Jump to content
Dogomania

delfy2000

Members
  • Posts

    1224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by delfy2000

  1. Dogo - niektórzy naprawdę nie mają pojęcia... na przykład po moim wpisie na FB, ze Bubuś już na wolności dostałam zapytanie co mam na myśli, czy to znaczy, że ma dom z ogrodem? Już pomijając fakt, że akurat wolność nie kojarzy mi się z posiadaniem takich rzeczy (wręcz przeciwnie, a ci którzy mają domy coś o tym wiedzą ;-) ), to co to za pytanie??? Chłop wyszedł z "pierdla" psiego, i radość zatacza kregi międzynarodowe, a tu tacy malkontenci... no ale tych nigdzie nie brakuje, niestety.... Wracając do Bubusia - wierzę, zę ten pies przeżył schron przez zdolność adaptacji... więc teraz powinno juz być z górki ;-) Bubuś - trzymam kciuki i ściskam łapeczki...
  2. [quote name='kitek152']gdyby tylko Lisek wiedział jak wiele osób go uwielbia i stoi za nim murem... byłoby mu łatwiej... u nas w domku nikt nie przejdzie koło niego obojętnie. mam nadzieje że jego puszysty ogonek będzie w ciągłym ruchu :) widziałam go już podczas akcji "zabawa z piłeczką":lol:no nic,potrzebujemy czasu. w miarę możliwośi będe was jak najczęściej informować o jego postępach i poczynaniach :) już za parę godzin zechce zostać już na zawsze w moim domu :loveu: tak bardzo się cieszę...[/QUOTE] Będziemy sie dopominać o nowości w życiu Liska... a mamy na to swoje sposoby (prawda Marra?)... Kitek, pisz kochana jak najczęściej...będziemy czekać...bo my jesteśmy zwierzolubne ;-) Trzymam kciuki,a dzisiaj szczególnie - bo pierwsze dni mogą być trochę trudne...
  3. Ło matko - Jurmar to super... ale niech się dziewczyny wypowiedzą... niech już wreszcie ten staruszek jedzie na wolność...
  4. [quote name='kazik132']Dziewczyny!Wena mnie opuściła:( Skleciłam tekst, ale wydaje mi się, że jest za długi. Skracajcie, wyrzucajcie, co niepotrzebne i dodawajcie, czego zabrakło!:) FALBANEK…HISTORIA NIEDOKOŃCZONA.... Był dzieckiem, kiedy w 2002 roku trafił do schroniska ze swoją Mamusią, Rzepką. Łatwiej było żyć, kiedy miał się do kogo przytulić. Niestety Falbankowi od urodzenia los nie chciał sprzyjać. Mamusia umarła na nosówkę i tylko cud uratował psiaka przed tą straszną chorobą. Trzeba było żyć dalej, ale jak żyć w zimnych boksach, bez ukochanej Mamusi? Na drodze Falbanka pojawił się jednak cień szczęścia-sunia, Schiza. Nareszcie nadeszła oczekiwana zmiana! Stali się oboje parą nierozłącznych przyjaciół. I już nie było zimno i źle. Znowu można było jakoś żyć i do kogo się przytulić. Szczęścia nie było dosyć, bo pewnego dnia pojawił się Człowiek, który chciał dać parze przyjaciół nowe życie. I na tym historia mogłaby się skończyć, ale szczęście trwało krótko. Nowy pan nie chciał zwierząt do kochania i tulenia, ale do służby. Miały pilnować firmy i tę służbę wykonywały najlepiej jak potrafiły. Jednak z braku kontaktu z człowiekiem, stawały się coraz bardziej dzikie. Człowiekowi szybko się znudziły i zaczęły Go denerwować, bo potrafiły nawet uciekać i nie spełniały oczekiwań. Pod pretekstem przeniesienia firmy zostawił psiaki na pastwę losu. Sunia uciekła, a Falbanek? Falbanek wiernie służył swojemu nieobecnemu Panu, w nadziei, że On wróci. Falbanek ciągle pilnował firmy, której dawno nie było. Ktoś doniósł o tym do schroniska i Falbanek zawiedziony, smutny i rozgoryczony, wrócił tam w 2006 roku. Teraz Falbanek nie chce już nic od nikogo. Chce się schować, uciec, zniknąć i zapomnieć. Siedzi w boksie zrezygnowany, obojętny na wszystko, bo niczego już od życia nie oczekuje. Tylko, gdy głęboko zajrzysz w cudne oczy Falbanka, zobaczysz na ich dnie ukrytą nadzieję. Ale nikt nie chce zajrzec w te oczy. Setki ludzi w schronisku szukające psiaka dla siebie...ale nigdy nikt nie zainteresował się tym biednym stworzeniem. Nie warto mieć nadziei? Pewnie dużo czasu już Falbankowi nie zostało, bo liczy sobie około 10 lat. Ciągle trwa w zawieszeniu. I tylko te oczy zdradzają, że piesek jednak w głębi serca liczy na cud. Czy zasługuje na zainteresowanie? Czy jest ktoś, kto zechce pomóc odmienić los oszukanego przez życie psiaka i spełnić nadzieje, jakie trawią jego wnętrze? Aby można było pomóc zwierzęciu, musimy najpierw umieścić go w hotelu, który będzie z nim pracował i socjalizował. Psiak musi na nowo uwierzyć człowiekowi. Bez funduszy jednak nie mamy szans na jakąkolwiek pomoc. Błagamy o najmniejszy grosik, który pozwoli dopisać szczęśliwą już tylko historię Falbanka. [/QUOTE] Kazik - Ty kokietko... już się spłakałam, nooooooooooooo... Tekst jest wzruszający :) Zrobiłam niewielkie korekty, głównie jeżeli chodzi o czas przeszły w pierwszej części opisu...ale to tylko sugestie ;-)
  5. [quote name='Tattoi']Jest nieśmiały, robi uniki przed ręką , jak się go chce pogłaskać po głowie. No to głaszczemy od dołu. Obserwuje, co inne psy ze mną robią- to znaczy- czy podchodzą, czy się przytulają, gdzie włażą. Fotel- owszem- może być. Jak pracowałam przy stole, to sobie leżał pod nogami i przysypiał. Foczka i Miko go zaakceptowały, Ruda i Biała nie. Tzn. Ruda jest dożarta, i ciągle go goni, a Biała robi to, co matka. Ale jak Biała jest sama, bez mamuni, to tylko chodzi i go pilnuje. Więc narazie podzieliłam towarzystwo na dwie grupy i zobaczymy. Wieczorem zjadł miske suchego z resztą psów. Kombinował, podchodził kilka razy do różnych misek, zresztą reszta też kombinowała- było straszne sprawdzanie, czy wszyscy mają to samo. Ale to zawsze jest takie zamieszanie, jak ktoś nowy przychodzi do stada. Będzie dobrze:-)[/QUOTE] Bardzo obrazowe - uśmiałam się po pachy, szczególnie z tego sprawdzania misek, bo uniwersalna zasada wśród zwirzów ;-) Fajnie, że Bobuś tak szybko się uczy, ale pewnie dlatego przetrwał tyle lat w schronie...
  6. Kazik - fajnie... wiem, że napiszesz coś cudnego ;-) A teraz zobaczcie jacy niezwykli ludzie są na FB - Kasia W. po przeczytaniu na wydarzeniu Falbanka o potrzebnych behawiorystach zadała sobie trud znalezienia takiego dla naszego psiaka - tutaj cała lista przez Nią złożona (Kasiu - jeszcze raz DZIĘKI ;-) ) - może warto ja skopiowąc na pierwszą stronę, żeby była dostępna w każdej chwili: "[COLOR=sienna][I]Tutaj jest cała lista nazwisk - nie przeglądałam jej... ale na górnym pasku jest kontakt ogólny, może warto do nich napisać, to doradzą do kogo się zgłosić: [/I][/COLOR] [URL]http://behawiorysci.pl/modules.php?name=News&new_topic=2[/URL] [I][COLOR=sienna]Nie wiem nic o szkole COAPE, poza tym, że to jakiś angielski sposób, ale też mają swoich behawiorystów w całym kraju - trzeba jednak zapytać, czy te szkolenia opieraj sie na zasadach pozytywnych: [/COLOR][/I] [URL]http://www.behawioryscicoape.pl/d/szukaj[/URL] Tutaj można skonsultować się mailem (120 zeta, albo z dojazdem z Łodzi chyba albo z Warszawy) [URL]http://www.zoopsychologia.com.pl/[/URL] [I][COLOR=sienna]Tutaj też możliwość konsultacji mailem, zniżka dla psów adopcyjnych: [/COLOR][/I] [URL]http://pl-pl.facebook.com/people/Grzegorz-Firlit/1361702947[/URL] [I][COLOR=sienna]A to po prostu stara dobra Wesoła Łapka - sami zapraszają do kontaktu (mailowego) [/COLOR][/I] [URL]http://wesolalapka.pl/index.php?Itemid=100539&option=com_rsform[/URL] [I][COLOR=sienna]Tu jest kobitka właśnie z COAPE, prowadzi zajęcia na terenie Poznania i okolic: [/COLOR][/I] [URL]http://www.katalog.mampsa.pl/?p=productsMore&iProduct=809&sName=Joanna-Nosila--Behawiorysta-zwierzecy[/URL] " No sami powiedzcie, czy to nie wspaniała kobitka z tej Kasi ( i nawet Jej nie znam osobiście, tylko z FB ;-)) !!! Falbanek, gdybyś Ty wiedział co my tu wykręcamy ;-)
  7. Argat - wysłałam Co na PW ofertę z FB...
  8. Planujemy zrobić zbiorcze wydarzenie na FB dla staruszków z Konina... w jednym miejscu byłyby wszystkie bidule, do wyboru, do koloru...
  9. Aha, tak tylko pytałam, a deklaracje zawsze się przydadzą... Cały czas uaktualniam wiadomości o Bumisiu na FB - czyli to jednak działa, skoro pani zadzwoniła z ofertą pomocy w transporcie ;-) NO to dalej szturmujmy świat, dla Bumisia :)
  10. [quote name='marra']Być może to był zły pomysł, chciałam dobrze. Boję się jutra:([/QUOTE] Zadanie na dzisiejszą noc - wyobrażać sobie szczęśliwego Liska wsród nowych kochających ludzi... bawiącego się piłeczką, "tańczącego" na spacerkach, wylegującego się na poduchach w sypialni albo na kanapie, zajadającego ze smakiem jedzonko gotowane specjalnie dla niego, otoczonego miłością .... ;-) Marra- będzie dobrze, cokolwiek jutro przyniesie :) ***************************************************************** Edit: Witaj Kitek - sorry, ale przeoczyłam Twój wpis.... fajnie, że zajrzałaś... Jestem pewna, że Lisek będzie u Ciebie szczęśliwy i podaruje Tobie (co najmniej) tyle samo radości i miłości... Ja już zaczynam marzyć o jego nowym życiu w nowej rodzinie... Marta zrobiła bardzo wiele dla Chesterka, a teraz czas dać mu stały dom... Dziękuję, że weszłaś na ten wątek, bo będzie mi łatwiej przeżyć rozstanie z Lisiakiem wiedząc, że ma taki dom na jaki zasługuje ;-) Pozdrawiam bardzo serdecznie = Asik
  11. Nastepne pytanie z Fb - ile lat ma Lenka?
  12. Tak dla porównania (dołączone na FB): [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/4764/bubuwbidulu2680839.jpg[/IMG][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/9180/bubupozaschronem2552996.jpg[/IMG] Dobrej nocki Bubu - i wszystkim zakochanym w Tobie
  13. no to szukamy DT... na razie wszystkie które znam ( i które nie zdzierają skóry) są przepełnione, ale rozsyłajmy.... może coś się znajdzie...
  14. Trzy zdjęcia dodane do wydarzenia.... Kazik, nie zapomnij o wzruszającym tekście dla Falbanka...
  15. [quote name='Argat']Nie znam się na tym... może zostaw.[/QUOTE] Argat, też myślę, że może lepiej zostawić, to więcej osób zobaczy Lenkę...
  16. [quote name='zuzka']Lena zaprasza na fb [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=193688067328700[/URL][/QUOTE] Oj, to ja niepotrzebnie robiłam... mam skasować, czy zostawić jako drugie???
  17. No tak, masz oczywiście rację Primaverca... już i tak dużo zrobiliście w ciągu kilku dni - jesteście takim naszym dogowym cudzikiem...I jesteśmy Wam za to niewypowiedzianie wdzięczni ;-)
  18. Wydarzenie zrobione - zawsze można zmienić tekst jeżeli będzie więcej informacji; [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=186475641390337[/url]
  19. [quote name='marra'][SIZE=2]Jestem w domu a Lisek jest w swoim przyszłym domu. Zostawiłam go tam żeby się nieco oswoił, po 20 idę po niego. Podobno czuje się zagubiony, tupta po mieszkaniu albo siedzi pod drzwiami. Ogólnie mnie szuka. To dla mnie bardzo trudne ale wiem ze tak musi być. Mam nadzieje że sobie poradzi. Mam jeszcze komfort psychiczny ze wróci ale jutro już tak nie będzie. Wiem taka kolej rzeczy. Cieszę się że będę go miała pod nosem a i na spacerek pewnie nie raz wspólnie się wybierzemy.[/SIZE] [SIZE=2]Gosiara zobaczysz go jeszcze jutro bo dopiero wieczorem pójdzie do nowego domku.[/SIZE] [SIZE=2]Chętnie zostawiłabym o sobie ale no nie mogę :placz:[/SIZE][/QUOTE] Marra - wiem jak ciężko rozstawać się z ukochanym zwierzakiem...to popłacz sobie, może Ci trochę ulży... Lisiaczku - nie bój się, będzie dobrze ;-)...
  20. Super wiadomość - nastepny staruszek bezpieczny ;-) Przepraszam, że pytam tak wprost, ale czy ta niemiecka fundacja będzie pokrywała całe koszty pobytu w DT? Bo jeżeli tak, to może przekazać wpłaty na inne psiaki w potrzebie (dzisiaj znowu mam kilka zaproszeń na wątki psiaków w kryzysowych sytuacjach)...
  21. Argat - to troszkę mało informacji dla wydarzenia na FB... ludzie na pewno będą pytać co się stało, jak, i gdzie... poza tym potrzeba jakies konto na wpłaty... masz ten link,bo ja nie moge znaleźc wątku Leny?
  22. [quote name='Argat']No pewnie, wszystko się przyda. Dzięki! Może ktoś mógłby zrobić wydarzenie na FB?[/QUOTE] Argat - mogę zrobic wydarzenie na Fb, ale nie mam dzisiaj czasu na latanie po dogo... możesz podesłać link na którym jest info o Lenie?
  23. Primaverca - a gdybyśmy uzbierali deklaracje stałe na koszt leczenia i leków, to wzielibyście Pepino? Ja mogę zadeklarować pewną sumę (jeszcze nie jeste pwena jaką, ale na pewno w granicach 50zl) właśnie na takie koszta...Co o tym myślisz?
×
×
  • Create New...