-
Posts
2886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by beta ata
-
Tez jestem ciekawa.
-
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
...Ze tak powiem ...tego mi nie musisz tłumaczyć :-) Zajmowalam sie tzw. trudna mlodzieżą, prowadziłam dla niej zajęcia, zajmowałam sie narkomanami i alkoholikami, czyli nie jestem zielona w temacie... Jednak właśnie dlatego wiem, że z takimi dzialaniami trzeba uważać w swoim miejscu zamieszkania. Uzależnienie powoduje, że czlowiek posunie sie do wszystkiego, by zdobyc alkohol czy narkotyk, kłamstwo, kradzież sa na porządku dziennym. W tej rodzinie kradzież jest normą, zupełną codziennością. Rodzice kradna co sie i gdzie sie da, dzieci były tego uczone od malenkości. Niestety te dzieci już sa patologiczne. By to zmienić, potrzeba regularnej intensywnej terapii, wyjazdowych obozów dla trudnej mlodzieży itp. Dobroć sąsiadki to już stanowczo za malo w ich przypadku. Natomiast sąsiadce może skutecznie utrudnic życie :-) Całkiem świadomie nie zbliżam sie do tej rodziny, bo wiem, że w ten sposób im nie pomogę, a sobie zaszkodzę z pewnością. W dodatku moje zycie jest wystarczająco trudne ostatnio ze względu na zdrowie, które wzięło długi urlop i nie chce wracać ;-) , więc nie mam sił na zbyciu. Psu mogę pomóc i robię to, choc i to czasem robię z trudem (nie chcę tu odstawiać bohaterki, która sie poświęca, ale to po prostu prawda, ja mieszkam wyżej, oni niżej, ciężko mi jest potem wracać pod górę, bo naprawdę jestem słaba jak bibuła, dostaje ciężkiej zadyszki, a oddychanie przez usta na 20-stostopniowym mrozie powoduje oczywiście ciągły ból gardła, a to mi samopoczucia tym bardziej nie poprawia, ale nie mogłabym spokojnie brac ciepłej kąpieli z bąbelkami, gdybym wiedziała, że psiak tam "glodny i chlodny" :-) ). Tym ludziom nie mogę pomagać. Pomagałam w życiu wielu ludziom, w tym przypadku uważam, że nawet nie powinnam próbować. ...Ale psa na spacer spróbuję zabierać, a jeśli przy tej okazji dzieci sie czegos nauczą, to bardzo dobrze. :-) Matko! znowu elaborat! Znielubią mnie, jak nic! -
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
Cieszę sie, że Punia trafi do tak dobrych ludzi! :-) A co do Gremlinka, to jasne, że i tak ma szczęście. Tak mnie wzięlo na "filozofię" ;-) Gdybys nie spytała, czemu nie wiem juz, co mam napisać, to nie pisałabym tyle :-) , czyli ;-) Twoja wina ;-) :-D A ci ludzie nawet czasem go spuszczają, przynajmniej teraz w zimie pare razy biegał, ale to kropla w morzu potrzeb przecież. Ja mam plan, żeby kupic mu szelki i zabierać go na spacery z moja Tami, one sie lubią. Tylko, że ja nie zawsze mam siłę na jakikolwiek dodatkowy wysiłek, taki los aktualnie. Ten numer może przejść, bo ich mlodszy syn jest zachwycony Tami i tym, że jest "taka wyszkolona", jeśli powiem, żeby wziął psa i poszedł ze mną, to powinien byc zadowolony, choc to trudno przewidzieć, bo ze względu na alkoholizm obojga rodziców te dzieci nie sa calkiem zdrowe. W każdym razie Gremlinek nie ma luksusów w swoim życiu, ale jego sytuacja nie jest tragiczna. ...A opowieść zaczęła sie od tego, że Gremlinek jest fizycznie dość podobny do Puni... :-) -
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ja tak ogolnie... że pies na łańcuchu, że takie maleństwo, że głodna, spragniona... Psinka jest dośc podobna do pieska, ktorego "mam" tu, pareset matrów od mojego domu, oczywiście uwiazany na łańcuchu. Rodzinka pijacka, więc wszystko jasne. I tak nie jest najgorzej, karmia go, byle czym, ale jednak dostaje jedzenie, do budy wlożyli mu troche slomy, choć oczywiście za malo itd itp... Ja dokarmiam go, teraz w te mrozy nosze mu codziennie wieczorem cos ciepłego, wlożyłam mu do budy kilka starych ciepłych swetrów, zrobiłam zaslonkę na wejściu. A to taki maluch, może 6-7 kg, spragniony kontaktu, zabawy. Ech... No, zreszta wiecie... Ci ludzie mieli wczesniej dwa psiaki, kiedy odeszły, facet powiedział, że nie chce więcej psa, bo on nie ma go czym karmić. I to prawda. Mozna powiedzieć, że całkiem rozsadna postawa, choć oczywiście nie ma czym karmić, bo wszystko przepija, ale to inny temat. Niestety ich syn przyniósł szczeniaka z sąsiedniej wsi i maja psa. Najpierw biegał przynajmniej luzem, więc cieszyłam sie, że tym razem psiak nie będzie cierpiał na łancuchu, ale niedługo potem wylądował jednak na łańcuchu. Dużo napisałam. Teraz wiecie, dlaczego juz nie mam słów, jak my wszyscy zresztą. Czasem sie łapie "doła", potem znów wraca do pionu. A ja tego psiaczka nazywam Gremlin, bo tak troszke wygląda, jak te stworki, gdy odchyli do tyłu uszka :-) -
Chcialam tez jeszcze podziękować Porta Nigra, bo to ona przekierowała państwa do Milki ! :-)
-
Bardzo sie cieszę! I z tego, że to jednak Jelenia G. też :-) może moja Tami wreszcie bedzie miała z kim naprawde pobiegać czasem :-) Czulam, że to sie dobrze skończy, skoro mlodzi aktywni szukali aktywnego psa :-)
-
Mini sunia zabrana z łańcucha ma wreszcie SUPER DOM! dzięki mestudio!
beta ata replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ja juz nie wiem, co napisać. -
Litości! :roll::nerwy:
-
:lol::lol::lol: Ciuchcia jest super!! :-D ;-) Fakt, wpakowałam sie po uszy! Kurczę, jak by tu sie teraz wykręcić... Hm, może tak. .. Yyy, imię w koncu nie jest wcale takie ważne, ważne, że pies szczęśliwy i kochany... Sama mieszkam teraz na wsi... A w ogóle, to moja mała sunia ma na imie Tami, więc całkiem prosto... :cool3:
-
Same brzydkie slowa cisną sie na język! Skurczybyki doskonale wiedzieli, co robia i że robia źle, ale i tak to robili!
-
[quote name='docha']beta, nie podoba mi się, za twardo, słabo dla ucha :cool3: dlaczego nie chcecie tak prosto jak Psotka i Pchełka ?[/QUOTE] :-D Zabawna dyskusja :-) Obyśmy tylko takie problemy na dogo mieli ;-) No, ale imiona - rzecz ważna, więc... No, bo Psotka i Pchełka to takie imiona... "chłopskie", suczka na wsi nazywa sie Perełka, Pchełka, Psotka, Żabka, Tośka, Dośka... Jakoś tak...malo wykwintnie :-) A to sa śliczne, subtelne sunieczki i powinny miec pasujące imiona :-) :-D Wydaje mi sie, że w tej sprawie są trzy główne "szkoły". Jedna to ci, którzy lubia nadawać imiona "proste", właśnie takie jak np. Pchełka. Druga to ci, którzy lubią nadawać imiona fantazyjne, bardziej wyszukane, samodzielnie wymyslone itp. Trzecia to ci, którzy lubia nadawać imiona ludzkie, np. Zuzia, Wojtuś... Ja jestem w grupie drugiej, ale to ma swoje uzasadnienie...że tak powiem ...zawodowe... Zaznaczam, że szanuję opinie innych grup i mam świadomośc, że dla psa to nie ma najmniejszego znaczenia (tylko dla nas ;-) ) :-D Dodam jeszcze tylko, że imię psa powinno tak brzmieć, aby pies je dobrze słyszał i rozpoznawał, dla tego najlepsze są imiona krótkie, jedno- lub dwusylabowe. Dobrze sprawdza sie powtórzenie sylaby np. Fifi, Toto, Bebe.. Takie brzmienie jest słyszalne dobrze dla psiego ucha. Trzy sylaby to juz raczej za dużo dla psa, pies sie jakos przyzwyczai, ale im krócej, tym lepiej. "Trudne" słowa raczej nie sa dobre, bo pies nie będzie ich łatwo rozpoznawał. Noi nie jest dobrze, jesli dwa psy maja podobne imiona, bo nie będą ich zwyczajnie rozróżniać (więc Psotka i Pchełka to chyba brzmi zbyt podobnie dla psów...?) Inna sprawa, że jeśli psy są w domu conajmniej dwa, to obojętne którego zawołasz i tak lecą wszystkie :-D :-D , bo przecież nic nie może ich ominąć ;-)
-
[quote name='Marta_Ares']7kg w L-kach :) [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/Zima%202011/DSC00685.jpg[/IMG] [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/Zima%202011/DSC00701.jpg[/IMG] [IMG]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/Zima%202011/DSC00705.jpg[/IMG] w M-ki by nie wszedł bo są do 50, a on ma ok 52[/QUOTE] Jaki cudny ten tricolor Twój ! Mieszaniec sheltie, prawda?
-
Trafiłam tu :-) Nie chce sie tu zbytnio mądrzyć, bo dopiero weszłam i nie znam historii, ale po tym jak przeczytałam, że Sam nie chciał wyjść z garażu, to mi sie pomyślało, że może przydałyby mu sie ćwiczenia tzw. oddawania przestrzeni. Chodzi o to, żeby ćwiczyć z psem stopniowo wycofywanie sie z miejsc, gdzie przebywa czlowiek, pies ma załapać, że zawsze ma sie odsuwać, wycofywać, jesli idzie czlowiek, bo przestrzeń należy do czlowieka. To jest ważne np. w domach, gdzie przychodzi na świat dziecko i pies ma sie nauczyć bezwzględnie respektować prawo dziecka do swobodnego przemieszczania się, zawsze ma dziecku zejść z drogi, nawet jeśli włazi na jego legowisko albo idzie do jego miski. Wazne tez w miejscach, gdzie bywa dużo gości, np. u właścicieli pensjonatów...
-
Fado w DS , Wacuś nadal czeka i pojawiła się Fela
beta ata replied to sonia1974's topic in Już w nowym domu
Zapisuje bruneta :-) -
zapisuję watek.
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
beta ata replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Zamarłam, gdy przeczytalam, cieszę sie , że juz lepiej ! :-) -
Ciągle to powtarzam, więc pewnie juz mnie maja za świra, ale - zostało naukowo udowodnione, że realizuje sie to, o czym myslimy (naprawdę NAUKOWO,SĄ POTWIERDZONE WIELOKROTNIE WYNIKI EKSPERYMENTÓW przeprowadzanych w poważnych instytutach ), więc trzeba myśleć pozytywnie i wyobrażać sobie taką sytuację, jaka chcemy mieć. To działa, potwierdzam i są dowody, tu na dogo też. Ty, martuuch, tez jestes dla mnie takim dowodem, wygenerowałam Cie myślowo dla biszkopcików, wiem to. :-) Myślę, że wygenerujemy tez udany związek z Kają :-)
-
Po pierwsze nie wiemy, czy oni są z Jeleniej Góry, do Zielonej na spacer z sunia nie bedę jeździc ;-) :-) a po drugie nie przesadzajmy z tymi moimi umiejetnościami :-D ale oczywiście, jesli będzie okazja, to zrobie , co moge :-)
-
Suczka zakopana żywcem za tęczowym mostem
beta ata replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='WILCZUREK']Tak? Poinformuj mnie - zweryfikuję to razem z policja i przede wszystkim z biurem Pana R. - dostaniesz 250tyś zł minus należny skarbowi RP podatek. Możesz ta nagrodę przeznaczyć na cierpiace Psy.... Wiesz ile Psów z Dogo mozesz uratować? Piszesz tak by zaistnieć jako "Jasse blond" - czy żeby pomóc? Udowodnij !!! No i? Nie ukrywaj skurwysyna.... Proszę wiadomość na PW Co to znaczy ".... no ale cóż..." ? Chcesz z jakichś powodów chronić tego potwora? Określ się beta ata!!!! WILCZUREK , czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Czy ty rozumiesz, że ja o tobie pisałam? Oj, ty naprawdę masz kłopoty... (A gdybym domyślała sie, kto zakopał sunię, to bez twojej nagrody juz dawno bym go dorwała. Pieniądze sama umiem zarabiać, gdy jestem zdrowa.) -
Ja to doskonale rozumiem, naprawdę. Jeszcze parę lat temu codziennie przebiegałam 10 km (tak, nie pomylka codziennie 10) bez wzgledu na pogodę, z tym, że w duzy mróż to juz nie, bo po prostu wciagane powietrze zbyt wychladza drogi oddechowe, a poza tym zawsze. Mam od roku sunie, ktora też jest bardzo aktywna, a ja niestety jestem ostatnio w bardzo kiepskiej formie, więc musze jej zapewnic ruch inaczej niz tylko przez np. chodzenie z nia (no bo biegac w tej chwili to w ogole nie jestem w stanie), ale sa sposoby. Na podwórku (podwórkiem nazywamy ogrodzoną ok. 20-stoarowa część naszej 1,5-hektarowej posesji :-) ) stawiam sobie mały stołeczek, siadam i w tek pozycji rzcam małej piłke, a ona przynosi :-) Jej jest absolutnie obojetne, w jakiej ja pozycji rzucam, byle ktoś jej rzucał :-) Oczywiście na stojąco i aktywnie tez sie z nią bawię, ale nie daje rady zbyt długo, więc radzę sobie w taki sposób, żeby mała poszalała za piłeczką lub kółkiem, co po prostu kocha :-) Mówie o tym, bo chce zobrazować, że niekoniecznie zawsze trzeba biegac z psem po lesie w największy mróz, żeby zapewnic mu dawkę ruchu, Nie chodzi mi o to, żeby zachecac kandydatów na dom MIlki do siadania na stołeczku :-D , ale o to, że zapewnienie psu aktywności niejedno ma imię. Wystarczy na spacer zabrać ulubiona zabawkę i poszaleć nią z psem, a już bedzie to więcej rzuchu dla niego niz tylko samo bieganie. Jeszcze inna sprawa, że Milka jest jeszcze dzieckiem. Moją sunię adoptowaliśmy dokładnie w takim wieku, w jakim teraz jest Milka. Gdy już okrzepła w naszym domu, energia ropierała ją tak bardzo, że bawiłam się z nia piłką na podwórku po jakieś 10 razy dziennie, teraz , po roku, nadal jest bardzo aktywnym psem i ma małe ADHD, ale jednak jest różnica, aż tak bardzo często nie bawi sie. Milka też przecież dorośnie i za parę miesięcy nie bądzie az tak aktywna. Jeszcze jedno, to fakt, że MIlka ostatnio była "zamknieta" w mieszkaniu i teraz nie może sie nacieszyć, że ma teren do wolnego biegania. Z moja bylo tak samo, była w przytulisku, w kojcu, i mogła wyjść tylko na mały wybieg. U nas doznała szoku pozytywnego, że ma tyle wolności :-) Teraz juz przywykła, wie, kiedy jest spacer, kiedy wycieczka, kiedy zabawa... Piszę tyle, bo przypadek Milki jest mi bardzo bliski, moja sunia przypomina ja pod względem charakteru i potrzeb. Zreszta dlatego napisałam, że jeśli ci ludzie są z Jeleniej, to bardzo chętnie spotykałabym sie z nimi na spacery z psami, bo moja suńcia uwielbia zabawę z aktywnymi psami :-) Wiem, że dużo słów, ale chciałabym, żeby Milka trafiła szybko do dobrego domu.
-
W dziale "Przygarne psa" ktos szuka szczeniaka, który bedzie dużym psem. Nie wiem, jaki to dom, ale widziałam, więc informuje :-)