Ano widzisz Anula,jak to jet z hotelikami,przez telefon wszystko było pięknie,a psa nawet na drogę nie uczesali i nie wykąpali,a pieniądze płaciłaś regularnie.Ja bym im psa nie powierzyła,szkoda że Homerek nie był od początku u Czarodziejki,napewno by był w lepszej formie i nieśmierdzący,no ale kto mógł wiedzieć,chciałaś dobrze.Jednak trzeba kontrolować i sprawdzać.Te bąki też niepokojące,no chyba że za stresu,oby tak było.