Żal mi Misi,już dawno było dla niej miejsce i mogła żyć w godziwych warunkach.Ale niektórzy żałowali faceta,który po ciężkiej operacji postawił sunię w błocie na łańcuchu,a sam sobie w domu popijał.
Napewno jest telefon do właścicieli,może narazie chociaż zadzwonić.A może później pozwolą na wizytę p/a skoro z ogłoszeń dogomaniackich adoptowany.Ten pies tyle w życiu przeszedł,że schron nie powinien utrudniać.
Lady jest cudowna,czy to pewne że ma 12 lat?Zęby mogą być zniszczone mechanicznie,może ludzi wiek odstrasza,może tak ciut zaniżyć.Czy kompresy asymilacyjne,sprawdzą się też u dwóch piesków?
A ja myślę,że Mysza ma rację,skoro ma szanse na lepsze życie,nazbierał pieniądze to niech pożyje przyzwoicie.Sołtys nie ma ogrodu,a na spacery wątpię żeby chciał chodzić,no chyba że nie mam racji.