-
Posts
1224 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by delfy2000
-
Odyseja Oczki dobiegła do końca:):)Jest w swoim domku:):):)
delfy2000 replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś mógłby napisać jakieś aktualności o Oczce na FB? Niekórzy są ciekawi co się z nią dzieje, a ja nie ogarniam wszystkich wydarzeń i wątków ;-) Zuzka - dodaję Cię jako admina na wydarznie Oczki...będziesz mogła zmieniać co trzeba.... -
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
delfy2000 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny - potrzebuję na gwałt Paypal od kogoś zaufanego, kto przeleje kasę na konto Primaverci --- ŻADEN sklep netowy nie pozawala mi złożyć zamówienia dla Niej, bo nie mieszkam w PL, a Animalia nie ma Hexodermu.... Cholipicia, wszystko jest skomplikowane w tym kraju... -
Zmarnowany Łajtus - zaginal bez sladu
delfy2000 replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
podnoszę .... -
Lena została w DT, pilnie szukamy domu stałego
delfy2000 replied to Argat's topic in Już w nowym domu
Czy Lenka jest już u Meggi? Bo tak mi ktoś napisał na FB... -
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
delfy2000 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pepinku - wsadziłam cię na zaginął dom na FB... niech znajdzie się TEN domek dla ciebie ... -
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
delfy2000 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Asiek - ja też dziękuję... każdy nasz grosz jest na wagę złota dla tych cudownych ludzi... i dla Priamka... naszego podstarzałego maleństwa ;-) -
[quote name='danka4u1']Na temat [B]psiaków[/B] wiadomo niewiele, tyle co jest na wątku[B].[/B] Wytłuściłam Twój post, zeby jutro wypowiedziała się któraś z osób, mająca bezpośredni kontakt z psiakami. [COLOR=red][B]Myślę, ze trzeba zmienić tytuł wątku.[/B][/COLOR][/QUOTE] Danka - Ty wiesz, że ja Twojej prośbie nie odmówię... Rudzik i Smutek - awwwwww... jakie to smutne, no, ale od czegoś trzeba zacząć... dwa staruszki... czekam na konkrety, bo już teraz chociaż imiona mają ;-)
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
delfy2000 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Buziaki moje kochane cudaki :) -
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
delfy2000 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='primaverca']Kochani dziękujemy z całego serduszka konkretnie jakie antybiotyki lub ewentualnie uda się bez nich będę wiedziała za jakiś czas za to że Priamuś jest dopiero "nowym" mieszkańcem Pabianic wet nie chce robić mu dodatkowych stresów dlatego najpierw leczymy biegunkę - ma zastrzyki, tabletki, Lakcid na 6 dni może jutro albo od przyszłego tygodnia zacznie zażywać kąpiele - musi być kąpany co drugi dzień nawet przez miesiąc w między czasie ma mieć kontrole żeby wet zobaczył czy są jakieś efekty - jeśli będą to nie będzie antybiotyku ale jeśli kąpiele nie pomogą - będzie miał pobierane próbki wykwitów ze skóry żeby zbadać co to jest konkretnego żeby wiedzieć jakie leki zastosować ps. jak takiej cudnej mordki nie Kochać?? mam nadzieję że przyzwyczai się do spania na miękkim, bo szkoda mi go tak, że śpi na podłodze NO, ja bym go całowała tak długo, aż by uciekł na poduchy ( a propos poduch, przecież panele są ciepłe i miękkie, w porównaniu z betonem schroniskowym ;-( ) Primaverco - muszę się tutaj publicznie do czegoś przyznać...mam kocurka (wielkiego Maine Coona - 9 kg żywej wagi), który był u mnie na tymczasie z opcją adopcji... Po dwóch tygodniach coś we mnie pękło i chciałam go oddać... jakoś mnie to wszystko przerastało...Gdyby nie moja Mamunia, która po prostu wjechała mi na ambicję o dotrzymywaniu danego słowa, to nie wiadomo gdzie ten bidul by się znalazł... Po miesiącu nie mogłam bez niego żyć... i w Dzień Matki minęły właśnie trzy lata od wspólnego nieustannego szczęścia (chociaż jak to u 8 letniego kocia bywa, różne wpadki się zdarzają, a najgorsze to te na mojej kremowej wykładzinie. która niestety nie da się zwinąć, więc piorę ją regularnie i już się tym przestałam przejmować...)...Nie wyobrażam sobie jak mogłam żyć bez mojego cudaka, i myję mu doopsko jak się zabrudzi - a do długich kłaczków przyklejają się kupsztady straszliwie (oczywiście potworek płacze wtedy jak dziecko, ale już teraz pozwala się myć, bo na początku to nawet walczył ze mną, a ja się nauczyłam być delikatnie uparta, hihihihihi).... Piszę o tym, bo wiem z doświadczenia jakie ciężkie potrafią być pierwsze tygodnie...ale to mija i pozostaje czysta miłość --- mogę zaświadczyć głową ;-) Jesteśmy z Wami, szczególnie teraz.... -
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
delfy2000 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kazik132']Oj! No faktycznie! Jak tu nie kochac tej mordki?To niemożliwe! Delfy2000 to jak to zrobić?Trzeba w takim razie chyba Paypal, żeby ktoś miał, tak? Czy jak inaczej to widzisz?[/QUOTE] Na razie wysłałam zapytanie do kogos kto pisał o zniżkowej aptece netowej... zobaczymy czy jest tam ten szampon i czy akceptuja karty... w przeciwnym wypadku będzei potrzebny Paypal ;-) -
[quote name='primaverca']Tzn póki co razem się nie bawią, ale też nie boczą się :) mieszkają razem i się tolerują Fiszka częściej przychodzi i domaga się miziania, a Priamuś ma towarzystwo kotki Tekilki :) kotka gustuje w facetach i to Priama zaczepia do zabaw ;)[/QUOTE] No to już fajne parki się robią ;-)
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
delfy2000 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='primaverca']Narazie mu wybaczamy bo wiadomo że nowe tereny chociaż nie ukrywam, że uciążliwe jest wychodzenie z 15 razy na dzień + do tego co trochę latanie ze ścierką poza tym jest naprawdę cudownym psiakiem ma słodką mordkę i takie smutne oczki ale zaczyna się uśmiechać, czasami na dworku nawet truchta a nie tylko drepta :) będziemy się starali jak najlepiej tylko potrafimy żeby doprowadzić go do "normalnego" stanu a taki szampon może ktoś ma albo będzie mógł załatwić taniej? poza tym staramy się łatwo nie poddawać - co nas nie zabije to wzmocni :)[/QUOTE] Primaverco - tutuaj jeszcze raz moja konkretna oferta - za szampon zapłacę na pewno (tem 500ml) , ale gdybys jeszcze dowiedziała się jaka maść antybiotykowa będzie potrzebna, albo inne leki - i jeżeli mogłabym to wszystko zakupić przez net karta kredytową, to chętnie dołożę swój grosik ;-) -
[quote name='danka4u1']Napisałam do osoby, która może zrobić psiakom wydarzenie na FB.[/QUOTE] Danka - a miałam już się nie angażować...ehh, ale nie mogę patrzeć na te smutne oczy bez jakiejś próby pomocy... No więc tak, po pierwsze - muszą mieć jakieś imiona, ... po drugie potrzeba numr kontaktowy, a najlepiej i numer konta gdyby ktoś chciał pomóc...aha, i no i potrzeba jak najwięcej informacji dotyczących psiaków... ja niestety ze względu na przebywanie w innej strefie czasowej nie jestem w stanie odpowiadać na pytania/ przekazywać je w niektórych godzinach, więc byłoby konieczne znaleźć kogoś, kto byłby polskim kontaktem na FB... Czekam na info i zaraz wkleję na FB - chodzi wam o zginął dom, czy jeszcze dodatkowo wydarzenie dla psiaków (i razem, czy osobno - ale do tego trzeba dużo informacji, bo potem wychodzę na idiotkę, która naciąga ludzi ;-))
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
delfy2000 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kazik132']Primaverko, czytałam wiele historii adoptowanych psiaków i uwierz,że większośc z nich dokłądnie tak samo się zachowuje jak Priam u Was, chodzi mi o sikanie przede wszystkim. Z suczkami jest inaczej, ale psy mają już taki swój styl:( To minie na pewno,tylko nie wiemy kiedy:( Potrzeba cierpliwości, to na pewno. Nie wiem dokładnie jak jest z grzybicą,bo się na tym nie znam kompletnie, ale coś mi sie tez obiło o oczy, ze nie jest zaraźliwa, choc rzeczywiscie trochę trwa jej leczenie.Ale widziałam wątki psów z ogromnymi problemami skórnymi, prawie łyse, pokryte strupami, wszystko dało się wyleczyć z pięknymi skutkami. Nikt nie pisał, ze się czymś zaraził. Na tem szampon i leczenie, wierzę, ze zdobędziemy pieniądze. Tym myślę,że nie musiscie się martwić,bo na pewno nie zostawimy Was z problemem finansowym samych. Zeby tylko Wam cierpliwości wystarczyło, to jestem pewna, że damy rade razem i pokonamy trudności, których nie sposób było przewidzieć:( Nie wyobrażam sobie teraz znowu zmieniac Priamowi miejsca, jak już powoli zacząl sie nawet do was uśmiechać. To taki wycofany i biedny pies:( Pewni ogródek byłby cudownym wyjście, żeby sobie mógł biegac cały dzień luźno, to prawda. No, ale nie ma ogródka, są spacery. Naparwdę wierzę,że wszystko się unormuje. Dacie rade?[/QUOTE] Kazik - myślę bardzo podobnie do Ciebie... wygląda na to, że Priam znaczy SWOJE miejsce, a to oznacza, że chyba mu się u Was Primaverco podoba... wiem, że takie naznaczanie jest "upierdliwe" do sprzątania i psychicznie dołujące, ale to przechodzi z czasem... Tym bardziej, że nie robił takich rzeczy w schronisku - ale pewnie czuje, że jest u SIEBIE i na wszelki wypadek zaznacza.... Mam również nadzieję, że wytrzymacie ten trudny czas, bo to są przejściowe stany... Ja do oferty Kazika dorzucam moją opłatę za szampon (ten większy)... Trzymam kciuki za wytrwanie ;-) -
Chester-lisek wyrwany z łańcucha ma swój Dom!!! :)
delfy2000 replied to marra's topic in Już w nowym domu
[quote name='marra'][SIZE=2]Brak mi słów do tego małego Chytrusa, on znowu zwiał !!!! i znowu jest ze mną, słuchajcie nie ma co tu obwiniać właścicieli bo on miał szelki na sobie i sama je mocno dociskałam na nim, a on i tak się wyślizgnął !!!! na trzecim spacerze a wcześniej było wszystko ok. Zaraz idę się dowiedzieć szczegółów, już nie wiem co mam robić !!!! Oni idą w zaparte, bardzo go chcą, bardzo to przeżywają…jakieś rady ??[/SIZE][/QUOTE] Próbować aż do skutku - jeżeli ucieknie momentalnie go odprowadzić/zawieść do nowego domu (nie przetrzymywać u siebie w domu pod żadnym pozorem)... Lisek w końcu zrozumie, że tam jest jego nowy dom... -
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
delfy2000 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='primaverca']Tutaj również witamy się cieplutko :) u nas też 13 stopni i piękne słoneczko :multi: niestety narazie z Priamem nie jest tak "różowo" jak z Fiszką :-? wczorajszy dzień minął koszmarnie a noc masakrycznie :( sika wszędzie średnio co 30-40 min, na dwór wychodzi ok. 15 razy - ale to i tak nic nie daje :( są momenty, że ledwo wejdzie do domu a za chwilę na środku pokoju wypróżnia się - niestety nadal są to "luźne" kupki przez całą noc narobił tyle tego że rano jak się obudziliśmy to wyglądało to jak nowy dywan ;/ wydaje mi się, że niestety ale nie jest przystosowany do mieszkania w bloku, domu ... do schroniska trafił po tym jak przez kilka dni błąkał się po wsi - czyli najprawdopodobniej przebywał na dworze (powietrzu) dlatego pewnie drepta i co jakiś czas podchodzi do okna, drzwi, mebli, butów i "olewa" je - to tak jakby czuł się na dworze i co jakiś czas podchodził do jakiegoś drzewa czy krzaka z racji tego że dziś piękna pogoda otworzony mam balkon i nawet z chęcią na niego wyszedł - tam też trochę drepta, leżakuje i załatwia swoje potrzeby :( wizyta u weta również Priama nie ominęła no i też nie jest za ciekawie :shake: Priam dostał na miejscu 3 zastrzyki (witaminy i coś na zatrzymanie rozwolnienia) ponadto do domu dostałam 3 zastrzyki, 2 rodzaje tabletek i Lakcid w proszku <-- leki za zatrzymanie biegunki, bo może być groźna skoro utrzymuje się tyle czasu Poza tym Priam jest w fatalnym stanie --> - zanieczyszczone uszy wymagające czyszczenia przynajmniej 2 razy dziennie - zęby - które ma bardzo pościerane, pełno kamienia i nawet w kilku zębach miazga zębna na wierzchu co jest nie dopuszczalne (!) - no i najgorsza rzecz to skóra - Priam "śmierdzi" i ma strasznie zaniedbaną sierść (na skórze ma wiele zmian zapalnych, które mogą świadczyć o pasożycie np. grzybicy, sama sierść jest skołtuniona w kilku miejscach, przetłuszczona - ma łojotok) --> potrzebne są kąpiele w specjalnych szamponach 2 razy co 2 dzień, trzeba czesać go kilka razy dziennie żeby sierść doprowadzić do "normalnego" wyglądu poza tym wet powiedział że bez antybiotyku na tą skórę się nie obędzie :( żeby nie robić wszystko naraz dzisiaj wet zajął się tylko jego biegunką - która kosztowała 75 zł następne leczenia są kosztowniejsze :( no i wet powiedział że wypadałoby zbadać jego "wnętrze" np. przewód pokarmowy, wtedy byłoby wiadomo może skąd te biegunki i czy nie ma innych dolegliwości :( Ale się zmartwiłam...mam nadzieję,że te biegunki są naprawdę przejściowe i że Pluszak nie ma żadnych wewnętrznych dolegliwości... Jedno mnie zastanawia - przecież staruszek nie mieszkał na wybiegu, tylko w budynku - i nikt o takich rzeczach nie nadmieniał przed przenosinami... dla mnie to jednak wygląda na objawy stresu i zmiany jedzenia/środowiska... może dziewczyny z Konina coś na ten temat wiedzą, albo mogą się dowiedzieć od schroniska... A tak swoją drogą, to może zbierzemy jakieś pieniążki na diagnozę i lekarstwa dla Pluszaczka - na pewno każdy grosz się Primaverce przyda... -
[quote name='primaverca']witamy serdecznie :) jest to wątek Fiszki, więc napiszę co u niej :) Fiszka już w pełni się zaaklimatyzowała - mam takie wrażenie :) Przesypia całe noce i większość dnia wypróżnia się na dworku i są to "normalne" kupki na spacerkach powiedziałabym, że bryka :painting: i skacze radośnie - nie można nadążyć za nią :) dzisiaj u nas piękna słoneczna pogoda więc poszliśmy na dłuższy spacer i odwiedziliśmy weta, żeby sprawdził czy wszystko OK wet powiedział, że ma zaniedbane trochę zęby i odrobaczył ją - a tak to wszystko w porządku :multi::multi::multi:[/QUOTE] Super wiadomości - oby tak dalej Fiszunia ;-)