Jump to content
Dogomania

beta ata

Members
  • Posts

    2886
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beta ata

  1. RATUNKU !! Zminiaturyzowane goldenki pilnie potrzebuja pomocy! [url]http://www.dogomania.pl/threads/219827-Biszkoptowe-minisuczki-matka-z-córką-marzą-o-ciepłym-domu[/url]
  2. RATUNKU !! Zminiaturyzowane goldenki pilnie potrzebuja pomocy! [url]http://www.dogomania.pl/threads/219827-Biszkoptowe-minisuczki-matka-z-córką-marzą-o-ciepłym-domu[/url]
  3. RATUNKU !! Potrzebna pomoc dla zminiaturyzowanych goldenek! http://www.dogomania.pl/threads/219827-Biszkoptowe-minisuczki-matka-z-c%C3%B3rk%C4%85-marz%C4%85-o-ciep%C5%82ym-domu.
  4. Wzywam wszystkich do pomocy! Potrzebny DT dla zminiaturyzowanych goldenek! :-) RATUNKU !! ICH ŻYCIE ZALEŻY WYŁĄCZNIE OD NAS!
  5. Dobrze jest, ja tylko dopisalabym jedno zdanie o tym, że Dianie trzeba zapewnić troche zajecia, jakies zabawy, no i oczywiście sporo ruchu. Może warto napisać, że jest mieszańcem Białego Owczarka Szwajcarskiego ? (bo moim zdaniem jest z pewnością).
  6. :-D On tak w sklepie zoo zastygł :-D Pani spytała: Podniesiesz łapkę? Blunio podnósł, pani wlożyła szelki pod łapkę, ale Blunio nie opuścił, tylko tak zesztywniał, stal jak zamrożony. Chwilke to trwalo, zanim sie rozluźnił i dalo sie przymierzyć... :-) ...Ale tak ogolnie, to szeleczki chyba lubi, bo to przeciez znaczy, że szykuje sie wycieczka..?
  7. Ja mieszkam pod Jelenia Górą. Mogę pomóc?
  8. A BUDRYSEK nie jedzie przypadkiem na święta do Wrocka?
  9. Gruba Berto (a swoja drogą, nick to masz "po zbóju" :-) ) , wysłałam Ci PW, przeczytaj i powiedz, co Ty na to. RATUNKU !! BISZKOPCIKI TRZEBA RATOWAĆ ! Jesli nikt im nie pomoże, to ja bedę musiała je ze soba chyba do szpitala zabrac, będą mieszkać w torbie pod łózkiem...
  10. Kochani! Ja chcialabym je wziąć do siebie na tymczas, ale teraz naprawdę nie mogę. NIE MOGĘ! Jestem chora, od dawna, ale diagnozowanie i leczenie szło medykom delikatnie mówiąc kiepsko, a co za tym idzie, ze mna jest kiepsko, teraz pojawilo sie konkretne podejrzenie, jestem w trakcie badań, w czwartek po świętach mam konsultację, potem - nie wiem, byc może 4-6 tygodni w szpitalu, może tak, może nie, dziś tego nie wiem absolutnie, muszę byc gotowa na to, że może mnie nie byc w domu parę tygodni. W tej sytuacji tymczasowanie jest prawie nierealne. Jeśli pójdę do szpitala, mąż weźmie urlop i przyjedzie do domu, jesli sprawa potrwa dłużej niż jego urlop, opieke nad moimi suczkami przejmie sąsiadka. Gdy wrócę (o ile wyjadę) i będę w dostatecznej formie, to mogę "otworzyć" na nowo mój DT. Malutkie nie moga tyle czekać. Ktoś musiałby je wyciągnąć teraz, albo wziąć je do czasu znalezienia DS, co może nigdy nie nastąpić, albo do czasu, aż ja bedę mogła je "przejąć".
  11. Czy jest na watku gdzies aktualna lista psiaków w przechowalni?
  12. No, co Ty?! Jest idealna! :-)
  13. O, ludzie! Co ja mam powiedzieć!? Jasne, że prawdę, ale co to zmieni..? Napisalam tekst dla Diany, tylko zapomniałam go wkleić na wątek. Byłam przekonana, że wkleiłam, mialam w pamieci, że tekst dla Diany "załatwiony". Bardzo przepraszam! Wiem, że to nie zabrzmi wiarygodnie, ale to naprawde nie moja wina, że zapominam i gubie sie w prostych czynnościach, to wynik mojego stanu zdrowia, mam problemy z pamiecia i koncentracją. Wycofalam sie z wszelkich zobowiązań, bo wiem, że moge nawalić, już miałam okazję sie przekonać, Diana była ostatnia, ale i tak nawaliłam. Niebawem powinnam juz wiedziec, czy podejrzenia sie potwierdzą, jeśli tak, napiszę Wam o tym, po to by byc wiarygodną i uzyskac odpuszczenie ;-) , a także ku przestrodze, bo mój przypadek naprawde warto znać. Mari23 , bardzo Ci dziekuję, że wykonałas za mnie robotę, której sie podjęłam i nie dotrzymałam slowa! Diano, piesku, życze Ci najlepszego domu pod slońcem!
  14. Zalożycielki wątku tak zachrzaniają dla bezdomnych psów, że nie zawsze daja radę chocby raz w tygodniu zajrzec na kazdy wątek każdego uratowanego przez nie psa.
  15. Właśnie, właśnie, co u biszkopcików malutkich?
  16. Trafiłam tu...
  17. No tak, wszystko jasne, baloniarki, bo zrobione w balona :-( Też już zdążyłam poznac ten smaczek, latem miałam dwóch tymczasowiczów z dogo (pierwszy raz z dogo, wcześniej robiłam to juz nie raz w życiu całkiem indywidualnie) i bylo podobnie, choć widze, że i tak znacznie lepiej niz u Ciebie , mestudio, bo dwie osoby wpłacały to, co zadeklarowały i dostałam na kastracje jednego z chlopaków z fb, bo jedna z dziewczyn zrobiła mu "wydarzenie", no i teraz widzę, że nie ma na co narzekać, bo bywa znacznie gorzej... Dostałam sporą pomoc spoza dogo, od przyjaciół, ale ta kasa poszła na przywiezienie psiaków do domu (300 km ) i zakup koniecznego sprzętu (dwa samce walczyły ze sobą na ostro, potrzebna była duża klatka druciana,żeby mozna je było odizolowac, ale jednocześnie ćwiczyć spokojne przebywanie w jednym pomieszczeniu, kagańce, żeby mozna bylo je wypuścić, smycze, szelki, bo jeden z nich wszystko przegryzał... Dostałam też sporo karmy zebranej prze moja przyjaciółkę w pracy. ...Czyli naprawdę nie było żle, jednak głównie nie dzięki dogo. Jednak to dzieki dogo psiaki zostały uratowane i maja teraz bardzo dobre domy! :-) Jeśli wydobrzeję, to poproszę o przyjęcie do Klubu i dam z siebie, co mogę. (Co ja mogę... Mniej więcej to, co wszyscy, z wahnięciami w tę lub inną stronę, np. mam dom w pięknym miejscu i moznaby u mnie organizowac zloty ..? ..? :cool3: , narady :crazyeye: , dni relaksu :cool1: , szkolenia ? dla psów, dla ludzi ? :roll: ... :lol: Mam tez kilka rewolucyjnych (a jakże! ;-) ) pomysłów, które wymagałyby gruntownego przemyślenia...
  18. Gratuluje! Super! Pasterze na prezydenta! :-)
  19. Witajcie, Kochani! :-) Istnienie tego klubu zauważyłam już wczesniej, ale dziś trafiłam na temat przy wejściu na dogo i doznałam nieodpartej chęci zgłębienia tematu. Zgłębiłam. Etymologii nazwy nie pojmuję, ale się nie domagam (gdyby jednak ktoś miał dość dobrej woli, żeby wyjaśnić dlaczego "baloniarki", to moja dociekliwa natura będzie bardzo wdzięczna ;-) :-D ) Teoretycznie mogę to i owo zaoferować, w praktyce z deklarowaniem wszelkiej aktywności muszę sie wstrzymać z powodów zdrowotnych. Gdy dojdę troche do siebie (jeśli dojdę), to poprosze o przyjęcie mnie do Klubu. Teraz zgłaszam sie na czlonka obserwatora-sympatyka-z-doskoku-realnie-aktywnego.
  20. Jak to mozliwe, że taki piesek wciąz nie ma domu?! :-(
×
×
  • Create New...