Jump to content
Dogomania

azalia

Members
  • Posts

    7825
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by azalia

  1. Jak się miewa Gowinek?
  2. Cieszę się,że Aramek sobie radzi,oby jak najdłużej.
  3. Co słychać w psiej rodzince?
  4. Czy ktoś wie co u Tysona? Znalazł może dom?'
  5. A widzisz,nie spodziewałam się,że plusem może być długie czekanie psa na dom. Ale na logikę,to rzeczywiście człowiek z dobrym sercem pożałuje takiego biedaka i przygarnie. A inni będą się zastanawiać,co z nim jest nie tak,że tak długo nikogo nie zainteresował. Ciężko utrafić.Ale niech wreszcie zadzwoni ten jeden,jedyny CZŁOWIEK dla Sabuni.
  6. Toffi,to taki ładny,fajny piesio i coś nie ma chłopak szczęścia. A może znalazł już dom?
  7. Zaglądam do Rosy z nadzieją....znalazła może dom?
  8. Bądź szczęśliwa Juleczko!
  9. Dzisiaj znalazłam dopiero wątek,ale bardzo się cieszę,że Dropsio szczęśliwy w swoim domku.
  10. No po prostu ręce opadają,Sabunia taka śliczna dziewczyna,a nie może znaleźć domu. Może spróbować zrobić jej zdjęcia "domowe",z człowiekiem,z dzieckiem, na kanapie. Najgorsze jest to,że czas ucieka,tylko błagam jak już pisałam,nie piszcie ,że długo czeka na dom.
  11. Dreag wysłałam do Ciebie PW z zapytaniem co z oneczkiem,odpisz proszę Cię bardzo tutaj lub na PW.
  12. Jak miło,że Dakarek się dobrze miewa,cieszę się bardzo. Współczuję pożegnania z sunią.. Jak się dogadują z młodą koleżanką?
  13. Jak to,prawie po trzech latach wraca z adopcji? Dlaczego?Napisz proszę,dopiero dzisiaj znalazłam jego wątek,tak mi go żal. Jak on się teraz zachowuje?Jest smutny,tęskni? Nie wiem jaki był ten dom,bo jak ktoś po tak długim czasie oddaje psa to znaczy,że go nie kochał.No chyba,że jakaś tragedia się wydarzyła. Czy on jest teraz u tej cioci?Jak wujek go przyjął?Czy teraz biedak będzie znów na dworze?
  14. Sinko,co u pieska? Na dogomanii trudno znaleźć dom,bo wszyscy zapsieni i zakoceni. Trzeba robić dużo ogłoszeń z ładnym zdjęciem. Najlepiej ogłoszenia chwytające za serce.
  15. Ankaro,nie pisz błagam Cię,że jesteś nikim i niczym,to nieprawda. Robiłaś co mogłaś,wiele dobrego zapewne,ale ta Twoja wrażliwość... Wiem jak to jest,bo też chciałabym przytulić,nakarmić i udomowić wszystkie bezpańskie, nieszczęśliwe zwierzęta. Serce mi pęka jak wyprowadzam na spacery psy za schroniska,pracować tam bym nie mogła,przełamuję się i idę wracając z płaczem i uczuciem strasznej bezsilności. Nie poddawaj się proszę,nie traćmy nadziei,wiem że to trudne,ale trzeba wierzyć i szukać domu dla Areska. Może gdzieś w Twojej okolicy mieszka dobry Człowiek,który choć ubogi,ma wielkie serce dla zwierząt i za pomoc w postaci karmy i zapłaty za leczenie przygarnie go. Wiem,ze niełatwo znaleźć taką Osobę.Ja również pytam gdzie sie da. Ogłaszasz go?najlepiej z ładnymi zdjęciami i łzawym,niezadługim tekstem.
  16. Mój nieżyjący już pies też niestety lubił zjadać odchody.Wet powiedział,że to brak jakichś enzymów. Pomogły rumentabsy i żwacze,dużo żwaczy.
  17. Ankaro,napisz proszę co u Areska słychać?
  18. Wspaniała wiadomość,cieszę się ogromnie,że Momuś ma swój własny dom. Wielkie podziękowania dla WOLONTARIUSZKI za empatię i serce. Czy możemy liczyć na wieści raz na jakiś czas i może choć jedno zdjęcie?
  19. Co u pieseczka? Dlaczego nie mógł zostać w tym domu,skoro świetnie dogadywał się z kotami?
  20. Jak przebiega aklimatyzacja w nowym domu? Jak się MIsiunia miewa?
  21. Ankaro,oczywiście,że własny,kochający dom to najlepsze co można dać każdemu czworonogowi. Ale ponieważ czasem czeka się na niego bardzo długo i niestety pies czy kot może niestety nie doczekać i odejść samotnie w schronisku,to lepiej dla niego aby"przeczekał"w hoteliku lub domu tymczasowym. Na dogomanii dziewczyny mają swoje,sprawdzone,zaufane hotele i "tymczasy". A ewentualny dom stały najlepiej najpierw sprawdzić(choć wiadomo,że do końca się nie prześwietli),ale warto się umówić na wizyty poadopcyjne,telefony,zdjęcia.Jeśli okazało by się,że dobrzy ludzie,kochający zwierzaki nie mają wystarczających funduszy,to wtedy zaproponować pomoc finansową,ale nie w gotówce,tylko leki,zapłatę za leczenie na konto lecznicy,czy karmę. Będę czekała na wiadomosci o Aresie,bo już siedzi w mojej głowie.Pozdrawiam serdecznie!
  22. Piękny pies z Aresa,pomimo wieku. Niestety ankaro,bardzo trudno o adopcję przez osoby z dogomanii,ponieważ wszyscy mamy psy i koty.Takie adopcje owszem zdarzają się,ale rzadko. Najlepszy byłby dla niego BDT(bezpłatny dom tymczasowy)oferowany przez niektóre dogomaniaczki,ale jest ich niewiele,a psów w potrzebie ogrom. Są jeszcze płatne domy tymczasowe i hoteliki.Ale za dużego psa to minimum 400zł miesięcznie. Na takie domy my się po prostu składamy i są to tzw.deklaracje stałe,dana osoba oferuje określoną kwotę i wpłaca na psa co miesią,dopóki pies nie znajdzie domu stałego.Prawie każda osoba z dogo ma conajmniej kilka zleceń stałych,wiadomo że też pomagamy w swojej okolicy.Ja także tymczasuję psy i koty,ale w tej chwili nie dam rady przyjąć kolejnego zwierzaka. Żeby zebrać fundusze na płatny dom tymczasowy lub hotelik musisz pozapraszać tutaj jak najwięcej osób,wysyłając im PW(prywatne wiadomości). Bardzo ważne są ogłoszenia psa,koniecznie z ładnymi zdjęciami i dobrym,w tym przypadku wzruszającym tekstem na jak największej ilości portali np.olx. Jeśli będą zbierane fundusze na Areska,będę wpłacać na niego co miesiąć 20 złotych i czasem coś extra.Więcej nie dam rady,bo moje tymczasy utrzymuję.leczę, szczepię sama.Żywię też okoliczne głodne psy i koty,niektóre też leczę,odrobaczam itd. Wrażliwość mam ogromną,moje oczy wyłapią każdego zabiedzonego psa czy kota,ale fundusze jak wszyscy,ograniczone. A może pośród Twoich znajomych lub wolontariuszy jest osoba,która ma serce,ale nie ma pieniędzy żeby utrzymać psa i za pieniądze zgodzi się go przyjąć? warto popytać.Trzymam kciuki za Areska,oby mu się udało choć parę ostatnich lat dożyć w dobrych warunkach i poczuć jak to jest być kochanym.
×
×
  • Create New...