psy) więc ogólnie jest ok.zawsze jak rozmawiam z pania Ewą to zapomnę poprosić o fotki i dlatego tylko go widziałam na naszej klasie u córki Pani Ewy.
-
Saruniu bardzo dziekuję!!!! Często jestem na dogo ale straszna gapa ze mnie - nie widziałam wcześniej tej akcji z kalendarzem. Dzięki że pomyślałaś o rudzielcu:-)
-
bardzo przepraszam za zwłokę, właśnie poszły zaległości mojej mamy
-
Jestem w stałym kontakcie z Panią Ewą i Cała rodzinka szczęśliwa łącznie z Rudkiem. Pani Ewa słowem nie wspomniała żeby był jakikolwiek problem. Dzisiaj wysłałam umowę adopcyjną - myślę że jak już będzie podpisana prze Panią Ewę to możemy uznać wątek kochanego Rudaska za zamknięty. Jak ja za nim tęsknię!!!! Już nie przytula się do mnie ten rudy, kudłaty pycholek. I nawet spacery takie smętne się zrobiły:-(. Na moje dwa małe dzikuski muszę bardzo uważać bo szczekają na ludzi, psy, motory.... i jak biegaja luzem to oczy naokoło głowy musze mieć. Z Rudkiem spacery to był relaks:-) Na koncie Rudka zostało ponad 800zł. i bez Waszej opinii nie podejmę żadnych działań. Chciałabym jednak wspomóc z tych pieniążków 100zł DT Ulvhedin. Wiele razy na dogo spotkałam się z przypadkami jakimi Ona się zajmuje i na pewno troszkę ją poratują te pieniążki. Oprócz tego mam jeszcze dług u szczeniaczków.
-
RUDEK MA DOM!!! Nie wspominałam wcześniej ponieważ bałam się zapeszyć. W środę zadzwoniła Pani zainteresowana adopcją Rudzielca i umówiłyśmy się na dzisiaj. Pani przyjechała po psiaka z córką która już była zakochana w Rudzielcu. Dziewczynka ma 11lat i jest bardzo rezolutną młodą osóbką. Jak tylko zobaczyła Rudka nie odstępowała go na krok.Rudek nie pokazał się ze zbyt dobrej strony - chyba lekki stres go dopadł. Szczekał na ludzi i inne psiaki ale to nie zraziło Pani Ewy. Rudek będzie mieszkał w Poznaniu w kamienicy przy Arenie wiec miejsce do spacerów dobre. Oprócz Pani Ewy i jej córki w domu jest jeszcze mama Pani Ewy wiec psiak nie będzie zostawał sam w domu a i osób chętnych do spacerów całe mnóstwo:-). Oczywiście zdjęcia i relację będą z nowego domku. W kontakcie z Panią Ewą jestem i będę cały czas. Chociaż myślę że wszystko będzie ok. bo i Rudek jest super psem i nowa Rudkowa rodzina też :-). Rudek trafił do bardzo miłych i ciepłych osób. Niestety nie miałam okazji poznać mamy pani Ewy. Zachęciłam Pania Ewę do wejścia na dogo więc może będziemy miały relacje z pierwszej ręki.
-
[IMG]http://i56.tinypic.com/30mu9er.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i52.tinypic.com/dlgo6g.jpg[/IMG]
-
I muszę dodać że bardzo mądry i posłuszny. To mój Henio nie jest taki usłuchany jak Rudek.
-
Myślę że Rudek fajniej zaprezentuje się w tekście radosnym bo on bardzo wesoły psiak jest. Wet określił Rudka na ok.5lat, do ludzi pies ideał, wesoły, przytulaśny, nienachalny kanapowiec, chętnie spiący w łóżku psiak. Nie ma problemów z zostawaniem w domu, nie piszczy, nie niszczy.do kotów nie sprawdzony. Do suczek ok z psami raczej zadzierający(chyba dlatego został pogryziony w schronie). Pięknie chodzi na smyczy, na luzie super się pilnuje , nie odbiega a na zawołanie reaguje natychmiast. Super radosny przytulaśny psiak. nic tylko kochać. Gdyby nie to że nie potrafię go pogodzić z Heniem nie oddałabym go nigdy nikomu.
-
"najlepsze" jest to że pan psa chce ale obronnego. To na zdjęciu nie widział że Rudek koło obronnego nawet nie stał :-(. Akrum ja chyba jednak się do Ciebie uśmiechnę o tekst dla Rudzielca. Mam nowe fajne fotki to porobię mu jeszcze ogłoszenia bo teraz ma tylko na 30portalach - może jak będzie go więcej w sieci to ktoś szybciej go wypatrzy.
-
Za pozwoleniem Piesi przedstawiam Skubiego Taki trafił do schroniska [IMG]http://i53.tinypic.com/2bwilt.jpg[/IMG] A tak u Piesi:-) [IMG]http://i54.tinypic.com/255ny47.jpg[/IMG]
-
Niestety Państwo się rozmyślili. Pani była bardzo chętna, Pan nie:-(
-
Rudek ma już ogłoszenia i dzisiaj zadzwonił pierwszy telefon. Dziewczyny trzymajcie mocno kciuki - bardzo rozsądna rozmowa i do tego Pani jest z Poznania!!!! Mój kochany Rudzielec byłby bardzo blisko!!!!