Jump to content
Dogomania

azalia

Members
  • Posts

    7825
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by azalia

  1. Życzę powodzenia,oby się udało Misiulka i te inne psiaki w potrzebie połapać.
  2. Tak,bezwzględnie zabierać i jeszcze gdyby oponowali,to postraszyć mediami i wysoką karą.Trzymam mocno kciuki za powodzenie akcji i jestem sercem z Wami.
  3. Tak,najlepiej moim zdaniem by było,aby Dumcia trafiła do DT i się zsocjalizowała,a do Milot niech jedzie inny pies,który będzie szczęśliwy w takich warunkach.
  4. Przecieź wetka poświadczy,że sunie były zaniedbane i są leczone przez plinę.martwię się,żeby ci debile(widziałam ich w "Mam talent" i chyba jeszcze w "Szansie na sukces"-widać mają parcie na szkło)gdzieś nie wywieźli lub nie schowali suń,jeszcze je szarpali zwyrodnialcy.Róbcie wszystko,żeby je odebrać,dobrze że policja jest po waszej stronie.
  5. Dzisiaj ,czytając o innym piesku,który ma iść "do firmy"natknęłam się na wątek Szopena i Dody,podany tam ku przestrodze.Nie przeczytałam jeszcze wszystkiego,czy psy są nadal na terenie tamtej firmy,czy to inna?Tak mi ich żal,choć dzięki wielkiemu poświęceniu i determinacji Agaty i tak dostają wiele dobrego.Ale karmią ich jakimś tłuszczem,a przecież Szopenik chorował na trzustkę,szkoda że nie można ich gdzieś stamtąd zabrać,choćby z budami.Jak one się teraz miewają,czy czegoś potrzebują?
  6. Ale do domu będzie zabierany,czy tylko "firmowy" ma być?
  7. Uszczknijcie rąbka tajemnicy i napiszcie proszę coś więcej,jak Norton reagował na Pana i dużo,dużo piszcie.
  8. Plina,uwolniłaś maluchy z tego brudu i smrodu,leżą w pięknym zadbanym ogródku i mają czyściutki,śliczny kocyk-WIELKI DZIĘKI za Twoje serce.A co z ma mamusiami?Ano tak,czekam cierpliwie później napiszesz.Martwię się o sunie,oprócz tych fatalnych warunków dojdzie jeszcze tęsknota za małymi i maluszki też chyba mamuś będą szukać.
  9. Kobitę powinno się pociągnąć do odpowiedzialności,a pod żadnym pozorem nie oddawać psa.
  10. A gdyby zostawała w domu z innymi psami,tteż by się bała?
  11. A może jadąc na wizytę poadopcyjną zawieźć Maksiowi worek lepszej karmy,jak zostały pieniądze,bo Państwo jakąś lichą kupują,może to dla nich będzie dobra sugestia do zmiany karmy.
  12. Trzymamy kciuki,a jakże by inaczej.
  13. Zdrowiej Pakusiu,mam nadzieję,że to nie jest nic poważnego,skoro ma humor i chęć do zabawy.
  14. Oby to był stanowczy i konsekwentny człowiek,kochający psy.
  15. Piękna,dzielna sunia,wszystkie psiaki cudowne i dramatycznie potrzebujące pomocy.Ja nie pracuję,ale postaram się od córki coś "wydębić",przecież one potrzebują dużo dobrego jedzenia i opieki weta itd.Po co tacy nieodpowiedzialni ludzie biorą psy,aby je męczyć.
  16. A my mamy kilka schodków metalowych z dziurkami przed wejściem do domu,mój pies pod górę wejzie,ale już ze schodów nie zejdzie.Dobrze,że mam drugie wyjście na taras i ogród,bo on waży prawie 50 kg,a sunia śmiga tam i spowrotem.Może gdybym go jakoś przekonywała smaczkami,to by się przełamał.
  17. Dla Irminki zmiana miejsca to duży stres,trzeba ludziom tłumaczyć,że potrzeba czasu,cierpliwości i okazywania jej miłości,aby poczuła się bezpieczna.Może Ci Państwo,starsi ludzie zbyt zasadniczo ją traktują.
  18. Anja,a po cholerę to babsko do niej przyszło,sunia nawet nie chce jej znać.Zapytałaś ją dlaczego tak okrutnie potraktowała swoje psy?
  19. Biedactwo kochane,wygłodzone.Co za podłe babsko,już mogła lepiej te psiaki wypuścić.
  20. Fajna sunieczka i fajne imię Mimi,pasuje do niej.A te psiaki to biedne,jeśli opuszczą schron,to czeka je tylko łańcuch,smutne to bardzo.
  21. Ten lek dla Soni to Vetoryl ,a pod inną nazwą Trilostan?Wiadomo,że nie ma go w całej Polsce?To jest ludzki lek,tak?Może ja popytam w Jeleniej Górze i okolicach,nawet jak nie ma w hurtowni to nieraz apteki mają zapas.
  22. Myszo,przykro mi,że nie interesowałam się Drimkiem,jak nie miał domku,po prostu teraz go "odkryłam'.A jeśli masz też na myśli pomoc,to pomagałam finansowo bardzo wielu pieskom i czyniłam to z wielką radością,teraz nie mogę pomóc,bo nie mam pracy.Ale staram się zbierać wśród znajomych,sąsiadów i też podsyłam,ale już niestety rzadziej.Mam nadzieję,że moja sytuacja zmieni się na lepsze i znów będę mogła pomagać pieskom w potrzebie.Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...