Ciekawa jestem,czy śmierć Nelsona spowodowała,że jego właściciel poczuł wyrzuty sumienia,choć wątpię,bo przez te wszystkie lata gdy on cierpiał ich nie miał.
Chce mi się po prostu wyć z bezsilności i strasznego smutku,to takie niesprawiedliwe.Żegnaj kochany pieseczku,mam nadzieję,że tam gdzie jesteś poznasz smak szczęścia.
Dzisiaj znalazłam wątek Leosia,dziwię się bardzo,że taki ładny psiak tak długo szuka domu,co się dzieje czyżby już ludzie o urlopach i wyjazdach myśleli.
Ależ Hermesik jest cudowny,uwielbiam jego sesje zdjęciowe i opisy Istar,jak dobrze że on ma Ciebie Istar,wierzę i marzę,że znajdzie domek i będzie przeszczęśliwy.