-
Posts
1224 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by delfy2000
-
Po 4 latach w schronisku Leda znalazła swoje miejsce na ziemi!
delfy2000 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Fibi - wchodź i rozsyłaj - im więcej, tym większy punkt rażenia... -
Po 4 latach w schronisku Leda znalazła swoje miejsce na ziemi!
delfy2000 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Paula - tak jak obiecałam, podaję link do wydarzenia Ledy na FB: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=149666705094477&pending[/url] Teraz trzeba rozsyłać do jak największej ilości użytkowników na swojej liście znajomych (ja to już zrobiłam)... Gdyby były jakies sugestie to piszcie śmiało... Aha, Paula, jeżeli będzeisz na FB to mogę Cię zrobić współ adminką - będziesz mogła zmieniać wydarzenie wedle upodobań. I druga rzecz, dobrze by było wkleić linak do wydarzenia na pierwszą stronę ;-) -
Bela - ja odkąd mam swoje ukochane zwierzaki nie używam określenia zdechł (chociaż tak jak pisłam, byłam tego uczona od małego, i większość rodziny się ze mnie śmieje), ale przecież nikt tutaj nie zabrania ani nie gani mówienia, że psiak umarł... Natomiast uważam, że narzucanie innym osobom swojego punktu widzenia jest nie w porządku, i właśnie jest objawem braku szacunku dla wolności używania takiego słowa przez innych ludzi, nawet jeżeli nam się to nie podoba...
-
Kinia- nia ma za co...Moje sumienie nie pozwala mi na nabranie wody w usta :-). Ja widzę tu dwie sprawy: jedna to dom DT, a druga Twoje zaangażowanie i pomoc Sabie. Co do drugiej, już się wypowiedziałam, i nie będę przelewać z pustego w próżne... Jeżeli chodzi o DT, to też już pisałam, że nie miałam pozytywnej opinii o jego działalności, ale dopuszczam również możliwość, że wszystkiego nie wiem (tak jak pozostałe osoby tutaj)... Natomiast podoba mi się sugestia Kazika, żeby opisać odejście Saby... oczywiście jeżeli będziesz ( albo gdy już będziesz) w stanie to zrobić... ja wciąż popłakuję jak o Niej pomyślę... Ale chociaż według mnie DT nie był na poziomie jakiego oczekiwałabym dla moich psów, to z wielką nadzieją myślę, że może w obliczu śmierci Saby ci ludzie stanęli na wysokości zadania... Dlatego opsanie ostatnich chwil naszego psiaka pomogłoby mnie, a może i innym, zamknąć sprawę Saby, przynajmniej w związku z rolą DT w Jej życiu. Jak myślisz Kinia? W moim sercu Saba pozostanie NA ZAWSZE...
-
Z ostatnich kilku wpisów wygląda jednak na to, że Kinia jest totalnie atakowana przez większość na tym wątku. Tak jak pisałam, nie podzielam Jej zdania na temat DT, ale nie można Kini zaraz oskarżać o najgorsze motywacje i działania... Dlatego się nie dziwię,że tak zareagowała. Jeszcze raz przeczytałam wpisy na ostanich dwóch stronach i jednak się nie myliłam - i również pytam, gdzie byli ci wszyscy rzucający kamienie, gdy trzeba było znaleźć inny dom jak najbliżej Sławna ( ze względu na stan Saby)? Po raz drugi proszę o rozdzielenie emocji i sprawiedliwości wobec dziwczyny, która zrobiła (oczywiście nie sama, ale na Niej spoczywała główna odpowiedzilność) tyle ile mogła dla Saby. PS 1. Prawie całe życie mówiłam, że zwierzęta zdychają, bo tak mnie nauczono... więc jeżeli uważacie, że i mnie na nich nie zależy to proszę bardzo. Ci, którzy wiedzą co robię dla zwierzaków na pewno się serdecznie uśmieją... i może będzie to jedyny weselszy element na tym wątku... PS 2. Jeżeli były niejasności i wątpliwości na taką skalę jaką teraz się opisuje, to dlaczego nikt wtedy nie reagował, przecież nikt nie był zmuszany do słania deklaracji?
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
delfy2000 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[quote name='Angel']tak oczywiście wszystko będe konsultowała z osobami na wątku a wpłaty będe robiła ja. Umawiamy sie na końcu czy początku każdego miesiaca ? uciakam paa ; ** jutro ide wykupic sunie. Ale wyslij mi pw z danymi wrazie co.. tzn imie nazwisko i i mijsce pobytu suniek.. jakby nie chcieli mi tego załatwic ze wzgledu na wiek..[/QUOTE] Angel - jutro będę myślami z Tobą, jeszcze bardziej niż zwykle... Płakać czasami jest lepiej, niż tłumić w sobie emocje... Będzie dobrze ;-) -
No ale teraz to już chyba trochę za ostro, co? Kinia bardzo się starała pomóc Sabie, więc należy się Jej szacunek za to co zrobiła. I przy tym będę obstawać! Znam wiele osób, które mówią, ze zwierzaki zdychają, a pomagaja im jak tylko mogą, więc to niekoniecznie jest wymiernikiem nastawienia człowieka do zwierzaka. Jeszcze raz apeluję o szacunek dla Kini i tego co zrobiła (albo próbowała zrobic dla Saby), i chociaż nie zgadzam się z Jej opinią na temat DT, to jednak potrafię oddzielić te dwie rzeczy, czego wszystkim zainteresowanym również życzę... Słuchajcie, jesteśmy wszyscy bardzo zasmuceni, przygnębieni, i zestresownai śmiercią Saby, i te emocje często nie są najlepszym doradcą w doborze słów...Więc może spróbujmy poczekać na wyciszenie emocji, szczególnie jeżeli nie potrafimy oddać człowiekowi, takiemu jak Kinia, tego co Mu się należy... Chyba nie chodzi nam o kłótnie, albo szukanie kozła ofiarnego? Ale może się mylę...
-
Nawet nie chcę pytać jak spłacacie taki dług... niestety takich pieniędzy nie posiadam, i chyba nigdy nie posiadałam... Ale zadałam pytanie na temat aniołow bazarkowych (na wątku bazarku) ;-)
-
Po 8latach straciła dom! Teraz ma najcudowniejszy DS!
delfy2000 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Szakirko - ślicznotko, czas już wsatawać ;-) -
... super ;-)
-
Aaaaaaaaaaa... o tym też nie pomyślałam...ale chyba Kinia widziała Sabę jakiś czas temu (2 tygodnie?)...chociaż ciekawe, że tak na koniec miesiąca odeszła, ale to może być naprawdę czysty przypadek.... Dlatego uważam, że chyba trzeba to zostawić, bo i tak nie dojdziemy całej prawdy, a możemy skrzywdzić niewinnych ludzi posądzeniami. Jednak na podstwaie tego co wyczytałam o opiekunach na tym wątku, na pewno będę/byłabym przeciwna umieszczaniu innych psów w tym DT, oczywiście, jeżeli będę wiedziła o takich planach...
-
Naprawdę myślicie, że to możliwe? Ja chyba jestem z innej planety,bo po tych drgawkach Saby i dokarmianiem strzykawką ciągle się bałam najgorszego. Tym bardziej, że tak naprawdę nie miała odpowiedniej i regularnej opieki lekarskiej. Dlatego jestem zaszokowana, ze to już, ale nie aż tak zdziwiona... Miałam uczucie, że to nadchodzi.... Myślę, że dom sie nie sprawdził w 100%, ale takie podejrzenia mnie przerażają. I co nam da sekcja zwłok, szczególnie, że Kinia jakoś opiekunów ostatnio broniła... I co wtedy, nawet gdyby?
-
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
delfy2000 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='tula']ok:) dzisiaj zrobię przelew na konto z pierwszego postu jak rozumiem? Delfy nareszcie wiem jaki masz nick, wiesz o co chodzi;)[/QUOTE] ano to ja Aśka we własnej osobie... ale mnie wyczułaś Tula ;-) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
delfy2000 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Tula - przelałam kasę prze Paypal ;-) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
delfy2000 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dogo07']Bardzo dziękuję wszystkim którzy pomagają w każdy możliwy sposób, również dobrym ciepłym pełnym otuchy słowem :) :) :).[/QUOTE] Dogo - chyba nie masz wątpliwości, że jestem z Tobą, z pomagającymi, i z Bubusiem? Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli ;-) -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
delfy2000 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za wszystko - ciachanie, transporty, wyjazdy, pobożne życzenia, i spanie. Angel - chyba jednak powinnaś jechać -one są Twoje i nawet płacz tego nie zmieni. Ja podtrzymuję swoją ofertę ;-) Danka - no pewnie, że mam imię - Aśka (miło poznać, ahhaha) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
delfy2000 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy']ostatni raz sie wtrącam / dzięki moni za podesłanie wątku bo juz go wywaliłma z pamieci:) co sie stało z DT u mestudio[/QUOTE] Chyba taka była propozycja? [quote name='Dogo07'][B]Propozycja:[/B] teraz zabieramy psiaka na dt z propozycji danki4u1, to jest płatne dt, a za miesiąc czy dwa, jak będzie miejsce, to psiak mógłby jechać do mestudio. Potrzebne teraz pieniążki, deklaracje, transport i wszelka pomoc !!![/QUOTE] [quote name='kora78']no i super. na 1-2 mce sie na pewno kase uzbiera. prosimy o bazarki na pokrycie kosztow dt i transportu dla bobusia :) nie musza byc stale wplaty, lepiej jednorazowe, a wieksze :D[/QUOTE] Albo ja już nic nie kumam, albo tu się dzieja rzeczy, w które nie mam zamiaru się angażować...Napiszcie prosze o co w tym wszystkim chodzi, bo jeżeli mam marnować czas na "polskie piekiełko", to znajdę inne wątki bez takich dodatków. Jest tyle psów w potrzebie! -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
delfy2000 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
[quote name='margaret']z mojej wiedzy - transport pod koniec tygodnia z psem Pele, który wraz z Ajulą i jej TZtem i naszymi pannami pojadą, na co zostanie zaklepane odpowiedniej wielkości auto, które to podjedzie pod same Obornickie schronisko, a potem po rzewnym pożegnaniu z Angel, 3 psiaki wraz ekipą zmierzą do Częstochowy do domu Ulki. za tę przyjemność opłacimy 60 zł, nie wiem tylko ile wykupnego dla schronu. Dokładny dzień wyjazdu zależy od kastracji psa Pele, którego Ajula nadzoruje. o tyle wiem ostatnio z 59 tematów w suskrypcji zjechałam do 35, jestem z siebie dumna bo każdy wątek było mi szkoda wykasować:)[/QUOTE] Też podziwiam czystkę, Maragaret, bo chociaż niedługo tu jestem , to już mam cała skrzynkę wiadomości ;-) Ale ja jeszcze chciałam zapytać Angel, czy jeżeli transport będzie pod koniec tygodnia, np. w Piątek, to czy mogłabyś się zerwać ze szkoły (oczywiście z pozwoleniem Rodziców) i pojechać z dwupakiem do Częstochowy? Wiem, że transport nie przewiduje powrotu do miejsca zamieszkania Angel, ale ja chętnie pokryję różnicę w kosztach dowiezienia Jej szczęśliwie do domu.... niech jedzie dziewczyna, ze swoimi ukochanymi psiakami... co o tym myślicie? ZASŁUGUJE NA TO NASZA MAŁOLATA ;-) -
Ocalony BUBU już SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU :). DZIĘKUJEMY.
delfy2000 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kazik132']Jestem za! Tu tekst, który ledwo udało mi się wydusić. Pewnie jest za długi, ale skracajcie, wyrzucajcie, dokładajcie jeśli potrzeba. Będę wdzięczna, bo naparwdę nie mam pojęcia bladego jak to się robi: OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA-BUBU Jak to się stało? Nikt nie wie, nikt nie pamięta. Był 2004 rok. Miał zaledwie półtora roku, kiedy został porzucony i odepchnięty przez człowieka. Domem dla psiego jeszcze dziecka, stał się schron. Na początku jeszcze jakoś sobie radził, bo miał nadzieję, że przyjdzie po niego Ktoś, że da mu szczęście. Nadzieja pozwalała jakoś żyć, wiara w cud dodawała sił. Kolejny rok,.i kolejny, i jeszcze następny… Cud nadchodził, ale na Bubu nie zwracał uwagi[FONT=Wingdings].[/FONT] Cud omijał Bubu szerokim łukiem. Z każdym dniem nadzieja psa nikła. Bo jak długo można wierzyć?Jak długo można czekać? Pies zaczął się poddawać. Pewnego dnia 2009 roku został dotkliwie pogryziony, przez towarzyszy niedoli. Tak to już niestety w schronie jest. Słaby, wycofany pies nie ma szans. Bubu zaszył się w budzie, bo po co się narażać? Lepiej zniknąć. Teraz już nawet nie chce podchodzić do siatki. Nie chce dać się głaskać. Boi się, że koledzy zobaczą i może znowu za karę wbiją w jego biedne smutne ciałko swoje ostre kły. Bubu woli nie ryzykować. Od 7 lat niczyj..od 7 lat samotny[FONT=Wingdings].[/FONT] Najpiękniejsze lata swojego życia spędził za kratami. Już nie psie dziecko. Już dorosły, łagodny i zgodny pies. Gotowy od dawna do adopcji pies, o którym wszyscy zapomnieli. Pies w którym wciąż tli się płomyk nadziei na cud. Nie pozwólmy, aby w sercu psiny zgasł ten płomyk! Jemu tak niewiele potrzeba. Jeśli masz możliwość, jeśli poruszyła Cię historia Bubu, i chciałbyś poprawić dolę tej kupki nieszczęścia, zobacz, przeczytaj jak można pomóc: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/202568-Ocali%C4%87-Bobusia-od-zapomnienia.-Jest-szansa-na-dt-brak-114-z%C5%82-deklaracji-"]http://www.dogomania.pl/threads/202568-Ocali%C4%87-Bobusia-od-zapomnienia.-Jest-szansa-na-dt-brak-114-z%C5%82-deklaracji-[/URL]!!![/QUOTE] Kazik - miałam przeczucie... lalala, a nie mówiłam? Też tak chcę pisać!!!;-) [quote name='anita_happy']tak My jesteśmy po za schronem - BUBU jest w schronie od 2004 delfy2000 - uwierz - SCHRON jest po naszej stronie jakby nie był to by na DT nie wydawał psów takim , np. jak ja - hurtowikom... na PALUCHU to jest dopiero WSPOLPRACA!!!prawda... JA mam WZOROWY kontakt ze schroniskiem via fon, email, sms, mms jak sie pojawiaja psy, które potrzebują na CITO pomocy - mam telefon i zdjecia na email/mms! jak mam swoje psy w schronie to o każdej porze dnia i nocy mogę liczyć na pomoc Trzbea psa wydać - bo transport do ds przyjechał/przyjechali ludzie po psa - PO godzinach pracy...wieczorem - ZAWSZE KASIA jest i wydaje psy Jesli trzeba psa podrzucić na dworzec PKP - zawsze jest pomoc Jak sie chce to sie schron po swojej stronie Ma - ale schron musi wiedziec, ze ktoś taki potrzebuje pomocy w uzyskiwaniu info o psie teraz przykład na goraco: przyjechałm i zrobiłma foty wychudzonej nibyONCE - bo miała piekne oczy... na fb zakochała sie w niej osoba i ją chce adoptowac sunia natychmiast po kwarantannie - na steryle teraz bedzie przeleczona i na DS wypada cały ten czas jest juz zarezerwowana inny przykład [B]DEMONA[/B] astka co wazy + 68 kg zaproponowałam, ze będę jej organizowac karmę dla grubasów /aby tylko jadła to co jej dostarcze/ suka schudła juz 2 kg ma zapas karmy na 6 mc jest karmiona swoją karmą, a ja dostaje fotki jak Demonka chudnie[/QUOTE] Anita - wybacz, ale trochę się podtopiłam w zalewie słów z Twojego wpisu. Czyli co? Tak jak na poprzedniej stronie sugerujesz, po prostu, nawiązanie dobrego kontaktu ze schronem w Radomiu, tak? I poinformowanie pani Kasi, która jest dobrym duchem i łącznikiem pomiędzy stronami, o zamiarach, tak? I współpracę z dobrymi ludźmi, tak? I wyciąganie bidul ze schronu, w tym Bobusia,tak? To ja jestem całkowicie z Tobą, i nie myślę, że jestem odosobniona. TYlko ciągle nie rozumiem (może dlatego, że jestem tu od niedawna) rozmiaru problemu. Sprawdziłam na pierwszej stronie- wątek zakładała Dogo. Czyli to Ona jest odpowiedzialna za decyzje tutaj podejmowane? A jeżeli nie Ona, to kto? Kto jest odpowiedzialny za wolność Bobusia (teraz to już brzmi trochę patetycznie, ale chyba prawda)? I dlaczego się tak wszyscy nagle zdenerwowali? Chyba wszystko było na dobrej drodze, a teraz nie wiadomo (przynajmniej dla mnie) co jest grane. Czy ktoś może to (ale nie na całej stronie, tylko w kilku rzeczowych zdaniach) to wytłumaczyć?