Serce mi pęka jak pomyślę,co Jokerek biedny przeżywa,jak płacze to musi go coś boleć.bardzo się martwię,żeby nie było za późno,szkoda że wczoraj albo dzisial ludzie się nie zmobilizowali.
Nie mogę przestać myśleć o niewyobrażalnym cierpieniu tych maleństw.Gallegro,dla Ciebie i Twojej TZ-ki serdeczne podziękowanie i wielki szacunek,jesteście wspaniałymi ludźmi,ale nic nie piszesz o kosztach u weta,też pewnie nie są i nie będą małe.
Ja też się bardzo martwię o Misię,ona bardzo potrzebuje pomocy,szkoda że nie uzyskała jej wcześniej,możliwość taka byla już dawno.Warunki w jakich przebywa na pewno odbiją się na jej zdrowiu.oby jak najszybciej udało się ją stamtąd wyrwać.
Czy ci właściciele nie mogli wcześniej pomyśleć i poprosić gminę o pomoc,a nie doprowadzić psy do takiego stanu.A czy ktoś będzie miał wiadomości o tych,które trafiły do schronu,czy oni tam zadbają o tych biedaków?