-
Posts
1897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by makot'a
-
Moje psy około roku regularnie jedzą surowe mięso, ale niestety zdarza się, że jak mnie nie ma w domu, to tata karmi ich puszką - zawsze ma w piwnicy kilka "na czarną godzinę", w razie gdyby nie zdążył danego dnia kupić im mięsa... ...i wiecie co? Ostatnio znalazłam w tej piwnicy karmę o nazwie "Teo". Przerażona zaczęłam czytać skład, a tam jest aż 35% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego! Co o tym myślicie? W porównaniu z Chappi i całą resztą, która ma marne 4%, to można by powiedzieć - jest to karma "luksusowa" :P Puszka wygląda tak: [IMG]http://nokautimg2.pl/p-a0-4f-a04f0857b304a5ca5b61c9f6e17cf735500x500/teo-karma-dla-psa-z-wolowina-400g.jpg[/IMG]
-
Zauważyłam, że kaukazy sieją postrach. W sumie nie bez przyczyny, bo teoretycznie do tego właśnie zostały stworzone. Ja jednak poznałam w życiu trzy kaukazy i żadnego z nich się nie bałam. Dwie to bardzo przyjemne suczki, które mimo, że wcale nie wychowywane u "psiarzy" i nie rasowe, były bardzo milusie, a jeden to samiec, którego pamiętam sprzed kilku lat - faktycznie wiele osób się go bało, ale ja zawsze wchodziłam do niego na podwórko (jako mała dziewczynka!) bez problemu...a pies typowo kojcowy, nie wychowywany WCALE. Chyba nigdy nie poznałam prawdziwego kaukaza w takim razie :P Kalyna, a Ty się nie zastanawiaj, tylko bierz szczeniaka. Jak weźmiesz, to i moje wątpliwości się rozwieją :diabloti:
-
Widzę, że tu się podjęły jakieś ważne decyzje :) Gratuluję w takim razie, cieszę się, że dochodzicie do siebie :)
-
[quote name='unikatowydiament']hello poniedziałkowo:) superaśne Masz te psiaki:) też mam uraz do Onków(kilka lat temu mnie ugryzł właśnie Onek),ale teraz po latach wiem,że te psy niestety często trafiają do głupich ludzi,którzy aby wymuc na nich posłuszeństwo biją ich taka jedna babka ma On długowłosego pies piękny,ale niestety nie ułożony,agresywny i jest bity:([/QUOTE] Myślę, że to nie jest kwestia tego, do jakich ludzi trafiają ONy. Każdy pies może źle trafić. Ale ONy niestety przez to, że jest ich tak dużo, są głównymi sprawcami "wszystkiego". Jak się słyszy w telewizji o kolejnym przypadku pogryzienia, to zwykle jest to mieszanka ON. I nie jest to niestety ani trochę wina ONów, tylko tego, że popularność zabiła tę rasę. Podejrzewam, że 60% populacji nierasowych psów w Polsce ma w sobie krew owczarków niemieckich...
-
To obie zdecydujmy się na szczeniaka i będzie po problemie :D A po studiach - sama nie wiem. Jestem świadoma tego, że w Skarżysku fajnej pracy jako architekt nie znajdę niestety, więc prawdopodobnie będę pracować w Krakowie. Niemniej jednak mimo, że strasznie lubię Kraków, lubię tu być na studiach itd., to jednak na stałe nie chciałabym mieszkać w mieście. Dużo lepiej czuję się w naszych świętokrzyskich stronach (i powietrze czystsze :diabloti:) Nie wiem, jak to będzie. Po cichu marzy mi się praca "zdalna" - żebym mogła sobie siedzieć na odludziu i przyjechać do miasta raz na tydzień omówić projekt :D Ale po od razu po studiach na pewno nie uda mi się tak pracować, także nie wiem co będzie z psami...a naprawdę szkoda mi tego czasu, którego nie mogę spędzać z Bastą i Łatim, bo wiem, że wiecznie przecież żyć nie będą :( Myślę więc, że prędzej czy później zacznę kombinować co w tej psiej sytuacji uczynić :D
-
Aaa, to faktycznie świat jest bardzo mały! :D Psiarze są wszędzie :diabloti:
-
Witam się serdecznie w galerii, jako że Matta dobrze kojarzę z Błoni ;) Wy nas pewnie nie kojarzycie (po Błoniach chodzę z niewielką suczką podobną do beagla) Ale co mnie w galerii bardziej zdziwiło... [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-x4Z3MnCEjvo/TuSKRG1iy3I/AAAAAAAAALU/1YqddPttKME/s640/DSC01361.JPG[/URL] Czy Ty przypadkiem nie studiujesz na III roku AiU na PK? :razz: Jesli nie, to jesteś baaardzo podobna do jednej z koleżanek ode mnie z roku :eviltong:
-
[quote name='kalyna']no to teraz musisz brać CzW :D innego wyjścia nie ma :) powodzenia :) i nie zapomnij się o wszystkim pochwalić :)[/QUOTE] To Ty też bierz szczyla, będzie mi raźniej w decyzji :P Bo co tu dużo ukrywać - nadal mam trochę wątpliwości. Ale już innych, niż na początku poważnego rozmyślania o tym. Teraz mam problem natury moralnej - myślę, że jak wezmę sobie drugiego psa do Krakowa, to Basta i Lateczek będą "pokrzywdzeni", że oni siedzą w Skarżysku, kiedy ja wesoło paraduję po Krakowie z dwoma innymi psami :( Co prawda biorąc Nitkę miałam takie same odczucia...bałam się, że Basta i Lati "stracą na ważności", bo będę miała pod ręką innego psa. Teraz wiem, że tak się nie stało, bo Basta i Łati nadal są dla mnie numerem jeden, co nie zmienia faktu, że teraz od nowa mam takie wątpliwości. Niby sama Basta z Łatim nie ucierpią na tym, że ja mam tu inne psy, bo nawet gdybym w Krakowie psów nie miała, to dla nich życie w Skarżysku wygląda tak samo niezależnie od tego, co ja robię tutaj. Nie wiem, może Wy mi coś doradzicie? Bo im bardziej wilczak staje się realny, tym bardziej ja jestem na etapie rozterek moralnych :/ Za jakiś tydzień wreszcie przeprowadzę się do swojego pokoju, w związku z czym będę mogła w nim trzymać psy bez szkody dla innych lokatorów. Wymyśliłam zatem, że przywiozę tu Bastę i Łatiego - choćby na tydzień... ...ale nie wiem, czy to ma sens, bo oni nie-miastowi i trochę boję się, czy to nie będzie dla nich za duże przeżycie :/ Bartek już ze mną nie wytrzymuje, mówi, że marudzę zamiast rezerwować szczeniaka ... no ale co ja na to poradzę? :P
-
Już spieszę z odpowiedzią :) Uknułam pewien okropny 'plan'. Kiedy moja siostra zobaczyła na fb moje zdjęcie ze szczeniakiem, spytała czy kupiłam psa... ...a jako, że mam mamę - zawodowego 'żartownisia', która lubi wkręcać całą rodzinę, to postanowiłam, że tym razem to ja się tak pobawię :diabloti: Powiedziałam zatem rodzicom, że kupiłam psa, ciekawa ich reakcji. Rozmawiałam juz z nimi poważnie o czwartym psie - mama pół żartem, pół serio mówiła mi, żebym się puknęła w głowę. Tata poważnie wysłuchał wszystkich 'za' i 'przeciw', porozmawiał ze mną o problemach z tym związanych, ale ostatecznie był zdania, że marzenia należy spełniać :D Nie wiedziałam jednak jak zareagowaliby, gdybym naprawdę zdecydowała się na CzW już teraz. I co? Ucieszyli się, piesek im się spodobał, nie mogli doczekać się kiedy z nim przyjadę, bo wszyscy chcieli go już zobaczyć... :razz: Jednym słowem - zareagowali dobrze :evil_lol: Oczywiście wszystko już odkręcone, ale ja dowiedziałam się trochę ciekawych rzeczy...więc może na wiosnę? Kto wie? :evil_lol:
-
[quote name='kalyna']wilczakowe szczenię? czyżby to było Twoje?? :D no bo ono Cię już polubiło :loveu:[/QUOTE] Wilczakowe, wilczakowe :diabloti:
-
"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?
makot'a replied to evel's topic in Wychowanie
Dobrze powiedziane :) -
Patrzcie, patrzcie :loveu: :diabloti: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-1dmEfmxZDzA/Tuk2UmgrRkI/AAAAAAAAAzA/fkTJZL71nBQ/s512/szczyl.jpg[/IMG]
-
"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?
makot'a replied to evel's topic in Wychowanie
To znaczy??? -
"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?
makot'a replied to evel's topic in Wychowanie
[quote name='motyleqq']szkoda, że kiepscy szkoleniowcy działający pod szyldem całkiem niezłego psują mu reputację ;) akurat za Jackiem Gałuszką przepadam, bo moim zdaniem jest człowiekiem, z którym można porozmawiać. uważam też, że programem Lira robi bardzo dobrą rzecz. no i ktoś na fejsie pisał, że Jacek nie jest zafiksowany na punkcie MP, bo prowadził seminarium w szkole, w której stosowane są korekty. to chyba Fauka, jak dobrze kojarzę :) no i najważniejsze, dwa razy korzystałam z jego wskazówek i dwa razy okazały się skuteczne. swoją drogą, moja Etna nie wykonuje komend wydawanych przez obcych, aczkolwiek jest dość przekupna, jak ktoś ma zabawkę czy jedzonko, to zrobi :D kalyna, ja już kilka razy straciłam cierpliwość, więc dobrze, że to internetowe dyskusje, bo nie wiem jakby to było :lol: co do Frodo, nie da się ukryć, jest ospałym, średnio współpracującym psem. ciekawe, czy choćby zwykłe siad zrobił bez smaka w dłoni? :roll: niestety rozmów na ten temat Aneta unika ;) Ja nawet za panem Jackiem G. nie przepadam za bardzo...nie znam go co prawda osobiście, ale po wszystkich filmach, jakie z jego udziałem obejrzałam rzuciły mi się w oczy dwie rzeczy: facet ma dużą wiedzę teoretyczną, trzeba mu przyznać, więc fajnie, że prowadzi semianaria, wykłady itp. ALE moim zdaniem zupełnie nie ma podejścia do zwierząt, bo przynajmniej na mnie - sprawia wrażenie "ciumkającego"...mięczaka (?) - nie umiem znaleźć dobrych słów na określenie tego, o co mi chodzi. Niemniej jednak nie wydaje mi się, by miał jakiś szczególny szacunek u psów, z którymi pracuje. A już kompletnie wiarę w tego człowieka zabił we mnie filmik, gdzie pan Jacek prezentuje jak radzi sobie z psem atakującym kury. Jak się okazało najlepszym rozwiązaniem problemu przez behawiorystę było zbudowanie siatki, przez którą pies się do kur nie mógł dostać :diabloti: No sorry... EDIT: A to, że nikt z nas metod pozytywnych samych w sobie nie neguje to chyba oczywiste ;) Ja też mam jednego psa, którego robię praktycznie tylko MP, mimo że z początku próbowałam korekt, ale zwyczajnie się nie sprawdziły. Bo sucz jest wesoła i nakręcona na pracę ze smaczkami i w zasadzie wszystko da się z nią za ich pomocą zrobić. Jedyna kara, jakiej doświadcza, to poważnym tonem wypowiedziane "zostaw" jak mi coś żre na spacerze. Taki pies, po prostu. Mam też dwa inne, przy czym suka w sumie niezbyt dobrze się w MP odnalazła. Zdecydowanie lepiej odnajduje się w "brutalnym świecie" bez smaczków. Tzn. smaczków używamy czasem, np. do przywołania na spacerze i do zabawy w sztuczki, pewnie że tak. Ale dla niej to nie jest "prawdziwe życie". Równie zadowolona jest przychodząc na zawołanie bez smaczków, czasem zdarza się nawet że przybiega, ja chcę dać jej smaka, a ona jakoś nieszczególnie się nim przejmuje (a nie jest niejadkiem, o nie!). Dla niej lepiej jest po prostu "mieć misję". Wie co trzeba, czego nie wolno itd. i wcale jej smakami zachęcać nie trzeba. Czasem trzeba do niej ryknąć jak się za bardzo do psów stawia, albo do kota nakręca... ...jest ZUPEŁNIE inna od tej "smaczkowej" :D Co pies to metoda... -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
[quote name='betty_labrador']najlepiej sie uczyc rysunku patrzac na konkretne zdjęcie i przerysowywac szczególy. Tak pisemnie trudno wyjasnic jak rysowac otwarty pyszczek z boku.. ;) jesli klopoty wlasnie sprawia Ci ten pyszczek to cwicz tylko jego, a reszte zostaw na później, jak to bedzie juz ładnie wychdozic ;) powodzenia![/QUOTE] Muszę się nie zgodzić - taka nauka prowadzi co najwyżej do nauczenia się rysunku w stylu wielkich artystów sprzedających swoje 'arcydzieła' na Krupówkach... Prawdziwy rysunek to coś zupełnie innego, więc i naukę trzeba od innych rzeczy zaczynać. Najlepsza zasada życiowa brzmi: "Od ogółu do szczegółu", co oznacza, że najlepiej zacząć naukę rysowania od łapania proporcji, robiąc np. szybkie szkice interesujących nas obiektów, luźną ręką i kreską. Jak dajmy na to ogólny zarys psiej głowy zacznie przypominać w proporcjach i ogólnym zarysie psią głowę - wtedy dopiero mozna zacząć skupiać się nad tym, jak wyglądają poszczególne elementy osobno o dopracowywać detal ;) -
[quote name='kalyna']ja nigdy nie pamiętam kiedy psy od nas odeszły. Jakoś nie mam głowy do dat ;( i potem wiem tylko kiedy psiaki się urodziły....[/QUOTE] Widzisz, ja nie mam jak pamiętać daty urodzin moich, bo ich nie znam, więc mam w głowie miejsce na inne daty :D
-
Dziś mijają dokładnie 4 lata, od kiedy nie ma ze mną Fredka :( [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-MzuOd0FgXWw/Tp8cT3d7X2I/AAAAAAAAAnU/XLiPKnXAYUc/s423/my.jpg[/IMG]
-
[quote name='deer_1987']Ja nie wiem czy dam rade z sama sherry a Tz nie chce slyszec o innym psie...[/QUOTE] Minie trochę czasu, to zechce na pewno... Ja po stracie Fredka przez pół roku nie chciałam słyszeć o żadnym innym psie. Cały czas miałam Łatiego...ale u nas zawsze były dwa psy, więc nawet moi rodzice proponowali mi, czy nie chcę szczeniaka "bo znajomemu w pracy się labradorka oszczeniła". Nie chciałam. Dopiero po 8 miesiącach znalazłam Bastę... :loveu: I nawet wtedy miałam pewne opory, bo żal mi było wypełniać pustkę po Fredku. ale wtedy byłam już gotowa i dobrze się stało jak wiecie, że Bastka jest ze mną :loveu: [quote name='kalyna'] oj tam, oj tam ;) nadrobisz pewnie przed sesją, jak każda inna czynność jest lepsza niż nauka :roll: też chcę szczylka, ale coraz więcej mam wątpliwości.... :( [/QUOTE] No tak, przed sesją nadrobię z pewnością :diabloti: A ja z kolei coraz bardziej się jednak do szczeniaka przekonuję. Nie mówię, że podjęłam decyzję - nadal mam pewne wątpliwości, ale powoli, powoli udaje mi się je rozwiewać :) Nawet moi rodzice nie powiedzieli stanowczego "nie" na czwartego psa :diabloti: Oczywiście nie obyło się bez pukania się w głowę i "lamentu", jaką mają córkę wariatkę....ale na ogół chyba mnie nie wydziedziczą, jak się w końcu na szczeniaka zdecyduję, bo moją "propozycję" przyjęli dosyć spokojnie i "na wesoło" :diabloti: A jak boisz się chorób u ONków, to może jakaś linia użytkowa? Albo faktycznie chodsky pies? Są jeszcze belgi - o niebo zdrowsze jakby nie było, a w sumie podobne :)
-
"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?
makot'a replied to evel's topic in Wychowanie
Oj będzie wesoło! :diabloti: Ja rzadko, ale też czasem w awaryjnych sytuacjach psy łapię - za skórę na szyi :D Ewentualnie Nitkę za ogon....ale to nie w celach "karcących" :P -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
[quote name='Nelusiaa']Spoko ;) mam pytanie jakimi najlepiej farbami malować na p[B]łótnie [/B]?[/QUOTE] No, są konkrety wreszcie :) Do malowania na płótnie - akryl, albo olej. Ale trzeba pamiętać, że płótno musi być zagruntowane, szczególnie pod farby olejne, bo inaczej olej może wsiąkać w płótno, a barwnik zostać na powierzchni, co skutkuje tym, że malowidło robi się kruche. -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
makot'a replied to dog_master's topic in Off Topic
[quote name='Nelusiaa']Mam pytanie co jeszcze myślicie że moglabym dokupić do mojej kolekcji rzeczy do rysowania.Mam tak :2 sztalugi gumkę zwyklą i chlebową ,olówki różnej twardości,dobry papier ,pastele suche i olejne,piórko i tusz,węgle (brązowe i czarne),kredę węglową,4 olówki węglowe (2 light 2 neutralne),8 węgli drzewnych,olówek grafitowy,olówek akwarelowy,1 blok papieru ściernego,wiszer do rościerania węgla, kredki akwarelowe,farby wodne w tubach.Jak myślicie co jeszcze? Rysuje psa ale coś opornie idzie.:placz: Jak skończę to go dodam[/QUOTE] Nie rozumiem sensu tego pytania... ...sama powinnaś wiedzieć co chcesz rysować i czym. Nie ma "gotowych" zestawów, które trzeba mieć, żeby rysować. My nie wiemy co chcesz rysować, jak często rysujesz, w czym się dobrze czujesz - więc jak mamy Ci pomóc? Nikt nie pomoże Ci w decyzji, czy dwie sztalugi do rysowania Ci wystarczą, czy nie, bo to zależy od indywidualnych preferencji. Gdybyś zadała pytanie typu: "Chcę namalować obraz, który szybko zaschnie, jakie farby mam kupić?" to umiałybyśmy Ci przynajmniej pomóc. A tak, to ja nie mam pomysłu co mogę Ci jeszcze doradzić? Mam Ci powiedzieć "kup sobie jeszcze ProMarkery, bo JA lubię takich używać"? -
[quote name='deer_1987']Trudne Swieta to beda i smutne :( Kochalismy ja i zawszew bedzie z nami w sercu :loveu:[/QUOTE] Ja też niestety raz przeżyłam takie święta...jutro miną 4 lata jak nie ma ze mną Fredka. A święta tuż po jego stracie były okropne. Trzymajcie się :(
-
[url]http://img502.imageshack.us/img502/7455/zdjcie008m.jpg[/url] Jakie ja mam zaległości tu u Was! A tu taki piękny Ciapeczek mały! :loveu: Szczeniaczki są cudowne....aaaaa ja chcę szczeniaczka :loveu:
-
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-RRGlbv4zrQ8/TtjvyqzGrNI/AAAAAAAABMU/xOz-ZlvhaO8/s640/DSC_0292%252520male.jpg[/url] Jakie boskie zdjęcie! :O W życiu nie widziałam, żeby jakis kot szedł tak na spacer, super! :D
-
Ebola & Luśka -czyli staffikowo kundelkowa ferajna
makot'a replied to Sylwia K's topic in Foto Blogi
Oo to widzę, że jest czego gratulować - szkolenia, egzaminy! :D A kiedy zobaczymy więcej zdjęć panienek? Ebola tak urosła, że musimy ją DOKŁADNIE obejrzeć :D