Dziewczyny,Nelsonkowi nie zdążyłyśmy pomóc,ta cała syuacja z jego odejściem jest delikatnie mówiąc niejasna i mocno naciągana.Ale martwi mnie ten drugi pies,który tam przebywa,czy ktoś go widział?Wydaje się mało prawdopodobne,że Nelson żył w nieludzkich warunkach,a ten jest otoczony wspaniałą opieką i miłością.Może on potrzebuje pomocy?Czy ktoś wie coś więcej na jego temat?
Bardzo mi smutno,ale niestety Norcia musiała zapłacić wysoką cenę za wcześniejsze zaniedbania i zagłodzenie.Dobrze,że choć pod koniec życia zaznała wspaniałej opieki i miłości.
Odważ się Arturze i napisz,bardzo prosimy,napewno sam też jesteś ciekawy co u Norbiego.Ludzie może zabiegani,albo zapomnieli,pisz lub dzwoń,jak masz telefon,przecież masz prawo wiedzieć,różnie czasem bywa.