-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
Zdjęcia z jajem! :multi: Widzę, że psiaki się świetnie bawią! Jaka szkoda, że nie sprawiłam sobie takiego jaja, jak jeszcze Fredek żył...oj, to by była zabawa! :razz: A teraz nie mam psów, które mają takie zamiłowanie do piłek :shake:
-
[quote name='dOgLoV']Witamy ;) Swietny masz ten zwierzyniec :loveu::loveu::loveu::loveu: i spią z Toba w łóżku <zazdrości > :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] W łóżku to były w drodze wyjatku, bo na co dzień nie mieszkają ze mną w Krakowie niestety :D W Krakowie jest tylko Nitka i ona owszem - śpi w łóżku :) Natomiast Basta i Łati to psy podwórkowo - gankowe, więc w łóżkach na co dzień nie sypiają...ale do Krakowa jeszcze przyjadą :diabloti:
-
[url]http://i232.photobucket.com/albums/ee79/dirdib/IMG_3441.jpg[/url] Przed kim tak uciekała? :P
-
Czyżby się drugi pieseczek kudłaty wreszcie szykował? :razz: Misiek będzie miał towarzystwo :loveu: Ale piękne kolory...ach, uwielbiam takie! [url]https://lh4.googleusercontent.com/-5KaEm5F9rXo/T1URRk14oLI/AAAAAAAABfk/nz-mjAQH9Ps/s640/DSC_0174%2520male.jpg[/url]
-
[quote name='Amber']Obroże wodoodporne: [URL]http://allegro.pl/preventic-obroza-przeciw-kleszczom-dla-psow-i2185495474.html[/URL] [URL]http://allegro.pl/sabunol-obroza-na-kleszcze-i-pchly-dla-psa-75cm-i2113340573.html[/URL] [url]http://www.telekarma.pl/p5423/beaphar.obroza.sos.dla.psa..70.cm..70.cm.htm[/url][/QUOTE] Dzięki ;) Nad Preventic myślałam rok temu, ale były sporo droższe z tego co pamiętam, ciekawe jak teraz... [quote name='Naklejka']Ja miałam w tamtym roku Kiltixa dla Jetsana, kilka razy był wystawiony na ulewę, od kwietnia/maja do września. Kleszczy nie miał w ogóle ;)[/QUOTE] Moje tak samo i nie osłabiło to działania obroży...no ale zawsze bezpieczniej bym się czuła wiedząc, że ta obróżka przystosowana do takiego traktowania :diabloti:
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
makot'a replied to betty_labrador's topic in Galeria
To i ja się przywitam, ale ja nie przez przypadek :D Choć zwykle też jestem tylko poczytująca...ale to, że się nie odzywam, nie znaczy, że nie zaglądam :diabloti: Tak czy inaczej - witam się :) -
Ja też powoli przymierzam się na nowe obróżki przeciwkleszczowe... i znów mój wybór najprawdopodobniej padnie na Kiltixy :) W tamtym roku dwa z trzech psów w nich chodziły, po naprawdę ogromnych krzakach i chaszczach, od lipca do końca września codziennie były w lesie, a z kleszczami naprawdę nie mieliśmy problemu :) Co prawda nie sprawdzałam chorobliwie po każdym spacerze, czy psy są "czyste", ale zwykle kleszcze się z nich "sypały" - nawet szczególnie nie trzeba bylo szukać, żeby zobaczyć, że pies ma kleszcza. W tym roku naprawdę był spokój, bo ani przytulając, ani głaszcząc, czy czesząc psy nic nie znalazłam....przez całe wakacje ani jednego kleszcza :D Najlepsze jest to, że trzeci pies nie noszący Kiltixa i nie zabezpieczony niczym, który jako jedyny jest psem domowym, też ani jednego kleszcza nie przywlókł, a sierść ma krótką, więc łatwo było to kontrolować :) Podsumowując - ja z Kiltixów byłam bardzo zadowolona, więc pewnie znów je kupię. Jedyne co mnie jeszcze powstrzymuje, to to, że nie są wodoodporne, a to jednak spore ułatwienie, bo mimo, że moje psy są z tych niepływających, to jednak do wody troszkę wchodzą, a i deszcze ulewne się przecież czasem zdarzają, więc przydałoby się coś wodoodpornego :/
-
Te jej uszy są zabójcze po prostu :D [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-irdAlK-mVGw/T1xzdaxOPEI/AAAAAAAANTQ/sHirwd17rzU/s640/IMG_3402.jpg[/URL] Zresztą ja mam niezły ubaw już z uszu Nitki (to mój pierwszy pies z oklapniętymi :diabloti:), to ile Wy musicie mieć radości z uszu Sherry, skoro są jeszcze większe, niż te Nitkowe :razz:
-
Bywałam tutaj u Was już kilka razy, Nerona i Qwendi kojarzę już całkiem nieźle, więc chyba najwyższy czas się przywitać :D
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
betty yorczki fajne, chociaż faktycznie mogłaś je troszke przyciemnić jeszcze. No ale jak nie starczyło czasu, to mówi się trudno ;) Swoją drogą - rozumiem, że te portreciki to na jakim formacie? Dużo masz zamówień na takie portrety? :) Przepraszam, że pytam tak w ogóle, ale ja tak z ciekawości :oops: -
[quote name='kalyna']ehh cena trochę powala, bo 59 zł. Ale warto domówić do 100 i przesyłka za Free a nowy klienci dostają 5% rabatu i jak płacisz przelewem to 2%, więc 7% to jest to :multi: Ale wtedy może Qwendi też bawiłaby się tym.. bo u mnie i Ciap i Sonia :) ale to zależy od charakteru psa.. Sonia tak śmiesznie tańczyła przy lustrze i jej miny jakby była niedorozwinięta :lol: ehh podoba mi sie różowa obroża, ale słyszałam opinie, że to nie dla ONów są takie i mam z ONa Yorka nie robić.. :roll: i nadal myślę ;)[/QUOTE] Zainspirowana Twoimi poczynaniami też złożyłam wczoraj zamówienie w zooplusie :diabloti: A jeśli o obrożę idzie - nie przejmuj się opiniami. Różowy to kolor, jak każdy inny i nie razi w oczy, jeśli jest MĄDRZE użyty :evil_lol: A nie podejrzewam Cię o to, że do tej obroży dopasujesz Sonii również kubraczek z cekinami, podszyty futrem, więc nie będzie wyglądać źle :D Tylko ja bym brała taką zupełnie gładką - żeby nie miała żadnych dodatkowych świecidełek na sobie, to będzie wyglądać schludnie i elegancko :) Ja na bank kupiłabym bladoróżową obrożę, mimo całej mojej antypatii dla tego koloru, gdybym miała np. wyżła weimarskiego, albo innego psiaka błękitnej maści :loveu: U mnie psy w zwykłych skórzanych o naturalnym kolorze latają, tylko Nitka strojnisia nosi czerwoną obróżkę... ale coraz bardziej rozważam kupienie Baście zielonej, albo niebieskiej obroży jakiejś :lol: Myślę, że fajnie by na tym rudzielcu wyglądały :diabloti:
-
[quote name='kalyna']ale jak zeżre taką kupę a potem do Pańci buzi dać to bleeee.... A Sonia to w ogóle jakieś inteligentny egzemplarz mi się trafił :)[/QUOTE] Dlatego Baście pozwalam się lizać po twarzy, a Nitce - z całą sympatią dla niej - raczej nie :diabloti:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
makot'a replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Mała masażystka rośnie :-D [URL]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/IMG_8356.jpg[/URL] Może warto pomyśleć o wysłaniu jej na jakiś kurs, będzie potem można założyć salon z usługą "Masaż staffikiem" :diabloti: Myślę, że chętni pchali by się drzwiami i oknami :evil_lol: -
[quote name='kalyna']nie ma sprawy :) jak już u ciebie pisała uwielbiam Twoje opowiadania :) To Ciap w porównaniu z Łatim to tak jakby wcale nie był pobrudzony :D ludzka kultura powala na kolana :roll: Moja jak czują coś to podchodzą powąchać i z zmarszczonym nosem odchodzą. A najlepiej to robi Sonia bo tak podnosi łapy coby czasem nie wdepnąć w to. Ciapka fascynują tylko koopcie konia. Na serio próbuje coś tam zwinąć i ucieka ale krzywe spojrzenie albo hasło zostaw o dziwno skutkuje :)[/QUOTE] Hehe, końskie są jak dla mnie niegroźne...bywały w stajni i bitwy na końskie kupy, więc ich się akurat nie brzydzę :devil: A zachowania Sonii pozazdrościć :D Umie się dama zachować ;) Basta też na szczęście zbytniego zainteresowania nie wykazuje, Łati bardziej...ale Nitka to tragedia :shake:
-
[quote name='kalyna']mam nadzieję, że jak pójdę dalej na studia dzienne to poszukam jakiś zapsionych ludzi :D lub inne zwierzątka :) jajo dla Sonii jest fantastyczne, bo co ona nie wyprawia to jest w stanie nienaruszonym :multi: oprócz faktu, że brudne, ale to skutek uboczny posiadania trawy na podwórku... dla Ciapy faktycznie jest za twarde, ale stara się chłopak, oj stara. Zobaczymy jak będzie się bardzo obijać o nie to odżałuję mu faktycznie piłkę do kosza i każde będzie mieć swoją zabawkę, a jak przywyknie to lepiej bo zaoszczędzę :) więc jakby nie było to są dobre wyjścia a kasa za jajo czyli 60 zł nie poszła w błoto. W sumie to trochę śmieszne jest, bo jednego dnia wszystko 3 kolory były za 59 zł, a następnego zółte i niebieskie za 79, a tylko czerwone za 59. Więc kupiłam czerwone, bo nie chcę przepłacać niepotrzebnie. miałam zwątpienie, bo niebieski kolor psy widzą a czerwonego niby nie, ale grunt, że jajo w ogóle widzi...:diabloti::diabloti::diabloti: przyszło dysk frisbee i to niebieskie :multi::multi: a kolor był wybierany losowo :) zdjęć nie mam, bo wczoraj wolałam panować bardziej na akcją JAJO niż robić fotki, a dzisiaj pada deszcz, więc widzę jak psy wyglądałyby :roll: bo jajo wiele szybciej się myje... Ciap mi dzisiaj zrobił niespodziankę :angryy::angryy: myślałam, że mu pacnę.... rano mama go wypuściła na dwór,a ja wstałam, coby z mamą pojechać na zakupy. Ale mam powiedziała, że ma wszystko pokupione, więc CHCIAŁAM wrócić do wyrka. Ale siedzimy w kuchni i czujemy taki smród. i patrzę a Ciap wynorany w CZYMŚ jest :shake:Zanim się zorientowałam to uciekł pod stół. No to powiedziałam mamie, ze jak wyjdzie spod stołu go do wytrę a teraz idę spać. jak mam to usłyszała i jak rykła tak właziłam pod stół i gnojka wyciągałam. Wsadziłam do wanny i obowiązkowa była kąpiel. Doszorować go nie mogłam. A potem jeszcze wyczesałam i skutecznie odechciało mi się spać. I zostało mi się ubrać w normalne ciuchy i zjeśc śniadanie.... szczegół tylko taki, że jak niosłam go do łazienki to wytarł się o mnie :angryy::angryy: I na koniec pobiegł do mojego pokoju na koc i się wykulał i tzn. suszył się. AKURAT na moim łóżku.... ehhh szał ciał....i jak Ciap mieszka u nas 4,5 roku tak taka akcja z gównem pierwszy raz mu się zdarzyła i mam nadzieję, że ostatnia.. no i zaraz śmigam na Alexa :loveu: może film się rozkręci, ale oglądać takiego DONa to nie odpuszczę, nie ważne czy film ciekawy czy nie :cool3: w razie w przeżyję każde katusze , bo pies cuuuuudo :loveu::loveu: aaaa i zapomniałam zapytać: czy psiakowi takiemu jak Sonia pasuje RÓŻOWA obroża 4 cm? oczywiście skórzana, bo innej nie biorę pod uwagę :) teraz ma 3cm i wolałabym taką, ale rozmiar obroży zaczyna się od 4 :([/QUOTE] Hehe, moj Łateczek mi w wakacje też podobny numer zrobił i również był to jego pierwszy raz. Do tego, że tarza się na spacerach w rybach przywykłam...ale jak pewnego spaceru w te wakacje przyleciał CAŁY obsmarowany g*wnem, to miałam ochotę go sprzedać na kabanosy...bo to nie było tak, że miał brudną szyjkę, albo brudne plecki... NIE. On był dosłownie CAŁY w tej kupie. Zaczynało się za uszami, a kończyło na końcóweczce ogona. Gruba warstwa mazistej kupy na Łatim :angryy: Wtedy to pierwsz raz w swoim życiu Łati wziął kąpiel, podczas której nikt nie cackał się z jego lękami przed wodą. Byłam na niego tak zła, że polałam go wodą ze szlaucha pod pełnym ciśnieniem bez ostrzeżenia, jednocześnie trzymając go na smyczy... ...naprawdę był usmarowany okropnie, a ja tym bardziej miałam ochotę go oddać na parówki dlatego, że jak już udało mi się przyprowadzić psy z lasu tak, żeby Łati nie wytarł się swoim pachnidłem ani o mnie, ani o żadnego innego psa, znalazłam jakieś rękawiczki, w których mialam go myć i przystapiłam do kąpieli, to akurat nastąpiła "godzina komarów". Pamiętacie może, jaka inwazja tych małych, kąśliwych pasozytów miała miejsce w lato tego roku? A tu ani się podrapać, ani nic, bo rękawiczki całe w g*wnie za przeproszeniem, a tymczasem 30 komarów na raz gryzie mnie po plecach :angryy: Ooooj, naprawdę byłam wtedy na niego zła, baaaardzo ... A swoją drogą, jak już jestem w takim brudnym temacie - bardzo mnie ostatnio wkurza kultura społeczeństwa w miastach... ja się uganiam za Nitką z woreczkami i po niej sprzątam, a tymczasem idąc do parku bez większego problemu można spotkać...wiadomo co, na środku trawnika...i nawet papier toaletowy obok :angryy: Do czego to doszło, że ja po psie sprzątam, a tymczasem trawniki przez ludzi zas**** :shake: Niteczka niestety bardzo się cieszy z takich prezencików i od razu musi skosztować, więc we mnie się po prostu krew gotuje :roll: Przepraszam, że to wszystko u Ciebie opisuję, ale skoro Ciapek już zaczął temat, to nie mogłam się powstrzymać... :evil_lol:
-
Jaka malutka ta Holly! :D Tyle brodaczy na raz wygląda zabójczo :D
- 21590 replies
-
Jakie cudowne zdjęcie! :loveu: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-b_KwgyvTDDg/T0Jc2igxMmI/AAAAAAAAM4o/te5O7Kt01vc/s640/IMG_3888.jpg[/url] Którym obiektywem to robiłaś? :)
-
Niespodzianka :P [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-E4dzYKrFo6I/T1qsInfyG2I/AAAAAAAABZY/pi485KDVvfg/s750/4.jpg[/IMG] Ten tajemniczy psiak, to sunia, która nam się przyplątała jak wychodziliśmy na spacer. Miała na sobie obrożę...tzn. kolczatkę (:roll:) i w sumie wyglądała dość znajomo, więc prawdopodobnie uciekła którymś z sąsiadów. Chciałam ją odprowadzić w miejsca, które przychodziły mi do głowy, jako jej potencjalny dom, ale w połowie spaceru sobie poszła i więcej jej nie widziałam, więc prawdopodobnie wróciła do siebie po prostu... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RmQVQEiTPnk/T1qsIvjZnaI/AAAAAAAABZk/ZIOqBEtV-eg/s750/5.jpg[/IMG] Dzięki niej okazało się, że te moje psy nie są wcale takie strasznie dzikie na szczęście, co mnie bardzo zadowoliło :) Ale taki komplet psów wyglądał imponująco :loveu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-YcaO3G0eV2Y/T1qsJDb7-4I/AAAAAAAABZg/LCpb7oyr2Ig/s750/6.jpg[/IMG] A tu filmik :) [video=youtube;WqFg0tjlCdI]http://www.youtube.com/watch?v=WqFg0tjlCdI&list=UUXv6jG8inXZgAZ9rfqBRz5A&index=2&feature=plcp[/video] To tyle na dziś, pozdrawiam :)
-
[quote name='kalyna']hahaha na IPO z nią idź :D ja jak widzę, że zaczyna się coś i mam problem z utrzymaniem psa i jest na smyczy to nogą przydeptuję smycz, tak aby psiak miał bardzo małe pole manewru. To Basta była łaskawa dla Nitki :D ale chyba Kraków bardzo im się podobał :) pyszczki zadowolone i pełne szczęścia :) A Łatek jak zwinie się w kulkę to takie maleństwo z niego.. biedak ma przegwizdane z dwoma babami i to tak humorzastymi.. :D[/QUOTE] To prawda...naprawdę ma z nimi trzy światy biedaczek! Zresztą, w kolejnej porcji zdjęć widać, jak go czasem Basta "babsztyl" traktuje :P Wrzucę niebawem :D A tu kolejna porcyjka, to akurat spacerek z 19 lutego '12 Basta z Nitką [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ib3aw6l6pww/T1qsHUd24qI/AAAAAAAABZI/MMH48v-qzzU/s750/3.jpg[/IMG] I Łateczek z... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-hSJoE44jbDY/T1qsHSBlw2I/AAAAAAAABZM/xCPnWDdGb2I/s750/2.jpg[/IMG] ... koleżanką :diabloti: Nie, nie dwoi się Wam w oczach :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-YJ-7z-9KmEY/T1qsG35CngI/AAAAAAAABZE/NU3Cpvg9Yk4/s750/1.jpg[/IMG]
-
[quote name='kalyna']hahaha uwielbiam czytać wasze przygody :multi: jednak co 3 psy to nie 2 i więcej się dzieje i śmiesznie jest :) jak u mnie czasem jest jadka to ja wskakuję między psiaki i niech się dzieje wola nieba :D i odpukać nigdy nie zdarzyło mi się, aby psiak nie wyhamował z zębami.. Nawet jak miałam ok 10 lat i psy wtedy Dżeki z Barrym 2 dorosłe niekastrowane ONy to gooopia właziłam między nimi...nic mi nie zrobiły i się uspokoiły, ale rodzice i ich gadanie :roll: [URL="https://lh5.googleusercontent.com/-ylyZaJ0UbhU/T1qmYqzwsSI/AAAAAAAABWE/NDTJesCSZ_w/s512/9.jpg"] https://lh5.googleusercontent.com/-ylyZaJ0UbhU/T1qmYqzwsSI/AAAAAAAABWE/NDTJesCSZ_w/s512/9.jpg[/URL] boska fotka :) nawet trochę zazdroszczę :) bo jak Sonia była po sterylce i wszyscy poszli spać to wpuściłam ją na wyrko i Ciap normalnie tez na nim śpi, ale to były jednak tylko 2 psy :D szczegół,że o 2 w nocy rozkładałam kanapę bo nie mogliśmy się zmieścić :D[/QUOTE] Ano, ja też do tej pory nie miałam oporów z włażeniem między psy :P Basty do tej pory się nie obawiam w ogóle, bo ona owszem, potrafi się z psem pożreć, ale nie wpada w amok, więc jak się jej dotknie, albo odciągnie to zauważa, że to JA i się uspokaja. Jak się z Nitką żrą, to tysiąckrotnie wolę mieć Bastę obok, mimo, że jej pysk i zęby są jakieś 3 razy większe niż Nitkowe...bo wiem, że Basty nie muszę się obawiać. Natomiast tamten mały Gremlin naprawdę nie zna umiaru :diabloti: To, że utrzymanie tak dużego psa jak Basta nie stanowiło dla mnie problemu, a miałam poważne problemy (przez kilka minut!), żeby odciągnąć od niej Nitkę, która waży o ponad połowę mniej daje wiele do myślenia :evil_lol:
-
Tu już bez smyczy. Początkowo Basta była trochę spięta, próbowała odganiać Bruna gryząc go po dupce, ale on niewiele sobie z tego robił :evil_lol: Strasznie wesoły pies ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-tNwSoeuA5uw/T1qjWT5npiI/AAAAAAAABRc/4mfHe1ob2OI/s750/13.jpg[/IMG] Początkowo byłam niepewna... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NysACChY0q8/T1qjWiaMbBI/AAAAAAAABRk/xpj-Lu1bDfA/s750/14.jpg[/IMG] Ale z czasem się odprężyłam... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PTcQk8ZDDCk/T1qjXdwNYSI/AAAAAAAABRw/i-MAFr2NodM/s750/16.jpg[/IMG] Dałam się nawet pogłaskać właścicielowi Bruna! :multi: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-j6fS_JdX6B0/T1qjWwKjZoI/AAAAAAAABRo/w-C7Fm7mRHA/s750/15.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2i7joohQ8jw/T1qjYCkHmPI/AAAAAAAABR4/ivrdw8-YIdc/s750/17.jpg[/IMG] No, z serii Dzikie Psy w Wielkim Mieście, to by było na tyle :) Mam jeszcze filmik, ale wrzucę go później :D
-
Jest się do czego przytulić :loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Nmpwzgi_3uY/T1qmWQHBFDI/AAAAAAAABVU/Ce5AIMmG7_s/s750/4.jpg[/IMG] A tutaj już na Błoniach "wśród ludzi" [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-RzSi_yTinhI/T1qjYVJRWQI/AAAAAAAABSA/zbiCDbuIT7c/s750/9.jpg[/IMG] Co prawda niestety większość "rozgoniliśmy" :roll:, ale został dzielny Bimbek i Bruno oraz ich właściciele, którzy sporo nam pomogli, bo potrzebowaliśmy psów, które nie wystraszą się odganiania Basty :lol: Tutaj jeszcze na smyczy [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-arftinIZL_s/T1qjVE0zvPI/AAAAAAAABRI/3TQERj5s5nE/s750/10.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-CEb1SX8owA8/T1qjNNPPwhI/AAAAAAAABQM/MWjyiRz_vwM/s750/12.jpg[/IMG] Bruno obwąchuje Bastę, która nie była zbyt chętna, ale dała się udobruchać :eviltong: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4DncxENokQk/T1qjMgpF-NI/AAAAAAAABQA/zIoAeKZv5Ks/s512/11.jpg[/IMG] c.d.n.
-
[B]WIĘCEJ ZDJĘĆ Z KRAKOWA NA POPRZEDNIEJ STRONIE [/B];) Wracamy ze spacerku Wracamy ze spacerku (zdjęcie z mojego balkonu robione)* [COLOR=dimgray]*Edit: Bartek się awanturuje, że to JEGO balkon[/COLOR] :mad: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-2tIjuJDNcts/T1qmVMfO6rI/AAAAAAAABVA/wySAcAnH6DM/s720/11.jpg[/IMG] Małe ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-iXBKP04TwfM/T1qmUwKp97I/AAAAAAAABU8/Szh8n021dwo/s750/10.jpg[/IMG] Odsypiamy sesję :lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-9RnB1VmhNnM/T1qmV9vuZ3I/AAAAAAAABVI/H2xdVoYpIcA/s750/2.jpg[/IMG] I mina pt. "Heee, jestem na łóżku :razz:" [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-sZgzi5CWSZ0/T1qmWL1epWI/AAAAAAAABVM/rGM2biMQEks/s640/3.jpg[/IMG] A tutaj pierwsze dni na Błoniach - nocą, żeby psy zapoznały się z miejscem i zapachami przed uroczystym wejściem w tłum :eviltong: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-lMNWDpgm1QI/T1qmU6WrTCI/AAAAAAAABU4/oRVIlCvOz4Q/s512/1.jpg[/IMG] c.d.n.
-
Dogomania wreszcie działa :multi: Mam ostatnio naprawdę sporo pracy - Bartek wreszcie zabrał się za pracę inżynierską, więc ja chwilowo przejęłam wszystkie obowiązki. Wyprowadzam Nitkę, która jest ostatnio wyjątkowo marudna, sprzątam, gotuję, zmywam, no i oczywiście mam zajęcia... a że mam aktualnie 3 projekty do robienia, w tym jeden zaległy, mam naprawdę dużo roboty....a to oznacza jedno - wreszcie ogarnęłam zdjęcia :diabloti: Także wszem i wobec oświadczam, że mam 71 zaległych zdjęć do zamieszczenia tutaj :lol: Na pierwszy ogień seria zdjęć pod tytułem... ...[SIZE=4][B]Dzikie Psy w Wielkim Mieście[/B][/SIZE] :diabloti: W Krakowie z psami żyło się naprawdę fajnie. Szybko się zaaklimatyzowały w mieszkaniu, choć nie powiem, że obyło się bez przygód :D Pierwszej nocy, koło 6 rano, kiedy ludzie pod oknami zaczęli się kręcić (mieszkam na przeciwko uczelni, więc dużo ludzi się kręci), Łateczek postanowił ich obszczekać, wzbudzając do szczekania przy okazji Bastę rzecz jasna. Narobili hałasu co niemiara... Sądziłam, że będzie to poważny problem i ledwo wytrzymamy kilka dni, ale o dziwo, po kilku uciszeniach Łateczek olał sprawę i potem ani razu nie otworzył pyszczka bez potrzeby! :) Poza tym na tych "wakacjach" Łateczek z Nitką wyraźnie mieli się ku sobie i chyba ich relacja się zacieśniła, bo większość dnia spędzali tak, jako "pieski ksero" :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-bfgQPBiQZ6Y/T1qmWolmXbI/AAAAAAAABVc/F4w65-OvJqI/s750/5.jpg[/IMG] Poza tym było dosyć spokojnie...pomijając fakt, że dziewczyny, jak to baby - miały akurat gorsze dni. Tzn. uściślając - to Basta miała ciężkie dni. A kiedy ona ma "humorek", to naprawdę robi się nieznośna i bez przerwy kogoś dominuje. Niestety było ciasno, więc dziewczynki nam się często żarły. Pierwszy raz sprzeczka zdarzyła im się w przeddzień wyjazdu, na spacerze. Pogryzły się o smaczka :roll: A to naprawdę się nie zdarza...bo jak Basta ma NORMALNY humor, to nie pcha ryja w "nie swoje smaczki". Niestety nie tym razem. Dziewczyny miały ze sobą na pieńku przez cały tydzień, raz pożarły się już w samochodzie, kłócąc się o miejsce :p Potem żarły się praktycznie codziennie, zwykle przed wyjściem na spacer, bo wtedy t Basta uwidziała sobie rytuał dominacyjny i koniecznie przed wyjściem musiała kogoś zdominować... ...ni robiła tego jakoś nadto brutalnie co prawda, po prostu wgapiała się poważnie w której z "małych". Łati pokornie odwracał główkę, albo lizal Bastę po pysku i w 2 sekundy było po sprawie. Gorzej z Nitką :evil_lol: Ona naprawdę ma mocny charakterek...więc na natarczywy wzrok Basty Nitka pokazywała zęby, co niestety Bastę wyprowadzało z równowagi i w ciągu sekund robiła się jatka... Nie obyło się bez ofiar :diabloti: Pierwszemu oberwało się Bartkowi. Właśnie na przedpokoju, przed wyjściem na spacer, kiedy próbował rozdzielić Nitkę i Bastę, oberwało mu się po ręce od Nitki. Dziura w dłoni była naprawdę pokaźna, a ściany pochlapane krwią :mad: Drugiej oberwało się mnie, kiedy to pewnego dnia wzięłam całą trójkę sama na sikanko... ...Nitce z Bastą oczywiście o coś poszło, ja sama z trzema psami, smycze mi się poplątały, no ale nic - rozdzielam je. Nauczona doświadczeniem dnia poprzedniego i tym, co przydarzyło się Bartkowi, rozsądnie postanowiłam nie wciskać rąk w okolice Nitkowej paszczy. Jedną ręką odciągnęłam Bastę, bo co do niej nie miałam żadnych obaw, natomiast na Nitkę odciąganie za obrożę nie działało :p Kto by pomyślał, że udało mi sie w jednej ręce utrzymać 30kg Basty bez większego problemu, natomiast miałam problem z 13 kilogramowym gnojkiem, bo zaparte toto niczym gremlin! Ciągle mi się wyrywała doskakując do Basty niczym pijawka, więc w końcu niewiele myśląc zastawiłam Nitkę nogą (bo rąk jak już pisałam - bałam się wsadzać w okolice jej mordy :evil_lol:). No a co na to ta mała glizda? Nie, nie ugryzła mnie... zaczęła mnie...hmmm... "kąsać". Szybko uderzała mnie ząbkami po nodze z miną pt. "Odsuń się, odsuuuń!!" :diabloti: No, siniaki (jeden był olbrzyyymi) schodziły mi z nóg jakieś 3 tygodnie, a "dziurę" zarówno w nodze, jak i w spodniach mam do dziś :mad: Po całym tym zdarzeniu śmialam się, że całe szczęście, że Łati był taki grzeczny i się do sprzeczek nie przyłączał, bo przecież jakby mi się trzy psy naraz zaczęły gryźć, to bym chyba poczekała, aż jednego zagryzą i dopiero zaczęła je rozdzielać :evil_lol: Nitka tym samym dostała miano Gryzeldy, tudzież Gremlina i tak właśnie się do niej obecnie zwracamy :evil_lol: No, ale żebyście nie pomyślały, że dziewczynki się znienawidziły do reszty... skądże! Toż to baby prawdziwe! Cały pobyt w Krakowie był przeplatany awanturami, oraz takimi obrazkami najsłodszej na świecie zabawy... ...i weź tu zrozum kobiety :shake: [COLOR=dimgray](sorki za bałagan...sesja była :lol:. W tle współlokator z pokoju Bartka, przedstawiam Wam ;))[/COLOR] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-GBM0N_E5A_s/T1qmXtBrvfI/AAAAAAAABVo/jtIjECHRcZY/s750/6.jpg[/IMG] Łateczkowi w Krakowie chyba było wygodnie :loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-kM_20LRgt0A/T1qmXcRlkDI/AAAAAAAABVk/lHvla4h4CTo/s750/7.jpg[/IMG] Znowu pieski ksero :loveu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-E079gs3n9Qs/T1qmXx16uCI/AAAAAAAABV0/smft1JakAFQ/s750/8.jpg[/IMG] I moje ulubione zdjęcie! :eviltong: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ylyZaJ0UbhU/T1qmYqzwsSI/AAAAAAAABWE/NDTJesCSZ_w/s512/9.jpg[/IMG] c.d.n.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
makot'a replied to evel's topic in Foto Blogi
Dobrze, że z Zu wszystko w porządku ;) Hehe, dobrze się czyta o tych wszystkich prezencikach od pieseczków :diabloti: Też mam jednego śmieciarza...Nitka z lubością zjada kupy, chusteczki, wszelkiego typu żarcie leżące na ziemi, a nawet foliówki... Ba, i to foliówki to nie tak, że sobie memła i NIECHCĄCY zje, o nie! Pewnego razu karmiłam całą moją trójcę, jak zwykle mięskiem, tyle tylko, że tamtym razem zapomniałam uprzednio wyjąć sobie owo mięsko z folii do misek. Jak już rozdałam wszystkie porcje, to niewiele myśląc odłożyłam siatkę gdzieś obok na ziemi, jakieś pół metra ode mnie. Psy promieniście rozłożone wokół mnie w odległości około 1,5m, jedzą. Basta zjadła swoją porcję, rozejrzała się stwierdzając, że już nic nie ma i zrezygnowana zaczęła lizać trawkę po swojej porcji. Łati jak skończył - to samo. Natomiast kiedy skończyła Nitka... :diabloti: ...również rozejrzała się dookoła i zupełnie naturalnym, pewnym siebie krokiem ruszyła w stronę foliówki po mięsie z miną pt. "O, jeszcze trochę zostało".. Basta i Łati na foliówki nawet nie patrzą, więc ie przyszło mi do głowy, że można to wziąć za kolejną porcję żarełka, nie spodziewałam się tego, co zrobiła Nitka...a ona podeszła do owej foliówki i wiele się nie zastanawiając WCIĄGNĘŁA ją zanim zdążyłam zareagować :diabloti: (powtarzam - pół metra ode mnie!) Jak do niej doskoczyłam, to foliówkę wyciągałam jej już z gardła....głębokiego :mad: Co gorsze - traktuje w ten sposób wszystko, co miało choćby przez sekundę jakikolwiek kontakt z żarciem :mad: A jeśli o prezenciki chodzi to też jestem nimi przez Niteczkę obsypywana, nie myślcie sobie, że tylko Wy jesteście takie ukochane przez swoje psy :evil_lol: Nitka prezenciki przynosi mi do łóżka... Regularnie dostaję od Niteczki orzeszki włoskie, albo skorupki po orzechach :p Wyśmienicie mi się na nich śpi, naprawdę :p A, no i zapomniałabym, że raz dostałam w prezencie kawałek surowego kurczaka, prosto na poduszkę :lol: