Na szczęście sobota jutro ;) A Bogdan oczywiście do pracy i mogę zapomnieć, że mi coś pomoże :/ No bo kiedy? Dlatego wczoraj posprzątałam już łazienkę, dziś całą kuchnie, a na jutro zostały mi ostatnie zakup (z samego rana, póki ludzi mało), przygotować jedzenie i odkurzyć/umyć podłogi ;)